"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 19 gru 2010, 23:02
linka, masz rację. Seks nie jest nam potrzebny do prawidłowego funkcjonowania. Wokoło jest tak fajnie i kolorowo, każdy jeśli tylko zechce, bez trudu znajdzie miłość swojego życia i nic tylko cieszyć się każdym kolejnym dniem... A wytłumacz mi teraz Ty dla odmiany, dlaczego niby ktoś miałby się poczuć lepiej płacąc grubą kasę za jałowe rozmowy dotyczące nieudanych stosunków z rodzicami w młodości, tego jak bardzo okrutnie został potraktowany przez los, czy też w jakim stopniu wkurwiał go poprzedniego dnia pies sąsiada? I wszystko to na dobrą sprawę też w obecności osoby, która jest skłonna wykazać zainteresowanie tymi problemami ponieważ za to płacisz... Widzę, że nie ma sensu, abym próbował udowadniać komuś cokolwiek, ponieważ cała wasza aktywność sprowadza się do tego, że upatrujecie tylko miejsca, z którego najlepiej byłoby wsadzić swój kij w mrowisko, a następnie sycić się konsekwencjami, jakie to za sobą pociągnie.

Apii, Ciebie to bawi? Bo mnie wcale nie jest do śmiechu. Twoim zdaniem lepiej, ażebym wyszedł na ulicę i rozwalił komuś mordę dla rozładowania negatywnych emocji??? Poza tym nie napisałem wcale, że mnie się to należy, a jedynie wskazałem na zasadniczą różnicę w sferze motywacji, która nie stawia mnie w jednej linii z przygłupem, do którego bez zastanowienia zdecydowałaś się mnie porównać.

shelby, a kto powiedział,że moje podejście do kobiet jest leniwe, strachliwe etc.? Nie miałaś okazji spotkać mnie osobiście, więc nie wyciągaj pochopnych wniosków. I ponownie ten sam problem, czym różnię się od "pana", który poszukuje łatwej rozrywki... Poza tym wszystkim, co napisałem powyżej, a co w swojej zupełnej ignorancji skwitowałyście zgodnie jako śmieszną argumentację, tym chociażby, że ów sympatyczny "pan" bardzo często posiada już w domu żonę, która niczego nieświadoma być może czeka na niego z kolacją. Rozumiem, że to jest najzupełniej normalną rzeczą pod słońcem i nikt do nikogo nie powinien mieć pretensji... Swoją drogą, stonuj może troszeczkę, bo też najwyraźniej masz ze sobą jakiś problem i nie wiedzieć czemu próbujesz odreagować go na mnie...

Miłych snów!
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez shelby 19 gru 2010, 23:20
ale jest jakiś powód, który hamuje Cię przed tym, żeby spróbować kogoś poznać w normalny sposób. na jedno wychodzi.

żona może czekać z kolacją ,ale zapomniała już dawno co to "obowiązek małżeński" bądź przestała przywiązywać do tego podobną wagę co partner. życie.. nie twierdzę, że sprawiedliwe. (poza tym nie tylko żonaci korzystają z usług prostytutek.. a nawet ci sami żonaci zdobywają się na większy wysiłek i wynajdują sobie kochanki)

a Ty przestań kreować się na ofiarę i najbardziej pokrzywdzonego - najłatwiej tak zrobić jak nie ma się argumentów na nic. w ogóle to na mnie nie działa. możesz mi wmawiać agresję i co Ci się tam jeszcze podoba, mam do tego odpowiedni dystans, żal mi się po prostu Ciebie robi jak patrzę na kogoś kto oszukuje już chyba tylko sam siebie i sam siebie przekonuje o własnej racji, bo nikt w to już tutaj chyba nie wierzy.. gwarantuje Ci, że od strony wyładowania na kimś/Tobie swoich nerwów, nie chciałbyś mnie poznać.. inna sprawa, że raczej temu nie ulegam, jeszcze inna, że jeśli już to cenię sobie starcie oko w oko.

pozdrawiam.
"ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem: jedna mówi chce stąd wyjść, druga mówi ja zostaje .."

Anafranil 150 mg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
15 gru 2010, 15:29
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: "Dom uciechy..."

przez LitrMaślanki 19 gru 2010, 23:48
Wokoło jest tak fajnie i kolorowo, każdy jeśli tylko zechce, bez trudu znajdzie miłość swojego życia i nic tylko cieszyć się każdym kolejnym dniem...


