Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Hasiok.

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 13:58
Pinkii napisał(a):Netto. Więc nie piszcie że nie ma dobrych pensji bo jeśli mi- osobie która nawet jeszcze studiów nie skończyła- proponują takie stawki to co dopiero komuś z magisterką, doświadczeniem, w większym mieście i np już po kilku latach pracy na stanowisku? Może źle szukacie albo źle inwestujecie w siebie... Nie wiem.



To akurat nic dziwnego, skoro jestes na studiach - studentow bardziej oplaca sie zatrudniac. Moja poprzednia bardzo fajna i dobrze platna prace znalazlam bedac studentka z malym doswiadczeniem. Moja kolezanka jest studentka i pracuje na umowe zlecenie ale za dobra kase. We wrzesniu przestanie byc studentka, co z nia wtedy bedzie? Wypad z firmy, jak zreszta postapili z innymi pracownikami, ktorzy skonczyli studia...

Poza tym dziwi mnie, ze zamieszczajac ogloszenie dostalas 20 propozycji :) Widac nasze miasta roznia sie miedzy soba sposobem poszukiwania pracy :mrgreen: U nas jest inaczej, co mnie nie dziwi, bo ktory szef lub pracownik ds. rekrutacji z porzadnej, oferujacej dobre place firmy mialby czas i ochote szukac pracownika wsrod ogloszen, skoro wystarczy wstawic swoje i naplyna setki CV, wsrod ktorych polowa pracownikow bedzie miala co najmniej tak dobre kompetencje i doswiadczenie, jak Ty, a niektorzy wrecz wieksze. Do tego czesc zazada na rozmowie mniejszej kasy, niz Ty. No i nie slyszalam o tym, by pracodawca informowal z gory, jakie wynagrodzenie oferuje.
No oczywiscie co innego, gdyby przy swojej ofercie zamiescilo sie foto z cycem i dupa na wierzchu, to wtedy i w Wawie dostanie sie propozycje dobrze platnej pracy, bez rozsylania CV, ale raczej nie o taka prace nam chodzi ;) W innych przypadkach, owszem, mozesz trafic na oferty dobrze platnej pracy, ale nikt nie wysle nikomu PROPOZYCJI - to pracownik musi rekami i nogami walczyc o to, by go zauwazono wsrod tysiecy tak samo wyksztalconych i z takim samym doswiadczeniem. Moj kuzyn, wiceprezes jednego z wiekszych bankow, odszedl pare mies temu z pracy. Nikt jakos jednak mu nie przyslal propozycji, mimo rewelacyjnego wykszalcenia i doswiadczenia. Jak kazdy, musial rozsylac CV i czekac, czekac, czekac...Prace w koncu ma ale ku swojemu rozczarowaniu gorzej platna, niz wczesniej ;)

A jeszcze co do plac- okolo rok temu kolega zaproponowal mi prace w biurze w duzej szkole jezykowej w scislym centrum Wawy-naprzeciwko PKiN. Oferty nie przyjelam (na szczescie jak sie okazalo) poniewaz do pracy zglosilo sie tak duzo chcetnych z Wawy, z nawet w pograzanej w jeszcze wiekszym marazmie i bezrobociu Lodzi, ze szef zdecydowal iz zatrudni kogos za minimum krajowe, poniewaz i tak beda chetni. I tak sie stalo- w ten oto sposob w samym sercu Europy, w centrum stolecznego miasta, pracuje sobie osoba za minium krajowe i jeszcze sie cieszy, ze w ogole ma prace;) Dla mnie porazka, ale wiadomo, ze zadna firma nie zaplaci wiecej, jak moze zaplacic mniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 lut 2011, 19:29
marcja napisał(a):To akurat nic dziwnego, skoro jestes na studiach - studentow bardziej oplaca sie zatrudniac.


