Terapia psychodeliczna

Hasiok.

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 00:39
Michuj, otóż i to. Terapeuci często kręcą nosem nawet na takie niewinne SSRI ( jeśli pacjent bierze je w trakcie terapii) bo wolą, żeby umysł znajdował się w "naturalnym dla siebie stanie", nie mówię tu o innych, cięższych lekach, na oddziałach leczenia zaburzeń też często leki redukowane są do minimum lub odstawiane - wszędzie tam gdzie stawia się na rzetelną terapię......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

przez Michuj 02 maja 2011, 00:42
Ale tutaj nazwa ''terapia'' to taka robocza... :mrgreen: Chodzi o to, że psychodeliki ćpa się pod okiem bardziej doświadczonych. I to co jest w tym temacie, nie ma nic wspólnego z leczeniem. Wręcz przeciwnie nawet.
Michuj
Offline

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 00:44
linka, ze zmęczenia źle przeczytałem słowo "dumny" jak "durny" i potem musiałem edytować, bo głupio wyszło zdanie. :P

Ja sobie doskonale zdaję sprawę z konsekwencji takich działań, jednak chyba nie powiesz, że nigdy nie robiłaś, nie jadłaś, czy nie piłaś czegoś, co Ci może zaszkodzić? Wiesz, że dużą część chorób jest wywoływana przez nieodpowiednie żywienie się? Pokolenie fast foodów, regularne jedzenie tych śmieci jest sto razy gorsze od okazjonalnego naćpania się.
Psychodeliki są zabronione, bo ludzie, którzy rządzą są omamieni przez władze i pieniądze, a tak naprawdę prohibicja jest zupełnym brakiem kontroli nad obrotem środkami odurzającymi, bo automatycznie oddajemy je w ręce przestępców i potem na ulicach sprzedają taki syf, że to się w głowie nie mieści co ludzie biorą na imprezach. Jakby wszystko było kontrolowane przez specjalistyczne instytucje to by było dużo bezpieczniej, ale do tego potrzeba jeszcze edukacji społeczeństwa o tego typu substancjach, a nie gadanie, że "to jest złe i koniec", bo to działa w odwrotny sposób - zakazane smakuje najlepiej.
Ludzie od zawsze poszukiwali odmiennych stanów świadomości (głupio to brzmi, ale na ten moment nie wymyślę nic innego), mi chodzi o to, żeby wykorzystać to w jakiś pozytywny sposób.

Michuj, no to może podziel się doświadczeniami, bo na razie to wychodzi z Ciebie sama krytyka, a ja próbuję coś pożytecznego zrobić dla siebie (w sumie próbowałem, bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie krytykować i pociągnie to za sobą dalszą, bez sensowną dyskusję), przecież nikogo do tego nie namawiam.

Dalej... a jakie ma przełożenie leczenie kogoś na benzodiazepinach, na których jest tylko "sztucznie ogłupiony"? :P Taka sama sytuacja, po prostu "leki" przypisuje Ci lekarz i to jest dla większości ludzi akceptowalne. A to błąd w rozumowaniu po prostu, ale trudno, widać nikogo tu nie przekonam, a linka pewnie tylko czeka żeby wywalić temat do kosza, bo ktoś się nie stosuje do "norm społecznych" :P


Michuj napisał(a):Ale tutaj nazwa ''terapia'' to taka robocza... :mrgreen: Chodzi o to, że psychodeliki ćpa się pod okiem bardziej doświadczonych. I to co jest w tym temacie, nie ma nic wspólnego z leczeniem. Wręcz przeciwnie nawet.


Może jakoś niezrozumiale pisze, nie wiem, ale właśnie cały czas piszę o "przewodniku", który może nas kontrolować podczas tripu. To co jest w tym teracie teraz to się zrobiła dyskusja, którą można ciągnąć na 50 stron i nic ciekawego z tego nie wyniknie, bo nikt nikogo tu nie przekona :P
Ostatnio edytowano 02 maja 2011, 00:47 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
CichoCiemny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez buka 02 maja 2011, 00:45
chodzi mi o s&s właśnie i drugą osobę jako "przewodnika"


czyli opiekuna który sam bedzie trzezwy i bedzie w razie co czuwał,tylko tutaj mozesz liczyc na będacego w temacie kolege(jak cie intersuje temat to zajrzyj na hyperreal),jak linka zauwazyła zaden lekarz ci nie pomoze,jest to zakazane i juz.

