mam doła!

Hasiok.

przez snaefridur 08 cze 2006, 21:38
A ja żałuję,że nie potrafię Cię pocieszyć :(.Doskonale Cię rozumiem.
Postaraj się nie rozmawiać z ludźmi,którzy mieli u niej egzamin.Fakt,że mogą podać rożne przydatne informacje,ale naprawdę niektórzy są świetni w koloryzowaniu i sianiu paniki :? ,a Tobie ten dodatkowy stres teraz niepotrzebny.
Bardzo często jest tak,że silny stres mija w samym momencie egzaminu.Wiele razy tak miałam.Wdech,wydech...napewno jesteś bardzo dobrze przygotowana.
Zajmij się czymś co lubisz najbardziej,zapuść sobie wielkiego pora--->http://www.wielkipor.prv.pl/,zrób herbatę,pogadaj z kumpelą,podłóż bombę,tylko nie myśl o niezdaniu.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez NcL 09 cze 2006, 14:11
sora mialem ciezki dzien .... wiecie co jest;] heh nara
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Avatar użytkownika
przez Mizer 09 cze 2006, 18:57
dni bez jednego uśmiechu to normalka. chyba, że masa sztucznych, ale wygląda się jak skrzyżowanie buldoga i rynny.

Fevarin stawia na nogi (przynajmniej mnie, jest lekiem nowej generacji chyba), tylko strasznie się głupoty pitoli po nim
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez darekk 18 cze 2006, 11:16
chętnie koło tyłka bym mu zrobił ale nie mam ochoty bawić się w takie sprawy bo ostatnio strasznie nasiliły się objawy u mnie. całymi dniami boli mnie serce i lawa ręka, serce dziwnie bije ( bije bije a nagle taki szybki uscisk odczuwalny na całym ciele, chwila zawahania i znmowuu bije ok) - to chyba te chlupnięcia jak to określacie.no i do tego to straszne otumanienie - nic do mnie nie dociera , czuję sie jakbym byl nacpany cały czas a do tego często łapie mnie taki zawrót głowy że jakbym nie mógł się podeprzeć to bym upadł :-(
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 09:42
Lokalizacja
Wrocław

przez OLA-1982 20 cze 2006, 19:47
darekk, widze,ze nie jestes w najlepszym stanie...powinienies cos z tym zrobic...co do opinni pracodawcy, odbierajac swiadectwo mogles mu napluc na twarz. Ale w metaforze takiej. Mogles mu powiedziec,ze o stanie zdrowotnym decyduje lekarz a nie on!! a to co napisal, swiadczy o jego glupocie i mysle,ze nie bedzie mialo wplyw na przyszla prace!! to jest chora uwaga!! a uwaga chyba mowiaca o tym jak sie poswiecales!! mogles isc na l4 i pier... wszystko, ale nie zrobiles tego i masz teraz dwa ujemne skutki!! zwolnienie i opinia w papierach!! nie rob tak wiecej!! nie jestes w stanie pracowac, do domciu!! nie wazne teraz co bylo...wazne co teraz bedziesz robic!! no wlasnie czy cos zamierzasz??czy Twoje zycie sie zatrzymalo na nerwicy?? skoro sie zatrzymalo to po cos, nie uwazasz?? a didadao mialaby racje gdyby nie fakt taki,ze choroba nie byla powodem zwolnienia...i ciezko udowodnic cos!! a sprostowanie swiadectwa pracy moze nastapic po wezwaniu pracodawcy do spostowania i jesli tego nie chce zrobic, wtedy idziesz do sadu.Tylko pamietam,ze jest dosc krotki okres czasu... Jedno Ci powiem!! ta uwaga to Twoj argument zachecajacy nowego pracodawce do Ciebie!! a swiadczacy o glupocie poprzedniego. Pomysl!! przeciez od tego jest skierowanie na badania i opinia lekarza!! on sie niepofatygowal tego zrobic, a poprzednie badania byly ok, wiec??

Ja proponuje cos zrobic ze soba... wiec co zamierzasz zrobic??
Ty panujesz nad czynami jeśli się w nie nie wciągasz
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 19:05

Muszę się wyżalić,

przez giovanna 28 cze 2006, 19:37
muszę się Wam wyżalić troszkę :( ,tak jak pisałam w innym temacie od października ubiegłego roku biorę oxazepam trzy razy dziennie i brałam też sulpiryd też po trzy tabletki (zeszłam teraz do jednej) no i ostatnio zaczęłam się znowu źle czuć powróciły lęki,znowu boję się wyjść z domu wykręcam się jak umiem na zakupy jak mogę to wysyłam syna lub męża,a wyjście do pracy rano to koszmar.No więc pomyślałam,że trzeba pójść do mojego psychiatry i w piątek byłam powiedziałam mu wszystko tak jak Wam tutaj i lekarz stwierdził,że mam zacząć brać spamilan po trzy tabletki dziennie.Wykupiłam lek,no i pierwsze co czytam ulotkę,lek nie nadaje się do stosowania po odstawieniu oxazepamu i nie wolno go łączyć z nim,ale myślę sobie:co tam lekarz przepisał to odstawiam i biorę.
Słuchajcie w sobotę myśłałam,że umrę,telepawka,poty,mdłości,słabo mi się robiło normalnie koszmar,przemordowałam cały dzień bez żadnej tabletki,na noc wzięłam z powrotem oxazepam.W poniedziałek małżonek dzwoni mnie rejestrować na wizytę ( lekarz to jego dawny znajomy) no i byłam dzisiaj:mówię,że chyba się źle zrozumieliśmy,bo ja cały czas brałam oxazepam i jak go odstawiłam to myślałam,że umrę....cdn

