"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

przez Natascha 31 lip 2010, 23:49
Alienated ja oglądałam kiedyś program, gdzie gośćmi byli strażacy. Prowadzący zapytał ich o najdziwniejszy przypadek, do którego jechali.
Opowiedzieli o facecie, który zabawiał się z odkurzaczem. Ch*j mu sie zaklinował i wezwał...straż pożarną :lol: bo wstydził sie wezwać pogotowie, ponieważ w pogotowiu pracują kobiety. :lol:
Ludzie to mają pomysły :lol: :lol:
Natascha
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez Magdaa 01 sie 2010, 00:09
Jak ten ze słoikiem w dupie... Znacie?
Magdaa
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 sie 2010, 00:48
Magdaa, opowiedz, ja nie znam :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

przez Magdaa 01 sie 2010, 13:17
Monika1974 napisał(a):Magdaa, opowiedz, ja nie znam :D


http://vomito.pl/2009/01/sloik-w-dupie/ [+18]
Bardzo znany w sieci filmik :pirate: :hide:
Ostatnio edytowano 01 sie 2010, 17:51 przez shadow_no, łącznie edytowano 2 razy
Powód: edit
Magdaa
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 sie 2010, 13:46
Magdaa, nie umiałam tego ogladnać do końca, Naprawdę nie widziałam wcześniej tego filmiku.
Zastanawiam się co ludzi skłania do takich zachowań................
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Sean1 01 sie 2010, 14:26
Heh, co za idioci chodzą po tej ziemi... mam nadzieję, że koleś się wykrwawił na śmierć, jednego kretyna mniej :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 01 sie 2010, 21:10
Magdaa napisał(a):Alienated - wiesz, ja znalazłam moją miłość w momencie jak byłam totalnie zrezygnowana i po tym, jak okazało się że mój chłopak ma od dwóch lat inną dziewczynę a mną się tylko chciał zabawić. Powiedziałam wtedy- koniec, nie chcę być z nikim. Nigdy!
I wtedy go poznałam.
Dlatego nie trać nadziei, na miłość NIGDY nie jest za póżno.

Magda! Weź pod uwagę, że mówimy tutaj o dwóch zupełnie odmiennych od siebie sytuacjach. Wybacz mi proszę to ciągłe powoływanie się na różnice wieku, ale inaczej się sprawy mają kiedy człowiek ma lat, powiedzmy, dwadzieścia parę a inaczej jeśli o całą dekadę z kawałkiem więcej ;) W pierwszym przypadku, na ogół nie brakuje sposobności nawiązywania interesujących kontaktów. Ciągle jest wokół Ciebie mnóstwo ludzi pozostających w stanie wolnym, bez specjalnych zobowiązań względem otaczającego świata i zainteresowanych przede wszystkim dobrą zabawą. Z czasem tych ludzi jednak zaczyna stale ubywać, powoli angażują się w trwałe związki, zakładają rodziny, biorą kredyty i priorytetem w ich przypadku staje się zapracować na spłatę tego zadłużenia oraz zapewnić sobie byt na satysfakcjonującym poziomie. W obecnych czasach dochodzi do tego jeszcze problem emigracji. Chyba większość z moich najbliższych znajomych opuściła ten kraj nie znajdując tutaj dla siebie żadnych perspektyw na przyszłość. Aktualnie, jeśli chodzi o środowisko ludzi, z którymi utrzymuję regularne kontakty, przede wszystkim są to osoby pozostające w stałych, długoletnich relacjach ze swoimi partnerami, w nielicznych przypadkach przechodzące jakieś poważniejsze kryzysy w małżeństwie oraz podobnie jak ja samotne. Przy czym, ten ostatni wariant dotyczy niestety płci, którą z racji swojej orientacji seksualnej nie jestem kompletnie zainteresowany ;) Uczestniczenie w typowo męskich zgromadzeniach zakrapianych alkoholem jakoś mnie już nie bawi i generalnie w kwestii życia towarzyskiego, wszystko stało się do bólu przewidywalne, bez cienia nadziei na jakiś powiew świeżości. Trudno w podobnych warunkach pozostawać ufnym, że w końcu spotka się tą drugą osobę, z którą będziemy sobie przeznaczeni. Poza tym, fakt, o którym wspominałem wcześniej związany z uświadomieniem swojej przemijalności. Nasz wygląd zewnętrzny przestaje już powoli satysfakcjonować w tym samym stopniu co jeszcze do niedawna i coraz więcej wysiłku i niekiedy pieniędzy zmuszeni jesteśmy inwestować w podtrzymanie go na należytym poziomie. Na tym etapie nie można już pozwolić sobie na to, ażeby cierpliwie czekać z założonymi rękami co przyniesie los. Tym bardziej w sytuacji kiedy jedynym co on przynosi jest powtarzanie do znudzenia utartych schematów. Człowiek albo zaczyna na gwałt szukać sobie doświadczeń zdolnych zapewnić mu potrzebną dawkę adrenaliny, albo też stopniowo pogrąża się w depresji. I nie chodzi tutaj wyłącznie o seks, który sam w sobie nie dostarcza już takiej satysfakcji jak niegdyś. Myślę, że na pierwszy plan, w moim przypadku przynajmniej, wysuwa się właśnie ta potrzeba bycia z kimś bliżej, której niestety zaspokoić nie jest mi dane :(

