Czy ja staje się niewygodny na forum?

Hasiok.

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2009, 04:12
A dziękuję za miłe określenie :twisted: :twisted:


A kim byłaś w poprzednim wcieleniu - bo nie wiem z kim mam przyjemność?


Anyway - nie chodzi o to by wszyscy z nami się zgadzali. A o to by mówić szczerze to co uważamy. Ale jeżeli bolało to szczerze przepraszam. Staram się by nie bolało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez Cassandra 17 lis 2009, 04:22
Właśnie Adaś - wal to! Jak każdy tutaj możesz pisać, co chcesz. To forum o nerwicy, a nie telewizja trwam. :P Nikt nie neguje, tego co piszesz... Pozdrawiam (przede wszystkim adminów :*) :)
Ostatnio edytowano 17 lis 2009, 04:25 przez Cassandra, łącznie edytowano 2 razy
Cassandra
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2009, 04:23
LARISA FERFETTA, już domyślam się kim jesteś. ESTER/stella tak? No to co skrytykowałem i to solidnie to oszczerstwa które mogą zaszkodzić forumowiczom. Oraz Twoje podejście, że tutaj przychodzisz zabawić się kosztem innych. A Ty widzę masz metodę na kasowanie kont i zakładanie kolejnych. Ech.... No to faktycznie szkoda mi słów. Trudno by odpowiedź nie bolała gdy szuka się zwady z kimkolwiek na forum, nie chce spojrzeć obiektywnie na to co się robi i niecierpi się jakiejkolwiek krytyki. To taka mieszanka wybuchowa. Ale to już nie do mnie miej o to pretensje. To Twoje wybory i Twoje słowa.

Jak widzisz to nie chodzi o to, że absolutnie nikt nie podziela Twoich opinii, choć może ktoś by podzielił gdybyś umiała do nich przekonać konkretnymi argumentami, prawdziwym wywodem. Tu chodzi o to, że rzucasz oszczerstwa i wprowadzasz chaos w wątku w którym ludzie sobie mają pomagać.

Zwróć uwagę też, że Adaś założył tu swój wątek o sobie. A nie o Tobie. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś założyła własny jeżeli uważasz się pokrzywdzona. Ale skoro jesteśmy tu to mam nadzieję, że nowy nick oznaczał będzie nową Ciebie. I nie jest to jedynie wybieg np. by "rozmnożyć" opinie, czy też skasować np. ostrzeżenia. I tym pozytywnym akcentem wróćmy do tematu.


Adaś - śmiało i wszędzie. Absolutnie nie jesteś niewygodny. A jak widzisz admini forum nawet nie wiedzą o co chodzi - więc trudno mówić byś był niewygodny. :) A jak się ktoś nie zgadza z Tobą - to trudno. Tak bywa. Czasem też jest tak, że ktoś się zgadza z kimś, ale chce podnieść na duchu np., co bywa odbierane jako negowanie tego co ten ktoś powiedział. Znam z autopsji niestety.
Ostatnio edytowano 17 lis 2009, 04:28 przez namiestnik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez Cassandra 17 lis 2009, 04:25
namiestnik napisał(a):A już domyślam się kim jesteś. No to co skrytykowałem i to solidnie to oszczerstwa które mogą zaszkodzić forumowiczom. Oraz Twoje podejście, że tutaj przychodzisz zabawić się kosztem innych. A Ty widzę masz metodę na kasowanie kont i zakładanie kolejnych. Ech.... No to faktycznie szkoda mi słów. Trudno by odpowiedź nie bolała gdy szuka się zwady z kimkolwiek na forum, nie chce spojrzeć obiektywnie na to co się robi i niecierpi się jakiejkolwiek krytyki. To taka mieszanka wybuchowa. Ale to już nie do mnie miej o to pretensje. To Twoje wybory i Twoje słowa.

