Sex a depresja

Hasiok.

Sex a depresja

przez makma7 17 gru 2011, 03:00
Sprawa jest poważna poniewaz boje sie ze jakies trzesienie ziemi, ze jakis zamach terrorystyczny moze spowodowac ze zgine , a niewyobrazam sobie zginac niedoswiadczajac sexu, tym bardziej ze z powodu braku niego niespełnił sie zaden moj dzien, niemoglem sie wysypiac kazdej nocy, nie mogłem nic osiagnąc, satysfakcjonowac sie życiem, zrealizować sie, poznac co to promienie na zaspokojonej twarzy, doswiadczyc wyższych uczuc dzieki ktorym moglbym odgadnąc zagadke wszechswiata, wszystko sp1eprzone, popadłem w nerwice daleko posunieta, moje zycie całkowicie zostało zdeptane, bo takie kobiety żyły tylko by meską potrzebe nazwac zboczenie i wykorzystac ją pod nazwą miłość doszczetnie. Szukanie sexu w internecie jest bezsensu bo kazda powie szukai innej naiwnej, chyba jestes niewyżyty itd., w bezposrednim swiecie brakuje odwagi. Do tego to upokorzenie: facet od brudnej roboty, ktorego mozna krzywdzic, od ktorego mozna oczekiwac, sexualnie potepiony, niepożądany, posądzany o przedmiotowe traktowanie kobiet, myslenie o jednym, zdradzający, pedofil, a kobieta to oczywiscie przezroczysta niewinnosc i ofiara, mecze sie jako prawiczek, w przygnebieniu ze jestem plcią brzydką, niewyobrazam sobie tego wytryzmywac dalej.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 gru 2011, 02:58

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do