Dodam też że osoby z depresją czy nerwicą ( lub innymi zaburzeniami) są niezwykle wrażliwe na wszelakie substancje psychoaktywne


no niestety tak i sam moge na swoim przykładzie zaświadczyć,osoby 'z problemami' powinny byc swiadome ryzyka(ktróre jednak wg.jest duzo mniejsze niz sie powszechnie uwaza)ze jest to zabawa naszym mózgiem,a nie gra w bierki.ale mysle ze gra warta jest swieczki

że prawdopodobnie nie przerobiłeś ułamka środków psychotropowych co ja.

Równie dobrze można naćpać się morfiną.


no właśnie.psychotropy to nie są psychodeliki!morfina jest opiatem i działa dosyć prosto-robi ci dobrze podrazniajac jakis tam osrodek w mózgu.pozatym bardzo uzaleznia fizycznie,my o czymś innym mówimy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 00:51
buka, na hypku siedzę, nawet taki sam temat założyłem wczoraj :P Tyle, że problem w tym, że nie mam takiej osoby, która mogła by ze mną siedzieć i jednocześnie nie dostać pierdolca. Jakbym znalazł osobę, która takimi sesjami się zajmowała, ma dużą wiedzę z dziedziny psychologii i substancji psychoaktywnych, wie jakie są zagrożenia i jakie mogą być ewentualne korzyści (czyli jest pozytywnie nastawiona do działania) to bym bez wahania zgodził się na coś takiego. Bo samemu już przerobiłem tyle rzeczy, w tylu miejscach, w takim s&s, że po prostu nie daję rady tego ogarnąć (powtarzam się, ale cały dzień przed kompem, sen przez 3 godziny i dalej to samo, to jednak wymęcza organizm, bardziej niż dragi :P )
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

przez Michuj 02 maja 2011, 00:52
Psychodeliki są zabronione, bo ludzie, którzy rządzą są omamieni przez władze i pieniądze, a tak naprawdę prohibicja jest zupełnym brakiem kontroli nad obrotem środkami odurzającymi, bo automatycznie oddajemy je w ręce przestępców i potem na ulicach sprzedają taki syf, że to się w głowie nie mieści co ludzie biorą na imprezach.

Mi się raczej wydaje, że zabronione są, ponieważ większość nie życzy sobie bandy naćpanych matołów od rana do wieczora ;) Oczywiście trzeba było wymienić omamioną władzę i pieniądze :mrgreen: Co by podnieść powagę sytłacji :mrgreen:
Michuj, no to może podziel się doświadczeniami, bo na razie to wychodzi z Ciebie sama krytyka, a ja próbuję coś pożytecznego zrobić dla siebie (w sumie próbowałem, bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie krytykować i pociągnie to za sobą dalszą, bez sensowną dyskusję), przecież nikogo do tego nie namawiam.

Leczę się standardowo lekami. A co do ćpania do inna historia...
Michuj
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 00:58
KeFaS, jak ty sobie tak pięknie tłumaczysz......

Ja sobie doskonale zdaję sprawę z konsekwencji takich działań, jednak chyba nie powiesz, że nigdy nie robiłaś, nie jadłaś, czy nie piłaś czegoś, co Ci może zaszkodzić? Wiesz, że dużą część chorób jest wywoływana przez nieodpowiednie żywienie się?

Pewnie że jadłam i piłam i palę - ale nie znajduję na to żadnych dziecinnych wymówek..... to głupie, robię sobie krzywdę i tyle.
Pokolenie fast foodów, regularne jedzenie tych śmieci jest sto razy gorsze od okazjonalnego naćpania się.

Bardzo jednakże w to wątpię....... chyba, ze jesteś w stanie podać mi jakieś badania.
Ludzie od zawsze poszukiwali odmiennych stanów świadomości (głupio to brzmi, ale na ten moment nie wymyślę nic innego), mi chodzi o to, żeby wykorzystać to w jakiś pozytywny sposób.

