"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

przez wovacuum 18 lis 2010, 00:25
paradoksy, alez..Basiuniemàdregojuz zadne argumenty nie przekonajà..prawdopodobnie przedawkowal "geriavit". :roll: I nie ma na niego bata.. :bezradny:
Ostatnio edytowano 18 lis 2010, 00:28 przez wovacuum, łącznie edytowano 1 raz
wovacuum
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 lis 2010, 00:26
paradoksy, Ja to wzięłam do siebie i mojego zdania:)
Wiesz posty pana Niemądrego to ja w ogóle z dużym przymrużeniem oka traktuję:)

[Dodane po edycji:]

wovacuum, :great:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

przez RafQ 18 lis 2010, 00:29
Ja bym koledze polecił zapisać się na jakąś psychoterapie.Samo zrobienie "tego" nic nie pomoże,bo jeżeli w tym wypadku ulega presji otoczenia i nic nie będzie starał zmienić w tej sprawie,to stanie sie popychadłem do końca życia.
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 00:29



[Dodane po edycji:]




[Dodane po edycji:]


Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez wovacuum 18 lis 2010, 00:31
RafQ, oo jestes :105: co tam u Ciebie?jak siè czujesz?
wovacuum
Offline

Re: "Dom uciechy..."

przez paradoksy 18 lis 2010, 00:41
czyli niewarto w ogóle się tym przejmować?
bo denerwuje mnie kiedy ludzi traktuje się jak przedmioty. wkurza mnie to i mam prawo wyrazić swoją dezaprobatę w tym temacie.
paradoksy
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 18 lis 2010, 00:44
Ja tam zawsze mysle, ze Niemadry po prostu robi sobie jaja piszac w ten sposob ;D Ot, taki sposob na zwrocenie uwagi na siebie...;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 11:31
Wszystkiego w życiu trzeba spróbować, jak raz się pujdzie do burdelu to nie będzie tragedji. Ale napewno takie akcje nie zastąpią prawdziwej miłości.

[Dodane po edycji:]

RafQ dobrze mówisz, że nie ma sęsu robić czegoś żeby tylko udowodnic otoczeniu, pewne sprawy, tym bardziej że to otoczenie będzie domagać się kolejnych prób.
Ale nie przyszło ci do głowy, że on to może robić dla siebie?
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez maksinek 18 lis 2010, 11:34
tragedia to bedzie jak złapie jakiegos syfa
maksinek
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 11:38
maksinek napisał(a):tragedia to bedzie jak złapie jakiegos syfa


No tak, a jak będzie zapierdalał na ścigaczu 2 paki to tragedją będzie jak złamie sobie kręgosłóp na słupie i będzie srał pod siebie.
Ciekawe co gorsze umrzeć jako prawiczek i umierać z bolu egzystencjalnego, patrząc sie jak inni ludzie żyją w szczęściu, czy złapać syfa. W sumie to jak wybór między grypą a anginą.
Ale jak będzie robił to w gumce i będzie uważał to nic mu się nie stanie.
maksinek myślisz że syfem zarazisz się tylko od prostytutki?
durzo osób zaraziło się od przypadkowych osób, bo uprawiało miłość bez gumki, myśląc że jak to nie dziwka, to syfa mieć nie będzie ( głupi stereotyp)

[Dodane po edycji:]

Panna_Modliszka, dla Ciebie znaleźiene sobie partnera do łóżka i nie tylko to bółka z masłem, i łatwizna, podobnie jak dla większości ludzi. Ale spróbój wczuć się w sytuację kogoś kto, ma z tym problemy. Nie twierdze, że burdel załatwia sprawę, ale tak jak kiedys pisałem samotnosć, to najgorszy szit, jaki może być, gorszy niż śmierć.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 11:55
Panna_Modliszka, a przez jaki okres byłaś sama?
Pół roku po nie udanym związku, z wyboru, czy przez większość swojego życia z przymusu, bo to subtelna różnica.
Kiedyś napisałaś, że chodzenie do burdelu jest żałosne, bardzo mnie to kiedyś oburzyło. A wiesz co teraz na ten temat myślę?. Że masz rację, to jest żałosne, płacić komuś za to żeby dał Ci trochę miłości, albo zabawy, to tak jak płacić komuś za to żeby był twoim przyjacielem na parę godzin, a później do widzenia. Ale uwierz mi że jak przez większość życia jesteś osobą samotną, i wszystkie obiekty twoich uczuć Tobą gardzą, to życie staje się i tak żałosne i ciężko jest patrzeć na siebie w sposób konstruktywny.

[Dodane po edycji:]

shadow_no, co do pujścia na dyskotekę, wiele osób tak radzi, ale mi tam tylko raz w życiu udało sie coś wyrwać. Nie sądzę żeby zakompleksiony człowiek był tam w stanie wyrwać psa z kulawą nogą, mi przynajmniej się nie udało od wielu wielu lat. A ci co na balertach wyrywają dupy to kolesie, co poprostu nie mają z takimi sprawami problemu. Więc z całym szcunkiem, ale twoja rada chyba adasiowinie pomoże.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

przez RafQ 18 lis 2010, 12:10
Jeżeli tak bardzo zależy mu na tym doświadczeniu i chce zrobić to dla samego siebie to ok.Gdzieś we wcześniejszych postach Adam w wyraźny sposób pisał,że mieszka w tkosycznym środowisku wywierającym na niego presję.Stąd moje przypuszczenia,że myśli "a odbębnie co swoje,zalicze i będzie git".
Natomiast wiem co to znaczy być odrzucanym przez większość ludzi,którzy dosłownie nieraz włazili mi na głowę.Są jednostki,które widząc Twoją słabość bedą drwić sobie z Ciebie,naśmiewać się wyszukując inne słabe punkty aby mu dokuczyć.
W takich przypadkach człowiek może czuć się niedowartościowany,mieć niską samoocenę,lęki czy nawet popaść w głęboką depresję.
Ja w jego przypadku jednak poszedłbym na psychoterapię,bo z tego co widzę problem nie ogranicza się tylko i wyłącznie do stracenia dziewictwa.

[Dodane po edycji:]

wovacuum u mnie średnio,bo wpadłem w fazę depresyjną.Dziękuje że pytasz.Mam nadzieje,że u Ciebie w miarę ok.

Pozdrowki
RafQ
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 18 lis 2010, 12:16
Ja w jego przypadku jednak poszedłbym na psychoterapię


RafQ, No ja mam podobny przypadek co on, też mnie wkurzało że w wieku 20-kilku lat jestem prawiczkiem, ale zrobiłem to w burdelu dla samego siebie, stwierdziłem, że kurde ale to moje życie jest żałosne, może wpadne pod tramwaj i umre jako dziewica? Więc poszedłęm do burdelu i nie żałuje, chociaż nie ma co porównywać seksua za pieniądze, do seksu z kobietą której na tobie zależy. A co do terapi to też zaczełem chodzić, przez pierwsze 3 spotkania było ok, ale ostatnio złapałem tam takiego dola, że prawie sie popłakałem.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 18 lis 2010, 12:17
harpagan83 napisał(a): Nie twierdze, że burdel załatwia sprawę, ale tak jak kiedyś pisałem samotnosć, to najgorszy szit, jaki może być, gorszy niż śmierć.


I myślisz, że wizyty w burdelu spowodują, że nie będziesz się czuł SAMOTNY??!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do