heroina

Hasiok.

heroina

Avatar użytkownika
przez Ahmed 24 lut 2011, 16:28
Pamietam scenke z filmu "Dzieci z dworca ZOO" Jak im matka zafundowała detox w pokoju .... ten film zmienił moje podejście do drugów - poważnie.
Wiem że to był tylko film .... ale i tak jako młoedmu troche psyche ustawił na szczescie w dobra strone więc autor może mówic o powodzeniu :))
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

heroina

przez CichoCiemny 24 lut 2011, 16:35
Allah, książka jest dużo lepsza. Film jest ogólnie słaby. Ale też właśnie mi się przypomniała ta scena. Niestety potem czytałem, że Christiane wróciła do nałogu.

Osobiście dużo eksperymentuje z różnego rodzaju substancjami, ale jeszcze na szczęście nie wpadłem w żadne uzależnienie. Generalnie dużo czytam zanim coś wezmę no i kieruje się zasadą (chyba wymyśloną przez społeczność erowid) "Know Your Body, Know Your Mind, Know Your Substance, Know Your Source".
CichoCiemny
Offline

heroina

przez paradoksy 24 lut 2011, 16:39
http://pl.wikipedia.org/wiki/Christiane ... lscherinow

też pamiętam ten film. dzięki niemu nigdy się nie wepchałam w żadne dragi :) I nawet nie chcę.

no ale to wątek o heroinie...
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

heroina

Avatar użytkownika
przez Ahmed 24 lut 2011, 18:03
KeFaS, może lepiej nie eksperymentować bo a nóż sie cos spodoba i będzie sie nazywało heroina.
Tez brałem czasmi różne gówna ....ale do hery nie doszedłem własnie przez ta jedna scenę z tego filmu .
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

heroina

Avatar użytkownika
przez Denial 24 lut 2011, 18:23
"Know Your Body, Know Your Mind, Know Your Substance, Know Your Source".


Święte słowa!

***

Heroina to chyba najgorsze w co można się wpakować.
Znałam jedną osobę, która w to wpadła. Gdzie jest dzisiaj... nie wiem. Chyba w żadnym dobrym miejscu. Oczywiście, że próbowała głupio rzucić sama - do pierwszych objawów odstawienia. To co się z tą dziewczyną działo w ogóle to jest obszerna, odrębna historia.

Tak naprawdę rzucanie heroiny, ot tak - może doprowadzić do zapaści i śmierci. Dlatego detoks jest jedynym rozsądnym wyjściem. I kropka.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

heroina

przez montechristo 24 lut 2011, 18:53
Hej,

Ja byłem heroinowy przez 4 lata.
Rzucałem to gówno wiele razy...

W końcu - detoxWawa ul Nowowiejska. Potem ośrodek 9 miesięcy. Wspaniali ludzie jako kadra ośrodka.
Nie palę hery od 1999 roku.

Od tego czasu skończyłem MGR, MBA, I prawie doktorat na SGH, równolegle doszedłem ciężką pracą na prawie szczyt korporacji....

Teraz walcze z depresją - ale i tak wiem że wygram.

Pozdrawiam twardych, z zasadami i inteligentnych:)
Ostatnio edytowano 24 lut 2011, 19:06 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: potrójny post
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

heroina

Avatar użytkownika
przez Denial 24 lut 2011, 19:10
montechristo napisał(a):Hej,

Ja byłem heroinowy przez 4 lata.
Rzucałem to gówno wiele razy...

W końcu - detoxWawa ul Nowowiejska. Potem ośrodek 9 miesięcy. Wspaniali ludzie jako kadra ośrodka.
Nie palę hery od 1999 roku.

Od tego czasu skończyłem MGR, MBA, I prawie doktorat na SGH, równolegle doszedłem ciężką pracą na prawie szczyt korporacji....

Teraz walcze z depresją - ale i tak wiem że wygram.

Pozdrawiam twardych, z zasadami i inteligentnych:)


Nic tylko szczerze pogratulować! Podziwiam!
I racja - dalej do przodu! Walcz :great:

Dla mnie posty z gatunku przedstawionego powyżej to normalnie jedne z najlepszych postów na świecie :D

Jak się czyta, że ktoś wygrzebał się z bagna i/lub ma siłę, wolę walki - mimo wszystko - to aż w człowieka wstępuje nadzieja.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

heroina

przez CichoCiemny 25 lut 2011, 07:17
Jak wyżej, gratulację, naprawdę się cieszę, że niektórym się udaje. Grunt to wiara w siebie.
Innym niestety nie... sam miałem kilku znajomych, którzy się w to wjebali, a później słuch o nich zaginął. Jeden na pewno już nie żyje, inny tuła się po ośrodkach, a dwóch kolejnych nadal ćpa i są już wrakami po prostu.
Dlatego sobie powiedziałem kiedyś, że tego gówna nigdy nie ruszę, nawet jak ktoś by mi za darmo dawał najlepszy towar. Po prostu jeżeli ktoś chce eksperymentować z używkami to musi sobie wyznaczyć pewne granice i ściśle się ich trzymać. I myśleć, zastanowić się 10 razy zanim cokolwiek się weźmie.
Najgorzej jest jak się sięga po coś w depresji, żeby zabić ten ból i myśli. Wtedy bardzo łatwo stracić nad sobą kontrolę, a potem to już "równia pochyła" na samo dno.
CichoCiemny
Offline

heroina

przez klaudunia 28 lut 2011, 10:28
zaczełam brac 10 lat temu miałam kilka dłuższych przerw najdłużej nie brałam przez 2 lata byłam też trzy razy na detoksie mam zniszczoną psyche i zdrowie chciałabym z tym skończyc raz na zawsze
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

heroina

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2011, 10:40
No to zapewne sama dasz sobie z tym radę....powodzenia :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

heroina

Avatar użytkownika
przez Denial 28 lut 2011, 17:10
zaczełam brac 10 lat temu miałam kilka dłuższych przerw najdłużej nie brałam przez 2 lata byłam też trzy razy na detoksie mam zniszczoną psyche i zdrowie chciałabym z tym skończyc raz na zawsze


Doszłaś do jakichś wniosków co teraz? To już druga strona tego wątku i dawno odpowiedź na pytanie została udzielona.

Sama widzisz jak sobie NIE radzisz i nigdy NIE radziłaś sama. Grunt, żeby NIE wracać do nałogu, przerwy są fajne i wartościowe, ale nie chodzi o wakacje od narkotyków, tylko o to, żebyś mogła bez nich żyć. Czy Ci się to podoba czy nie oraz czy masz ochotę czy nie (chcę rzucić ale nie mam ochoty na detoks - przecież to jest sprzeczne :roll: ) - pora na profesjonalną pomoc i to porządną. Dopóki tego nie zrozumiesz - to rzeczywiście... powodzenia.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

heroina

przez klaudunia 01 mar 2011, 09:01
tak naprawde to nie wiem czego naprawde chce morze poprostu nie chce mi sie już żyć nie mam już siły
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

heroina

przez paradoksy 01 mar 2011, 11:16
jak się dowiesz to daj znać.
kosz.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do