Terapia psychodeliczna

Hasiok.

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 01 maja 2011, 09:06
Czy ktoś spotkał się z osobami, które mają doświadczenie, wiedzę, predyspozycje i przede wszystkim obycie z substancjami psychodelicznymi, do prowadzenia terapii psychodelicznej?
Samemu często próbuje przeprowadzać sobie takie sesje, ale jest ciężko to garnąć z braku doświadczenia w psychologii i osoby, która mogłaby wszystkim "nadzorować".
Czytałem pełno artykułów na ten temat, ale nie mogę się doszukać konkretnych osób, które się czymś takim zajmują. Pewnie dlatego, że ten temat jest szeroko potępiany, dlatego chciałbym tu uniknąć "moralizowania" ze strony innych, temat czysto informacyjny, dlatego jeżeli ktoś interesuje się tego typu terapią i zna osoby, które je prowadzą, albo przechodziły, proszę o informacje, wymianę poglądów, itp.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez Pasman 01 maja 2011, 21:15
Myśle że niepopularność takiej "terapii" wynika po prostu z jej nieskuteczności...
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 01 maja 2011, 22:19
Dlatego umieściłem temat w tym dziale. Niektóre rzeczy, jakie tu widziałem to już w ogóle odjazd totalny :P
Jak kogoś interesuje temat to sobie znajdzie informacje, że jednak, w niektórych przypadkach, taka terapia może być skuteczna. (i nie chodzi mi o przypadki, gdzie pacjent był umierający, bo takich też było wiele) Kwestia odpowiedniego podejścia i przygotowania się do tego. Ja chciałbym spróbować podejść do tego bardziej profesjonalnie niż dotychczas.
CichoCiemny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Terapia psychodeliczna

przez Michuj 01 maja 2011, 23:17
To się nazywa: naćpamy się i pobawimy w psychologów. To naćpanie będzie mniej ''złe'' ;)
Michuj
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez buka 01 maja 2011, 23:34
ćpać to mozna opiaty,biały syf,psychodeliki są dla arystokracji 8) :P
KeFas,a na czym miałoby polegać to profesjonalne podejście?

Czytałem pełno artykułów na ten temat, ale nie mogę się doszukać konkretnych osób, które się czymś takim zajmują


zdaje sie ze w PL i wielu innych krajach zakazane jest wykorzystywanie substancji psychoaktywnych nawet w celach medycznych.no chyba ze cos sie ostatnio zmieniło,a ja nic nie wiem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 01 maja 2011, 23:45
Michuj, IMO lepsze to niż faszerowanie się benzosami przez parę lat i chodzenie do tych samych, beznadziejnych terapeutów "konwencjonalnych". Szkoda gadać po prostu, a miało być bez moralizowania i komentarzy :P

buka, właśnie na czymś zupełnie odwrotnym do "rekreacyjnego ćpania". Po prostu, potraktowanie tego jako alternatywy w leczeniu konwencjonalnym. Wiem, że społeczeństwo ma już niestety tak wyrobioną opinię, że nie ufa i potępia takie działania, ale jednak są jeszcze na świecie ludzie, którzy znają się na rzeczy i potrafią wyciągnąć z psychodelicznych przeżyć to co naprawdę wartościowe. I takich ludzi szukam.

Do editu: no tak, tyle że istnieje cała gama substancji legalnych o bardzo podobnym działaniu (np. analogi psylocyny), niewiele osób po prostu o nich wie. Z resztą chodzi mi o prywatne sesje, przecież nie będę z tym iść potem do NFZ. :lol:
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 00:00
KeFaS, Prywatnie czy nie prywatnie, wątpię czy ktokolwiek zaryzykuje ( psychiatra) utratę zdolności wykonywania zawodu, wyrok - za takie ( jak widać nieskuteczne) praktyki. Nikt nie będzie się narażał ( a jak wiadomo psychiatrzy źle nie zarabiają) że im pacjent wyskoczy podczas takiej "sesji" przez okno.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez buka 02 maja 2011, 00:11
że im pacjent wyskoczy podczas takiej "sesji" przez okno.......


haha,albo kogoś pchnie nozem,a potem poderznie sobie gardło łyżką:mrgreen:
typowe podejście ludzi nie mających pojecia o temacie,albo mająca pojecie ustandaryzowane systemowo :?

na czymś zupełnie odwrotnym do "rekreacyjnego ćpania"

troche nie kumam,a czy rekreacyjne tripowanie nie będzie miało dobroczynnego działania?czy chodzi o częstotliwość takich 'zabiegów',czy o set & setting?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 00:17
linka, wiesz ile ludzi skacze przez okno po lekach, które im lekarz zapisał :P To są takie same psychotropy jak inne używki. A ile osób zupełnie na trzeźwo skacze, no to już jest jakaś paranoja po prostu. ;)

buka, chodzi mi o s&s właśnie i drugą osobę jako "przewodnika". Jednak wolałbym, żeby to była osoba z doświadczeniem w tym temacie, bo "cywile" to się mogą tylko wystraszyć jak zobaczą co się ze mną dzieje :P
Moje rekreacyjne tripowanie właśnie na tym miało polegać, tak sobie założyłem, ale samemu nie jestem w stanie ogarnąć tego wszystkiego, za bardzo skupiam się na rzeczach "fajnych", a za mało na sobie i tym jak mogę sobie pomóc. Zacząłem sobie nawet notować moje przemyślenia i rozkminy, oczywiście 90% z tego to bzdury, te 10% coś tam może dać potem do myślenia na trzeźwo i przed wszystkim zmobilizować do działania, ale samemu sobie po prostu z tym nie radze, a bardzo bym chciał chociaż spróbować wykorzystać potencjał psychodelików do takich celów, bo po prostu interesuje się tym tematem.
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 00:19
typowe podejście ludzi nie mających pojecia o temacie,albo mająca pojecie ustandaryzowane systemowo

