mam doła!

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 26 sty 2006, 15:48
Tylko gdzie szukac osoby znerwicowanej gdyz czaty swiecom pustkami a na gg nie wpisze przeciez w wyszukiwarce nerwica hmmmm :?: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Avatar użytkownika
przez Patrycja 26 sty 2006, 16:24
znajdziesz jak przestaniesz szukać- tak jest zawsze,to norma
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 26 sty 2006, 16:30
Patrycja napisał(a):znajdziesz jak przestaniesz szukać- tak jest zawsze,to norma

raczej nie :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez innge 26 sty 2006, 16:33
musze sie zgodzic z Patrycja ;)

cierpliwosci... daj sobie czas, sobie i calej reszcie... ale przede wszystkim sobie Don Pablo ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Patrycja 26 sty 2006, 16:45
nie jesteś drażliwy
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez kasiek 26 sty 2006, 20:29
Reirei,na pewno Ci sie uda tylko musisz w to wierzyc!Pozdrawiam :) :lol:
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 27 sty 2006, 15:38
innge napisał(a):musze sie zgodzic z Patrycja ;)

cierpliwosci... daj sobie czas, sobie i calej reszcie... ale przede wszystkim sobie Don Pablo ;)

cierpliwosc przy nerwicy jest niestety pojeciem wzglednym :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

przez Dana 29 sty 2006, 13:56
Mam identycznie jak Aniołek. Kiedy idę gdzieś ze swoim facetem, coś załatwić i wiem , że może nastąpić atak, to wolę by na mnie poczekał w aucie. Muszę sie sama skoncentrowac na pokonaniu strachu, a obecność jego rozpraszałaby mnie, a dwa - tak samo boję się okazania słabości. Takl jakoś myślę, że ten, kto widzi mój atak uczestniczyw mojej najgorszej, najgłębszej słabości - to mnie dobija, czuję się wtedy przegrana i faktycznie słaba. Samemu łatwiej się czasem pogodzić z tą "uyłomnością'.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez anjjjja 30 sty 2006, 14:49
ja naprzyklad mam meza i wiecie jaki jest problem?ze gdy przychodza leki i prosze go aby w tym momencie byl ze mna to ma to najwyrazniej w dupie ,mowi dosc ci juz dzisiaj poswiecilem czasu ,jestem zmeczony ,chce odpoczac,a ´ja wychodze z siebie ,nikt nie jest w stanie zrozumiec co to nerwica skoro jej nie ma ,on najwyrazniej nie ma pojecia jaki blad popelnia zachowujac sie w ten sposo. To straszne mecze sie z tym dziadostwem juz dwa lata,teraz jakies dziwne sciski w glowie ,ktore nie pozwalaja mi funkconowac normalnie ,wzrok sie mi rozmazuje,czesto sie rozkojazam ,czy ktos ma takie objawy i czy moze mi odpowiedziec kiedy one mina???????????????????????
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
28 sty 2006, 22:01

przez Dana 30 sty 2006, 23:30
anjjja - a czy leczysz się? czy szukałaś profesjonalnej pomocy? Czy korzystałaś z lekartsw lub/i psychoterapii? Co do męża - trudno doradzać, ale spróbuj mu opisać to, co czujesz... Możesz tez podsunąć mu jakąś ksiązkę ( jest ich kilka na rynku) lub choćby to forum, niech zobaczy, że to nie "wymyślone fanaberiie", a duży problem, choroba po prostu. Trzymaj się!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez anjjjja 31 sty 2006, 17:28
tzn bylam u neurologa psychiatry i mam tabletki o nazwie cloranxen i nie chcialam ich jesc,zazywalam je tylko w momentach krytycznych,lecz od przedwczoraj jem je regularnie,a co do meza to nie dalej jak wczoraj uswiadamialam go ze musi poczytac ,zapoznac sie z ta choroba,wiecie co mam to w du..e,dam sobie sama rade ,nie potrzebuje wsparcia,lubie jak cos wychodzi od czlowieka samo,a nie jakies naklanianie ;)
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
28 sty 2006, 22:01

przez atrucha 31 sty 2006, 17:44
Moje zdanie w tym temacie jest następujące: człowiek,który nigdy nie miał nerwicy lękowej nie zrozumie problemów osoby na to cierpiącej. A jeśli rozumie - to,tak mu się tylko wydaje.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez innge 31 sty 2006, 17:45
anjjjja napisał(a):wiecie co mam to w du..e,dam sobie sama rade ,nie potrzebuje wsparcia,


lecz jesli jednak chcialabys jakiegos drobnego wsparcia:

:arrow: :arrow: :arrow: to mozesz na nas, tu liczyc ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

przez reirei 04 lut 2006, 03:04
No i nie udało się :(
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do