czy da sie uratowac?

Hasiok.

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 wrz 2011, 00:43
Myślę, że człowiek zdradzony może mieć prawo do tak silnych emocji czytając posta autorki wątku.
Nortt, ? Tak?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy da sie uratowac?

przez Nel 13 wrz 2011, 00:47
Nortt, zdrada jest moze moralnie naganna ale prawnie dozwolona....co innego rytualny mord....
wsciekasz jak sie jak małe dziecko....po co? Przeciez nie o to tu chodzi zeby komus naublizac...bo to strasnzie oklepane w dzisiejszych czasach....spokojnej nocy ci zyczę
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 wrz 2011, 00:53
moralnie naganna ale prawnie dozwolona

Hmm co z tego,że jest eee prawnie dozwolona?.... :roll: To nie czyni zdrady czymś dobrym.
Nie odnosząc się do Nortta i jego stylu wypowiedzi dość lużnego...to dla mnie zdrada to zdrada,czyn którego nie da się usprawiedliwić zaburzeniami....bo nawet człowiek z zaburzeniami wie lub powinien wiedzieć o tym,że zdrada to czyn zły.Pomimo zaburzeń jednak ludzie mają rozum i mają wiedzę co jest dobrem a co złem.Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach,nie uważa zdrady za coś dobrego co powinno się dziać i w ogóle...A już podejście typu : Jak ja mam zapomnieć o zdradach i myślenie o sobie jest....egoistyczne,conajmniej.
No ale teraz to już jest rozlane mleko i nie ma co debatować nad przeszłością...Teraz najważniejsza jest przyszłość autorki i praca nad sobą...no i jednak bycie szczerym w stosunku do faceta..
Ostatnio edytowano 13 wrz 2011, 00:59 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy da sie uratowac?

przez smutnaona 13 wrz 2011, 00:58
widze ze niektozy juz mnie ukamieniowali:(((ja od dziecka malego mam depresje ze stanami lekowymi :cry: nie wiem co mam napisac na swoje usprawiedliwienie?:((((zaluje tego wszystkiego okropnie przed mezem udaje ze ws¥tsko jest ok a kiedy go nie ma w domu rycze godzinami w samotnosci:(((nie wiem czy jestem w stanie sobie to wszystko wybaczyc?:(((jak mam wynagrodzic to mezowi czy wogole sie da?
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
12 wrz 2011, 18:37
Lokalizacja
z pokoju:P

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 wrz 2011, 01:00
smutnaona, Skoro jest nadal z Tobą, znaczy ,że mu zależy. Myślę ,że jest szansa aby naprawić Wasz związek, ale musisz być szczera no i najlepiej zgłosić się na terapię rodzinną.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 wrz 2011, 01:02
Usprawiedliwienia nie masz,za to możesz wszystko jakoś naprawić...I w tej chwili nie jest najważniejsze to,czy jesteś SOBIE w stanie wybaczyć,tylko czy Twój mąż jest w stanie wybaczyć Tobie...
Moja własna opinia:powinnaś powiedzieć wszystko mężowi...niestety,ale nikt nie zasługuje na bycie okłamywanym...
Teraz dla Ciebie najważniejsza jest przyszłość..ale z prawdą powiedzianą mężowi.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki,żeby Ci wybaczył i żebyś już zawsze była szczera wobec ludzi.
Ostatnio edytowano 13 wrz 2011, 01:04 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 wrz 2011, 01:02
smutnaona, Żeby sobie poradzić teraz z emocjami, powinnaś chcieć pójśc na terapię.
Tam wiele zrozumiesz.
Zawsze spotkasz się z opiniamii na temat tego, co opisałaś. I będą to różne opinie: konstruktywne,destruktywne. Niektórzy przejdą obojętnie.
Poszukaj dobrego terapeuty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez tahela 13 wrz 2011, 01:04
Pozbieraj sie dziwczyno i nie prubój wynagradzać po prostu sie zmien. Zacznij szanowąc swojego faceta, zacznij go inaczej traktowac z szacunkiem i zaacznij traktowac z szacunkiem własna oosbe , sypanie z kim popadnie wcale nie podnosi watrosci oosby wrecz przeciwnie. Przewróc sobie w głowie, zacznij sie stosowąc do pewnych wartosci moralnych i tak zyj a mezowi mozesz powiedziec , ale nie musisz.
Prawda jest wartosią sama w sobie , ale tęz tak prawda BOLI I KRZYWDZI MUSZISZ ZADECYDOWĄC CO ZROBIĆ i liczyc sie z konsekwencjami ze jak sie przyznasz to on może odejśc. Akle na pewno zmień swoje postępowanie wzgledem partnera jesli chcesz uratowac ten związek.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 wrz 2011, 01:05
Z terapeutą Monika masz rację,zgadzam się z tym.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

czy da sie uratowac?

przez smutnaona 13 wrz 2011, 01:05
ja juz rozmawialam z jedna pania psycholog i ona mowila zeby teraz nie mowic bo moje malzenstwo tego nie wytrzyma tylko pozniej jezeli bedzie sens to wyznac..
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
12 wrz 2011, 18:37
Lokalizacja
z pokoju:P

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 wrz 2011, 01:09
smutnaona, To nie mów. Ja niekoniecznie Cię namawiam do przyznania się do wszystkich zdrad, bo faktycznie może to być zbyt duże obciążenie dla niego . Chodzi mi bardziej o to ,że powinnaś mu powiedzieć co się z Tobą dzieje, dlaczego i to ,że pragniesz się zmienić i wszystko naprawić.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

czy da sie uratowac?

przez smutnaona 13 wrz 2011, 01:16
dokladnie bardzo pragne sie zmienic tylko jak mu to wynagrodzic?jak to naprawic>
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
12 wrz 2011, 18:37
Lokalizacja
z pokoju:P

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez tahela 13 wrz 2011, 01:29
Wynagrodzisz mmmmmmmmmmmmu to tym ,że bedziesz sie normalnie zachowywac, bedziesz go szanować i nie zdradzać.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

czy da sie uratowac?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 wrz 2011, 01:49
jezeli bedzie sens to wyznac..

"Mądra",przebiegła psycholog,widać sama swojemu mężowi czegoś nie powiedziała...Odnoszę wrażenie,że on i jego uczucia tu się najmniej liczą....Bo po co ma wiedzieć?....Bo w końcu to nie musi mieć sensu te wyznawanie prawdy teraz czy tam w przyszłości...?.,a facet będzie sobie żył dalej z myślą,że nie został zdradzony więcej...- ale czy to jest właściwa droga do szczęścia?...<W tej chwili czepiam się pani psycholog nie Ciebie droga autorko bo decyzja o powiedzeniu jemu prawdy należy do Ciebie>
No ale dobra nie czepiam się już więcej..
Tahela ma rację....ale dodalbym prawdę.Aczkolwiek nie jestem psychologiem więc słuchaj psycholożki droga autorko tematu,choć się z nią nie zgadzam wcale bo wg mnie to co ona mówi jest niemoralne i nieuczciwe wobec faceta.
Ostatnio edytowano 13 wrz 2011, 01:56 przez depresyjny86, łącznie edytowano 4 razy
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do