Studentów opłaca się ale tylko na umowę zlecenie, a mi zaproponowano umowę o pracę- nie mają tutaj na mnie żadnych zniżek! Ponadto wiedzą że ja kończę studia za 4 miesiące. Więc chyba by im się nie opłaciło.


marcja napisał(a):Poza tym dziwi mnie, ze zamieszczajac ogloszenie dostalas 20 propozycji :) Widac nasze miasta roznia sie miedzy soba sposobem poszukiwania pracy :mrgreen: U nas jest inaczej, co mnie nie dziwi, bo ktory szef lub pracownik ds. rekrutacji z porzadnej, oferujacej dobre place firmy mialby czas i ochote szukac pracownika wsrod ogloszen, skoro wystarczy wstawic swoje i naplyna setki CV, wsrod ktorych polowa pracownikow bedzie miala co najmniej tak dobre kompetencje i doswiadczenie, jak Ty, a niektorzy wrecz wieksze. Do tego czesc zazada na rozmowie mniejszej kasy, niz Ty. No i nie slyszalam o tym, by pracodawca informowal z gory, jakie wynagrodzenie oferuje.


No nie wiem jak jest u Was. U nas albo się samemu rozsyła CV albo się wrzuca swoje CV na pewien bardzo znany w mieście portal ogłoszeniowy i tam zawsze są jakieś oferty. Widocznie jestem coś warta dla pracodawców i dobrze w siebie inwestuję. Wynagrodzenie podano mi po tym jak ich o to osobiście poprosiłam, nie od razu. Mają obowiązek mi powiedzieć jak pytam wprost.


marcja napisał(a):W innych przypadkach, owszem, mozesz trafic na oferty dobrze platnej pracy, ale nikt nie wysle nikomu PROPOZYCJI - to pracownik musi rekami i nogami walczyc o to, by go zauwazono wsrod tysiecy tak samo wyksztalconych i z takim samym doswiadczeniem.


No kurcze, nie wpieraj mi że nikt skoro do mnie przysłano propozycje i nigdzie nogami ani rękoma nie muszę się rozpychać :roll: Widocznie przeglądali ogłoszenia i im moje CV podpasowało, tyle. I to nie oni jedni! No tak jak nie wyśle jak wyśle?....


marcja napisał(a):Moj kuzyn, wiceprezes jednego z wiekszych bankow, odszedl pare mies temu z pracy. Nikt jakos jednak mu nie przyslal propozycji, mimo rewelacyjnego wykszalcenia i doswiadczenia. Jak kazdy, musial rozsylac CV i czekac, czekac, czekac...Prace w koncu ma ale ku swojemu rozczarowaniu gorzej platna, niz wczesniej ;)


A ogłaszał się gdzieś ze swoim CV? Może macie dupne portale, nie wiem tego.

marcja napisał(a): Dla mnie porazka, ale wiadomo, ze zadna firma nie zaplaci wiecej, jak moze zaplacic mniej...


Na szczęście są jeszcze w tym kraju firmy które chcą inwestować w pracowników bo wiedzą że to odbije się na zyskach ich firmy. Jeśli mają do dyspozycji kogoś kto ma wiedzę ale weźmie więcej i kogoś kto nic nie umie ale robi za grosze to wybór jest prosty... Możesz zatrudnić kogoś za grosze i Ci firma upadnie bo on nie pociągnie Twoich interesów... Ja miałam zarządzać zespołem ludzi, jeśli byłabym niekompetentna to firma miałaby kłopoty. Mogą sobie zatrudnić kogoś za grosze kto się na tym nie zna, ale nie lepiej dopłacić i spać spokojnie??? Dla mnie to proste- za wiedzę i doświadczenie się płaci. A i jedno i drugie mam do tej pracy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 27 lut 2011, 19:35
Pinkii,

Zgadzam sie, ze zatrudnianie czlowieka po studiach za minimum to smiech na sali, porazka i aberracja do potegi.

Aczkolwiek , ja sobie w ogole tego nie wyobrazam, ze ludzie chca pracowac w miesie za takie pieniadze, to jakas wyjatkowa sytuacja, zbieg okolicznosci.

W mojej okolicy ( KR) najzwyklesji robotnicy po podstawowce czy zawodowce nie chce robic za mniej niez te 1700-1800 na reke.