Oczywiście, co bardziej leniwi brali psychodeliki a co wytrwalsi np. medytowali - w końcu, przez medytację też można osiągnąć różne stany świadomości? Czemu nie spróbujesz tego?
Dalej... a jakie ma przełożenie leczenie kogoś na benzodiazepinach, na których jest tylko "sztucznie ogłupiony"? Taka sama sytuacja, po prostu "leki" przypisuje Ci lekarz i to jest dla większości ludzi akceptowalne


Po pierwsze, pisałam już, każdy psychoterapeuta ci powie, ze lepiej w trakcie terapii nie brać leków, żadnych. Ponadto to coś co przepisuje mi lekarz:
- on bierze za mnie i moje zdrowie odpowiedzialność
-daje mi receptę i wykupuję w aptece środek, przechowywany prawidłowo o składzie mi znanym i skontrolowanym
- kolejna rzecz, wiem czego mogę się po nim spodziewać, i wiem że może mi pomóc jak wielu innym osobom na milionach testów które zrobiono zanim preparat wszedł na rynek.

A tutaj: idziesz do nie wiadomo kogo, on ci mówi, ze se zna, ty wierzysz na słowo, bo nie ma szkoły leczenia psychodelikami, daje ci ch*j wie co, kupione od nie wiadomo kogo, reakcja na ten szit może być różna a szansa że ci pomoże znikoma ( bo ktoś jednak próbował).
Ja tak to widzę :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 01:00
Michuj, no fakt, przecież pijani sąsiedzi "zarzygowujący" klatki schodowe to już normalka i standard. Jakże fajnie jest ich potem nakręcić telefonem (jeszcze poziomo, żeby było trudniej oglądać) i wrzucić na YouTube. :P
Pieniądze i władza rządzą tym światem po prostu i do tego się wszystko sprowadza. Można nie wymieniać, ale lepiej spojrzeć prawdzie w oczy, że żyjemy w takim, a nie innym społeczeństwie. Myślisz, że jakby nagle politycy zaczęli dostawać minimalną krajową to by ich tam tylu siedziało w tym sejmie :lol: Oni mają głęboko dobro innych ludzi, poza swoim i ich rodzinką, którą potem w TV pokażą, jacy to oni są normalni i podporządkowani normom.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 01:06
:lol: miało być bez moralizatorstwa a doszedłeś do polityki ..........
Alkohol też w takim razie powinien leczyć, skoro wprowadza w stan odmiennej świadomości ( a wprowadza na 100% ) ....tylko jakoś nie słyszałam co by się komuś po nim poprawiło.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 01:12
linka, tak na szybko to zobacz chociażby dokument "Super Size Me". Potem poczytaj o przemyśle smaków i zapachów dodawanych do żarcia.

Medytacja, tak, właśnie o to też chodzi. Psychodeliki mogą w genialny sposób otworzyć nasz zamknięty umysł i pomóc nam w medytacji. Oczywiście mogą też go na zawsze zamknąć, ale wszystko ma swoje wady i zalety.

Dalej, pisałem już o substancjach, które są legalne, dopuszczone do obrotu, wytwarzane w specjalistycznych laboratoriach. Tutaj akurat nie ma większego problemu z dostępnością i jakością, a nawet jakby się połapało parę kontaktów to "klasyczne substancje", które są nielegalne, mógłbym pozyskać bezpośrednio ze źródła.
Cały czas pisze o świadomości tego co się bierze - ja się kieruję tą zasadą i jeżeli ktoś, nawet z tytułem habilitowanego doktora psychologii dawał mi jakiś nieznany przeze mnie środek i zapewniał, że to najlepsze lekarstwo jakie istnieje, to bym go po prostu nie wziął.

BTW. Ibogaina - poczytaj sobie co to jest, jak działa, jak może leczyć i dlaczego jest nielegalna (tak, wiem, zaraz powiesz, że teoria spiskowa, żydzi, masoni, koncerny farmaceutyczne, ale zanim to zrobisz poczytaj trochę).

