Terapia psychodeliczna

Hasiok.

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez kahir 07 maja 2011, 18:52
Monika1974 napisał(a):kahir, Coś działa....i to coś może mieć nieodwracalne skutki. Ech................... :roll:

Monika1974, nie rozumiem Cię. czy naprawdę uważasz, że jestem tak głupi żeby o tym nie wiedzieć? nie musisz wzdychać nad moim brakiem świadomości, bo nie ma nad czym. wszystko może mieć nieodwracalne skutki. daleko nie szukając seks. może mieć nieodwracalne skutki w postaci dziecka. w postaci HIV. rzeżączki. wreszcie dziecka, HIV i rzeżączki naraz. merytoryczna dyskusja Pani Moderator. jesteśmy dorosłymi, zakładam w większości, ludźmi i znamy zagrożenia.

Pan_Arm napisał(a):takich substancji nie podaje się osobom rozchwianym emocjonalnie.

właśnie takim się podaje, bo tacy wymagają terapii i tacy byli przedmiotem badań. bada się problem, a więc dysfunkcję, najczęściej podłoża emocjonalnego właśnie.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 08 maja 2011, 00:00
Skipper, psychiatra przepisze mi też narkotyki, tyle że legalne ;)
A ogólnie to znalazłem zajebistą psycholog, niestety podejście do psychodelików ma raczej negatywne, ale i tak będę do niej chodzić, przynajmniej teraz.
To także do tych, którzy myślą, że jedyne co widzę to dragi. Wcale tak nie jest, z resztą powtarzam to po raz n-ty, bo niektórzy czytają między wierszami, ale samych "wierszy" już nie czytają, albo nie chcą czytać.

Pan_Arm, racja, już nawet chyba tu wspomnieliśmy, że osoby z nerwicą są bardziej podatne. Ale akurat w moim przypadku jest lepiej niż gorzej na tripach, dlatego ten temat powstał. Jakbym przeżywał same bad tripy to chyba jasne, że bym odpuścił całkowicie temat psychodelików. A jakie to będzie miało skutki długotrwałe to się przekonam po jakimś czasie. Może będę mieć podejście takie jak inni, może coś się zmieni na lepsze, a może w ogóle.

kahir, dzięki za linki do literatury. Sporo się tego nazbierało, a jeszcze mam do przeczytania Sokratesa ;)

Ogólnie na innym forum założyłem ten sam temat i odezwało się do mnie na PW kilka ciekawych osób (z resztą tutaj też) i nawet nie chodzi o to, że mogą mi pomóc w samej terapii psychodelikami, ale o zwykłą rozmowę, bo rozumieją o co chodzi, a to jest pozytywne.

-- N, 8 maja 2011, 01:16 --

Jeszcze odnoście książek to nie pamiętam czy tu już było, ale ktoś mi polecił "Obszary Nieświadomości".

-- N, 8 maja 2011, 05:17 --

^

Stanislav Grof

"Tom ten jest pierwszą z całej serii zaplanowanych książek, w których zamierzam podsumować i zebrać w sposób systematyczny i ogólny zarazem wyniki doświadczeń i obserwacji. Pochodzą one z trwających siedemnaście lat badań nad LSD i innymi środkami psychodelicznymi. W ciągu tych lat moim głównym, pochłaniającym większość czasu spędzonego na psychiatrycznych badaniach, zadaniem jako naukowca było zbadanie możliwości, jakie te substancje oferują dla badań nad schizofrenię, dydaktyki, głębszego zrozumienia sztuki i religii, diagnostyki osobowościowej i terapii zaburzeń emocjonalnych". (fragment wstępu Autora)


To odnośnie tej książki, którą podałem wyżej.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Skipper 08 maja 2011, 11:02
psychiatra przepisze mi też narkotyki, tyle że legalne


Narkotyki same w sobie są NIElegalne, lekarz przepisuje LEKI. Morfina też jest LEKIEM jeżeli jest używana jako LEK. Jej pozamedyczne zastosowanie, czyli nielegalne czyni ją narkotykiem. Zresztą nieważne, skoro uważasz, że psychiatra przepisuje narkotyki to w takim razie co sprzedaje diler?

może coś się zmieni na lepsze, a może w ogóle.


