Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Hasiok.

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 01:52
uhh już 3 razy pisałam odpowiedź w tym temacie i ciągle usuwam bo nie nadaję się do takich dyskusji ale mnie korci :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez paradoksy 17 sty 2011, 01:52
Prusak, niekoniecznie....
gdybym miala 3 razy wiecej kasy niz ustawa przewiduje to moja niska samoocena nic by do tego nie miala...bo kupilabym sobie nike z salonu a nie klapki z bazaru ;) nie patrzylabym w ogole na metki, tylko bralabym co popadnie z polek.
chyba. tak mi sie wydaje, bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji. ale to działa na zasadzie "a co tam milion w te czy wewte" skoro dupe sobie tymi milionami podcierasz..
paradoksy
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez LitrMaślanki 17 sty 2011, 01:54
paradoksy, wspominałem o zdrowym jedzeni ..wiec takie śmieci jak parówki to odpadają .
Wspominałem tez o wyjściu od czasu do czasu wiec piwo w pubie tak ,restauracja czasem tak .Jeżeli uważasz to za luksus .
To z przykrością powiadamiam Cie ,że poddałaś się wypaczonemu przez biedę w tym kraju obrazowi życia ,nie mam racji?

[Dodane po edycji:]

dominika92, Śmiało :mrgreen:
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 sty 2011, 01:55
paradoksy,

Takie podejście jak Twoje na pewno do "zdrowych " nie należy. Żeby coś osiągnąć trzeba mieć wymagania i wysoko stawiać poprzeczkę , a nie patrzeć jak się pod najniższą prześliznąć.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez Prusak 17 sty 2011, 01:56
Kurcze wciągnął mnie ten temat haha
LitrMaślanki ujmę to w takim razie krótko, jeśli w przyszłości ceny się nie zmienią to mam wrażenie, że starczyłoby do życia ok.3000-3500zł. Dodałabym jednak ok.1000zł w momencie gdy dzieci (2-3) poszłyby do szkoły.

A co życie przyniesie? Zobaczymy :)
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: Prozaiczne pytanie

przez paradoksy 17 sty 2011, 01:56
są po prostu rzeczy, których nie potrzebuję, aby funkcjonować. i płakać nie będę bo sobie piwa nie kupiłam. ;)

[Dodane po edycji:]

wiola173, przeciez jestem zaburzona. :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 02:01
ludzie o czym wy w ogóle dyskutujecie :roll: sorry ale :roll: pieniądze dają szczęście. bez pieniędzy nie byłabym w stanie utrzymać psa i całej ferajny, bez pieniędzy nie chodziłabym najedzona, niektórym szczęście daje wyjście właśnie do pubu ze znajomymi na piwo, czy do restauracji z ukochaną osobą, trzeba wydawać pieniądze tak żeby mieć je na to co się potrzebuje do szczęścia..a to jest dla każdego co innego, więc dla każdego co innego będzie znaczył luksus, niektórzy wolą dobrze zjeść a niektórzy iść do dobrej restauracji :roll:
dżizas :roll: ja chcę dobrze zarabiać, bo chcę mieć dom i to mi da szczęście a nie dlatego że jestem materialistką. po co się ograniczać, lepiej sięgać wysoko niż całe życie sobie odmawiać i wybierać gorszą parówę ze sklepu :mrgreen:
ale prawda jest taka że też nie trzeba szastać, tylko jeśli zależy mniej na ciuchach to nie kupować markowych, żeby móc kupić lepsze jedzenie. wszystko to kwestia rozplanowania rozsądnego. :roll:
my z piotrkiem mieliśmy około 3 tys, on od 4 miesięcy nie pracuje i w sumie może dalej nie pracować bo nie wydawaliśmy kasy nie potrzebnie, ale też niczego sobie nie żałowaliśmy , i teraz nam cały czas starcza i jest ok, a zwierząt mam dużo co za tym idzie i wydatków.
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez paradoksy 17 sty 2011, 02:02
ajjj,wyszło na to że jestem popierdolona bo za mało chcę. no cóż.
jak się gówno ma to się gówno chce.
paradoksy
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 02:02
dominika92 napisał(a):lniektórzy wolą dobrze zjeść a niektórzy iść do dobrej restauracji :roll:
.


w sumie chyba straciłam tu wątek bo sama nie wiem o co mi chodziło :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

paradoksy, jak się ma gówno to powinno się chcieć z niego wyjść :) i do tego dąż :D
dogomaniaczka
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

przez LitrMaślanki 17 sty 2011, 02:06
paradoksy, Ale czy nie miło byłoby iść z partnerem do kina ,po kinie do knajpki wypić kilka lampek wina coś zjeść i wrócić taksówka ? I tak kilka razy w kwartale . Albo bez liczenia czy starczy czy nie ,kopić coś bliskiej osobie od czasu od czasu ?
Co kilka lat zrobić remont ,wymienić meble ...nie na te najtańsze tylko na te co akurat wpadły w oko ?

coś ciekawego jeszcze ;Sporo informacji w necie znalazłem o utrzymaniu dziecka na pewnym( wg mnie normalnym ) poziomie .
A wiec rożne źródła podają rożne kwoty . Od 350 000 do 500 000 w okresie jak to ładnie nazwali od kołyski aż do magistra .
A dziecko to tez cześć normalności o której pisze .
LitrMaślanki
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez soulfly89 17 sty 2011, 02:07
shelby napisał(a): powiedz mi w jakich Ty realiach żyjesz i kto Cię utrzymuje? .. to samo soulfly89.. czy Wy zdajecie sobie sprawę ile dziś kosztuje wyjście do teatru na fajny spektakl itd?