A tak w ogole z tego co pamietam to pisalas tez, ze Twoi rodzice maja firme, nie myslalas o przejeciu jej po prostu ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 lut 2011, 19:40
Zenonek- ja już pomijam moje studia bo wiele osób ma teraz studia, ale mam doświadczenie w tej pracy do której oni akurat szukają i chcą też osoby z językami obcymi, a ja się uczę od wielu lat czterech języków. Więc nic za darmo.
Co do moich rodziców- oni są jeszcze młodzi i świetnie sobie radzą beze mnie :smile: Także ja im się nie wtrącam w interesy- mam swoje a i to mi zajmuje tyle czasu że nie mam go już dla siebie prawie wcale.

p.s. Fach w ręku zawsze jest najlepiej opłacany, pisałam to już. Ja już dalej nie idę na studia, to bez sensu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Zenonek 27 lut 2011, 19:43
Pinkii,

Uczysz sie realnie 4 jezykow ?? Mozesz napisac ile lat uczysz sie jakiego jezyka ? Interesuje mnie to, bo ja mimo, ze studiuje na UJ to na lekarstwo tutaj osob, ktore umialyby chociaz jeden obcy jezyk na poziomie wysokim, nie mowiac o dwoch.

Masz jakies duze predyspozycje do nauki jezykow obcych ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 22:32
Pinkii napisał(a):
No kurcze, nie wpieraj mi że nikt skoro do mnie przysłano propozycje i nigdzie nogami ani rękoma nie muszę się rozpychać :roll: Widocznie przeglądali ogłoszenia i im moje CV podpasowało, tyle. I to nie oni jedni! No tak jak nie wyśle jak wyśle?....


Niczego Ci nie wpieram, nie mam zadnych podstaw by Ci nie wierzyc - pisze jak jest w moim miescie. Nie znajdziesz osoby z Wawy, ktora powie Ci, ze ktokolwiek zaproponowal jej prace (no chyba, ze to znajomy, wtedy jasne, ze tak) Nie dziwie sie temu, bo nie wyobrazam sobie proponowania komus pracy bez ujrzenia tej osoby na rozmowie i zweryfikowania jej CV.

Pinkii napisał(a): A ogłaszał się gdzieś ze swoim CV? Może macie dupne portale, nie wiem tego.


Oczywiscie ale tego nikt u nas nie przeglada. Zamiescil, aby miec poczucie, ze zrobil wszystko co mozliwe, by znalezc szybko prace.

Pinkii napisał(a): Możesz zatrudnić kogoś za grosze i Ci firma upadnie bo on nie pociągnie Twoich interesów... Ja miałam zarządzać zespołem ludzi, jeśli byłabym niekompetentna to firma miałaby kłopoty. Mogą sobie zatrudnić kogoś za grosze kto się na tym nie zna, ale nie lepiej dopłacić i spać spokojnie???


Mysle, ze lepiej spac spokojnie, zatrudniajac osobe, ktora ma duze kompetencje i doswiadczenie, ale chce 2500, niz osobe z takimi samymi kompetencjami i doswiadczeniem ktora chce np. 3200...

-- N lut 27, 2011 10:38 pm --

Zenonek napisał(a):

W mojej okolicy ( KR) najzwyklesji robotnicy po podstawowce czy zawodowce nie chce robic za mniej niez te 1700-1800 na reke.


No widzisz...A np. przecietna pensja osoby po studiach zaczynajacej prace w malej firmie to 1500, nieco ponad 1700 w wiekszej firmie ( zatrudniajacej ok 10-50 ludzi) Polecam strone wynagrodzenia.pl, mzoe sie cos zmienilo w ciagu tygodnia, ale watpie;)

Ja zarabiam wiecej niz owi robotnicy o ktorych piszesz, choc mam obecnie prace nie wymagajaca zadnych szczegolnych komeptencji. Tymczasem dziewcze, ktore musialo spelnic dosc duze wymagania szkoly jezykowej zarabia minium krajowe...Taki lajf...

