mam doła!

Hasiok.

przez snaefridur 06 cze 2006, 19:56
Na takiego chama brak epitetów :/.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez anita27 06 cze 2006, 20:41
Prywaciarze sa juz tacy bezduszni.nic ich kurcze nie obchodzi,na mnie szef byl wkurzony jak wszyscy diabli kiedy sie okazalo ze jestem w ciazy,chciala mnie zwolnic ale jakiego mial pecha bo bylam obieta ochronnka.Sa malo kompetentni.Nie przejmuja sie nie jst latwo ale zycze ci jeszcze lepszej pracy
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez telimenka 06 cze 2006, 22:00
Bardzo mi przykro.. moze to brzmi banalnie, ale ja wiem (jak i kazdy tutaj) jak to jest, gdy to, jacy jestesmy odbiera nam marzenia, utrudnia rozwoj, zamyka droge do kariery... Trzymaj sie... pamietaj, ze ten tzw. SZEF niesprawiedliwie Cie ocenil!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez darekk 07 cze 2006, 22:47
zeby tego było mało własnie dzis się dowiedziałem jak odbierałem papiery że w opinii z zakładu pracy mam wpisaną uwagę do przyszłego pracodawcy zeby dokładnie zbadał mój stan zdrowia zanim mnie przyjmie :( czyli mam pozamiatane
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 kwi 2006, 09:42
Lokalizacja
Wrocław

przez es71 08 cze 2006, 01:02
Debili nie sieją sami się rodzą! Ja bym napluła mu w gębę.Znajdziesz lepszą pracę głowa do góry!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 00:14

przez LINA 08 cze 2006, 08:17
Przykro mi, że tak się stało. To straszne świństwo co Ci zrobił.
Idiotów nie brakuje na tym świecie!!! A żeby było śmieszniej Twój były "szef" i podobni do niego uważają się za pępek świata!!!
Nie przejmój się i olej to :!: Wszystko się z czasem ułoży zobaczysz.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Avatar użytkownika
przez didado1 08 cze 2006, 09:46
darekk
wiesz co bym z tym świadectwem zrobiła :?: :?: :?: złożyła do sądu pracy z wnioskiem ,że moje zdrowie zostało nadszarpnięte właśnie w tej pracy :lol:
(jetem księgową i kadrową w jednej osobie i wiem jak takie sprawy załatwiac) więc jak chcesz to mogę Ci pomóc i przestanie Cię to frustrowac, a gnojek jak przegra sprawę będzie się miał nijak :lol:
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez atrucha 08 cze 2006, 11:18
didado1 ma rację :!:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez reirei 08 cze 2006, 11:48
didado1 napisał(a):darekk
wiesz co bym z tym świadectwem zrobiła :?: :?: :?: złożyła do sądu pracy z wnioskiem ,że moje zdrowie zostało nadszarpnięte właśnie w tej pracy :lol:
(jetem księgową i kadrową w jednej osobie i wiem jak takie sprawy załatwiac) więc jak chcesz to mogę Ci pomóc i przestanie Cię to frustrowac, a gnojek jak przegra sprawę będzie się miał nijak :lol:
pozdrawiam
Zemsta, to jest to co tygryski lubią najbardziej :twisted: :twisted: :twisted:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez telimenka 08 cze 2006, 18:11
darekk napisał(a):w opinii z zakładu pracy mam wpisaną uwagę do przyszłego pracodawcy zeby dokładnie zbadał mój stan zdrowia zanim mnie przyjmie


czyste chamstwo! nic wiecej nie przychodzi mi do glowy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez snaefridur 08 cze 2006, 18:14
Dokładnie :/.Cham,prymityw i burak(pastewny).To przegięcie.
snaefridur
Offline

A jesli nie dam rady? Starcie STUDENT kontra...

Avatar użytkownika
przez telimenka 08 cze 2006, 18:29
Sluchajcie, przepraszam za taki osobisty temat, ale moj strach jest nie do opisania... W przyszlym tygodniu zdaje egzamin u bardzo surowej pani profesor. Niestety, pewnosc siebie na egzaminie u niej to podstawa. Wystarczy dluzsza chwila zastanowienia, niepewnosci, jakas watpliwosc i juz po tobie! Wiem to z autopsji! Potrafi czlowieka doprowadzic do zalamania... ludzie o mocnych nerwach wychodza ze lzami w oczach, a co dopiero ja? Nawet nie umiem udawac osoby pewnej siebie. Gdy sie stresuje cala drze, boli mnie kregoslup, nie umiem sie usmiechac. Juz nie wspominam o lukach w pamieci i problemach z koncentracja. Poradzcie, jak zachowac sie przy takiej osobie? Jak opanowac taki strach? Od tego egzaminu bardzo wiele zalezy... jesli mi sie nie uda, zalamie sie, ze kolejny raz juz cos mi sie nie udalo...prosze, pomozcie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez aska 08 cze 2006, 18:37
Telimenka nie daj się.pomysl sobie ,że to tylkojeden egzamin z wielu.mnie sie wydaje ze nauczyciele to powinni pomagac swoim uczniom a nie ich dołowac.skooa ta pani tak robi to albo ma ze sobą problem albo z natury jest zła i czerpie przyjemnosc z niedoli innych.taką osobą na prawde nie warto się przejmować.życzę Ci dużo szczęścia na egzaminie,oczywiscie zdania na 5 i trzymania nerwów na uwięzi
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Avatar użytkownika
przez telimenka 08 cze 2006, 20:48
aska dziekuje. Wiem, ze to tylko jeden egzamin z wielu... ale najtrudniejszy na calych moich studiach! tak bardzo sie staram byc spokojna, ale nie potrafie.
Nikt ze znajomych nie rozumie, dlaczego tak bardzo sie tym przejmuje...
Jade w te wakacje do pracy za granice, nie chce zmieniac rezerwacji, planow z powodu tego egzaminu... Wlasciwie, to nie do konca napisalam prawde...bylam juz zdawac ten egzamin w tym tygodniu i rozkleilam sie. ;( Oprocz mnie nie powiodlo sie jeszcze kilku osobom, ale moga zdawac w przyszlym tygodniu, a ja 'nie dostalam pozwolenia' z powodu wyczerpania sie limitu czasu pani profrsor. Wszyscy mowia, zebym poszla zdawac razem z tamtymi osobami, ale ja sie boje! To mnie przeraza, paralizuje... gdy pisalam poprzedniego posta bylam jeszcze w miare spokojna... teraz jestem w rozsypce... rece mi sie trzesa i nie moge powstrzymac lez... Normalna osoba poszla by udajac glupia i nie chwalila sie, ze jej tam byc nie powinno, a ja mam przed oczami same najczarniejsze scenariusze! Boje sie tej kobiety....nikt nie rozumie, jak mnie ta sytuacja przeraza.. przepraszam Was jeszcze raz za takie osobiste wunurzenia ale nie daje sobie z tym rady! Nikt mnie nie rozumie..........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do