Dla mnie a raczej -moim zdaniem to wygląda trochę inaczej ...bez sielankowej otoczki .
Poznać ,mieć kilkanaście miesięcy uniesienia . No a po tym czasie szczęśliwy związek to ciężka praca obojga . Inaczej wszystko się roz...
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 gru 2010, 00:10
To nie jest tak do końca że z usłóg prostytutek kożystają tylko i wyłącznie faceci co szukają tylko dobrej zabawy.
Przychodzą tam najczęściej erotomani, co bez seksu nie wyrobią i są gotowi za niego zapłącić
Przychodzą tam kolesie co szukają czasem czegoś więcej nisz seksu ( nie chodzi o miłość), Wyżalenie się komuś
Przychodzą tam chłopaki pragnący przeżyc swój pierwszy raz
Przychodzą tam faceci którzy traktują pobyt w agenturce jako terapię
Ileu ludzi tyle powodów ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 00:23
harpagan83 napisał(a):To nie jest tak do końca że z usłóg prostytutek kożystają tylko i wyłącznie faceci co szukają tylko dobrej zabawy.
Przychodzą tam najczęściej erotomani, co bez seksu nie wyrobią i są gotowi za niego zapłącić
Przychodzą tam kolesie co szukają czasem czegoś więcej nisz seksu ( nie chodzi o miłość), Wyżalenie się komuś
Przychodzą tam chłopaki pragnący przeżyc swój pierwszy raz
Przychodzą tam faceci którzy traktują pobyt w agenturce jako terapię
Ileu ludzi tyle powodów ;)


I każda z tych sytuacji to po prostu pójście na dziwki :mrgreen:
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 gru 2010, 00:25
Agnieszka_1988 napisał(a):I każda z tych sytuacji to po prostu pójście na dziwki :mrgreen:

A każdy stosunek to po prostu piep..nie :mrgreen: Czyż nie?:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 00:36
No stosunek to stosunek :P Jakby nie patrzeć, zazwyczaj odbywa się podobnie :mrgreen:

Chyba większy szacunek (o ile w ogóle może być tu mowa o szacunku) będę miała do chłopaka, który poderwie cichodajkę na dyskotece niż do faceta, który idzie na dziwki. Chodzi o wysiłek w to włożony. Jakby nie patrzeć chłopak z dyskoteki musi zainteresować czymś tę cichodajkę, a w przypadku prostytutek zainteresować możemy tylko kasą, mniejszą lub większą.
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 gru 2010, 00:52
Agnieszka_1988,

A na dyskotece to nie? Czasem wystarczy postawić drinka:) Nie chce mi się już dyskutować w tym temacie , ale uważam .że wiele osób sprawę bardzo upraszcza i widzi wszystko w dwóch kolorach.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 00:57
wiola173, może po prostu za mało jeszcze w życiu widziałam, żeby to ogarnąć w inny sposób. Jak zmienię zdanie to się wypowiem ;) Póki co najzwyczajniej w świecie nie rozumiem facetów chodzących na dziwki, bez znaczenia z jakiego powodu to robią.
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 gru 2010, 00:59
Agnieszka_1988,

Możliwe, Powiem Ci że 20 lat temu chyba bym podobnie się wypowiedziała, ale wtedy to wierzyłam w romantyczną miłość do końca życia i inne takie :))
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 gru 2010, 01:01
wiola173, no ja w romantyczną miłość do końca życia już chyba też nie wierzę, ale w moralność facetów jeszcze trochę tak :P
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez LitrMaślanki 20 gru 2010, 01:20
w imieniu normalnych facetów dziękuje
choć sam jestem ,hmmm normalny inaczej :mrgreen:
LitrMaślanki
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 gru 2010, 01:23
LitrMaślanki,

W imieniu normalnych - moralnych?:P J jakoś powątpiewam w istnienie takiego gatunku :twisted:
To mały żart, ale mówiąc szczerze akurat korzystanie z usług płatnej miłości niekoniecznie jest dla mnie wyznacznikiem moralności.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 20 gru 2010, 06:08
haha tak wiola my wszyscy jestesmy niemoralni:) za to panienki z dyskoteki robiace loda przy stolikach albo obrabiajace po 4 gosci na domowkach to juz jest ok, a w sumie wiekszosc prostytutek to raczej chyba tez kobiety. i u nas i u was sa patologie, a jak ktos tylko na takich ludzi trafia to wpolczuje, ale pewnie tak bedzie myslal o wszytskich. wiadoma sprawa jest ze my jestesmy latwiejsi ale tez to my zwykle musimy zabiegac o kobiete, ja mysle ze wlasnie stad bierze sie powszechny stereotyp, ze panienka ktora miala 15 gosci to scierka(choc sam tak nie mysle) a koles jak mial 15 kobitek to kozak(tak tez nie mysle). chodzi o to ze jak dziewczyna nie da to chlop nie wezmie, bo nie mowie tu o gwalcie. niech dziewice beda dziewicami(i te zenskie i te meskie), pary parami, dziwkarze dziwkarzami itd., mnie najbardziej wkurza pietnowanie wlasnie albo tych co chodza na dziwki, albo dziewic, albo tych co lubia sex bez zobowiazan, tak zle i tak nie dobrze :bezradny:
a do tajemniczego pana- pochwa to nie mydlo,jak kilka osob wczesniej tam bylo to raczej nie jest gorsza niz nieuzywana, zreszta nie kazda dziewczyna Ci wszystko powie, mozesz trafic na dziewice ktora wibratorem uszkodzila sobie ten wazny dla Ciebie kawalek, poza tym jak ktoras Cie sklamie, powie ze dziewica a okaze sie z nie to co wyjdziesz w polowie?

ps sorry myslalem ze pisze w temacie cos tam " dziewictwo jako sprawa zycia i smierci" albo podobnie, a moze chlopak przeczyta :)
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 7 gości

Przeskocz do