'Renomowany' teatr to jakieś 30-70 zł, jeszcze zależy w jakim mieście, ale np. w moim Lublinie nie jest to górna granica. Ogólnie jestem fanką kultury alternatywnej i jeśli już mam czas bywać to chodzę na różne sztuki eksperymentalne albo robione przez młodych bo np. dla mnie to ciekawsze. Książki: z biblioteki albo pożyczam od znajomych. Koncerty: no z tym jest gorzej, bo dobre są drogie, dlatego preferuję festiwale gdzie za 30-50 zł można mieć kilka dni imprez albo koncerty tzw. 'studenckie' na które chodzi pół miasta bo są tanie :) Jak się wie gdzie szukać to można się ukulturalniać prawie za darmo. Mnóstwo rzeczy się dzieje, które ludzie robią z pasji i bilety nie są drogie, ja patrzę po plakatach, zaglądam do różnych miejsc, dostaję info od znajomych - tylko w tv się raczej o tym dowiedzieć nie można. Poza tym galerie są zwykle za darmo a muzea mają jeden dzień za darmo też (przynajmniej niektóre) a jak już trzeba płacić to nie jest drogo.

LitrMaślanki napisał(a):Na marginesie spodnie za 150 zł nosiłem 7 lat . ile wyniosło mnie one rocznie ? Ile wydał bym na jakieś gówniane za 30-35zl z rynku made in china ? Które zazwyczaj po piątym praniu nadają się na szmatę do podłogi ? :)


Hm, jak dla mnie to mniej więcej na jedno wychodzi. Lubię często zmieniać ubrania i jak mam coś za długo to mnie nudzi, dlatego wolę tanie, ale za to potem nie szkoda mi wyrzucić.

LitrMaślanki napisał(a):[b]Prusak, Przeraza mnie to ,że mieszkając zagranica i tam pracując fizycznie . Zarabiałem minimum płacowe .
Odkładałem co miesiąc kasę,wysyłałem tez do domu ,jadłem dobrze i zdrowo ,wynajmowałem pokój,ale tez chodziłem do pubu w piątki ...jak miałem ochotę to kupowałem sobie ciuch ,kilka piw czasem coś mocniejszego ,czasem coś droższego np;całkiem fajna cyfrówkę .

A tu za minimum płacowe ..szkoda gadać .


Wiem o czym mówisz, nie pracuję na stałe, ale za 2 m-ce przepracowane na pół etatu w Szkocji kupiłam sobie aparat, komputer, buty, ciuchy, a jeszcze tam mogłam sobie pozwolić na zwiedzanie... W Polsce za 2-m-ce po 6h dziennie zarobiłam połowę mniej. To jest dołujące.

Po tym co tu napisaliście rzeczywiście dochodzę do wniosku, że 3 tys minimum. Ale 5-7 to dla mnie nadal przesada. I to nie ma nic wspólnego z samooceną, to raczej chyba kwestia wychowania albo wyboru. Ja wolę się obracać w środowisku gdzie się dużo nie zarabia, po prostu to dla mnie ciekawsze. Nie mam jakiejś potrzeby "luksusu", nie wiem, może też chodzi o światopogląd? A może jak się trochę zestarzeję, to mi się zmieni ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Prozaiczne pytanie

przez LitrMaślanki 17 sty 2011, 02:08
paradoksy napisał(a):ajjj,wyszło na to że jestem popierdolona bo za mało chcę. no cóż.
jak się gówno ma to się gówno chce.


nie przesadzaj ,wyszło na to ze niepotrzebnie sie pogodziłaś z losem .
Napisałem ten temat ,bom wqrwiony i chce sobie wyraźnie nakreślić do czego będę dążył .
LitrMaślanki
Offline

Re: Prozaiczne pytanie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 sty 2011, 02:10
soulfly89, Kurcze jeśli 5-7 tysięcy to ma być luksus to ja już nic nie wiem:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Prozaiczne pytanie

przez dogomaniaczka 17 sty 2011, 02:10
LitrMaślanki, powinieneś dążyć do tego co da Ci szczęście :mrgreen: i Twoim dzieciom. Ja np. nie chcę żeby dzieciom coś brakowało. Chciałabym je zabierać na różne wycieczki po świecie, żeby się uczyły języków, a to już takie tanie moi drodzy nie jest. Pewnie, może się uczyć sam i się nauczy, jak będzie wytrwały, ale chyba jednak wolałabym żeby miało moje dziecko jakąś pomoc i nie było zdane na siebie bo tatuś i mamusia nie mają pieniędzy.
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do