"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 gru 2010, 23:18
Panna_Modliszka napisał(a):Niedorzecznością nie, żałosnością i prostactwem tak.


tylko że do burdeli chodzą adwokaci, lekarze, bankierzy i biznesmeni, nie tylko lumpy z ulicy, więc gdzie tu prostactwo?

[Dodane po edycji:]

marcja napisał(a):Sadzilam do tej pory, ze w sytuacji, gdy bliska i wazna relacja sie sypie, ludzie (obu plci) sa zalamani, smutni/wsciekli, rozzaleni porazka, maja obnizony nastroj itp. Tymczasem teraz czytam, ze u niektorych facetow cos takiego nie wystepuje - wrecz przeciwnie - po rozstaniu i zakonczeniu waznej dla nich relacji ich poped seksualny osiaga wartosc maksymalna i wrecz niemozliwa do opanowania i konieczne okazuje sie jak najszybsze nawiedzenie prostytutki ... Hmmm... :roll:


Sory ale wiele kobiet też zdradza swoich facetów jak sypie im się zwiazek i nie wychodzi im w seksie, Kobiety w cale nie są w tej kwesti lepsze od facetów. Tylko róznica jest taka, że kobieta nie musi wyrywać facetów, sama zostanie poderwana, a facet jest w tej sytuacji że musi poderwać dziewczyne żeby sobie poseksić, a nie którym się nie chce, bądź im też nie wychodzi i za to płącą.
Ale to nie jest reguła.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez Apii 20 gru 2010, 23:26
Co do tej ostatniej poruszonej kwestii to przeglądałam kiedyś jedno męskie forum, gdzie "panowie" wymieniają swoje opinie o prostytutkach i rozmawiają na tematy "branżowe". Był tam właśnie wątek o żonach/dziewczynach i kłótniach z nimi. Każdy z tamtejszych forumowiczów zachwalał pójście na dziwki w sytuacji konfliktowej ze swoją lubą. Przedstawiali zalety takiej sytuacji. Jak jest kryzys to ponoć partnerka daje szlaban na seks i próbuje wg nich w taki sposób wymusić by facet pierwszy przybiegł łkając o przebaczenie (i przy okazji miał seks) a oni dzięki wizycie w burdelu nie mają ciśnienia i mogą dalej unosić się dumą. Zachwalali jak odprężająco i odstresowująco działa na nich wizyta u dziwki, że nawet z teściowymi mogą się dogadać po seksie w burdelu. I takie bzdury, generalnie same ochy i achy :105:

harpagan, lekarz czy bankier tez moze byc prostakiem.
Apii
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 23:27
harpagan83 napisał(a):
Panna_Modliszka napisał(a):Niedorzecznością nie, żałosnością i prostactwem tak.


tylko że do burdeli chodzą adwokaci, lekarze, bankierzy i biznesmeni, nie tylko lumpy z ulicy, więc gdzie tu prostactwo?


Sądzisz, że adwokaci, lekarze, bankierzy i biznesmeni nie mogą być prostakami? Dziwna teoria. Prostactwo to stan umysłu, że tak powiem :mrgreen:


Sory ale wiele kobiet też zdradza swoich facetów jak sypie im się zwiazek i nie wychodzi im w seksie, Kobiety w cale nie są w tej kwesti lepsze od facetów. Tylko róznica jest taka, że kobieta nie musi wyrywać facetów, sama zostanie poderwana, a facet jest w tej sytuacji że musi poderwać dziewczyne żeby sobie poseksić, a nie którym się nie chce, bądź im też nie wychodzi i za to płącą.
Ale to nie jest reguła.



No ja poniekąd to rozumiem - jako forma odreagowania. Ale to chyba w przypadku, gdy już nie ma żadnych relacji, nawet sypiących się?
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 gru 2010, 23:32
harpagan, lekarz czy bankier tez moze byc prostakiem.



Apii, owszem, ale nie zgadzam się z opinią, że pujście do agencji świadczy o czyimś prostactwie, to nie dorzeczne stwierdzenie.

