Problem z psychiką. Nie potrafię tego nazwać.

Hasiok.

Problem z psychiką. Nie potrafię tego nazwać.

przez Adrian000001 17 lut 2012, 22:25
Witam. Jestem Adrian, mam 16 lat. Mam dosyć spory problem. Mianowicie 4 grudnia byłem z kolegami na dworze, następnie poszliśmy do jednego z kolegów do domu i paliliśmy marihuane (nie było rodziców w domu). Było to moje drugie spotkanie z marihuaną w życiu. Podczas gdy paliliśmy którąś butle do domu wszedł tata kolegi. Butla do śmietnika, udajemy że nic się nie stało. Jednak jego tata czuł dym, lecz myślał że to z papierosów. Wychodzimy z mieszkania na dwór i nagle to się zaczęło...

Miałem faze, to normalne po paleniu, jednak coś się stało bo cały czas pytałem się kumpli co mi jest i czy mi to przejdzie. Przez 2,5 godziny do nikogo się nie odzywałem, oni śmiali się, normalnie rozmawiali a ja siedziałem na ławce z lękiem co mi jest. Za pierwszym razem gdy paliłem nic mi nie było. Później poszedłem do domu i cały czas byłem tak jakby nie w swoim ciele, raziło mnie bardziej niż dotychczas światło, miałem lęki, byłem "zamulony", zawieszałem wzrok na ścianie, nie potrafiłem się skupić i co najbardziej mnie przerażało miałem spore zaniki pamięci krótkotrwałej, oraz nie miałem poczucia czasu, gdy mama mówiła mi że dzisiaj piątek to dziwiłem się bo myślałem np że jest dopiero wtorek itd. Po dwóch dniach wystraszony tym co się ze mną dzieje przyznałem się rodzicom że paliłem. W kilka następnych dni lęk się nasilił, cały czas czegoś się bałem, miałem zawroty głowy, czytałem cały czas na internecie o różnych chorobach psychicznych, dopasowując swoje objawy do nich i tym samym nakręcając się jeszcze bardziej, moich rodziców bardzo to denerwowało więc gdy czułem się już fatalnie i prosiłem rodziców o pomoc psychiatry, udaliśmy się na wizyte. Pani doktor stwierdziła że mam zespół lęku napadowego z zespołem natręctw. Dostałem lek Asertin 50, biorę go codziennie rano jedną tabletkę, lęki w większości minęły. Czuję się lepiej jednak nadal bardzo dziwnie. Mam wrażenie jakbym nie był w swoim ciele, razi mnie światło, mam "zawiasy", oraz nadal lekkie zaniki pamięci. Bardzo boję się o chorobe psychiczną, lub uszkodzenie mózgu przez palenie marihuany. Czuję się w swoim ciele strasznie. Zawsze byłem zadowolony z życia, chodziłem codziennie z kolegami na dwór a teraz nie mam nawet na to ochoty i siedzę cały czas w domu. Bardzo proszę o pomoc i odpowiedzenie na pytanie czy jest możliwe uszkodzenie mózgu. Za odpowiedzi dziękuję.

Pozdrawiam Adrian.
Ostatnio edytowano 18 lut 2012, 02:05 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: na forum prosi się o nie dublowanie postów o tej samej problematyce i treści w różnych działach; zgodnie z Regulaminem Forum
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 lut 2012, 21:48

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do