"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

przez _Pete_ 20 lis 2010, 02:10
"Jeżeli mogę coś doradzić to doradzę i pomogę zaoszczędzić komuś 150 zł."

Hehe :D

Agnieszko, czy to przypadkiem nie misja o której pisałem wcześniej, hmmm? ;) Kurde zrozum, że to nie ten temat...
_Pete_
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 lis 2010, 02:14
_Pete_, tak!!! Mam misję! Chcę zmienić świat na lepsze, a niedługo stworzę bojówkę i będę z koleżankami ściągać biednych, niewyżytych facetów z prostytutek!!! Pff...

EOT.
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 lis 2010, 02:21
stardoll napisał(a):Tak sobie czytam i żałuje, ze nie jestem facetem. Taki to ma przynajmniej wygodę. Jest nieśmiały i brzydki, ale ma 150 zł to przynajmniej pójdzie sobie do burdelu. A co maja zrobić brzydkie i nieśmiałe dziewczyny? :why:



Zawsze mogą iść do męskiej dziwki ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Korba 20 lis 2010, 03:21
_Pete_ napisał(a):"Z tym tekstem" to było do Korby, jeśli nie zauważyłaś.


a konkretnie z którym tekstem było do Korby?
bo nie zauważyłam, by się ktoś do mnie bezpośrednio zwracał.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 lis 2010, 10:59
Agnieszka_1988, kazdy ma prawo się wypowiedzieć nie zależnie co myśli o takich sprawach ;)

[Dodane po edycji:]

nerwicaman napisał(a):Kobiety na parkiecie mówiły żebym spierdalał :mrgreen:. A jak podchodziłem do baru to nawet barmanki mnie olewały i zawsze pytały proszę osobę stojąca za mną :mrgreen: . Smiech na sali.

sorry nie wiem czego, ale sie usmialem przy tym ,zajenista szczerosc


nerwicaman mogłeś się uśmiać, ale założę się że jak to ty byś był w takiej sytuacji to byś się popłakał i poleciał w te pędy, do dziwki żeby przytulić się do Cycuszka i się wyżalić :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

Myślę, że każdy jakby popracował nad sobą to miałby szansę na dziewczynę i miłość.


Agnieszka_1988, Popracować nad sobą jest o wiele trudniej niż pójść za płacić za godzinę, czy pół ;) , Ja na ten przykład pracuję, tylko że różnie mi to wychodzi, mam dzień gdzie czuję się pewnie i relacje z dziewczynami mi idą pomyślnie, a innego dnia nie najlepiej się czuje co widać po mnie i już rozmowa z dziewczynami nie idzie tak jak powinna. Najgorsze jest to że jak w padnę w taką dolinę to później ciężko jest się z tego wydostać, po prostu pogrążam się jak w bagnie. Mam wrażenie, że każde niepowodzenie na polu damsko męskim coraz bardziej mnie dobija i zostawia ślad w psychice :roll:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 20 lis 2010, 11:54
harpagan no pewnie nie byloby mi milo, ale jak sobie wyobrazic, ze ogladam taka scenke na filmie to bym sie usmial
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 lis 2010, 11:59
nerwicaman, no na pewno, taka sytuacja jest komiczna, pewnie sam bym sie zaczoł brechtać. Punkt widzenia się zmienia zależnie od miejsca siedzenia.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 20 lis 2010, 12:12
harpagan83 napisał(a):Agnieszka_1988, kazdy ma prawo się wypowiedzieć nie zależnie co myśli o takich sprawach ;)


Wspaniale jest to słyszeć, bo już miałam obawy, że to temat zamknięty dla określonej grupy osób :roll:

Myślę, że każdy jakby popracował nad sobą to miałby szansę na dziewczynę i miłość.