[Dodane po edycji:]

Prostactwo to stan umysłu, że tak powiem


Agnieszka_1988, podobnie jak " Kurestwo" to nie zawód tylko stan umysłu ;)

No ja poniekąd to rozumiem - jako forma odreagowania. Ale to chyba w przypadku, gdy już nie ma żadnych relacji, nawet sypiących się


nie koniecznie, Często kobieta ma kochanka, nie planując rozstania ze swoim partnerem. Podobnie ma wielu facetów, mają żonę tudzież dziewczynę, a na boku mają inne panienki. Głosząc zasadę że " przy jednej dziurze to i Kot zdechnie" :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 23:39
harpagan83 napisał(a):nie koniecznie, Często kobieta ma kochanka, nie planując rozstania ze swoim partnerem. Podobnie ma wielu facetów, mają żonę tudzież dziewczynę, a na boku mają inne panienki. Głosząc zasadę że " przy jednej dziurze to i Kot zdechnie" :mrgreen:


Co nie zmienia faktu, że z pewnością nie jest to moralne i uzasadnione.
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 gru 2010, 23:41
Agnieszka_1988, i ja tak myślę, ale w dobie porównywania ludzi do zwierząt, nie którzy osobnicy bądź osobniczki biorą sobie pewne teorie do serca i nie przejmują sie morlanością ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 20 gru 2010, 23:44
harpagan83 napisał(a):Sory ale wiele kobiet też zdradza swoich facetów jak sypie im się zwiazek i nie wychodzi im w seksie, Kobiety w cale nie są w tej kwesti lepsze od facetów. Tylko róznica jest taka, że kobieta nie musi wyrywać facetów, sama zostanie poderwana, a facet jest w tej sytuacji że musi poderwać dziewczyne żeby sobie poseksić, a nie którym się nie chce, bądź im też nie wychodzi i za to płącą.
Ale to nie jest reguła.



Na pewno niemal zadna kobieta na "sypanie sie" bliskiego zwiazku z przyczyn niezaleznych od niej, nie zareaguje ochota na nagly seks z kims innym... Raczej o innych sprawach mysli sie w takiej sytuacji, niz o seksie. Analizuje sie sytuacje, mysli sie o tym, jak sprawic, zeby kolejny zwiazek byl udany, zastanawia sie, jak to sie stalo, ze ta milosc tak szybko sie skonczyla, kto zawinil itp... Dopiero po wylizaniu ran mozna myslec o kolejnej relacji...

nerwicaman napisał(a):marcja witaj w prostym i przyjemnym swiecie mezczyzn :lol: smieje sie ;)


Mowisz, ze u Was tak fajnie??? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 23:51
marcja napisał(a):Na pewno niemal zadna kobieta na "sypanie sie" bliskiego zwiazku z przyczyn niezaleznych od niej, nie zareaguje ochota na nagly seks z kims innym... Raczej o innych sprawach mysli sie w takiej sytuacji, niz o seksie. Analizuje sie sytuacje, mysli sie o tym, jak sprawic, zeby kolejny zwiazek byl udany, zastanawia sie, jak to sie stalo, ze ta milosc tak szybko sie skonczyla, kto zawinil itp... Dopiero po wylizaniu ran mozna myslec o kolejnej relacji...



No właśnie, bo my za dużo myślimy, a za mało robimy. Kobieta rozkminia co zrobić, żeby następny związek był lepszy, a facet w tym czasie idzie na dziwki.
I dlatego wielu mężczyzn to prostaki. Proste myślenie, proste działania.
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez Apii 20 gru 2010, 23:53
harpagan83 napisał(a): Apii, owszem, ale nie zgadzam się z opinią, że pujście do agencji świadczy o czyimś prostactwie, to nie dorzeczne stwierdzenie.


Pójście na dziwki może nie determinuje prostactwa w całej rozciągłości u faceta, ale pokazuje jego "proste" myślenie w pewnych kwestiach. Pewnie z dziwek korzystają niejednokrotnie faceci, których w życiu kobiety uważają za dżentelmenów :roll: W każdym razie chodzenie na płatne panny nie jest moim zdaniem szczytem elokwencji i szarmanckości.
Apii
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 gru 2010, 23:57
I dlatego wielu mężczyzn to prostaki. Proste myślenie, proste działania.

[/quote]

Agnieszka_1988, Co za stereotypowe spostrzeżenie. Nie każdy facet w takiej sytuacji idzie na dziwki. Po zatym kobety też zostawiają, albo zdradzają swoich facetów. Medal ma dwie strony. Są też takie panie co kożystają z usłóg żigolaków.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez shelby 20 gru 2010, 23:57
Alienated napisał(a):Nie wiem w jaki sposób Ty to postrzegasz, w każdym razie mnie osobiście do pasji doprowadza widok kolesi zachowujących się jak banda debili, wygadujących pierdoły i uważających się za zabawnych. Najzwyczajniej w świecie nie trawię sąsiedztwa takich osobników. Bez względu na sytuację. Z tego też min. powodu zdecydowałem się sprawdzić dokładniej o co chodzi z tą całą Roksą i... sprawdziłem ;).


