"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 28 lis 2010, 22:41
linka, Ciekawa opinia, i zobacz jak w łatywy sposób została zszargana :)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 03 gru 2010, 21:02
adaś przypadek napisał(a):Nie będzie ani seksu ani dziewczyny ,ale będzie za to spokój :yeah:


wspolczuje takiego spokoju :roll: , przeciez to bedzie strasznie nudno tak zyc :bezradny:
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

przez GreenGo 03 gru 2010, 21:16
Bo w życiu nie ma lekko, musisz siłą wygarnąć to czego od niego chcesz.
GreenGo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 03 gru 2010, 21:47
adasa co sie stalo, z tego co rozumiem to sprzet nie zadzialal jak byles z dziwka, myslisz ze jestes pierwszym, ktory przy niej nie mogl. moj kumpel mial ostatnio podobny przypadek, tylko on byl troche schlany, to opowiadal to jako zart. a jezeli rzeczywiscie masz problem z malym to idz do lekarza, a tamta proba(z dziwka) to na dobra sprawe nie byla proba, bo sex z dziewczyna ktora kochasz bedzie 100 razy lepszy niz dziwka czy panienka z dyskoteki. wiec jak sie zakochasz to masz duze szanse ze wszystko bedzie ok :great:
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

przez stardoll 03 gru 2010, 22:26
niemądry, a może to kwestia tego, ze nie ma chętnych na to randkowanie z "normalnymi" dziewczynami w przypadku Adasia? Przeciez do pójścia do burdelu skłoniła go ostateczność, on nie miał chyba wyboru albo normalna dziewczyna, albo dziwka.... Tylko dziwka albo nikt. Wybral to pierwsze, nie wyszło więc co ma chłopaczyna dalej robić... :roll:
stardoll
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 03 gru 2010, 22:43
adaś przypadek napisał(a):A z dziewczyną nigdy się nie umawiałem.Kobiety takie przypadki jak ja(zerowe doświadczenie w takim wieku)taktują jak mutantów,jakieś wybryki natury które zbywają śmiechem i niczym więcej.Jak byłem u tej dziwki to ona nawet była zdziwiona tym że mając tyle lat się nie całowałem z dziewczyną ,a co mówić o czymś więcej.Chociaż gdyby było coś takiego jak bliskość to i kto wie.


Ale to co, Ty podchodzisz do dziewczyny i mowisz: "Czesc, jestem Adas Przypadek, mam zerowe doswiadczenie w kontaktach z dziewczynami, majac tyle lat nawet z zadna sie nie calowalem. Umowisz sie ze mna?" ;) Przeciez nie, wiec o co chodzi-chyba raczej nie w zerowym doswiadczeniu problem ???:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

przez stardoll 03 gru 2010, 23:11
niemądry napisał(a):stardoll, ja rozumiem, że można mieć opory, obawiać się, nawet odczuwać paniczny strach przed kobietami. Ale przecież on sam pokazał tym zachowaniem, że umówienie się z dziewczyną nie jest dla niego problemem. Uważam, że trudniej jest pójść do burdelu niż zaproponować dziewczynie kawę/randkę. Znaczy się, rozumiem wygodę i pewność realizacji pierwszego rozwiązania - dziwka raczej nie odmawia - ale nie ma to takiej dużej wagi... że tak powiem moralnej. przynajmniej za pierwszym razem.