Wiesz co....ja tam się cieszę, że nie mam pojęcia o tym temacie, ja bym taka dumna nie była na twoim miejscu, że tak dobrze się na tym znasz :roll:

Dodam też że osoby z depresją czy nerwicą ( lub innymi zaburzeniami) są niezwykle wrażliwe na wszelakie substancje psychoaktywne działające o wiele słabiej , wystarczy alkohol....trawka........ i nigdy nie wiadomo jakie wystąpią reakcje.

Więc tak, sądzę że podanie osobie o mocno zachwianej biochemii mózgu substancji halucynogennej może się skończyć źle...tym bardziej, że nikt nie napisał "manuala" jak prowadzić taką terapię..... :roll:

-- N maja 01, 2011 11:20 pm --

KeFaS, może i skacze, ale patrząc na to pod tym kątem to wiesz ile osób umiera po podaniu im antybiotyku? A ile osób umiera bez tego antybiotyku? ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

przez CichoCiemny 02 maja 2011, 00:24
linka napisał(a):Dodam też że osoby z depresją czy nerwicą ( lub innymi zaburzeniami) są niezwykle wrażliwe na wszelakie substancje psychoaktywne działające o wiele słabiej , wystarczy alkohol....trawka........ i nigdy nie wiadomo jakie wystąpią reakcje.


Właśnie w tym cały sęk. Jesteśmy na to bardziej podatni i jednocześnie możemy więcej z tego wyciągnąć.
Jedni sobie piją piwko, inni wciągają proszki, inni palą trawę, a inni biorą grzyby. I szkoda, że nie masz o tym pojęcia, bo zachowujesz się jak większość polityków i ogólnie społeczeństwo - "zakazać, bo tak i kropka", a co to jest i jak działa to już nie łaska przeczytać. Literatury jest dużo, o każdej tego typu popularnej substancji (czyli nielegalnej już teraz), napisano naprawdę dużo, były robione badania, m.in. właśnie takie o których piszę.

Edit: poedytowałem trochę, bo źle przeczytałem jedno słowo.
Ostatnio edytowano 02 maja 2011, 00:28 przez CichoCiemny, łącznie edytowano 3 razy
CichoCiemny
Offline

Terapia psychodeliczna

przez Michuj 02 maja 2011, 00:26
Poprostu chodzi o naćpanie się pod okiem jakiegoś szamana. Nie bardzo widzę, tu jakiś właściwości terapeutycznych.
I we wielcy znawcy darujcie sobie wymądrzanie typu
Szkoda gadać po prostu, a miało być bez moralizowania i komentarzy

Nie mam zamiaru moralizować, tym bardziej, że prawdopodobnie nie przerobiłeś ułamka środków psychotropowych co ja.

Równie dobrze można naćpać się morfiną. widzi się tylko same pozytywy o których można mówić i mówić. A jak skończy się jazda, to wszystko wraca do punktu zero.
Michuj
Offline

Terapia psychodeliczna

Avatar użytkownika
przez linka 02 maja 2011, 00:30
KeFaS, a to wychodzi na to, że alkoholem też można się "leczyć" ?
Dałbyś się wziąć za królika doświadczalnego?, bo z tego co kiedyś czytałam, to badania które były w tym "nurcie" prowadzone mają szczątkowy "rozmiar" ....


Jeszcze nikogo durnym nie nazwałam :)
Jedni sobie piją piwko, inni wciągają proszki, inni palą trawę, a inni biorą grzyby. Czy ktoś jest durny czy nie to raczej świadczy jego podejście do tematu.

Jak dla mnie każdy kto świadomie takimi substancjami szkodzi swojemu zdrowiu bez względu na to jakie ma do tego podejście jest durny, w tym konkretnym aspekcie swojego życia jest. :bezradny:

Ja potrafię mieć otwarty umysł, medytacje, biofeedback, nawet bioenergoterapia - jeśli komuś pomaga to super. Ale zdrowy rozsądek podpowiada mi że pewne substancje są zabronione z jakiegoś konkretnego powodu, babranie się środkami psychoaktywnymi nad którymi nikt nie ma kontroli jest delikatnie mówiąc nierozważne i zapewne ( taki pewnie był powód zaprzestania tych praktyk) nic nie dawały ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Terapia psychodeliczna

przez Michuj 02 maja 2011, 00:36
Zastanawia mnie tylko sama idea, która brzmi strasznie bzdurnie. Jakie ma przełożenie leczenie kogoś na haju ? Wszelkiego rodzaju drugi są po to, żeby osiągnać jakieś inne stany świadomośći i wtedy nasz system wartości i podejście do pewnych spraw będzie zasadniczo sie różnić. Znikają problemy, albo zupełnie się do nich inaczej podchodzi, na zasadzie ''jest bomba, jebać to'' :mrgreen: . Idąc tym tokiem myślenia: po wytrzeźwieniu utrzyma się jakiś efekt takiej sekcji? Szczerze w to wątpie. Oczywiście znajdzie się napewno grupa fanów grzybków, co będą mieli swoją teorię ;)
Michuj
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do