kosz

Hasiok.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 10 kwi 2012, 19:30
Snejana, ja miałam okres, że jadłam po 5000 kcal, teraz mam okres, ze prawie nic nie jem.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 10 kwi 2012, 19:39
carmen1988, widzę, że mamy sporo wspólnego :)
Kurcze te okresy głodówkowe są uzalezniające... dla mnie to zawsze najlepszy antydepresant. Czego bym nie łykała zawsze czuję się najlepiej, gdy nic nie jem.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nothing_positive 10 kwi 2012, 19:44
Snejana napisał(a):Kurcze te okresy głodówkowe są uzalezniające... dla mnie to zawsze najlepszy antydepresant. Czego bym nie łykała zawsze czuję się najlepiej, gdy nic nie jem.

Najprawdziwsza prawda. Kiedy jestem np. podczas 3 dnia głodówki to czuję jakbym mogła latać. To daje powera.
We're all mad here.
Posty
39
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:50
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 10 kwi 2012, 19:49
Jak to powiedziała Kate Moss: Nothing tastes as good as skinny feels. Ale żeby nie było, że promuję anoreksję czy coś.... dzieci nie róbcie tego, to jest złe.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nothing_positive 10 kwi 2012, 19:51
A tak trochę zbaczając z tematu to...naprawdę uważacie, że media mają wpływ na nasze postrzeganie samej siebie?
Mam na myśli te wszystkie zdjęcia modelek itp.
We're all mad here.
Posty
39
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:50
Lokalizacja
Łódź

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 10 kwi 2012, 19:51
Snejana, ja jak chudnę czuje się dobrze, to jest takie poczucie, że coś dobrego zrobiłam, a że to skutek głodówki to już trudno się mówi.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 10 kwi 2012, 19:57
nothing_positive napisał(a):A tak trochę zbaczając z tematu to...naprawdę uważacie, że media mają wpływ na nasze postrzeganie samej siebie?
Mam na myśli te wszystkie zdjęcia modelek itp.



Hmm..ja ważąc 50 kg przy wzroście 166 uważałam, ze jestem gruba patrząc na zdjęcia Anji Rubik itp... to na pewno wpędza w kompleksy, można się nabawić dysmorfofobii. Ale jeżeli weźniemy na tapetę nasze "ukochane" zaburzenia odzywiania to wydaje mi się, że tu potrzeba czegoś więcej niż mediów... Nie zagłodziłam się do 38 kg tylko dlatego, ze wydawało mi się, że wszystkie modelki są ode mnie chudsze i chcialam im dorównać. Tu potrzeba czegoś jeszcze, jakiegoś większego bodźca. Jednak te zretuszowane zdjęcia jakie widzimy w gazetach czy tv wpędzają w kompeksy for sure :)

-- 10 kwi 2012, 19:00 --

carmen1988 napisał(a):Snejana, ja jak chudnę czuje się dobrze, to jest takie poczucie, że coś dobrego zrobiłam, a że to skutek głodówki to już trudno się mówi.



to własnie jest niedobre. chudnąć powinno się zdrowo, a nie dzięki głodówkom. Ale mimo że to wiem, robię zupełnie co innego. Ana w mojej głowie ma nade mną zbyt dużą kontrole.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nothing_positive 10 kwi 2012, 20:02
No właśnie o te poważniejsze już konsekwencje mi chodziło.
Mam wrażenie, że nawet gdyby modelki zaczęły wyglądać normalnie i przestano by szerzyć kult anorektycznej chudości to....nie wiele by to zmieniło. Anorektyczką czy osobą z zaburzeniem nie zostaje się od tak. Tu chodzi chyba jednak o jakieś uwarunkowania genetyczne itp. Nie każdy byłby w stanie powstrzymać się od jedzenia.
We're all mad here.
Posty
39
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:50
Lokalizacja
Łódź

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez carmen1988 10 kwi 2012, 20:04
Snejana, wiem, że chudnąć powinno się zdrowo, tyle tylko, że głodząc się chudnie się szybciej.