Nieprawda! Są rożni ludzie, ja rozumiem w pełni Adasia. Moze jestem do niego trochę podobna :mrgreen: Są ludzie dla których rady typu "znajdź sobie dziewcyzne/chlopaka, zakochasz sie ble, ble" są po prostu nie do zrealizowania. Pojscie na dziwki w przypadku Adasia pewnie bylo próbą i checia doswiadczenia chociaz czastki tego, co maja normalni ludzie. Nie udalo sie to trudno, niech da sobie spokoj, tym bardziej, ze czysto fizycznego parcia na seks nie ma.
Ja bylam w podobnej sytuacji do Adasia kiedys, seksualnie udalo mi sie otworzyc ehehe, ale co z tego jak do tej pory nie mialam zadnego chlopaka, absolutnie zadnego. Nawet jakby Adasiowi poszlo dobrze u tej prostytutki to problem nie bylby rozwiazany. To, ze mial odwage pojsc do burdelu nie znaczy, ze jest gotowy na wyrywanie, flirtowanie i randkowanie z normalnymi dziewczynami, oj nie. A tym bardziej na zwiazek z jakąś.
stardoll
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 03 gru 2010, 23:23
adaś przypadek, więc nie mysl o podrywaniu dziewczyn. Wyjdz do ludzi i na początek postaraj sie normalnie nawiazywać z nimi relacje słórzbowo- towarzyskie, bez podtekstów podrywania. Rób tak do momętu aż poczujesz się pewnie i coś między toba a laską zaiskrzy, i wtedy spróbuj zaatakować ;). Oswój się z Kobitkami, niepodrywaj na siłe jak nie czujesz weny. Podryw to spontan, i tylko wtedy kiedy masz wewnętrzny luz i wenę, twój flirt jest skuteczny i robi wrażenie. Więc po prostu nie flirtuj, nie podrywaj, zacznij je traktować jak kolegów, bez wewnętrznego przymusu podrywania ich. Bo sam to przerabiałem, jak człowiek jest spięty i wewnętrznie nie pewny siebie, to nie ma szans u dziewczyny. A jak jest wyluzowany i ma wesołe nastawienie to sytuacja staje się pozytywna i dziewczyna zaczyna się czuć swobodniej. 8)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 04 gru 2010, 15:52
adaś przypadek, PRZESTAŃ CYTOWAĆ W CAŁOŚCI POPRZEDNIE POSTY!!!!!!!!! SKORO PISZESZ BEZPOŚREDNIO POD NIMI TO DA SIĘ ZAUWAŻYĆ, ZE NAWIĄZUJESZ DO NICH.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 04 gru 2010, 16:10
adaś przypadek, Po to żeby do ciebie dotarło, bo już kilka razy usuwałam z twoich wypowiedzi cytowane posty i pisałam ładne prośby pod postami ale jak widać - nie doczytałeś......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 04 gru 2010, 16:13
:mrgreen: nie ma za co przepraszać, cacy już jest.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 09 gru 2010, 19:59
Wracając do tematu, pomyślałem sobie dzisiaj, że płatna miłość stanowi naprawdę dobrą i konkurencyjną alternatywę w stosunku do wszystkich tych "prawdziwych" związków. W ostatecznym rozrachunku dochodzę do wniosku, że wolę chyba uczestniczyć w relacjach, gdzie wszystko jest z góry jasno określone niż błądzić w nieskończoność pośród płonnych nadziei i powracających niezmiennie rozczarowań. Życie nauczyło mnie minimalizować swoje oczekiwania względem kobiet i pomimo faktu, że w pewnym momencie stały się one naprawdę skromne, wciąż ląduję twardo na ziemi:( Nazywając rzecz po imieniu, napiszę: "Mam to w dupie!" :evil:. Ile można pozwalać się zwodzić? Wszystko jest niby ładnie i pięknie, a kiedy przychodzi co do czego okazuje się, że zostaję z niczym... Z dwojga złego lepiej już chyba postawić na w pełni klarowną sytuację niż pozwalać się innym ranić bez końca. Płacę i oczekuję. Wiem doskonale na czym stoję i nawet jeśli przyłapię seks-partnerkę w łóżku ze swoim najlepszym przyjacielem, nikt do nikogo pretensji mieć nie będzie...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2010, 20:07
Alienated, jeśłi od związku z kobietą oczekujesz tylko i wyłącznie stosunku - to jak najbardziej, burdele są w takim układzie o niebo lepsze niż związki......ale niczego poza seksem tam nie otrzymasz - bo też nic oprócz kasy nie trzeba dać od siebie. Tak jest łatwiej.....
Taka karma - what you give is what you get.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 09 gru 2010, 22:42
Rozprawianie o tym jak istotną rolę odgrywa w życiu każdego normalnego człowieka seks byłoby truizmem, a odnoszę wrażenie, że dla niektórych z was, sam w sobie jest on czymś złym. Poza tym, wcale nie napisałem, że chodzi mi wyłącznie o zaspokojenie tych najbardziej pierwotnych instynktów. Wprost przeciwnie. Starałem się dać do zrozumienia, że w przypadku kontaktów z pewnymi osobami, jesteśmy skłonni z tego seksu zupełnie zrezygnować na rzecz, nawet nie samej miłości tylko czegoś na kształt... przyjaźni może (?). Nie wiem. W każdym razie chodzi to, żeby mieć obok siebie kogoś, na kim można polegać, oczekiwać jakiegoś wzajemnego zrozumienia etc... Czy naprawdę jest to aż tak wiele??? Niestety okazuje się, że tak:/ I zastanawia mnie czy waszym zdaniem w sytuacji, jak opisana powyżej rozsądniej byłoby zdechnąć pozbawiając się chociażby tej namiastki bliskości (ze względu tylko i wyłącznie na fakt, że nie bardzo przystaje ona do waszych norm etycznych), czy też może jednak dążyć do zapewnienia sobie tego niezbędnego dla higieny psychicznej minimum przy pomocy wszelkich dostępnych środków???
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do