Bardzo byś się zdziwił, ale na takie prywatne mieszkania też przychodzą kolesie zachowujący się jak banda debili, wygadujący pierdoły i uważający się zabawnych.. Zdarzają się sytuacje, że jeśli na mieszkaniu przyjmuje tylko jedna pani to albo chcą skorzystać zbiorowo, albo jeśli to możliwe zaczekać w pokoju obok, aż kolega skończy, albo czekają w samochodzie...Jeśli przyjmuje więcej pań np 3 i są dwa pokoje to korzysta dwóch, a reszta czeka z resztą pań w pokoju gościnnym. A najpiękniejsze jest w tym wszystkim jak takiego cwaniaka odłączysz od grupy i wtrynisz na pokój już oko w oko... No mina cokolwiek kolesiowi blednie i nagle staje się potulny jak baranek.. Dla Twojej wiadomości na mieszkaniówki też chodzą grupy zorganizowane.

harpagan83 napisał(a):Alienated, co doosobników podejrzanych, pewnie chodzi ci o element przestepczy, no cuż w wielu miejscach nie tylko w agencjach masz do czynienia z szemranymi osobnikami, ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo w takich miejscach, to nie ma tam raczej żadnego zagrożenia, chodzi oto żeby przyciągnąć klijenta i dojić z niego kase ,a nie wystraszyć


Nie ma zagrożenia? A bzdura totalna!!! Na burdelach typu mieszkaniówki jest największe zagrożenie!!! W typowej agencji-klubie masz ochronę, choć ona i czasem nawala. W mieszkaniu najczęściej nie, a nawet jeśli to jest to jeden koło, któremu jak wpadnie zgraja kolesi zapowiadających się podstępnie jako jeden klient, nie jest w stanie dać im rady.. Jak nie siedzi na mieszkaniu to jest pod telefonem, jak nie ma koleżanki do towarzystwa to w takim przypadku nie ma kto wezwać pomocy... Czasem kontrolnie ta ochrona/alfons dzwoni co jakiś czas, żeby sprawdzić czy jest ok., ale dawno może być już nie ok. .... Jeden najebany klient może narobić naprawdę dużego problemu. Wystarczy, że zapowie się za godzinę, zadzwoni niby spod bloku - w tym momencie dostaje najczęściej adres, i się nie pojawi.. A adres będzie miał i wpadnie kiedy mu się będzie podobało... Są też kolesie od haraczy.. Nie ma chyba miasta żeby taka banda/mafia nie grasowała po każdym z rodzajów burdli - mają na nie namiary z roksy, z odlotów itp. serwisów, z czatów i bezpłatnych serwisów gdzie panie mogą zamieszczać ogłoszenia, dzwonią jako potencjalni klienci i potem wpada Ci taka banda i sam człowiek nie wie co ma robić... Żądają opłaty za tzw. "ochronę" - czyli płacisz im za to, żeby oni czy ich koledzy nie nękali Cię co chwile.. I często ma to formę opłat comiesięcznych.. Jak nie zapłacisz, to możesz mieć nalot co chwilę, chyba, że masz znajomości.. Ale za takie bardziej zorganizowane grupy podają się często zwykli kolesie.. Często sami nie wiedzą czego chcą a terroryzują dziewczyny, wymagają stosunku za darmo całymi godzinami.. Jak klient jest aktualnie na mieszkaniu ich to nie obchodzi i zdarzyć się może, że dziewczyna takiego zwykłego Bogu ducha winnego klienta, nie wyprowadzi z mieszkania bez problemu...

Poza tym dojenie kasy z klienta - tak, robienie wrażenia - a i owszem, ale nie koniecznie dobrego... Nie zdajecie sobie sprawy jaki jest popyt na takie usługi... Jest ogromny! Dziwki często w obyciu nie są nawet miłe dla klienta, często nie spełniają choćby jego minimalnych wymogów, zdarza się, że nie realizują nawet tego co mają w treści ogłoszenia/reklamie telefonicznej, albo dalece odbiega to od przewidywalnej normy, ale o tym klient przekonuje się już w trakcie trwania czasu spotkania... Płatność z góry czy po - i tak musi zapłacić, za to że zawrócił dziewczynie w ogóle cztery litery.. Jest taki portal w sieci, gdzie opiniuje się panny z tego biznesu.. Panna może mieć całą kartotekę negatywów, a popyt i tak miewa, bo nie wszyscy na taki portal mają namiary, a druga sprawa nie wszyscy szukają opinii o pannach w necie.. Trzecie, że nawet jak wiedzą, że panna pisząc lekko ma podejście do klienta "do dupy" to i tak ryzykują, bo np. fotki dziewczyny tak kogoś zachęciły, że nie dal rady opanować ciśnienia w spodniach... Wrażenie - kolejna sprawa: reklama -> odloty, roksa.. zdjęcia po retuszu, laski ogłaszające się na zdjęciach dziewczyn, które już dawno w biznesie nie urzędują, albo nie na tym mieszkaniu, którego adres po wykonaniu telefonu się dostaje, albo zdjęcia ściągnięte z niemieckich, rosyjskich, czeskich itd serwisów.. Koleś myśli, że jedzie do super bomby, a otwiera mu mega pasztet, albo po prostu inna osoba - i zdziwicie się.. mimo wszystko jest skłonny i z tego skorzystać..