Jak widzisz to nie chodzi o to, że absolutnie nikt nie podziela Twoich opinii, choć może ktoś by podzielił gdybyś umiała do nich przekonać konkretnymi argumentami, prawdziwym wywodem. Tu chodzi o to, że rzucasz oszczerstwa i wprowadzasz chaos w wątku w którym ludzie sobie mają pomagać.


Ojojoj! Chybaście się pokłócili... :/
Cassandra
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2009, 04:30
Ano pokłócili i to poważnie. Choć może nie tyle pokłócili co kilka osób wyraziło sprzeciw przed oszczerstwami i pisaniem w niewłaściwym wątku. Oraz przed traktowaniem forumowiczów z góry. No miło nie było tego czytać. Ale może nie ma już do czego wracać. Miejmy nadzieję. :) No dobra - ja już nie zaśmiecam tego wątku sprawami nie nie Adasia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

Avatar użytkownika
przez linka 17 lis 2009, 14:37
LARISA FERFETTA napisał(a):
namiestnik napisał(a):Musiałam skasować konto bo to było najrossądniejsze w danym momencie,w przeciwnym wypadku niewiadomo do czego by doszło....więc zrobiłam to w trosce o stan psychiczny niektórych....

Tak to jest jak ludzie przestają zauważać granicę między internetem a światem realnym, z całym szacunkiem TO JEST TYLKO FORUM INTERNETOWE :!:
Jakkolwiek np. dla mnie bardzo ważne jednak to tylko świat wirtualny, trzeba dać na wstrzymanie, dystansu, zrozumieć, że tak naprawdę to nikogo przez internet dobrze poznać się nie da.....

Jak coś się pisze w swoim poście to trzeba być gotowym i na to, że absolutnie nikt z obecnych nie poprze twojego zdania ale nawet je skrytykuje - ile osób tyle opinii........wolność słowa. Dopóki nikt nikogo nie obraża ma pełne prawo krytyki.

Skoro raz skasowałaś swoje konto i teraz je zakładasz po raz drugi to sama narażasz się na to co spowodowało twoje odejście - rozumiesz to?

Co do zdrowia psychicznego innych, najpierw trzeba się zająć swoim a potem cudzym, jeśli w ogóle, bo jeżeli posty tu na forum wywołują u kogoś tak silne pogorszenie stanu psychicznego to jest chyba temat do obgadania z terapeutą...... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez magdalenabmw 17 lis 2009, 16:15
A ja i tak Was kocham :roll: Mimo, że to tylko forum. Gdyby nie Wy, to już wogóle nie miałabym z kim pogadac.. Chłopak w pracy albo już obyty w moich problemach, a kot ma mnie w dupie.
magdalenabmw
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 lis 2009, 16:28
:) Ja też! :)

Pogłaskaj kotka - może to tylko taka poza. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez magdalenabmw 17 lis 2009, 17:09
Niestety mój kot jest średnio towarzyski. nawet do głaskania :P Co nie zmienia faktu, że z nim nie rozmawiam. Ciągle coś do niego pieprze, a on sie patrzy na mnie jak na kosmitę... Czasami sie zastanawiam co sobie myśli w takich momentach :roll:

Co ja bym zrobiła bez forum... ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez LARISA FERFETTA 17 lis 2009, 20:54
namiestnik napisał(a):LARISA FERFETTA, już domyślam się kim jesteś. ESTER/stella tak? No to co skrytykowałem i to solidnie to oszczerstwa które mogą zaszkodzić forumowiczom. Oraz Twoje podejście, że tutaj przychodzisz zabawić się kosztem innych. A Ty widzę masz metodę na kasowanie kont i zakładanie kolejnych. Ech.... No to faktycznie szkoda mi słów. Trudno by odpowiedź nie bolała gdy szuka się zwady z kimkolwiek na forum, nie chce spojrzeć obiektywnie na to co się robi i niecierpi się jakiejkolwiek krytyki. To taka mieszanka wybuchowa. Ale to już nie do mnie miej o to pretensje. To Twoje wybory i Twoje słowa.