A może Ci odpierdoli, będziesz miał bad tripa, wpadniesz pod samochód i umrzesz.
Heroina: 50mg 1-1-1
Acyklowir: 25kg 0-1-1
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
169
Dołączył(a)
27 kwi 2011, 20:32
Lokalizacja
Toruń

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 08 maja 2011, 11:08
A może Ci odpierdoli, będziesz miał bad tripa, wpadniesz pod samochód i umrzesz.

Nie no, to ostateczność.....zawsze może zwarzywieć emocjonalnie, albo dochodzić do siebie kilka tygodni..... 8)

Swoją drogą to ciekawe, jak człowiek sam sobie ustala dawkę leków które mają też to wspaniałe działanie narkotyczne ( opiaty, morfina itd) to zwykle kończy się to podwyższaniem dawki, a w konsekwencji na odwyku..... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Skipper 08 maja 2011, 11:41
linka, to prawda, rzadko takie coś ma miejsce, ale zdarza się i byłem świadkiem takiego właśnie bad tripa, na szczęście wszyscy byli cali, ale należy też pamiętać, że narkotyki także zagrażają życiu w linii prostej, częściej niszczą psychikę, ale ryzyko straty życia również występuje. A w przypadku niektórych, zwłaszcza tych nieodpowiedzialnych i niedokształconych, są na to spore szanse. A slogan 'know your body, know your mind..' jest mocno przereklamowany ponieważ dopiero po zażyciu substancji poznamy reakcję naszego organizmu na nią a wtedy może być już za późno. Może jestem zbyt krytyczny i trochę przesadzam, ale sam jestem żywym dowodem tego, że to co na jednego nie działa, drugiego może niemal zabić. Także uogólnianie w tej kwestii na prawdę mija się z celem.
Heroina: 50mg 1-1-1
Acyklowir: 25kg 0-1-1
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
169
Dołączył(a)
27 kwi 2011, 20:32
Lokalizacja
Toruń

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez kahir 08 maja 2011, 13:52
Skipper napisał(a):Narkotyki same w sobie są NIElegalne, lekarz przepisuje LEKI. Morfina też jest LEKIEM jeżeli jest używana jako LEK. Jej pozamedyczne zastosowanie, czyli nielegalne czyni ją narkotykiem. Zresztą nieważne, skoro uważasz, że psychiatra przepisuje narkotyki to w takim razie co sprzedaje diler?

nie bawmy się w słówka, bo to nie przystoi :mrgreen: demagogię zostawmy naszym politykom. lek może być narkotykiem, narkotyk, w pewnych określonych sytuacjach, może być lekiem. to co jednemu pomaga, drugiemu może zaszkodzić. legalność substancji ma niewiele do rzeczy, gdyż w ten sposób tworzymy sztuczny podział. nic tak nie ogranicza jak szufladkowanie. jednym z gorszych i sprawiających najwięcej problemów NARKOTYKIEM jest alkohol. niewielu wie, że są w zasadzie tylko cztery substancje/grupy substancji, które uzależniają fizycznie, tj. wchodzą, a nawet wgryzają się, powiedziałbym, w szlaki metaboliczne organizmu. jedną z nich jest alkohol. inne to opiaty/opioidy, benzodiazepiny, nikotyna. alkohol jest legalny i mało kto potępia jego rekreacyjne spożywanie. jest też składnikiem, choć najczęściej tylko nośnikiem, wielu leków. sam w sobie, w pewnych określonych dawkach i stężeniu, może mieć pozytywne działanie na organizm. dla przykładu zwiększa płynność błon komórkowych, częściowo przeciwdziałając miażdżycy. przykłady można mnożyć. botulina? trucizna i broń biologiczna. wykorzystywana w medycynie i kosmetyce. i tak dalej.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Adamo 08 maja 2011, 14:37
Nie wyleczycie się tym, może jedynie ibogaina ma jakieś właściwości przeciwdepresyjne. Pewnie też chwilowo działa. Podajcie jakieś konkretne linki do relacji wyleczonych psychodelikami, czy jak to się nazywa.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 08 maja 2011, 23:38
Skipper napisał(a): A slogan 'know your body, know your mind..' jest mocno przereklamowany ponieważ dopiero po zażyciu substancji poznamy reakcję naszego organizmu na nią a wtedy może być już za późno.


