mam doła!

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez Olka 17 sty 2006, 11:00
Cechą każdego nerwicowca jest dążenie do perfekcjonizmu, my musimy wszędzie wypadac najlepiej!!!! stad ten nasz lęk przed oceną.............. niegdyś największy moj problem....:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez reirei 17 sty 2006, 16:31
Olka napisał(a):Cechą każdego nerwicowca jest dążenie do perfekcjonizmu, my musimy wszędzie wypadac najlepiej!!!! stad ten nasz lęk przed oceną.............. niegdyś największy moj problem....:)
Olka, w takim razie jak z tego wyszłaś, czy tylko terapia jest na to sposobem?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Olka 17 sty 2006, 17:09
reirei napisał(a):
Olka napisał(a):Cechą każdego nerwicowca jest dążenie do perfekcjonizmu, my musimy wszędzie wypadac najlepiej!!!! stad ten nasz lęk przed oceną.............. niegdyś największy moj problem....:)
Olka, w takim razie jak z tego wyszłaś, czy tylko terapia jest na to sposobem?

Tak do konca to ja z tego nie wyszłam, ale zdecydowanie wrzuciłam sobie na luz......z ta perfekcja i z tym byciem najlepsza i tymi moimi ambicjami! Pomogła mi przede wszystkim terapia - zapisałam cała kartke a4 takimi moimi głupimi przekonaniami, potem pracowałysmy nad tym, by to wszystko pozmieniac.....znowu zapisała sie cała kartka i bez kitu ale musiałam w domu czytac to 100 razy i przypominac sobie o tym w kazdej sytuacji w ktorej chciałam byc znow perfekcyjna......a potem wiesz człwiekowi jakos to w krew wchodzi. Zreszta to mi sie strasznie spodobało!!!! Wiesz pod jaka presja zyje człwiek, ktory stawia sobie takie nierealne wymagania???? zupełnie nie potrzebnie naraza sie na stres i frustracje!!!! A jak tak sobie wyluzujesz.....od razu inaczej i powiem Ci ze wszystko lepiej sie udaje!
A potem terapia grupowa......tam sie wreszcie nauczyłam mowic ludziom otwarcie w oczy ze boje sie, ze jestem cała roztelepana, ze cała mokra...... i tak dalej. Wczesniej w zyciu!!!! - okropny stres zeby nikt nie zauwazył!!!!! A co sobie pomysli jak zauwazy???!!!Zreszta wreszcie dotarło do mnie to, ze inni lubia zwyczajnych ludzi.....nie perfekcjonistów, ktorzy wszedzie graja! Na pierwszym spotkaniu usłyszałam ze jestem wyrafinowana kobieta, ktora sie godzine zastanawia co powiedziec, zeby tylko pieknie sie wysłowic!!!! - czy to nie głupie? A kolejna rzecz o jakiej sie przekonałam to to, że inni wbrew temu co nam sie wydaje bardzo pozytywnie odbieraja nasze zdenrwowanie i inne "niedoskonałości"- jakie my zwalczamy za wszelka cene! Teraz jak sobie przypomne te niektore moje przekonania ........ to az sie sama sobie dziwie, ze mogłam sie tak nimi katowac!!!!! i dązyć do takich bezsensownych celów.....kosztem swojego dobrego samopoczucia. Teraz moge napisac sobie na czole ze mam nerwice....... i powiedziec do mikrofonu ze sie boje - ale tylko tyle na razie....hehe:)
W moim słowniku powstało kilka nowych wyrażeń- nie umiem, może mi sie nie udac, nie musze tego zrobic najlepiej, jestem w tym dobra ale znam ludzi lepszych ode mnie, nic sie nie stanie jak wyjde, jak nic nie powiem, ........eh....teraz to juz w ogole na wszystko sobie pozwalam.....dzieki temu mam duuuuuzo wiecej spokoju! I wcale nie siadłam na laurach...... wyniki sa wszedzie takie same....tylko wszystko to innym kosztem:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasiek 17 sty 2006, 17:31
Ola,gratuluje,że umiesz tak systematycznie działac,mnie tego brakuje.Cięki Tobie juz wiem że ,przede mna jeszcze długa droga.Przekonałaś mnie do terapii grupowej.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Patrycja 17 sty 2006, 18:47
ja tak samo jak melissa tylko mi lepiej było i już fruuu zdrowa i wogóle,a po co ja tam chodziłam. teraz tez mi głupio,ze taka niekonsekwentna jestem.
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez reirei 17 sty 2006, 18:59
Olka napisał(a):Zreszta wreszcie dotarło do mnie to, ze inni lubia zwyczajnych ludzi.....nie perfekcjonistów, ktorzy wszedzie graja!
To fakt, też to widzę, co za ironia..
Kurde Olka chyba mnie przekonałaś do tej terapii, ale muszę najpierw zdać sesję, dopiero potem zdrowie :lol: :lol: :lol:
Dotychczas niestety terapia wogóle mi nie pomagała, strasznie się męczyłem tylko. Może teraz się uda, zobczymy :roll:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez Olka 17 sty 2006, 19:41
Przekonałam Kasika i Ciebie- szok :shock:
Wiecie co ?tam jest poprostu tak zajebiscie jak na tym forum :lol: szczerosc do bólu jak trzeba, oczywiscie bez zadnego obrazania....mmmmmm cudo!!!! Weźcie mnie zabierzcie mnie zesoba......ja chce jeszcze raz.....hehe :lol:
tylko uwaga jest mały problem......tam sie mozna zakochać...hehe :lol:
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez reirei 17 sty 2006, 20:02
Olka napisał(a):tylko uwaga jest mały problem......tam sie mozna zakochać...hehe :lol:
czekajcie czy ja coś mówiłem, że pójdę dopiero po sesji??
Cholera gdzie ja sie o tej porze zapiszę... :shock:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez bibi 17 sty 2006, 23:25
taaak no i
dawajcie sobie prawo do wszystkiego czego pragniecie. ja dałam sobie prawo np. do niemówienia cześć osobom których nie lubię, do niechodzenia do pracy jak się źle czuję. ( naprawdę!) i wiele wiele innych praw.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Brak mi juz sil