[ Dodano: Sro Cze 28, 2006 7:45 pm ]
ciąg dalszy

na co lekarz,że to przecież normalne,że po odstawieniu to tak ze trzy dni się mogę źle czuć (a co z pracą nie mogę sobie pozwolić znowu na zwolnienie lekarskie,bo byłam pól roku i w maju dopiero wróciłam),no i,że ten spamilan to on mi dał zamiast oxazepamu,no i mam wybrać co chcę oxazepam czy spamilan?Normalnie wkurzyłam się na maksa,zostaję dalej na oxazepamie,który chyba na mnie już nie działa tak jak kiedyś,mam telepawki nie są mocne,ale jednak dokuczliwe,jak tu iść do fryzjera kiedy łeb się trzęsie? :(
Normalnie wstydzę się,a w pracy też nie jest fajnie,bo po chorobowym przeniesiono mnie na inne stanowisko.Psycholog do niczego,widzę się z panią raz w miesiącu i wysyła mnie na rower,lub basen echh....
Przepraszam,że się tak rozpisałam,ale mąż w pracy,a syn poszedł z kolegami i nie mam nawet z kim pogadać...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2006, 16:54

przez Mrówka 28 cze 2006, 20:04
Kurcze Giovanno, rozumiem Cię...och jak dobrze CIę rozumiem...dlatego własnie juz chyba pojade do tego szpitala bo ile sie mozna meczyc ,a lekarz z doskoku bedzie probowac to jedno, to drugie( u mnie problemem nr 1 jest bezsennosc, nic mi nie pomaga)A CI pscyholodzy to tez...no wlasnie...jak jest zle, to by trzeba co dzien chodzic, a nie ze mi mowi, ze za miesiac, a po drugie to prbowałam 3 psychologów, z zadnym sie nie moglam dogadac i ta ich terapia jakas dziwna byla, a dopiero teraz nowa lekarka mi powiedziala, ze terapia poznawcza to dla mnie( nerwica/+problemy w domu) nie jest dobr,a ze to powinna byc dynamiczna lub systemowa...i Czuję, że Kobieta ma rację...a z pracą to tez tak mam, jestem takim pracownikiem na pół gwizdka nie dlatego, ze bym nie chciała czy jestem leniwa, tylko nie daję rady...
Czy ten oxazepem to nie jest uzależniający lek czasem?? Czy to lekarz pństwowy tak CI zapisał?? Ja wolę wydać kasę prywatnie, ale jakośc usług od razu inna. nie wiem co CI dokłądnie jest, ale ja zawsze i wszędzie będę chwalić seroxat - po kilkunastu dniach ustępują ataki "paniki", ma się fajny, normalny nastrój, niczym się człowiek za bardzo nie przejmuje, do tego lek bezpieczny, nie działą nasennie, nie uzależnia i nawet teraz nie jest juz taki drogi ( chyba z 35 zl)
POzdro
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez giovanna 28 cze 2006, 20:14
no właśnie oxazepam to świństwo i dlatego między innymi tak się zdenerwowałam,myślałam,że zmieni mi leki na jakieś inne,a chodzę do niego prywatnie 68 złotych za wizytę i ztego co odczułam w sobotę wynika,że jestem uzależniona,a odstawiać bez wspomagania się boję,bo jak bym poszła do pracy,a pracować muszę.
Zebym ja kiedyś wiedziała,że oxazepam to takie świństwo to nigdy bym tego nie wzięła,teraz to nic tylko płakać mi się chce.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2006, 16:54

przez Mrówka 28 cze 2006, 20:17
No właśnie tak mi się wydawało,że oxazepam to świnstwo...może spróbuj pójść do innego lekarza i zobzczysz co CI powie...a na co niby ma pomagać ten oxazepam?? bo jak na nerwicę lękową, to naprawdę polecam seroxat ( jest jeszcze takie coś podobnego - luxeta)
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez giovanna 28 cze 2006, 20:25
to psychotrop z grupy benzodiazepin :( ,na forum dużo o tych lekach pisze,może poszukam innego lekarza,ale ciężko będzie
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2006, 16:54

przez Mrówka 28 cze 2006, 20:28
no jak beznodizaepiny, to one wlasnie uzależniają...hmmm. Spytam mojej pscyhiatry przy okazji o Twój przypadek, bo dzis lub jutro będę z nią gadac....hmmm
Cała rzecz w tym,by mieć trochę względów i troski o Innych - Kubuś Puchatek
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
18 cze 2006, 16:23

przez giovanna 28 cze 2006, 20:30
a będę wdzięczna,ciekawe co twoja pani doktor powie
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
20 cze 2006, 16:54

Avatar użytkownika
przez Eva 28 cze 2006, 20:49
Może sprobuj zmiejszac dawki ja oxa brałam co drugi dzien mniej ,pozniej po poł co dwa ,trzy dni i jakos z tego wyszłam chociaz było tak samo jak z Toba - telepka :( a seroxat podobno jest dobry znam dziewczyne ktora na tym zyje juz od roku i sobie chwali :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez anita27 28 cze 2006, 21:41
ja biore oxazepam i signopam.Czuje sie po nich calkiem niezle.uspokajaja mnie,tylke tylko ze na krotko.Tylko fakt uzalezniaja strasznie i teraz nie moge ich odstawic za dlugo je biore :(
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do