Uśmiech, który zmienia wszystko

Hasiok.

Re: Uśmiech, który zmienia wszystko

Avatar użytkownika
przez Anna R. 02 gru 2009, 12:35
Bunny, to pierwsza rozsądna wypowiedz, którą tu przeczytałam i rozumiem oraz szanuje twoje zdanie na ten temat. Sama mam prawo posiadać inne, ale nie znaczy to, ze musimy sobie skakać do gardeł.

Na koniec jeszcze jedna generalizacja. Wielokrotnie wymieniałam poglądy z rożnymi osobami i wiem, ze istnieją dyskutanci (zawsze są to niestety mężczyźni), którzy w rozmowie z kobietami, gdy kończą się im merytoryczne argumenty i czują, ze stoją na przegranej pozycji, rozpoczynają osobiste wycieczki i oskarżenia. Najczęściej padają zarzuty o kłamstwo, histerię i inne zachowania stricte emocjonalne. Bierze się to prawdopodobnie z przeżytych uraz oraz przekonania, ze kobiety jedynie czują, a nie myślą.
Mężczyźni ci nie potrafią sobie bowiem wyobrazić kobiety całkowicie "aemocjonalnej" i kierującej się jedynie intelektem. Otóż ja mogę prowadzić rozważania na każdy temat, nawet o rzekomym prostytuowaniu się mojej rodzicielki. Wysłucham argumentów i chętnie je skontruje. Nie wzbudzi to tez we mnie żadnych uczuć.
W końcu to jedynie net i słowa na ekranie. Wymiana zdań jednak skończy się nieodwołalnie w momencie, w którym przeczytam:“Jesteś taką samą dziwką jak twoja matka“ Nie sposób bowiem polemizować ze stwierdzeniami, których jedynym celem jest obrażenie oponenta.
Stąd tez niepodejmowanie dyskusji z kolegą N. Niech pluje jadem i rzuca innym piaskiem w oczy, ja do takiego poziomu się nie zniżę i jeśli ktoś pragnie nazwać to wyższością, proszę bardzo.

Pisałam na tym forum nie dlatego, ze szukałam pociechy, współczucia, poklasku czy zrozumienia. Robiłam to, bo moim zdaniem znalazłam rozwiązanie kilku sytuacji bez wyjścia i pragnęłam, dzieląc się moimi doświadczeniami, pomagać innym.
Nie interesuje mnie jak jestem postrzegana, choć niektórzy panowie rozbawili mnie do łez, potrafiąc mi zarzucić w jednym poście, ze jestem zimną rybą i histeryczką zarazem, co moim zdaniem zdecydowanie się wyklucza :lol:
Podobnie zabawne co bezpodstawne są oskarżenia o kłamstwa, bo skłonności do konfabulacji nie posiadam nawet w najmniejszym stopniu. Co do zrównoważenia emocjonalnego, to moje jest zdecydowanie większe niż niektórych osób, ciskających publicznie wyzwiska i groźby karalne w stosunku do ludzi wymienionych z imienia i nazwiska, okazując jedynie swoją bezradność i kilka innych cech, których nie przytoczę.

Mimo wszystko jednak jestem istotą wyuczalną i wyciągnęłam z tej sytuacji odpowiednie wnioski.
Nie będę zatem tracić więcej czasu na przesiadywanie w necie i słowne przepychanki, a zamiast tego poświecę go domowi i rodzinie.
Może będę tu czasami wpadać, a na pewno sprawdzać pocztę, wiec jeśli ktoś potrzebuje rady dotyczącej leczenia depresji, ZOK, bezsenności lub łuszczycy proszę pisać na pw. Odpowiem na pewno

Pozdrawiam serdecznie wszystkich walczących, życzę szczęścia i powodzenia.
Ania
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Uśmiech, który zmienia wszystko

przez zdesperowany1 02 gru 2009, 13:59
a nie prawda bo mi nie odpisalas;P
zdesperowany1
Offline

Re: Uśmiech, który zmienia wszystko

Avatar użytkownika
przez namiestnik 03 gru 2009, 15:44
Anno R. zdaje się, że temat dotyczył tego, że ty Ty "plujesz jadem", obrażasz innych? Miałaś wiele razy okazję odnieść się merytorycznie do dyskusji - ale nie korzystasz do tej pory z tej opcji. Wolisz personalne wycieczki i odwracanie kota ogonem. Nieładnie!

[Dodane po edycji:]

Co do kierowania się intelektem - to właśnie o to byłaś wielokrotnie proszona. No ale zmusić się do tego nikogo nie da.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uśmiech, który zmienia wszystko

przez Amy Lee 03 gru 2009, 16:13
Ja chciałam uprzejmie zgłosić, że Amy mimo statusu użytkownika ma nadal dostęp do panelu moderatora :lol: Z tego wynika, że trzeba wyregulować uprawnienia, względnie mnie przywrócić ;)

Na chwilę obecną zamykam, albowiem ten temat absolutnie donikąd nie zmierza :!:
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do