Mi pomogło,witam

Hasiok.

Mi pomogło,witam

przez art77 15 kwi 2012, 09:40
Witajcie
Poczytalem trochę na forum
i wielu tu odnosi swoją sytuacje do piekła
rozumiem was bo też tam bylem i to nie raz
z nerwicą lękowa i depresją,ale podobne
doświadczenie o którym pisze ma moja koleżanka
ze schizofremią
psychiatrzy lecza chorobę a nie człowieka
dlatego jak już się poprawi po lekach
dalej pozostaje się takim jak się było ,tam gdzie się było
i po pewnym czasie choroba powraca
Jesli to jest piekło to wyjściem z niego
wydaje się logiczne zwrócenie ku niebu.
Mi pomogły leki i szukanie Boga,w sobie i na zewnatrz.
Wiem ze w ostrym stanie jest to niemożliwe prawie
że te babcie w kościele wydaja się koszmarne
razem z spiewaniem,a kazanie intelektulanie bez sensu
ale w kosciele trzeba się wyzbyć intelektualizmu-który moim zdaniem jest
jedną z przyczyn tych chorób
podobnie jak uprzedzeń i najgorszej rzeczy jaka jest pycha.
Wtedy zaczyna się zmieniać.
W Kościele ważne jest szukanie Boga,słuchanie
w prostym nawet kazaniu co dziś mi Bóg chce powiedziec.
Jak się to bierze do siebie nabiera wszystko sensu.
Njaważniesza jest później łącznośc z Jezusem
czyli komunia i msza.To bardzo poamga.
Wiem że możecie trafić na slabego księdza czy nudnego
ale to nie ma takiego znaczenia,ważne jest wlasne spotkanie.
Jeśli potrzebujecie znakomitych kazań od strony psychologicznej także
-moim zdaniem jeden z lepszych psychologow jakich widzialem-
znajdzcie na youtube kazania ks.Pawlukiewicza
albo napiszcie do mnie to coś podeśle
pozdrawiam wszystkich
Arek
Ostatnio edytowano 15 kwi 2012, 10:01 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: na forum prosi się o nie dublowanie postów o tej samej problematyce i treści w różnych działach; zgodnie z Regulaminem Forum
art77
Offline

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do