PS. Co się tyczy filmu ze słoikiem, mega ekstremalny materiał :smile: Ja również nie byłem w stanie obejrzeć tego do końca. Trochę to za mocne jak na moje nerwy :shock:
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "Dom uciechy..."

przez To takie czary... 02 sie 2010, 02:49
Magdaa napisał(a)::lol: :mrgreen: :pirate:
Dlatego polecam Wam tę książkę:
http://merlin.pl/Zagadki-seksu-Tajemnic ... 27843.html

Jest w niej cała gama parafilii.
Może wymienię Wam kilka żródeł podniecenia seksualnego, zawartych w tej książce:
-woda, wspinaczka, osoby po amputacjach, duża różnica wzrostu między partnerami, niewidomy partner, pająki, samoduszenie, zabijanie siebie samego, ptaki, taniec, duża różnica wieku, bycie obrabowanym, łzy, drzewa, skóra, deformacje ciała partnera, konie, koty, prąd, wymioty i ślina, odchody, mocz, owady, lęk, mrówki, myszoskoczki w odbycie, uszy partnera, osoby starsze, nastolatki, krew, przedmioty religijne, wydzieliny ciała, mleko z piersi, psy, odgrywanie roli niemowlęcia, samochody, pszczoły, zwłoki, niemowlęta, nos partnera, pot, zęby i usta, węże, lalki, ogień, partner udający nieżyjącego, pociągi, jedzenie, duchy, śmierć, bycie pogrzebanym żywcem...

I wiele, wiele innych... Wszystkie są w tej książce opisane. Takie rzeczy podniecają ludzi.
Magdaa -mocna rzecz ! :D
A są w tej książce opisane kombinacje np: prąd +wymioty +pszczoły ,czy trzeba się ograniczać do tego co podałaś?

Koleś ze słoikiem był niesamowity :shock:
Szkoda że niezrobił tego w ramach jakiegoś protestu,wtedy jego poświęcenie miałoby jakieś "głębsze" znaczenie a tak...
Ciekawe czy ci ekolodzy co blokowali drogę przez doline rospudy byliby zdolni do takich akcji?
To takie czary...
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez wovacuum 17 lis 2010, 20:00
adaś przypadek, ja tez :mrgreen: :twisted: napisz koniecznie jak bylo,nie oszczedzaj drobiazgow :twisted:
wovacuum
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez maksinek 17 lis 2010, 20:07
Potem zrób sobie badania :mrgreen:
maksinek
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez maksinek 17 lis 2010, 20:27
rzeczywiscie masz powód do dumy :shock:
maksinek
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez stardoll 17 lis 2010, 20:27
adaś przypadek napisał(a):założę oddzielny temat :lol: jutro w samo południe...dzień"D" :yeah:


no to wielka rzecz, trzymam kciuki :great:
Ty jestes nadal prawiczkiem?
stardoll
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez stardoll 17 lis 2010, 20:45
a powiedziałeś pannie żeś dziewiczy? Ja bym skasowała takiego podwójnie :lol:
Czego oczekujesz po tej wizycie?
Ja tez jestem ciekawa jaki masz gust.... :mrgreen:
stardoll
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez sebastian86 17 lis 2010, 20:45
obys chlopie nie zalowal potem tego. moze sie w pore opamietasz jeszcze.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2248
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do