"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:34
marcja, co racja to racja, ale jak ktoś nie ma przy sobie tak wyrozumiałej dziewczyny to nie stety ma pecha.

[Dodane po edycji:]

a czasem stałą partnerka moze spowodować jeszcze większy stres, gdzie człowiek się zablokuje wewnętrznie. A ja do dziwki podchodzę w ten sposób ze nie mam nic do stracenia, nie przejme się tym że pomysli o mnie jak o lamusie, natomiast bardzo bolalo mnie jak dziewczyna na której mi zalerzało skrytkowała mnie. Tak więc co do wykładów z seksuaologi to na dwoje dziwka wrórzyła :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lis 2010, 17:45
harpagan83 napisał(a):
a czasem stałą partnerka moze spowodować jeszcze większy stres, gdzie człowiek się zablokuje wewnętrznie. A ja do dziwki podchodzę w ten sposób ze nie mam nic do stracenia, nie przejme się tym że pomysli o mnie jak o lamusie, natomiast bardzo bolalo mnie jak dziewczyna na której mi zalerzało skrytkowała mnie. Tak więc co do wykładów z seksuaologi to na dwoje dziwka wrórzyła :mrgreen:


Dziewczyna na ktorej Ci zalezalo nie powinna Cie krytykowac. A jesli to zrobila, to faktycznie lepiej chodzic do dziwki, niz dalej dawac sie osmieszac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 17:47
marcja, sama widzisz.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Korba 18 lis 2010, 17:49
paradoksy napisał(a):Adaś, jakieś wnioski wysuwasz z zaistniałego wydarzenia? Dało Ci to coś? A może coś Ci zabrało...?

ed: powiększylam, bo to pewnie się zgubi.


Bardzo dobrze zrobiłaś Basiu.
Proponuję, żeby Adaś się wypowiedział, jak będzie miał ochotę, a jak nie to zostawcie go w spokoju.
Naprawdę, żenujące są pytania w stylu "nie stanął ci?" itp.

Jeśli chcecie pogadać w szczegółach o robieniu loda, ciumkaniu, ciupcianiu itp - proponuję zmianę miejsca.

Jeśli ktoś się chce wypowiedzieć w temacie pod kątem psychologicznym bardzo proszę.
Reszta CISZA!!!
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 18 lis 2010, 18:08
:shock: bomba...może przemianujmy tytuł na: "Co powiedzieć dziwce, żeby zrobiła, jak nie będzie chciał stanąć" heh.............
No a tak poważnie......to było do przewidzenia ot co......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

przez maksinek 18 lis 2010, 18:48
Po co w ogóle ten temat.Uwazam ze takie sprawy to powinny byc dla zainteresowanego a nie zeby cały swiat o tym szumiał.
maksinek
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 18 lis 2010, 20:02
adaś przypadek napisał(a):Jakie wnioski wysnułem z tej "przygody"?Że w tym temacie życie przegrałem,tyle.Nie chce się teraz o tym rozpisywać bo szlak mnie trafia ,a od tego myślenia jeszcze mi się we łbie do reszty po przewraca i zwiększę statystykę"przedwczesnych zgonów".


stary wyluzuj, nie uda sie 10 razy to sie uda za 11, prostytutka sie nie przejmuj, raczej sie z nia nie krecisz po znajomych, nie mozesz se odpuscic, to jest czesc zycia, i to przyjemna, po prostuco sie nie stalo to odpusc, pomysle ze bedzie lepiej i sprobuj poderwac jakas fajna laseczke w miedzyczasie
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 18 lis 2010, 20:08
jestem powazny jak nigdy
po prawdzie to mozesz sie przejmowac opinia ludzi, czy tej dziewczyny, a mysle ze to wszystko w glowie jest, fizycznie pewnie masz wszytsko ok, a jak nie to idz do lekarza, a opinie innych... f..uck them all!!
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

przez paradoksy 18 lis 2010, 20:13
nerwicaman napisał(a):jestem powazny jak nigdy
po prawdzie to mozesz sie przejmowac opinia ludzi, czy tej dziewczyny, a mysle ze to wszystko w glowie jest, fizycznie pewnie masz wszytsko ok, a jak nie to idz do lekarza, a opinie innych... f..uck them all!!

no..komentarz i rady na poziomie :roll:
paradoksy
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 18 lis 2010, 20:25
paradoksy napisał(a):
nerwicaman napisał(a):jestem powazny jak nigdy
po prawdzie to mozesz sie przejmowac opinia ludzi, czy tej dziewczyny, a mysle ze to wszystko w glowie jest, fizycznie pewnie masz wszytsko ok, a jak nie to idz do lekarza, a opinie innych... f..uck them all!!

no..komentarz i rady na poziomie :roll:


dzieki :twisted: tez tak mysle
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Alienated 18 lis 2010, 20:56
adaś przypadek napisał(a):Jakie wnioski wysnułem z tej "przygody"?Że w tym temacie życie przegrałem,tyle.Nie chce się teraz o tym rozpisywać bo szlak mnie trafia ,a od tego myślenia jeszcze mi się we łbie do reszty po przewraca i zwiększę statystykę"przedwczesnych zgonów".

