Jak finalnie doje*ac osobie z nerwica?

Hasiok.

Jak finalnie doje*ac osobie z nerwica?

przez Maholda 11 gru 2011, 15:12
Witam

Mam taki problem, otoz mieszkam z osoba chora na nerwice; czasem strach sie odezwac, bo wszystko moze byc przyczyna klotni. Nie pomagaja ani tlumaczenia, ani rozmowa, ani krzyk, ani ciezkie wrzuty na dana osobe. Moge na tego kogos nawrzeszczec i nawrzucac, wowczas sie zalamie/zamknie w sobie ale pozniej wszystko wraca do 'normalnosci'. Juz czasem nie wytrzymuje i mam ochote na bardzo ciezki nokaut, do czego zapewne dojdzie, jesli nie ma jakiegos sposobu na to, zeby ta osoba finalnie zamilkla. Dodam, ze lekow brac nie chce.

Pozdrawiam
Ma
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 gru 2011, 15:05

Jak finalnie doje*ac osobie z nerwica?

Avatar użytkownika
przez linka 11 gru 2011, 15:23
To jest jakiś żart? Najlepiej będzie jak się rozbiegniesz bardzo mocno ... ściana sama się znajdzie ...... :roll:
KOSZ!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do