ja już nie mam siły ;((((((

Hasiok.

ja już nie mam siły ;((((((

przez Gringo 17 mar 2009, 17:15
Az boje sie cos napisac w tym watku, bo sprawa wyglada powaznie.
Naprawde ci wspolczuje Aneta, szczerze.

W depresji nie jest tak, ze mozemy cos zrobic, aby wplynac na swoj nastroj, a wszystko co robimy sprawia tylko, ze jest coraz gorzej, wszystko staje sie pieklem, znam to z autopsji.
Sadze, ze moge ci udzielic dobrej rady, mysle, ze jest to zupelnie nieszkodliwe, jednak musze cie ostrzec, ze jesli chcesz skorzystac, to rob to tylko na wlasna odpowiedzialnosc.
Sam choruje na nerwice, wiec sporo myslalem i czytalem w jaki sposob moglbym sobie pomoc i jedyna dziajaca metoda, ktora sprawia, ze blyskawicznie w jednej chwili te wszyskie negatywne emocje, czy napiecie psycho-fizyczne puszcza na jakis czas (od kilku godzin do tygodnia, dwoch) jest obserwacja siebie.
To znaczy, wystarczy polozyc sie na lozku i przygladac sie wlasnemu umyslowi, tej walce ktora ci towarzyszy, zamiast wypierac/walczyc ze swoimi myslami ( co tylko pogarsza sprawe!) przyjzyj sie im w momencie, w ktorym sie pojawiaja i nic z nimi nie rob, przygladaj sie temu uczuciu niemocy, leku, bolowi, wszystkim swoim wewnetrznym zmaganiom, w momencie kiedy to dzieje sie w tobie.
Sadze, ze najwiekszym bledem, jaki popelniaja chorzy na nerwice i depresje, jest walka z choroba, ktora ja wlasnie tworzy i podtrzymuje. Trzeba sie przyjrzec wlasnemu oporowi, a proby jego zdlawienia, czy rozwiazania sa tym, co go utrzymuje i powieksza.

Przypuszczam, ze czesto towarzysza ci czarne mysli, ktore trwaja calymi godzinami, w kolko te same powtarzajace sie schematy - to typowe - a ty zapewne wciaz od nowa myslisz o tym, wspominajac zle rzeczy i przewidujac , co zlego jeszcze ci sie przydarzy jednoczesnie walczac z tym strumieniem mysli w glowie.

Jeszcze raz, sztuczka polega na tym, zeby obserwowac swoj tok myslowy, tak jakby sie stalo z boku, ale bardzo wazne jest to, zeby sie Wcale nie wysilac, tylko byc swiadomym tego co sie dzieje DOKLADNIE w tej chwili, jesli czujesz niemoc, to czuj niemoc, jesli pojawi sie jakas mysl to zauwasz ja, ale "nie idz za nia" tylko dalej obserwuj. U mnie dziala to genialnie, ale nie zawsze, wazne jest to, zeby byc wypoczetym i nie zajmowac sie niczym tylko dac sobie duzo czasu na taka obserwacje, zadnego pospiechu, tylko bierne obserwowanie WSZYSTKIEGO, co pojawia sie w umysle i nie podazanie za myslami. Walka z myslami powoduje, ze te biegna szybciej i kolo sie nakreca, a proby zmienianie siebie nic (przynajmniej mi) nie daly.

Po jakims czasie takiej obserwacji pojawia sie jakby wewnetrzny dystans do tego calego zamiesznia w glowie, mysli sie same uspokajaja i sa momenty kiedy ta atmosfera niemocy, bolu, czy smutku sama z siebie sie rozpuszcza, a zeby wrocila trzeba sie troche wysilic. Z moich obserwacji wynika, ze telewizja, komputer, gazety, muzyka, ksiazki sprawiaja, ze mi ten negatywny stan wraca, wiec jak moge staram sie tego nawalu informacji unikac. Sprobuj w jakis wolny dzien tylko i wylacznie nic nie robic i obserwowac sie, jest szansa, ze cos sie zmieni.
-----------------
Ta metoda jest szerzej opisana w "Potędze Teraźniejszości" - Eckhart'a Tolle, którą to ksiażkę wszystkim polecam, jednak moze najpierw pocwicz z tym, bo to jest kwintesencja, jesli jednak poczujesz, ze to ci szkodzi, to poradz sie swojego lekarza, bo ja nie moge brac odpowiedzialnosci za efekty. Wszakze kazdy czlowiek jest inny.

Z depresji da sie wyleczyc, nie martw sie, uda ci sie z tego wyjsc.

Pozdrawiam Serdecznie.
Gringo
Offline

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do