Adaś, nie przejmuj się tym aż tak bardzo! Rozumiem, że coś poszło nie tak jakbyś sobie tego życzył, ale to jeszcze nie powód, aby całą winę za zaistniałą sytuacją zwalać od razu na siebie! Wbrew temu co niektórzy uparcie usiłują ci tutaj sugerować, uważam że postąpiłeś właściwie. Nie miałeś dotąd, być może, okazji znaleźć się w podobnym położeniu, stąd też nie byłeś zdolny przewidzieć jak zareaguje twój organizm pod wpływem, jakby nie patrzeć, silnego bodźca stresogennego. Tego rodzaju historie przytrafiają się w życiu niejednemu i proponuję po prostu poszukać w sieci opinii specjalistów odnośnie sposobów radzenia sobie z nimi.

Co się tyczy reszty, z jednej strony odnoszę wrażenie, że jestem świadkiem jakiejś pogoni za tanią sensacją, z drugiej natomiast, obserwuję chęć dokopania leżącemu, byle tylko "moje było na wierzchu". No sorry, ale komentarze w rodzaju: "wiedziałam, że tak się stanie", "to było do przewidzenia" etc. to w tej sytuacji jedynie ciosy poniżej pasa i próba poparcia własnych uprzedzeń nic nie znaczącą argumentacją. Nic tutaj nie było do przewidzenia. Podobnie zresztą jak nie byliśmy w stanie przewidzieć pierwszych objawów swoich nerwic. Pod wpływem stresu, każdy ma prawo zareagować w różny sposób i potrzeba nieco czasu, aby nauczyć się w końcu, w miarę kontrolować własny organizm. Fakt, że zdarzyło się to akurat podczas próby kontaktu z prostytutką nie ma tu absolutnie nic do rzeczy...

I jeszcze jedno! Autentycznie wkurza mnie, kiedy w temacie zabierają głos osoby, które poza rozpowszechnianiem pokutujących w ich środowiskach stereotypów, nie mają zbyt wiele do dodania. Niestety, ale życie nie każdemu układa się po jego myśli. Ludzie znajdują się w niekorzystnym dla siebie położeniu wskutek wielu różnych czynników. Oczywiście najprościej jest wyjść z założenia, że są wówczas sami sobie winni i przywłaszczyć sobie prawo do spoglądania na nich z góry. Rzeczywistość bywa jednak znacznie bardziej skomplikowana niż to się niektórym może wydawać...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 21:51
komentarze w rodzaju: "wiedziałam, że tak się stanie", "to było do przewidzenia" etc. to w tej sytuacji jedynie ciosy poniżej pasa i próba poparcia własnych uprzedzeń nic nie znaczącą argumentacją. Nic tutaj nie było do przewidzenia.


dokładnie to co pisze Alienated, nic nie jest do przewidzenia w różnych okolicznościach ludzie różnie reagują. Mój pierwszy raz z prostytutką się udał pomimo stresu i obaw że mi nie stanie. Za to nawalałem w wielu innych akcjach, i to nie z dziwkami tylko osobami na których mi naprawdę zależało. To traumatyczne przeżycie, ale jak to mówią " z ran można się wylizać" a "czas jest najlepszym lekarstwem". Grunt to się nie poddawać.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 18 lis 2010, 22:07
Panna_Modliszka napisał(a):Alienated, wszystko było do przewidzenia. Czego Ty się spodziewasz idąc do dziwki? Płacisz jej, ona Ci wystawia tyłek i tyle. Więc o czym tu dużo gadać?
Dziwki, to dziwki. Nic więcej. Nie ma co u nich szukać wielkiej miłości i uniesienia.
Parcie na seks. Straszne.. Mam 20 lat i jestem prawiczkiem, o matko, nie przeżyję. Miejcie ludzie trochę ambicji, bo to już jest przerażające. :? Jedyna ambicja na całym świecie to przelecieć pannę? Pozostaje współczuć :-|

harpagan83, ile jeszcze będziesz się chwalił swoimi podbojami jakby były warte medalu?


Motto dla wszystkich panów wygenerowane przez dziwkolubnych "nie poddawajcie się, następna dziwka będzie lepsza" :lol:


A Ty Adaś zamiast szukać pocieszenia w ramionach szmaty za pieniądze znajdź kogoś, kto Cię doceni. Bez płacenia. Może nie teraz, może za miesiąc, a może za rok, ale nie rób ze swojego życia pogoni za tyłkiem.




nie kazdemu wszystko przychodzi latwo, nikt mu nie doradza kolejnej dziwki, tylko ze z kolejna kobieta moze mu sie udac, faceci inaczej mysla niz kobiety, wiec nie wiesz co koles czuje, kobiety tez wymagaja innych rzeczy od faceta
a Ty piszac w tym temacie ze robienia loda jest przyjemne tez nie porawiasz na pewno jego humoru,
w ktorym momencie harpagan chwali sie swoimi dziwkami?
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 22:08
Panna_Modliszka, a czy Ty swoją inteligętną i bystrą główką nie potrafisz odróznić chwalenia się od pocieszania?

Piszę, że ja też miałem problemy z potencją z powodu stresu, i piszę żeby sie nie poddawał, A ty wmawiasz że sie przechwalam. Po prostu nie czytaj moich postów, jak nie chcesz zrozumieć ich przesłania, bo jak jeden człowiek jest z nieznanych przyczyn uprzedzony do drugiego to nie będzie patrzył na niego obiektywnie. ;)

Nie przechwalam się swoimi podbojami bo nie ma czym, poprostu przytaczam swoją historię.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do