Cemu sie rozpadłem?

Hasiok.

Cemu sie rozpadłem?

przez juz 24 lip 2010, 03:34
Nie rozumiem. Co sie ze mną stało?(taki ból!!!!)czemu8 ja?!?!?!? Dawno 'dawno temu jak mialem 14 lat i poszedlem do liceum i rozjebalem sie na czesci.. W podstawowce jako jeden z "liderów" klasowych walilem takie lajzy jak wy, co tu piszecie jak w beben. Nawet teraz sie z was smieje, jak to pisze....o rety jaki ubaw. Bo to, bo tamto..bo mama to, bo brak akceptacji w czasie latencji :) Boże ratuj, bo pękne ze smiechu. Wszystko by bylo ok gdyby nie jeden szczegol... uznalem ze jakas sila uznala mnie za tak zlego, że nie godnego karania za pojedyncze przewiny. Po prostu wszystko co jest mną muai być ukryte/ukarane i stałem sie słabszy niż wy razem wzieci. Nic az tak zlego nie zrobilem!!!...Czemu teraz musze sie jakby za kare z takimi zerami utożsamiać?? Jako koles ze sprutym łbem? Okazany jako zbyt wrażliwy żeby ustać wlasna forme? Kto sie okaze pierwszy raz na forom szczerze wspólczujacy? test
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: Cemu sie rozpadłem?

przez Roberrrto 24 lip 2010, 09:36
Ja Ci współczuję. Naprawde. To musi być straszne musieć się jakby za karę utożsamiać z takimi zerami jak my. To straszne czuć się kolesiem ze sprutym łbem. Dobrze chociaż, że możesz się z nas pośmiać, może dzięki temu jest Ci choć trochę lżej. Szczerze życzę Ci powrotu do pozycji lidera, już nie klasowego, i wielu łajz, które będziesz mógł walić jak bęben. Wiesz co, ja się nawet zgłoszę na ochotnika, będziesz mógł walić we mnie. Co Ty na to? Trzymam kciuki żebyś szybko stał się silniejszy, niż my wszyscy razem wzięci. Szczerze Ci tego życzę........................................jakiś taki jestem dziś niezwykle współczujący od rana................ciekawe dlaczego....................może dlatego, że jestem taki słaby, że jestem takim zerem?...............tak, to napewno to
:shock: :cry: :why:
Roberrrto
Offline

Re: Cemu sie rozpadłem?

przez jimmi 24 lip 2010, 11:00
juz, idz na piwo ze swoimi kolezkami spod klatki. zapalicie sobie w piwnicyz butelki i ci wroci chec do zycia.

btw, ludzie cierpia, bo nierozumieja, co sie dzieje. Nie kazdy zostal wyposazony w narzedzia, ktore pozwola mu sila napierac do przodu, z wielka motywacja. Niektorzy ludzie potrzebuja, aby sie nimi opiekowano(nie ma w ttym nic nieodpowiedniego, kwestia dobrania sie), nie w sposob litosciwy, ale z uwaga.

to, ze chcesz w jakis sposob mnie nasladowac, nie oznacza, ze bedziesz cool, if u know what i mean... bo ja jestem w tym szczery, a twoja prowokacja, to pomylka.

udanej eskapady z koleszkami zycze, jimmi.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
22 lip 2010, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cemu sie rozpadłem?

przez juz 24 lip 2010, 11:08
to był wpis pijacki. Mozna skasowac, mozna olac. Nie jestescie zerami i sie z wami nie utozsamiam. Jimmy trafiłes, choc byli to koleszkowie z liceum, nie klatki. W kazdym badz razzie przepraszam
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: Cemu sie rozpadłem?

Avatar użytkownika
przez tictac 24 lip 2010, 11:17
Kłębek myśli wylany po pijaku, porusza tyle kwestii i nie mówi o niczym konkretnym.
Dotknęło mnie tylko jedno

Dawno 'dawno temu jak mialem 14 lat i poszedlem do liceum i rozjebalem sie na czesci..


Bo ze mną było tak samo
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do