Avatar użytkownika
przez Promyczek 18 sty 2006, 17:11
Nie wiem czy to dobre miejsce na moja historie, ale jak sie nie wygadam to zwariuje, wiec pozwole sobie napisac tu moja historie

Wlasnie rozpoczynam 6 rok zycia z nerwica lekowa. Gdy zachorowalam mialam 19 lat, wlasnie zdalam mature, dostalam sie na studia, myslalam, ze swiat nalezy do mnie, bylam taka szczesliwa. Pewnego dnia gdy wracalam z zakupow poczulam sie zle, zrobilo mi sie slabo, serce zaczelo mi sie tluc, brakowalo mi powietrza, drzaly mi rece. Usiadlam na lawce, poczulam, ze nie dam rady zrobic kroku dalej, myslalam, ze umieram, ludzie mijali mnie, a ja siedzialam i modlilam sie. Nie wiem jak dlugo siedzialam, w koncu podszedl do mnie kolego, ktory akurat tamtedy przechodzil, powiedzialam mu, ze zle sie czuje, zaprowadzil mnie do domu.

Powiedzialam rodzicom, ze czuje sie zle, nawrzeszczeli na mnie(zawsze wszystkie sprawy zalatwiali ze mna krzykiem), powiedzieli, ze to na pewno moja wina, ze nie jem witamin, nie chodze na spacery itp. Zrobilam badania, wszystko bylo w porzadku. Rodzice uspokojeni nakazali mi jesc witaminy, a ja...balam sie powiedziec, ze nadal czuje sie zle. Balam sie wychodzic z domu, kiedy tylko wychodzilam na dwor, wszystkie dolegliwosci wracaly, dusznosci, uczucie, ze zaraz zemdleje i ten potworny, paralizujacy strach.

Kiedy zaczelam studia bylo jeszcze gorzej, jazda autobusem naq uczelnie przekraczala moje mozliwosci, na wykladach nie moglam sie skupic, caly czas czulam potworny strach, ze zaraz zemdleje, meczylam sie tak 4 miesiace, pozniej zrezygnowalam ze studiow. Oczywiscie znow krzyk i awantura w domu, a ja balam sie powiedziec rodzicom prawdy, sklamalam, ze po prostu wybralam zly kierunek, ze nie interesuja mnie te studia.