Ogolnie rzecz biorac studia dzis niewiele znacza - bystra glowa, dobry pomysl i fach, jak to okreslila Pinkii juz tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 lut 2011, 22:47
Zenonek- spoko. Angielski 12 lat, niemiecki 12 lat, rosyjski 6 lat i francuski specjalistyczny 3 lata. Kiedyś jeszcze próbowałam podejść do nauki japońskiego i łaciny, ale szybko mi się znudziło. Nie wiem czy mam predyspozycje, po prostu trafiam do szkół gdzie te języki są obowiązkowe :pirate: Więc nie mam wyjścia. Ale w CV to się liczy.

marcja napisał(a):Nie dziwie sie temu, bo nie wyobrazam sobie proponowania komus pracy bez ujrzenia tej osoby na rozmowie i zweryfikowania jej CV.


Moje CV mogli zweryfikować w każdej chwili. Natomiast jeśli chodzi o rozmowę kwalifikacyjną- może po prostu pilnie kogoś potrzebują a ja spełniałam wymagania? Nie wiem tego.

marcja napisał(a):Mysle, ze lepiej spac spokojnie, zatrudniajac osobe, ktora ma duze kompetencje i doswiadczenie, ale chce 2500, niz osobe z takimi samymi kompetencjami i doswiadczeniem ktora chce np. 3200...


No tak, ale ja nie pisałam im ile chcę- to niegrzeczne, sami mi pisali ile dają jak zapytałam.


marcja napisał(a):No widzisz...A np. przecietna pensja osoby po studiach zaczynajacej prace w malej firmie to 1500, nieco ponad 1700 w wiekszej firmie


To i tak nie jest źle. Jak mam być szczera to taka osoba ze studiami a bez doświadczenia chyba nic ciekawego nie może zaoferować, bo teoria to jedno a praktyka drugie ;) Dziś na jednych zajęciach poruszyliśmy ten temat i jedna ze studentek była zła że od razu po studiach nie może zostać kierownikiem czy kimś ważnym w jakiejś firmie... No bez jaj.. Co z tego że ma jakąś tam teorię w głowie jak nie ma doświadczenia i komuś by tylko firmę zawaliła...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez marcja 27 lut 2011, 23:07
Pinkii napisał(a):
No tak, ale ja nie pisałam im ile chcę- to niegrzeczne, sami mi pisali ile dają jak zapytałam.


No wiem - mi chodzilo o to, ze gdyby pare osob przyszlo na rozmowe, to ja wybralabym osobe, ktora oczekuje mniejszego wynagrodzenia, a oferuje mi to samo, co osoba, ktora oczekuje wyzszego wynagrodzenia. I to raczej powszechna praktyka, prawdopodobnie dlatego rzadko proponuje sie komus prace, raczej wlasnie zamieszcza sie swoje ogloszenia, czeka na CV,a pozniej wybiera osobe, ktora oferuje jak najwiecej, za jak najmniejsze wynagrodzenie :/

Pinkii napisał(a): To i tak nie jest źle. Jak mam być szczera to taka osoba ze studiami a bez doświadczenia chyba nic ciekawego nie może zaoferować, bo teoria to jedno a praktyka drugie ;) Dziś na jednych zajęciach poruszyliśmy ten temat i jedna ze studentek była zła że od razu po studiach nie może zostać kierownikiem czy kimś ważnym w jakiejś firmie... No bez jaj.. Co z tego że ma jakąś tam teorię w głowie jak nie ma doświadczenia i komuś by tylko firmę zawaliła...


Masz racje, jasne ze tak. Choc z 2 strony sa zajecia, ktore osoby po studiach dosc szybko moga opanowac np. poprzez szkolenia.
Jesli dziewcze z Twoich studiow chce byc kims waznym w firmie, to niech zalozy swoja :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 lut 2011, 23:34
Ka_Po- widzę że znalazła się kolejna osoba która mało o mnie wie a dużo gada :mrgreen: Nie będę się tutaj rozwodzić na forum publicznym, napiszę tylko tyle że mam doświadczenie w zarządzaniu grupą ludzi. To co wymieniłaś to kropla w morzu, a i na jej temat masz nikłe dane bo nie znasz moich obowiązków i nie wiesz kogo i ile ludzi miałam we współpracy. Jeśli chodzi o techniki zarządzania to także jesteś w błędzie, dzisiaj na przykład spędziłam 3 godziny na wykładzie z zarządzania i marketingu. Więc odpuść sobie jak nic nie wiesz.