linka napisał(a):harpagan83, ej no możemy się nie zgadzać ale, men, nie wmówisz mi, że wizyta u dziwki jest w stanie naprawić jakąkolwiek zepsutą relację, związek :mrgreen:


Może nie jest w stanie naprawić, ale zdarzają się faceci, który rzekomo kochając swoje partnerki po cichu korzystają z usług prostytutek i trwają dalej w związku.. Z powodu rzekomej miłości, przywiązania, przyzwyczajenia, dzieci, poczuciu, że jest tak jak jest, ale wygodnie, a partnerka nic o naszych wyskokach nie wie.. Znam pana, który po pewnym wypadku oświadczył swojej żonie, że nie jest zdolny odczuwać przyjemności z seksu.. Są już ponad 20 lat ze sobą.. Ona w to wierzy, a on wypadek wykorzystał w celu odsunięcia się od tego, że w łóżku po prostu ona mu nieodpowiada, ale poza tym dogadują się świetnie..

Poza tym są też panowie, którzy poza już tu wymienionymi nie tylko przeze mnie idą ruchać, bo lubią różnorodność.. I raz na jakiś czas odmiana po prostu im nie szkodzi.

harpagan83 napisał(a):
Panna_Modliszka napisał(a):Niedorzecznością nie, żałosnością i prostactwem tak.


tylko że do burdeli chodzą adwokaci, lekarze, bankierzy i biznesmeni, nie tylko lumpy z ulicy, więc gdzie tu prostactwo?



Prostactwo to nie jest tylko domena, ani cecha człowieka niewykształconego, bez zawodu, mało zamożnego/biedaka itd..
Nie trzeba mieć przed nazwiskiem tytułów począwszy od mgr. czy prezesa, dyrektora żeby nie być prostakiem... Znam więcej zamożnych prostaków niż tych tych o przeciętnym wykształceniu czy zarobkach... Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że im większy status zawodowy/zarobkowy tym większe prostactwo.. Miałam okazję się o tym nie raz przekonać..
Ostatnio edytowano 21 gru 2010, 00:05 przez shelby, łącznie edytowano 2 razy
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 20 gru 2010, 23:58
Agnieszka_1988 napisał(a):
No właśnie, bo my za dużo myślimy, a za mało robimy. Kobieta rozkminia co zrobić, żeby następny związek był lepszy, a facet w tym czasie idzie na dziwki.
I dlatego wielu mężczyzn to prostaki. Proste myślenie, proste działania.


Ej tam, nie jest chyba tak zle z nimi... ;) Znam tez facetow, ktorzy strasznie rozpaczaja po nieudanym zwiazku - chodzi mi wlasnie o sytuacje, kiedy zwiazek rozpadl sie nie z ich winy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 20 gru 2010, 23:59
Marcja tak fajnie ze tyle osob musi chodzic na dziwki, wy wystarczy ze odslonicie kolano, "przypadkiem" przejedziecie po udzie i kolega juz jest wasz, a co my sie musimy namyslec czy to juz dobry moment to nasze, zbyt nachalnie-zle, zbyt uprzejmie-niezdecydowany:)

Aga no u nas jest duzo prostakow, u was duzo latwych. latwo i prosto -to chyba recepta na udane zycie:)
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 21 gru 2010, 00:04
nerwicaman napisał(a):Marcja tak fajnie ze tyle osob musi chodzic na dziwki, wy wystarczy ze odslonicie kolano, "przypadkiem" przejedziecie po udzie i kolega juz jest wasz


Kolega wtedy CHCIALBY byc nasz ale niestety...Nie ma tak latwo, powalczyc troche trzeba, a co! 8) :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do