Zamknelam sie w domu na 2 lata, nawet wyjscie do pobliskiego sklepu przekraczalo moje mozliwosci. Rodzice wyzywali mnie od leniow, twierdzili, ze jestem glupia i nieodpowiedzialna, a ja... plakalam i balam sie nadal. To wtedy dowiedzialam sie o czyms takim jak "nerwica lekowa". Poczulam jak wraca mi chec do zycia, pomyslalam, ze i dla mnie jest jeszcze jakas nadzieja, zebralam sie na odwage i powiedzialam rodzicom, ze chcialabym zglosic sie do psychologa. Kolejna awantura, ze wymyslam sobie choroby, ze powinnam sie wziasc do roboty, a nie gadac glupstwa i szukac chorob w sobie na sile. Co mialam zrobic? Skad wziac pieniadze na wizyte u psychiatry lub psychologa? Pogodzilam sie z mysla, ze musze poradzic sobie z tym sama.

Postanowilam wrocic do nauki. Wybralam dwuletnia szkole pomaturalna. Zmuszalam sie codziennie do jazdy autobusem, do siedzenia na wykladach. Na poczatku jakos dawalam rade, ale po kilku miesiacach strach mnie przerosl. Na zajecia jezdzilam z kolezanka jej samochodem, na wykladach i cwiczeniach zagryzalam wargi do bolu i modlilam sie, aby Bog dal mi sile to wytrzymac, pokonac ten lek. Udalo sie skonczylam ta szkole, choc Bog jeden wie ile wysilku mnie to kosztowalo.

Skonczylam szkole w lipcu ubieglego roku, myslalam, ze juz najgorsze mam za soba, niestety. Moj strach powrocil ze zdwojona sila. Znow siedze w domu, znow boje sie wyjsc za prog, siedze i rycze, bo wiem, ze nie dam sobie sama z tym rady.

Nie mam juz sil, nie chce mi sie zyc. Mam dopiero 25 lat, a czuje sie jak 80 letnia staruszka. Boje sie wyjsc z domu, boje sie stac w kolejce w sklepie, boje sie wsiasc do autobusu, tylko w domu sie nie boje.

Dziekuje, ze moglam tu napisac wszystko co mnie boli, naprawde nie mam komu sie zwierzyc, nie mam z kim o tym porozmawiac. Nie mam sily walczyc sama ze soba, nie dam rady. Przeraza mnie mysl, ze jedyne co mnie jeszcze w zyciu czeka to ten paralizujacy strach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

Avatar użytkownika
przez cicha woda 18 sty 2006, 20:13
Po pierwsze musisz wiedzieć że nie jesteś tutaj sama. Są tu ludzie z różnymi problemami, każdy ma lęki i chwile załamania. Rozumiem twój lęk przed wyjściem z domu, jazdą autobusem bo sama go przeżywam. Jeśli rodzice Ciebie nie rozumieją, powinnaś zacząć działać na własną rękę i przede wszystkim pójść do psychiatry. Napewno dostaniesz jakieś leki które prędzej czy później Tobie pomogą. No i przede wszystkim rozmowa! U psychiatry najprawdopodobniej dostaniesz skierowanie do psychologa lub na terapię grupową - to bardzo pomaga! Trzymaj się, zaglądaj na forum jak najczęściej i pisz o swoich problemach.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Dana 18 sty 2006, 20:20
Promyczku,
Ktoś , kto nazwał siebie "promyczkiem' ma - mimo wszystko- sporo w sobie radości i nadziei na lepsze.:))

Nie załamuj się. Nie oczekuj zrozumienia tam, gdzie go nie ma. (dołowanie rodziny) Zdobądź tylko pieniądze na wizytę i idź do lekarza, a los się odmieni.

Przeszłaś już bardzo dużo i to swiadczy o baaaaardzo dużej sile.

Nie poddawaj się!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Dana 18 sty 2006, 20:21
Promyczku,
Ktoś , kto nazwał siebie "promyczkiem' ma - mimo wszystko- sporo w sobie radości i nadziei na lepsze.:))

Nie załamuj się. Nie oczekuj zrozumienia tam, gdzie go nie ma. (dołowanie rodziny) Zdobądź tylko pieniądze na wizytę i idź do lekarza, a los się odmieni.

Przeszłaś już bardzo dużo i to swiadczy o baaaaardzo dużej sile.

Nie poddawaj się!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez reirei 18 sty 2006, 21:06
bibi napisał(a):taaak no i
dawajcie sobie prawo do wszystkiego czego pragniecie. ja dałam sobie prawo np. do niemówienia cześć osobom których nie lubię, do niechodzenia do pracy jak się źle czuję. ( naprawdę!) i wiele wiele innych praw.
Ja daje sobie czasami prawo do uciekania od świata. U mnie chyba nie tędy droga :roll:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do