mam na imię karolina

Hasiok.

mam na imię karolina

przez kkarolinaa 01 sty 2012, 12:58
Swoje życie pamiętam od ciągłego udawania, chowania, skrywania strachów i lęków nawet głupiej muchy sie bałam , ale umiałam to ukrywać schowadz w sobie, lecz to sie zmieniło z chwilą gdy poznałam cudownego mężczyznę ,który tak naprawdę wyciągną mnie z piekł a i pokazał że jednak w nim tkwiłam . Brat w raz z matką zmuszali mnie do prostytucji brat siadał na czata umawiam mnie z facetami i uczył mnie jak mam Se radzić z tym i za ile mam sprzedawać swoje ciało to cena od paczki papierosów nawet do 100zl kilka razy zaprowadzał mnie pod kino lub pod kościół l wsiadałam w samochody a brat za to pobierał kasę i szedł do domu ja jechałam do lasu , robiłam to co facet chciał, a jak próbowałam sie im postawić zostawiali mnie w lesie i wracałam pieszo do domu było to wielo krotnie ,lecz nic nie mówiłam brat tłumaczył , że siostry jego kumpli tez tak robią utrzymują rodziny i pomagają dla braci ja w to uwierzyłam i postanowiłam być jeszcze lepsza dla nich zrezygnowałam z tego żeby brat siedział i umawiał mnie na czacie i zaczęłam działać sama na początku duszo facetów mnie wykorzystywało i mi nic nie płaciło gdy wracałam załamana do domu byłam bita przez brat bil mnie, aż do krwi a matka wyzywała od zera , śmieci i od gnoi ,kur.. poczym kładła się na kanapę i zaczęła udawać chora kobietę ja po chwili usiałam na czata nie myślałam o bólu , który posiadam nie liczyłam siniaków ile posiadam po prostu usiadłam na czata i zaczęłam szukać kogoś kto mi zapłaci za to co robie, znajdywałam takich gości i się umawiałam z nimi przez około 4 lata od 16 roku zaczęłam to robić .W pewnym Momocie moje życie obruciło się aż o 360 stopni zapoznany przez czata obecnego mego chłopak zaczął otwierać mi oczy na to jak żyje jaki mnie los zaczęłam to dostrzegać coraz bardziej tylko najgorsze ze nie jestem sama mam synka chodz nie wiem, kto jest ojcem urodziłam go mając 19 lat chciałam uciec do chłopaka on mieszka z rodzicami z mamą i tatą którzy są bardzo cudownymi ludzmi dali dom dla mnie, dla mego dziecka poczułam się w końcu kochana ,w stosunku do mnie byli uprzejmi i tacy inni (normalni) w końcu zaczęłam żyć , lecz nie dawało mi to szczęścia czułam pustkę brak tego bicia brak krzyków brak to było tak dziwne aż nie realne, że ja mogę tak żyć ja na to zasługuję? .W pewnym momencie oszalałam nie potrafiłam nawet pieluchy dla dziecka zmienić a on ciągle płakał to było tak trudne ze w ręcz nie możliwe wówczas wraz z chłopakiem postanowiliśmy pojechać na wakacje pojechaliśmy nad może a dziecko oddalam dla matki .Po powrocie z nad morza chciałam iść do matki zabrać swego syna to było nie możliwe ona Se radziła lepiej ode mnie ta matka, która tak mnie krzywdziła lepiej zajmowała sie mim Synem, ale ni mogłam pozwolić na to żeby on tam mieszkał chciałam rodziny zastępczej dla niego żeby muc go odwiedzać u matki nie mogłam go odwiedzać ponieważ miałam bolesne wspomnienia dla tego postanowiłam dać sprawę do sądu i sie zacząć spełniać marzenia lecz sąd zadecydował że ograniczy mi prawa a dziecko trafi to kochającej babci i tak to trwało . Ja mieszkałam u chłopaka ,dziecko mieszkało u matki ,czułam się coraz gorzej kierowały ciągle mną emocje, wmawianie tego że jestem sama ,tak się strasznie dobijałam sama nie miałam przyjaciół ani koleżanek ,byłam same Se swoimi problemami ,nie szukałam nawet pomocy byłam przekonana ,że tak musi być . Byłam strasznie naiwna i za straszona ,przerażona nowym lepszym życiem ,że nie wiedziałam co robić jak ,żyć szczęśliwie ja nawet nigdy nie wiedziała, że ja tak mogę i ,że tego potrzebuje .W środku walczyłam ciągle ze sobą to strasznie męczące było ciągle w środku płakałam ,skrywałam się przed wszystkimi ,uważałam żeby nie trafić do piekła ,ale pod świadomość przypominała mi ,że mam dziecko i że tamta Karolina była fajna miałam ciągle takie myśli