p.s. I jeśli mogę sprostować- lokal to nie budka, bo budki to na rynku stoją.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lut 2011, 23:39
Ka_Po, Zgodzę się z Tobą Kasiu. Dodam jeszcze,że nawet dzisiajsze studia z zarządzania (takowe też mam) o niczym nie świadczą. Niestety trzeba nabyć tej praktyki zarządzania ludźmi przede wszystkim, poza tym innymi ważnymi zasobami np. budżetem.
Co z tego,że skonczyłam zarzadzanie, praktykę w zarządzaniu mam 4-letnią, na tym poprzestac nie mogę, a uczuć się trzeba i doskonalić przez cały czas................
Jesli ktoś czuje to, co robi, widzi efekty...to gratulacje.
Jeśli ktoś przypadkiem trafił na kierownicze stanowisko.....porażka.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 27 lut 2011, 23:51
Zgadzasz się w tym Monika że nie za wiele wie o moim doświadczeniu zawodowym i wykształceniu a pisze? Bo ja tego nie rozumiem. Jak się nie wie to się nie gada, bo można tylko kogoś oczernić niezasłużenie. Nie możecie wiedzieć o mnie wszystkiego bo ja wielu rzeczy tutaj nigdy nie pisałam i nie będę, uważam że na forum publicznym nie powinno się wywalać zbytniej prywaty. Dlatego nie rozumiem jak ktoś może się wymądrzać o tym co ja w życiu robiłam jak nie ma o tym pojęcia. Mam doświadczenie i w zarządzaniu ludźmi, i pieniędzmi, i mam wykształcenie kierunkowe. Więcej szczegółów nie będę podawać, nikogo one nie powinny interesować, nie o tym jest temat.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

przez Vi. 27 lut 2011, 23:58
Pinkii, gwoli ścisłości, uczęszczałaś na lekcje tych języków, czy znasz je ?
W jakim stopniu - komunikatywnym ?

Możesz swobodnie przejść na drugi język, czytać literaturę w którymś z tych języków ?

Żeby znać język perfekcyjnie, trzeba cały czas powtarzać, trzeba być zalanym tym językiem, osłuchiwać się, nie można się tak naprawdę nauczyć dobrze w szkole, tam tylko na poziomie komunikatywnym.

Więc jak to jest ?
Vi.
Offline

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 28 lut 2011, 00:02
Vi- raczej komunikatywnie, rosyjski tylko w szkole, a niemiecki i angielski w szkole plus korepetycje, francuski tylko specjalistyczny. Nie znam żadnego języka perfekcyjnie, do tego potrzeba przebywania w danym kraju itd. Najlepiej znam chyba niemiecki, ale po angielsku i rosyjsku też się spokojnie dogadam. Po francusku dogadam się tylko w branży turystycznej/hotelarskiej/gastronomicznej. A co to za różnica? Chcesz mnie przyjąć do pracy? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Prozaiczne pytanie+za co jesz?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 lut 2011, 00:03
Pinkii, Magda , miałam na myśli komunikatywność z ludźmi, zarządzanie nimi, informacje w CV o ukończonych studiach z zarządzania. Pracodawcy zazwyczaj chcą mieć czarne na białym. To,że sobie ktos napisze,ze ma doświadczenie w zarządzaniu, nie poparte papierkiem......różnie to bywa.
Ja nie chciałabym miec nauczyciela, który nie ma kwalifikacji. A w swoim CV by mi napisał ,że pracował z dziećmi,że ma doświadczenie. Dla mnie liczy się też bardzo wiedza merytoryczna. To chcialam napisać. Bo doświadczenie można zdobyć zawsze.
Dlatego Magdziu poszerzyłam moją wypowiedź.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do