Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Hasiok.

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 28 lut 2011, 15:53
Pinkii,

Heh cos jest w tej manii wyzszosci dziennych :), oczywiscie nie wszyscy tak maja, ale studiujac wieczorowo mozna bylo to odczuc.

Najlepsze jest to, ze dzienni czesto mysla, ze wieczorowi albo zaoczni maja na tym punkcie kompleks, nie wiem moze ktos ma taki kompleksik, ja nigdy takowego zem ni mioł.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2011, 15:58
Zenonek, Mogę mówić to samo - bo się nasłuchałam od zaocznych, że na dziennych to same nieroby, bez doświadczenia i nigdzie pracy nie znajdę po dziennych studiach i w ogóle jakim prawem istnieją jeszcze państwowe studia dzienne, wszystko powinno być płatne...o! :-|
Studentów wieczorowych podziwiam - bo nie dość, ze zapychają codziennie do roboty, na uczelnie...to jeszcze muszą za to płacić.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 28 lut 2011, 16:10
linka,

Heh e to u mnie tak ostro nie bylo. Po drugim roku juz byl pelen lajt.

CHociaz zgadzam sie , ze absolutnie nie da sie zrobic tak samo duzo na rownie dobrym poziomie na zaocznych jak na dziennych.

Dlatego wieczorowe sa na niektorych kierunkach, bo zajec jest tyle samo co na dziennych.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Agnieszka_1988 28 lut 2011, 16:14
Pinkii napisał(a):nie lepsze to niż studiować dziennie i mordować się w pracy na byle jakim stanowisku które można znaleźć i bez szkoły i bez doświadczenia?


No to zależy... Ja na szczęście znalazłam fajną pracę, na znaczącym stanowisku, a nie "przynieś, podaj, pozamiataj" i w dodatku nieźle płatną. Wystarczy trochę sprytu, no i farta. Jasne też jest, że Warszawa oferuje większe możliwości.
Agnieszka_1988
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 28 lut 2011, 16:17
Agnieszka_1988,

Spryt, fart - jak najbardziej , ale i tak najwaznieszje sa znajomosci, oczywiscie wiem, ze nikt sie tutaj nie przyzna do takich rzeczy, co zrozumiale , ale znajomosci to podstawa ;/. Niestety.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 28 lut 2011, 17:19
linka napisał(a):Przez pierwsze trzy lata studiów zapychałam na uczelnię 5 dni w tygodniu i zajęcia miałam od 8-9 do 17-18 i to nie jest mania wyższości ani nic takiego, ale wybacz nikt mi nie wmówi, ze w dwa dni co dwa tygodnie da się zrobić to samo co dzienne mają w 10 dni :roll:


Powtarzam- nie wiem jak jest na Twojej uczelni, wiem jak jest na tych u mnie w mieście. U nas dzienni czy to u mnie w szkole czy gdzie indziej mają często wolne dni w tygodniu, a jeśli mają zajęcia to po 4-6h najczęściej. A propo- nie mam zjazdów raz na dwa tygodnie, mam co tydzień ! U mnie w szkole dzienni mają 4 dni w tygodniu a ja mam 3 dni, tyle że ja siedzę długo i godzin mam tyle samo co oni- w czym jestem gorsza? Że uczę się w sobotę a nie we wtorek? Bo materiał mam ten sam !

Zenonek napisał(a):Pinkii,

Heh cos jest w tej manii wyzszosci dziennych :), oczywiscie nie wszyscy tak maja, ale studiujac wieczorowo mozna bylo to odczuc.

Najlepsze jest to, ze dzienni czesto mysla, ze wieczorowi albo zaoczni maja na tym punkcie kompleks, nie wiem moze ktos ma taki kompleksik, ja nigdy takowego zem ni mioł.


Bo oni myślą że my czujemy się gorsi w porównaniu do nich, a oni są super bo chodzą codziennie do szkoły. Nie wiem co fajnego jest w tym że się marnuje swój czas na coś, co nawet na żadnym papierze nie będzie zawarte, ale to ich sprawa. Ja kompleksu też nie mam.


U mnie mam tyle samo godzin co dzienni, jak ktoś nie wierzy to mogę wysłać plany na priva i sami zobaczycie :?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2011, 17:29
Nie wiem co fajnego jest w tym że się marnuje swój czas na coś, co nawet na żadnym papierze nie będzie zawarte, ale to ich sprawa

:lol: skoro dla ciebie to marnowanie czasu to po co w ogóle poszłaś na studia...trzeba było prowadzić dalej budkę z "hamburgierami" ...... 8)

Dla ciebie to marnowanie czasu a dla innych cel w życiu...a jeszcze nie daj boże doktorat robić.....bleh .....a kasy z tego niestety nie ma....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 28 lut 2011, 17:34
Jeśli nowoczesny, murowany, w pełni wyposażony, 30 metrowy lokal w centrum miejscowości nadmorskiej nazywasz 'budką' to gratuluję zasobu słów :great: Zresztą wolę mieć swoją knajpę niż pracować w telewizji lokalnej, którą ogląda 30 osób.

Tak, studia dzienne to dla mnie marnowanie czasu. Dlatego jestem na zaocznych i mogę pracować- wolę mieć papier i doświadczenie niż sam papier. Po co poszłam na studia? Dla satysfakcji i może kiedyś mi się one przydadzą. I co Ci z tego że masz dzienne? Masz na dyplomie napisane że to są dzienne? I co, i myślisz że jak pracodawca będzie miał do wyboru Ciebie z dziennych bez doświadczenia i kogoś z zaocznych z doświadczeniem to weźmie Ciebie?

p.s. Doktorat będę robić. Zdziwiona?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2011, 17:50
Doktorat będę robić

Zaocznie? :lol:

I co Ci z tego że masz dzienne? Masz na dyplomie napisane że to są dzienne? I co, i myślisz że jak pracodawca będzie miał do wyboru Ciebie z dziennych bez doświadczenia i kogoś z zaocznych z doświadczeniem to weźmie Ciebie?