chodziłam do syna do matki i do brata wchodziłam znów w piekło, żeby odnaleźć siebie i pobyć z synkiem w wyobrazni z chłopaka zrobiłam potwora , tyrana ,zaczęłam jego, też się bać w pewnym mą mecie bardziej niż matki i brata chłopak nigdy nic złego mi nie zrobił a ja myślałam ciągle że on mnie kocha za co ,dla czego ,nie daje mu pieniędzy ,nic mu nie daję ,nic nie kupuję czułam się co raz gorzej ,wiedz, zaczęłam robić głupie ,nie przemyślane decyzje uciekłam od chłopaka do koleżanki z ,którą się kontaktowałam w tedy kiedy ona chciała , ale lubiłam ją ,opowiedziałam jej swoją historie ona ,też nie wierzyłam że ktoś mnie może pokochać i gadała żebym nie wierzyła chłopakowi ,lecz ja nie potrafiłam ,żyć już bez niego ,ciągle o nim myślałam pisałam sms a w między czasie kontaktowałam się z siostrą wszystko jej opowiedziałam i dla brata oni powiedzieli mi w tedy że jak oni by byli w moich czasach to tez by to robili przeraziłam się .U siostry mieszkałam w Olsztynie 7 dni a u koleżanki 4 dni po czym znów wróciłam mieszkać do chłopaka było mi u niego znów zle mieszkać wyprowadziłam się do brata byłam 5 dni potem do matki 7 dni potem na stancje a po 14 dniach na drugą stanę a potem do wiezienia na dołek niby za to ze wpół lokatorce ukradłam bransoletkę po dołku 3 dniowym trafiłam do chłopaka na 30 dni a potem do Węgorzewa na 20 dni , gdzie panie stwierdziły , ze jestem dziecinna ,nie mogę znaleźć swego miejsca nie zaradna życiowo stale tęskni za matką i dzieckiem o pomogło mi to ,pomyślałam że coś jest nie tak wszyscy mają cos przeciw mnie za co ja się pytam za co po Węgorzewie pojechałam dokomorowa gdzie błam umówiona na przesłuchanie dwojakiej grupy ludzi się nadają indywidualnej czy grupowej. Po czym znów wróciłam do chłopaka zaczęłam mieć lepszy kontakt z jego rodziną i z nim zrozumiałam co to miłość zaczęłam czuć akceptację tak strasznie się bałam ,że mogę ich stracić ale wygrałam z tym strachem dałam rade i będę ją dawać w końcu znalazłam swoje miejsce kocham ich , do tej pory umysł wyciszyłam ale mam tak znerwicowane ciało ze to szok . . Wiecie co opisze wam jeszcze że zaczęłam palić trawkę od nie dawna to zaczeł0 dobrze na mnie działać ,lecz jak ten stan się skończyły moje siły i mój zapał również czułam że to pomaga czy to prawda bo nie wiem ,że to naprawdę pomaga bo czuję się Momotami wspaniale tak silnie że nie da się opisać!!!dla czego pisząc to tak strasznie się boję chcę pomocy ale nie chcę jej szukać jak mam Se pomóc sama skoro to takie ciężkie ,dla czego równi jest szukanie osoby która by mi pomogła da mi się pomóc pytam zrozpaczona, szczeliwa że się otworzyłam mam wrażenie żę ważę 200kg mniej to wspaniałe uczucie ale też strasznie dziwne aż się trzęsę ufffff idę się wyciszyć dzięki wam wielkie że istniejecie i za to że jednak nie jestem sama. uff już mi lepiej chciałam wam jeszcze zadać jedno pytanie czy możliwe ,ze ja to zle odbieram dla tego ze może miałam wypadek samochodowy ,albo dla tego ,że w dzieciństwie byłam gwałcona przez ojca a jeszcze puzniej p rzez brata molestowana ,ale nigdy się nie skarżyłam puk nie zrozumiałam puki nie zmądrzałam .Teraz pozbyłam się strachu czuje się zajebiście silna i pewna czego chce ale czasami jeszcze miewałam chwile wątpliwości ale już zniknęły ufffffffffff .Czuję się wspaniale )wszystko zaczęło się układać czuję się wspaniale ) żyję pełnią życia mam tyle sił ,żeby wszystko pokonać i nie jestem sama otaczam się trzema najwspanialszymi osobami na tym świecie jest to ,Mama mego chłopaka ,ojciec jego i on w końcu czuję się wspaniale 
Ostatnio edytowano 01 sty 2012, 13:57 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: na forum prosi się o nie dublowanie postów o tej samej problematyce i treści w różnych działach; zgodnie z Regulaminem Forum
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 gru 2011, 21:26

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do