Jak widzisz to nie chodzi o to, że absolutnie nikt nie podziela Twoich opinii, choć może ktoś by podzielił gdybyś umiała do nich przekonać konkretnymi argumentami, prawdziwym wywodem. Tu chodzi o to, że rzucasz oszczerstwa i wprowadzasz chaos w wątku w którym ludzie sobie mają pomagać.

Zwróć uwagę też, że Adaś założył tu swój wątek o sobie. A nie o Tobie. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś założyła własny jeżeli uważasz się pokrzywdzona. Ale skoro jesteśmy tu to mam nadzieję, że nowy nick oznaczał będzie nową Ciebie. I nie jest to jedynie wybieg np. by "rozmnożyć" opinie, czy też skasować np. ostrzeżenia. I tym pozytywnym akcentem wróćmy do tematu.


namiestnikutak byłam na tym forum wcześniej jako Ester,ale nie Stella.To była moja koleżanka :)Choć pewnie i tak w to nieuwierzysz... :roll: Po pierwsze skrytykowałeś coś co bardzo prawdopodobnie nie było oszczerstwem nie wiedząc tak naprawde czy było czy nie no chyba ,że uważasz się za Boga wszystkowiedzącego.Mam nadzieje ,że znasz def.tego słowa.Napisałam "prawdopodobnie" bo sama tego nie wiem jak to było naprawde ,ale wszystko wskazuje ,że.....tak było jak było a po drugie (nie tylko zresztą Ty) degradowałeś moje wypowiedzi w których nie było żadnych jak to nazywasz "oszczerstw", były na zupełnie inny temat,ale w moim odczuciu dyskryminacja psychologów na tym forum przeważyła.
Wcale nie szukam "zwady",nie zabawiam się i kto jak kto,ale akurat ja to chyba najlepiej tutaj znoszę krytykę.Tyle tu było w moją stronę krytycznych uwag i obrażliwych słów(poczytaj posty np. Gavrila) ,że gdybym poważnie wszystko brała do siebie to już dawno tysiąc razy zgłosiłabym to moderatorom czego nigdy nie zrobiłam w przeciwieństwie min. do Ciebie.Nie dostałam ostrzeżenia a jedynie upomnienie,przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo,jednak powód skasowania konta był inny.
Pokrzywdzona się nie czuje,inaczej faktycznie założyłabym podobny wątek,napisała petycje do admina i nie wiem co jeszcze. :lol: Ja tylko tak nieśmiało i przez przypadek trafifszy na ten wątek adasiowy wspomniałam ,że kiedyś zabolało i tyle.
Larisa to ja....może i nowa.... 8) Nic już nie napisze na temat kogokolwiek lub czegokolwiek...nie jestem od wystawiania opinii tak jak już pisałam wcześniej.Zorientowałam się ,że nie warto poprostu....nie tu.
Jednak pomimo wszystko nie mam żalu ani do Ciebie namiestnik ani do nikogo tutaj. "To jest tylko forum" tak jak napisała linka.
Ostatnio edytowano 17 lis 2009, 21:06 przez LARISA FERFETTA, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
13 lis 2009, 04:58

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez Paranoja 17 lis 2009, 20:55
ja tez czuje sie czasem niepotrzebna na foru :(
Paranoja
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez wovacuum 17 lis 2009, 21:07
Paranoja, oszalalas kobieto calkiem??no daj spokoj...wszyscy ciè kochajà :D
wovacuum
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez Paranoja 17 lis 2009, 21:19
chyba jednak nie wszyscy ..... :roll:
Paranoja
Offline

Re: Czy ja staje się niewygodny na forum?

przez wovacuum 17 lis 2009, 21:20
Paranoja, spotkalo ciè cos przykrego na forum?
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do