Słuchaj, ja nie mam jakiejś wielkiej radochy, że jestem na dziennych i nie chodzi mi o to co będę miała napisane na papierze, bo bardziej jest dla mnie istotne to co mam w głowie. Poza tym, ja mam przewagę ...mam i doświadczenie zawodowe i studia dzienne - jak większosć moich znajomych ze studiów...no i jak myślisz, kogo wybierze pracodawca ?

Zresztą wolę mieć swoją knajpę niż pracować w telewizji lokalnej, którą ogląda 30 osób.

Każdy ma inne ambicje w swoim życiu..... :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 28 lut 2011, 18:03
linka napisał(a):Zaocznie? :lol:


Nie studiuję zaocznie dlatego aby móc pracować i się utrzymać (bo u mnie studia dzienne kosztują tyle samo co zaoczne). Więc mogę sobie pozwolić na zrobienie doktoratu.


linka napisał(a):Słuchaj, ja nie mam jakiejś wielkiej radochy, że jestem na dziennych i nie chodzi mi o to co będę miała napisane na papierze, bo bardziej jest dla mnie istotne to co mam w głowie.
Poza tym, ja mam przewagę ...mam i doświadczenie zawodowe i studia dzienne - jak większosć moich znajomych ze studiów...no i jak myślisz, kogo wybierze pracodawca ?


Z tego co widzę to masz radochę. Myślisz że zaoczni mają mniej w głowie niż Ty? Hmm co za skromność...
Pochwalisz się swoim doświadczeniem zawodowym czy wolisz to przemilczeć?

linka napisał(a):Każdy ma inne ambicje w swoim życiu..... :bezradny:

Myślisz że zostaniesz drugą Ewą Drzyzgą? ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez juz 28 lut 2011, 18:04
linka napisał(a):Zenonek, Mogę mówić to samo - bo się nasłuchałam od zaocznych, że na dziennych to same nieroby, bez doświadczenia i nigdzie pracy nie znajdę po dziennych studiach i w ogóle jakim prawem istnieją jeszcze państwowe studia dzienne, wszystko powinno być płatne...o! :-|
Studentów wieczorowych podziwiam - bo nie dość, ze zapychają codziennie do roboty, na uczelnie...to jeszcze muszą za to płacić.......


Ja przeniosłem sie z dziennych na zaoczne. Kserowałem teraz wykłady i wyszło mi z 6 przedmiotów tyle co wczesniej z jednego. Zaoczne to smiech na sali. To jest tytuł za kase
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Adamo 28 lut 2011, 18:07
Pinkii, uczelnia prywatna, czy państwowa?
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 28 lut 2011, 18:09
juz napisał(a):
Ja przeniosłem sie z dziennych na zaoczne. Kserowałem teraz wykłady i wyszło mi z 6 przedmiotów tyle co wczesniej z jednego. Zaoczne to smiech na sali. To jest tytuł za kase



Współczuję Ci uczelni, widać nie jest za dobra :-| ...




Specjalnie dla Was weszłam na plany mojej szkoły.
Ilość godzin w tygodniu:
DZIENNI- 16
ZAOCZNI- 23


Taaaaak, dzienni mają mniej !!! :lol: :lol: :lol: 8)

Adamo- prywatna naturalnie, przynajmniej mam pewność że nie będę szukać wykładowcy pół roku po korytarzach- u nas są zawsze do dyspozycji. Zresztą- wg rankingów to jedna z najlepszych uczelni w kraju o tym profilu, łącznie z państwowymi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2011, 18:42
Pinkii napisał(a):
linka napisał(a):Każdy ma inne ambicje w swoim życiu..... :bezradny:

Myślisz że zostaniesz drugą Ewą Drzyzgą? ;)


Znaczy tak, teraz to coś ci się poplątało...jak chcesz mi wrzucać to czytaj dokładnie, w życiu nie pracowałam w lokalnej telewizji, co cię tak cieszy i w życiu nie miałam parcia na szkło więc ten przykład z kosmosu ci nie poszedł....

Może i masz super szkolę ale wybacz - projekt na zajęcia - idź i sfotografuj zabytki to w szkole średniej może by uszedł- u mnie na uczelni nie, dodatkowo pamiętam jak pisałaś że nawet nie masz karty w bibliotece uczelnianej czy jakiejkolwiek - bo nie są ci potrzebne to studiów.... sorry....ale to jest dziwne, no...dla mnie przynajmniej.

Po raz kolejny, ja nie mam radochy, radochę to mam że już kończę - po prostu uważam, ze nie ma takiej opcji, żeby na studiach dziennych opanować przy większości kierunków
to samo na dziennych i na zaocznych. Wyraźnie pisałam też że są kierunki (np turystyka i rekreacja itp.)gdzie tryb studiów nie ma większego znaczenia...i tyle.

Taaaaak, dzienni mają mniej !!!

Porównaj plany z całego toku nauczania z 3 lat i pododawaj sobie - zobaczymy jak wyjdzie......

Bez sensu jest ta kłótnia, każdy robi tak jak uważa - nikt nikogo nie przekona .....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do