-- 10 kwi 2012, 19:04 --

Snejana, wiem, że chudnąć powinno się zdrowo, tyle tylko, że głodząc się chudnie się szybciej.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 10 kwi 2012, 20:13
nothing_positive, uwarunkowania genetyczne jak i środowisko, w którym się wychowujemy. To własnie te normalne zdrowe dziewczyny chcą wyglądać jak dziewczyny z plakatów itp... nie ma wtym niczego dziwnego. Czy będąc skrajnie wychudzonym mozna się komuś podobać? Uchodzić za ideał piękna? Oczywiscie, ze nie! Chodzi o kontrolowanie siebie, przyjemność czerpaną z robienia sobie krzywdy. Nie wiem jak Wy, ale ja patrząc w lustro zdawalam sobie sprawę, że wyglądam jak ofiara Oświęcimia, nie miałam tak jak na tych znanych reklamach: chuda dziewczyna patrzy w lustro i widzi grubaskę. Wiem, że jestem zbyt chuda i to nie podoba się wielu osobom, te wszystkie zapewnienia, ze jestem ładna a jak przytyję będę i ładniejsza... Ja to wiem, ale gdy w nocy przychodzą 'demony' nic nie jest w stanie mi pomóc, ludzie chyba tego nie rozumieją. Sorry, ze tak chaotycznie gadam, już się pogubiłam, co w ogóle chcialam powiedzieć :)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nothing_positive 10 kwi 2012, 20:19
Ale właśnie o to chodzi. Ja wiem, że nikomu nie będę się podobać jak dojdę do wymarzonej wagi. To trochę tak jakbym mój wewnętrzny ból chciała jakoś wyrazić. Podświadomie liczę też, że wtedy ktoś zechce się mną zaopiekować. Wiem, że to wszystko chore myślenie, ale...czuję, że tracę kontrolę nad tym.
We're all mad here.
Posty
39
Dołączył(a)
10 kwi 2012, 14:50
Lokalizacja
Łódź

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 10 kwi 2012, 20:23
ja uważam, że kult bycia chudym bardzo szkodzi. Niby "to nie wystarczy", ale pomyślcie sobie, kiedyś tego nie było, tzn. było ale nie na taką skale... Nie było pro ana, problem może nie był tak głośny, a może po prostu był mniejszy? Dlaczego dziewczyny mają niskie poczucie wartości? Bo widzą, że wszędzie jest chude i uważają że to piękne... w głowach pojawiają się schematy. Gdyby teraz zaczęli pokazywać grubsze modelki to nic by nie zmieniło, bo schematy się już utworzyły, ale tak sobie myślę, gdyby się nigdzie takich osób nie widziało, w gazetach, w telewizji to dużo, dużo mniej osób by chciało tak wyglądać i miałoby takie kompleksy...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 10 kwi 2012, 20:27
nothing_positive, czasem mam tak, że jednego dnia dociera do mnie, że powinnam nabrać parę kilo... czasem własnie pod wpływem jakiejś osoby, ktora pomimo dużych krągłości jest atrakcyjna i robi na mnie wrażenie, wtedy nie mam problemu z "powinnam przytyć idę jeść", lecz zawsze potem gdzie wpadnie jakiś wizerunek chudzielca i myśli "nie! ja chcę byc taka chuda!" i od razu wpadam w skrajne odchudzanie... i tak to się toczy.
I własnie tak jak mówisz: tracenie wagi to taka próba wyrazenie swojego bolu, sprzeciwu, chęć zwrócenia na siebie uwagi "ej, ja też tu jestem, też coś czuje i potrzebuję wsparcia" robi się wtedy rózne dziwne rzeczy, a myśli w głowie potrafią być tak zakręcone, że cieżko je ująć w słowa
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 10 kwi 2012, 20:33
wiem, że się wbijam w dyskusję, ale czuję że chce coś powiedzieć :)..

jak ja zaczynałam to właśnie najpierw nie jadłam ze stresu, potem mi się zaczęło podobać to że chudne i nie jadłam dalej, teraz widzę, że robiłam to żeby zwrócić na siebie uwagę, żeby się dowiedzieć ile dla kogo znaczę, czy jestem coś warta...
uwielbiam chudnąć. kiedy umiem utrzymać uczucie głodu czuje, że wygrywam, jestem z siebie dumna.
Kiedy wymiotuje - nienawidze siebie, ale wiem że jakbym przytyła choć trochę to będzie to dla mnie jakaś tragedia.
A teraz, kiedy przytyłam - mam w głowie tylko myśl, że jakbym schudła, byłabym szczęśliwsza...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do