"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

przez Magdaa 28 lip 2010, 19:03
RafQ napisał(a):Jeżeli masz dość toksyczną sytuację w domu i zacofani,wścibscy sąsiedzi nie dają Ci spokoju to spróbuj się wyprowadzć.Społeczność w małych miejscowościach nieźle potrafi dać w piz.e drugiemu jeżeli ktoś nie żyje według ich zasad,jest wyróżniający się na tle innych itp.Już nie mówie o starych moherach które wpier....ją się na każdym kroku i wiedzą o Tobie więcej niż Ty sam :twisted: .


''To chyba całkiem dobrze tak wiedzieć więcej
A oni mają dla mnie sposób na życie lepsze
Specjaliści, chciałbym poznać ich wszystkich
To chyba fajnie mieć ludzi tak bliskich, nie?
Przyjaciele szukający dziury w całym
A cudzy świat tylko liszy się dla nich

Ten wie, tamten wie tylko ja nie wiem
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie''


''A słyszała pani o tym obok, zielonym bloku? Podobno tam wszyscy to tylko hop hopu. Spod dwójki nie żyje, spod trójki znów pije, spod czwórki wyjechał służbowo na chwile, spod piątki w piątki pół godziny się myje- dla tej spod szóstki o ile się nie mylę. Aha, ta spod szóstki dla tego spod siódemki, gdy wyrzuca śmieci podobno zakłada obcisłe spodenki. Podobno, podobno... z tym spod ósemki to kręcą ostre porno. Podobno wieczorami to wszystko się trzęsie, na ósmym piętrze tłucze się szkło w kredensie! I coś pani powiem, choć sama jestem w szoku- podobno w okolicy nie ma zielonego bloku!''
Magdaa
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Sean1 28 lip 2010, 19:14
W sumie racja, ale takie mohery po prostu nie mają co robić, jak siedzi taka 10 lat w domu i ogląda tv i tak w kółko, męża nie ma, to już zaczyna świrować i plotkuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: "Dom uciechy..."

przez wovacuum 28 lip 2010, 19:17
Magdaa, bardzo pomyslowe i swietnie ujète -gdzie to znalazlas??-nic dodac nic ujàc :lol: spotykamy siè z tym wszèdzie,nie wazne czy w Polsce czy gdziekolwiek ..alez sieè usmialam.. :great:
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

przez RafQ 28 lip 2010, 19:30
Magdaa genialny ten tekst :great:
RafQ
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez kuzyn 28 lip 2010, 19:37
Nie wiem gdzie wy na dyskoteki chodzicie, że dają same, jak dobrze nie zbajerujesz przy niezłym wyglądzie to z seksu nici, chyba że paszteta, który się łatwo puści, albo kobieta jest kompletnie pijana.

Podobno jedna na sto do której podejdziesz na ulicy i wyrazisz szczere intencje, że chcesz się z nią kochac pójdzie na to-gdzieś czytałem takie badania.

Mnie zaczynają interesować układy z dziewczynami oparte na seksie i takich dziewczyn szukam,zakochać się nie potrafie.

Gdyby te zdjęcia niiektóre z odlotów były prawdziwe to może i bym się skusił, ale jeszcze nie teraz.
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: "Dom uciechy..."

przez Natascha 28 lip 2010, 19:51
Magda, świetne! :D :brawo: :brawo:
Wypisz wymaluj moja sąsiadka...grrrr :evil:
Natascha
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez kuzyn 28 lip 2010, 19:58
"Mówie Ci jak lekarz recepte ci daje, wybierz olewke a z martwych powstaniesz" -Liroy "Olewka"
Olewajcie scibskich sąsiadów i mohery
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 28 lip 2010, 20:04
Ee, że tak powiem, nie ma się nad czym "spuszczać" - seks to seks i tyle. Dla jednych nierozerwalnie związany z miłością i bliskością a dla innych nie. Żadna z tych osób nie jest spaczona, trzeba to uszanować. Chcesz iść na dziwki - idź, nie chcesz - nie idź.


Tylko z racji tego, ze pierwszy raz często nie "dochodzi" do skutku itd, to chyba łatwiej byłoby to opanować przy dziewczynie którą znasz i chociaż lubisz.....a z drugiej strony, pewnie, co profesjonalistka to profesjonalistka. :mrgreen:
Zawód najstarszy na świecie, jest popyt, jest podaż i wydaje mi się, że większość tych pań nie jest do tego zmuszana co nie znaczy, że później nie mają zrytego czerepu przez taki fenomenalny zawód.
No i będąc facetem, nie połaszczyłabym się na żadnego szlaufa (przepraszam za słownictwo) z dyskoteki :roll:, wiadomo gdzie to było i co robiło przed chwilą skoro już "szuka bolca" :roll:

suicidesilence, właśnie ten blog obrazuje panny z dyskotek i tych przygłupów którzy je robią :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Sean1 28 lip 2010, 20:09
Słyszałem kiedyś historie, jak jakiś koleś użył tekstu na żarty wtedy popularnego do jakiejś siksy na dyskotece: "pier*olisz się czy trzeba z tobą chodzić?". Znane i głupie. Jednakże co najgorsze godzinę później stukał ją w polonezie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 28 lip 2010, 20:13
Brzydzę się i takimi kolesiami i takimi cichodajkami.........wkleję tu fragment z tego bloga bo mnie powalił na łopaty :lol:

Kumpel bierze od starego Porsche. Dużo to pali to się zrzucamy na benzynę. Jedziemy do klubu. Oczywiście podjechać trzeba na pełnej , tak aby zostać zauważonym. To już jest moment gdzie wszelkiej maści panny, zaczynając od małolatek a kończąc na wiecznych cnotkach niewydymkach szorują i za nami. Mógłbyś tam człowieku wejść ujebany gównem na czole ale to nieistotne. I tak będziesz zajebisty bo wysiadłeś z Porsche.


Buahahhaaaaaaaaa :lol: :lol: :lol: :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

przez shadow_no 28 lip 2010, 20:16
kuzyn napisał(a):Nie wiem gdzie wy na dyskoteki chodzicie, że dają same, jak dobrze nie zbajerujesz przy niezłym wyglądzie to z seksu nici, chyba że paszteta, który się łatwo puści, albo kobieta jest kompletnie pijana.

Podobno jedna na sto do której podejdziesz na ulicy i wyrazisz szczere intencje, że chcesz się z nią kochac pójdzie na to-gdzieś czytałem takie badania.

Zamiast czytać badania lepiej iść na miasto i samemu popytać. Oczywiście dla dobra nauki.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 28 lip 2010, 20:18
Wystarczy znaleźć pierwszą lepszą dyskotekę, hangar jakiś w polu na wsi - koło mojej miejscowości są co najmniej ze trzy takie, w wakacje się tam ruch robi :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2010, 20:34
Dyskoteki,Domy publiczne..?fuuu CN sie boi takich miejsc.Too much people.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "Dom uciechy..."

przez refren 29 lip 2010, 01:08
Znałam takiego jednego, co przeżył pierwszy raz z prostytutką. Nie podniosło to raczej jego poczucia własnej wartości, został mu kompleks na długie lata. (Nie wiem, czy na całe życie, bo jeszcze żyje i ma trochę przed sobą). Ale gorszym efektem ? był rozchwiany stosunek do kobiet. Uwielbienie, a częściej wrogość i niechęć i przedmiotowe traktowanie, wyglądało na wieczną frustrację, że żadna go nie chciała. I to cały jego obraz świata zdominowało. Smutne, ale prawdziwe. Był później w związkach, ale obraz świata został.
refren
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do