Agnieszka_1988, Popracować nad sobą jest o wiele trudniej niż pójść za płacić za godzinę, czy pół ;) , Ja na ten przykład pracuję, tylko że różnie mi to wychodzi, mam dzień gdzie czuję się pewnie i relacje z dziewczynami mi idą pomyślnie, a innego dnia nie najlepiej się czuje co widać po mnie i już rozmowa z dziewczynami nie idzie tak jak powinna. Najgorsze jest to że jak w padnę w taką dolinę to później ciężko jest się z tego wydostać, po prostu pogrążam się jak w bagnie. Mam wrażenie, że każde niepowodzenie na polu damsko męskim coraz bardziej mnie dobija i zostawia ślad w psychice :roll:
[/quote]

harpagan to nie ma, co się poddawać. Wiesz, ja jakieś 8 lat temu byłam mało uroczą kuleczką tłuszczu, która była pośmiewiskiem dla rówieśników. Też już się poddałam i stwierdziłam, że nigdy z nikim nie będę, bo kto by mnie chciał. Potem jednak zaczęłam o siebie bardziej dbać, eksperymentowałam z ciuchami, makijażem, włosami, żeby sprawdzić, w czym byłoby mi najlepiej, dużo schudłam i jakież przyjemne było dla mnie pojawienie się zainteresowania moją osobą ze strony mężczyzn :mrgreen: Dziewczynom często nie jest wcale łatwiej ;)
Trudniejsza jest za to sytuacja z osobowością, zwłaszcza, gdy miało się już jakieś niepowodzenia i ktoś jest zniechęcony. No, ale na tej płaszczyźnie sądzę, że też można jakoś sobie poradzić :great:
Całkowicie tego nie ogarniam. Potrafisz się mądrze wypowiedzieć, masz poczucie humoru??? Nie potrafisz wykorzystać tych atutów w kontaktach z dziewczynami?
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 20 lis 2010, 12:25
Agnieszka_1988, widzisz praca nad sylwetką, stylem ubierania, nie jest w cale taka tródna bo to u siebie zdecydowanie poprawiłem. Natomiast psychika to takie coś, czego nie da sie wyćwiczyć, wypocić i uformować, na silowni, czy na wale nad Odrą, czy Wisłą ;), Pewne schematy które siedzą mi głęboko w podświadomości uformowane na przestzreni wielu lat, począwszy do wczesnego dziećiństwa, nie sa w cale takie latwe, do uformowania i wyprostowania, niż np udział w maratonie. Ale to nie znaczy że spoczęłem na laurach :). Wiem że głupi nie jestę ( robie tylko błędy ortograficzne), i potrafię się z sęsem i ładem wypowiedzieć na dany temat. Ale przy dziewczynach w cztery oczy, z powodu moich lęków, i nerwicy nie jestem w stanie tych atutów wykożystać. Chociaż pare razy mi się to udało ( oczarować swoją osobą dziewczynę :mrgreen: ), ale warunkiem jest to żebym czuł się pewnie w jej towarzystwie :)
z reguły to jest tak, że w najlepszym wypadku dziewczyny oczekują o demnie przyjaźni, a nie miłosci :roll: , Nie to że nie uważam dziewczyn za osoby godne przyjaźni czy koleżeństwa, ale czuję się wtedy jak "gej", że nie dostrzegają we mnie męskości :roll:

[Dodane po edycji:]

Fajnie że Tobie udało się wyjść na prostą w tych sprawach :smile:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Rambo123 20 lis 2010, 14:24
Też miałem tego typu kłopoty jeszcze przed studiami. Nawet koledzy z szkoły średniej zauważali że dziewczyny próbują mnie poderwać. I to jedne z najładniejszych. Niestety wrodzona nieśmiałość (tak mi się wtedy wydawało) nie pozwalała mi skorzystać z okazji.
Smutne i prawdziwe - dopiero jak poznałem alkohol sytuacja diametralnie się zmieniła. Po wypiciu stawałem się duszą towarzystwa i na brak dziewczyn nie mogłem narzekać. W miarę upływu lat jakoś straciłem tę niby wrodzoną nieśmiałość. Niekiedy jednak dopada mnie ONA.
Niestety kobiety uwielbiają facetów z dobrym bajerem. Pomijam to że i przystojnych. :why: :yeah:
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 20 lis 2010, 18:50
kto mi stresci 10 stron watku ?

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 lis 2010, 18:53
El Chupacabra, Lepiej przeczytaj, ciekawa dyskusja szkoda stracić :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 20 lis 2010, 23:22
wiola173 napisał(a):El Chupacabra, Lepiej przeczytaj, ciekawa dyskusja szkoda stracić :mrgreen:


k.....a, no dobra ! :mrgreen:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 lis 2010, 23:30
El Chupacabra,
odbierz pw, szybko!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do