blisko do sylwka

Hasiok.

Re: blisko do sylwka

przez polakita 31 gru 2009, 11:00
właśnie ja tez najchętniej walnęłabym dziś w kimono bo w nocy spałam 1 (czyt. jedną) godzinę, to jakiś mój rekord... nie wiem jak wytrzymam sylwestra, spróbuję się przekimać po południu.
polakita
Offline

Re: blisko do sylwka

przez Croc 31 gru 2009, 13:44
Trudno, jakoś przeżyję temperaturę. To jest silniejsze ode mnie póki co. W 2010 postaram się uzbierać trochę kasy na psychologa. Śmieszne jest to, że żaden z moich znajomych nie domyśla się nawet, że jestem w takiej sytuacji. Kiedyś takie samotne wyjścia częściej stosowałem i mówiłem w domu, że idę ze znajomymi. To było takie rozwiązanie idealne, bo wszyscy myśleli, że jestem towarzyski. W tych swoich praktykach zapominałem tylko o jednym człowieku. O sobie. Teraz już bardziej to olewam i wczoraj np. mama mi powiedziała, że "nie mam znajomych". Nic nie odpowiedziałem, już mnie to nawet nie boli.
Croc
Offline

Re: blisko do sylwka

przez beatrix 31 gru 2009, 14:18
Croc, nie wychodź bo tylko zmarzniesz a lepiej czuł się nie będziesz ;) skoro nawet rodzinka widzi, że nie masz znajomych i mówią Ci to wprost a Ciebie to nawet już nie boli to zostań w domu, po co marznąć ? no chyba, że pójdziesz w miejsce gdzie coś się dzieje, jakaś impreza plenerowa czy coś to rozumiem :smile: ja tam na siłę nie będę nigdzie wychodzić, bo będę sama w domu i nawet nikt tego nie zauważy - już się z tym pogodziłam i znajdę sobie jakieś zajęcie na wieczór i Tobie też proponuję tak zrobić..
wiem, łatwo się mówi ;)
beatrix
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: blisko do sylwka

przez magdalenabmw 31 gru 2009, 14:25
Croc- ja jak nie chcę gdzieś iść to udaję chorą :mrgreen: Powiedz starym że masz gorączkę i nie idziesz do znajomych. I po kłopocie :P

Ja chyba też zostanę w domu chociaż nie wyobrażam sobie Sylwka nie nad morzem!!!! :cry: Ale miałam dziś atak lekki, jestem na benzo i już pokoju nie znajdę nad morzem... masakra... Zresztą nie wiem czy mam siłę gdzieś jechac.. niby chce ale sie tak nerwicowo czuje..
magdalenabmw
Offline

Re: blisko do sylwka

przez Croc 31 gru 2009, 14:30
Coś wymyślę, ale w domu nie zostanę :) Wiecie, tu nawet nie chodzi o to, że nie mam znajomych. Jakichś tam mam. Uczę się i pracuję, w pracy wszyscy mnie lubią, a ja ich. Na uczelni trochę gorzej, raczej się izoluję. Problem w tym, że na siłę próbuję zachować dobrą twarz. Wolę się nie spotykać z nikim niż zaryzykować, że ktoś zobaczy jaki jestem. A wcale nie jestem zły, mam paranoję :) Lubię się spotykać z osobami "słabszymi" od siebie, mniej przebojowymi, bo przy nich to ja jestem wulkanem temperamentu, otwieram się. To czego nienawidzę to być przygaszonym przez innych, dlatego nie lubię dużych grup ludzi (ale ogromne już mi tak nie przeszkadzają). Czy to nie borderline?
Croc
Offline

Re: blisko do sylwka

przez zdesperowany1 31 gru 2009, 14:31
nie badz zyciowo pipika:d bierz w sie w garsc:) i raz dwa nad morze :lol:
zdesperowany1
Offline

Re: blisko do sylwka

przez magdalenabmw 31 gru 2009, 15:07
Zdesperowany- jestem dziewczyną i mam prawo być pipką! :P o ! :mrgreen: A nad morzem już chyba pokoju nie znajdę. A do teściów na Sylwka to nie bardzo(mieszkają nad morzem).... :?
Nerwica mnie dziś zżera. Jestem na benzo to mam zaburzone myślenie, ale jak benzo ze mnie wieczorem zejdzie to sie bede żle czuć i mam 99% gwarancji ze nigdzie nie pojade.

Croc- mam też chyba podobnie.. lubię mieć najsilniejszy charakter w grupie, dominować...To nie borderline, po prostu taki jesteś i już :?
magdalenabmw
Offline

Re: blisko do sylwka

przez Croc 31 gru 2009, 15:14
W sumie to w małych grupach (5-6 osób) przeważnie dominuję. Większa liczba osób mnie przytłacza i sprawia, że czuję się źle. Mam kiepskie umiejętności dostosowywania się do grupy i wszystko z czym się nie zgadzam powoduje, że zaczynam się wkurzać. :smile: Nie wiem czy na tym forum mnie zrozumiecie, jest jeszcze forum dla osób z fobią społęczną. Ja jej nie mam, ale tam nie byłbym sam wśród izolujących się :)
Croc
Offline

Re: blisko do sylwka

przez magdalenabmw 31 gru 2009, 15:17
Croc- jestem taka sama jak Ty. Choc mam lekką fobię społeczną - nie boję się ludzi i wystąpień bo jestem pewna siebie, ale boję się przebywania dłużej z ludzmi i ogólnie spotkań. I też sie izoluję jak mogę.
magdalenabmw
Offline

Re: blisko do sylwka

przez zdesperowany1 31 gru 2009, 15:19
benzo ładnie kopie:O ja na 1 mg jestem i zapomnialem czym jest nerwica
zdesperowany1
Offline

Re: blisko do sylwka

przez magdalenabmw 31 gru 2009, 15:20
Kopie, kopie... ale szybko i mocno uzależnia, dlatego jem tylko jak jestem zmuszona.
magdalenabmw
Offline

Re: blisko do sylwka

przez zdesperowany1 31 gru 2009, 15:21
tak troche z innej beczki,gdzie nie spojrze wszedzie widze bmw na forum! moze czas na moderatora?:) hym?
zdesperowany1
Offline

Re: blisko do sylwka

przez magdalenabmw 31 gru 2009, 17:15
Nie mi o tym decydować :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: blisko do sylwka

przez Croc 31 gru 2009, 17:31
Jakie BMW? Takie:

Obrazek

:?:
Croc
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do