No faktycznie, zrobił się OT, a właśnie chciałem tego uniknąć. :P
Wiesz, jeżeli o czymś nie słyszałaś to nie znaczy, że to nie jest prawdą, albo nie istnieje ;)
Pewnie nie słyszałaś też, że "dobrze jest wypić lampkę wina dziennie". "Podobno" działa "dobrze" na serce, ale nic o tym nie wiem, więc się nie wypowiadam. Musze poczytać, bo to faktycznie ciekawa sprawa.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez buka 02 maja 2011, 01:20
Alkohol też w takim razie powinien leczyć, skoro wprowadza w stan odmiennej świadomości

o,ciekawe od kiedy alk wprowadza w stan odmiennej swiadomości?ja bym powiedział ze co najwyzej troche ją rozbełtuje,tworząc łatwostrawną papke

Dalej, pisałem już o substancjach, które są legalne, dopuszczone do obrotu, wytwarzane w specjalistycznych laboratoriach.


a konkretnie jakie?no chyba nie lsd,meskal czy psylocybiny?czy leki z apteki? :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 01:22
KeFaS, super size me to też bym tak nie do końca wierzyła.....tak samo jak filmom Michaela Moore'a, one są bardzo jednostronne, tendencyjne.....
Cały czas pisze o świadomości tego co się bierze

No ale jak niby twoja świadomość może pomóc? Jak ma zadziałać dobrze to zadziała a jak ma nabałaganić to zrobi syf, niezależnie od tego czy będziesz świadomy co bierzesz czy nie.....


BTW. Ibogaina - poczytaj sobie co to jest, jak działa, jak może leczyć i dlaczego jest nielegalna tak, wiem, zaraz powiesz, że teoria spiskowa, żydzi, masoni, koncerny farmaceutyczne, ale zanim to zrobisz poczytaj trochę).

Poczytałam troszkę i cóż w związku z tym? Nawet jeśli jest blokowana po to tylko żeby dalej trzymać ludzi w szponach nałogu - to teraz mam kminić czy każda zakazana substancja nie ma takich właściwości......

-- Pn maja 02, 2011 12:25 am --

buka,
Odmienny stan świadomości to taki stan świadomości, najczęściej tymczasowy, który ogólnie można określić jako inny od tego, który uznajemy za normalny.
Odmienny stan świadomości może być wywołany świadomie lub też przypadkowo poprzez:
stany gorączkowe
brak snu
świadomy sen
poszczenie
tańce transowe
niedobór tlenu
przemęczenie
seks
stany euforii
traumatyczne doświadczenie
panikę
depresję
narkozę
deprywację sensoryczną
hipnozę
medytacje
modlitwę
alkohol
narkotyki
trucizny
substancje psychoaktywne

http://www.zgapa.pl/zgapedia/Odmienny_s ... mosci.html
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 01:27
buka napisał(a):a konkretnie jakie?no chyba nie lsd,meskal czy psylocybiny?czy leki z apteki? :lol:


Niektóre tryptaminy (głównie 4-ho-met, 4-aco-dmt, amt, samo dmt niestety jest nielegalne), niektóre pochodne fenyloetyloamin (grupa 2C-x, (chociaż te są dosyć inwazyjne dla ogranizmu, więc za nie bym się akurat nie do takich celów), generalnie wszystko jest na hyperrealu i erowidzie, sam jeszcze nie próbowałem wszystkiego (bo tego jest tyle, że trudno ogarnąć), ale zanim czegoś spróbuję to dokładnie czytam wszystkie informacje jakie o niej znajdę, trip rapotry, wszystko po prostu. A wielu rzeczy i tak nie mam zamiaru próbować. Tryptaminy działają generalnie na mnie najlepiej z tych dostępnych środków.
Generalnie z grzybkami jako takiego problemu by nie było, bo można sobie grzybnie nawet w domu zrobić i patrzeć jak rosną ;) A to by było najlepsze rozwiązanie.
Ostatnio edytowano 02 maja 2011, 01:29 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 1 raz
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 01:28
KeFaS, i poważnie liczysz na to, że jak się najnormalniej w świecie tym ubzdryngolisz to się wyleczysz? :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do