Dlatego właśnie wszystko co robię jest formą eksperymentów i naprawdę zdaję sobie sprawę z ryzyka, więc nie musisz moralizować. Jak masz takie duże doświadczenie to podziel się nim po prostu (nawet na PW), a jak nie chcesz to nie musisz tutaj odpisywać.


kahir, zgadzam się w 100%. Od dawna piszę, że alkohol jest przereklamowany, ale jak widać niektórzy maja wbite w główkach sztywne "zasady" wykreowane przez społeczeństwo i nie chcą ich po prostu zmieniać, bo tak jest wygodniej, zamiast myśleć samemu.

Adamo, podaliśmy tutaj pełno linków do literatury na ten temat, ja nawet "na zachętę" wklejałem streszczenia tych książek.
Ibogaine można stosować przed wszystkim do leczenia innych uzależnień (nikotyna, alkohol), często efekty utrzymują się dosyć długi czas i to jest bardzo pomocne w rzucaniu nałogów.
Niestety przez to, że ta substancja tak dobrze działa, jest nielegalna (a jak już to bardzo droga), bo lobby farmaceutyczne musi mieć kasę ze standardowych "leków".


Edit:

Skipper, z innego tematu wiem już dlaczego masz takie podejście. Chętnie bym poczytał jakieś Twoje "raporty" na ten temat i dlaczego Cię to tak bardzo zniechęciło, chociaż domyślam się jak to u Ciebie było i teraz rozumiem Twoje podejście do tematu.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

przez m_antoinette 09 maja 2011, 00:16
Adamo, Jezuuuuu czy ktoś tu powiedział, że psychodelikami można się całkowicie WYLECZYĆ? jak bierzesz psychotropy/antydepresanty to się wyleczysz na całe życie? No chyba raczej nie.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
07 mar 2011, 21:46

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Adamo 09 maja 2011, 00:23
Twierdzicie, że psychodeliki są bardziej skuteczne od SSRI? Jakieś dowody na to? Dowody, że pomagają na dłuższą metę, a nie maskują objawy jak benzodiazepiny czy stymulanty.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 09 maja 2011, 00:25
Adamo napisał(a):Twierdzicie, że psychodeliki są bardziej skuteczne od SSRI? Jakieś dowody na to? Dowody, że pomagają na dłuższą metę, a nie maskują objawy jak benzodiazepiny czy stymulanty.


Nikt tu niczego takiego nie twierdził, poza tym doczytaj chociaż czym są stymulanty i benzo i czym się różnią od psychodelików i dlaczego pisze właśnie o nich, a nie o stymulantach, których akurat nie mam zamiaru brać, nawet "rekreacyjnie". Jedyny stymulant, który mi pasuje to kawa ;)
Ostatnio edytowano 09 maja 2011, 00:27 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Adamo 09 maja 2011, 00:27
W kontekście depresji, lęków? To jest to samo.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 09 maja 2011, 00:28
Adamo napisał(a):W kontekście depresji, lęków? To jest to samo.


No właśnie nie :lol:
Oddziałują na zupełnie inne receptory, np. psylocybina jest agonistą receptorów serotoninowych, a stymulanty wpływają głównie na receptory dopaminowe, gaba, mao.
Oczywiście pewne grupy psychodelików są pochodnymi fenyloetyloamin i mają w sobie trochę 'stymulacji", że tak to ujmę, ale generalnie różnica jest dość znaczna.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Adamo 09 maja 2011, 00:46
Ty naprawdę myślisz, że ja nie potrafię zajrzeć na Wikipedię i sprawdzić jak działają te substancje?

Napisałem:
Adamo napisał(a):W kontekście depresji, lęków? To jest to samo.

Bo nieważne, czy wciągniesz kreskę amfetaminy, czy weźmiesz alprazolam, aby nie odczuwać fobii społecznej. Działają tak samo - maskują objawy.

Mam nadzieję, że wyleczysz się tymi Research Chemicals, a nie stracisz zmysły i wpadniesz w obłęd kombinując coraz to inne połączenia i dawki.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do