patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Hasiok.

patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez realista 28 lut 2009, 20:02
Budzę się rano, włączam tvn24 i patrzę na to, co się dzieje w tym chorym kraju. Kawa, odpalam kompa, czytam newsy, maile i równocześnie patrzę w tv....to się w pale nie mieści.

Kibole znów się tłuka na stadionach, policja zamiast strzelać do nich z ostrej, udaje, że coś robi i goni ich jakimś gazem. Kaczory i reszta hałastry udają, że coś robią dla polski, niby zmiana wizerunku, ale jest to takie sztuczne, że chyba tylko mohery w to wierzą.

Co chwilę rozbija się jakiś aeroplan, mówią, że konstrukcje mocne, ale...sprzed 20 lat ..szoook.

Ludzie wychodzą z więzienia, za zgodą sądu, mordują natychmiast tych, których zamierzali ukatrupić, sąd się nie poczuwa do błędu.

W poznaniu bodajże zapraszają tenora za 1,5 bańki podczas, gdy w kraju kryzys, a w samym mieście brakuje kasy na wszystko.

Jakiś idiota kładzie kapelusz nie tam, gdzie nie powinien i krzyczy, że go niemcy biją, potem się wstydzi przyznać, że to on krzyczał, bo faktycznie głosik piskliwy i strachliwy, nie ten sam, co w okresie prosperity sejmowo-poselskiej.

Brylują jakieś przygłupy, cymańscy, ziobra, kurscy, wałęsy. Ktoś ich zaprasza do telewizji, ale po co? Ktoś ich chce oglądać?

Jedyny program, jaki jest dla mnie do strawienia, to szkło kontaktowe, choć miecugow ma trochę za mało poczucia humoru, a samemu programowi dużo brakuje do wersji zagranicznych, gdzie się nie owija w bawełnę, ale wali w łby polityków i innych debili z niebieskiego ekranu kijem bejsbolowym.

Ten kraj to paranoja. Takim był, jak go opuszczałem i nie zanosi się na zmiany. Wręcz jest coraz gorzej.



dla Was i ku pokrzepieniu serc :)
realista
Offline

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez Sorrow 28 lut 2009, 20:11
Weź pod uwagę, że co jest najgorsze? Nikomu się nie chce nic z tym zrobić :-| .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez linka 28 lut 2009, 21:07
Taak tu jest be a wszędzie indziej jest cacy.....a najlepiej napisać jakie to straszne rzeczy się tu dzieją i nie preóbować zrobić z tym nic...poza tym tak po prawdzie skoro nie ma cię w tym kraju to się poprostu nie interesuje co w Polsce słychać......unikniesz stresu i nerwów.
Ps z wielkiej litery piszemy nazwy krajów nie w związku z szacunkiem....a taki Manifest jak "polska" jest raczej mało przekonywujący.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez realista 28 lut 2009, 22:51
Sorrow napisał(a):Weź pod uwagę, że co jest najgorsze? Nikomu się nie chce nic z tym zrobić :-| .



bo może nikt już nie wierzy, że cokolwiek można z tym zrobić, a ci, co to niby robią, to robią.....ale dla siebie i swoich rodzin, znajomych. Naprawdę bezpieczniej jest znaleść sobie gniazdko gdzieś indziej :)

Do panienki 656-ja się polską nie stresuję, manif nie robię; to określenie bardziej mi się kojarzy z wyzwolonymi ladys spod znaku feministek, których święto jest zdaje się 8 marca, a więc już niedługo /przy okazji życzę 656 więcej dystansu do siebie, świata i ludzi, a także do postów na forum :)/.
realista
Offline

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez Sorrow 01 mar 2009, 00:28
realista napisał(a):bo może nikt już nie wierzy, że cokolwiek można z tym zrobić, a ci, co to niby robią, to robią.....ale dla siebie i swoich rodzin, znajomych.

Niestety, ale główny problem jest w głowach tych ludzi - skoro chcą, by było lepiej bez jakichkolwiek poświęceń, to wiadomo, że najłatwiej i najbezpieczniej jest się poddać na starcie - jakby pewne osoby myślały w ten sposób, to Polska nigdy by nie odzyskała niepodległości ani nigdy by nie upadł komunizm. Przede wszystkim tutaj ludzie nie potrafią myśleć grupowo - jeśli chodzi o robienie czegoś to patrzą jako jednostki albo małe grupki.
Owszem, jeden człowiek niewiele znaczy. Ale milion "jednych ludzi" działających dla wspólnej sprawy to potęga nie do zatrzymania.

Główny problem to myślenie w kategoriach - "jest demokracja więc wystarczy zagłosować". A to nie jest prawda. Nie, kiedy głosowanie nic nie gwarantuje - nie, kiedy politycy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje decyzje.

realista napisał(a):Naprawdę bezpieczniej jest znaleść sobie gniazdko gdzieś indziej :)

No nie wiem. Z tego co widzę, to podobny marazm ogarnia też Zachód. Np. cały syf który się porobił z ekonomią. Za to odpowiadają określone osoby, które podjęły określone decyzje w polityce i bankowości.
W skrócie - banki pożyczały pieniądze, które brały od inwestorów (normalnych ludzi, którzy odkładali na swoją przyszłość) ryzykownym klientom bez informowania inwestorów o tym, że ich pieniądze trafiają do ludzi, którzy prawdopodobnie nie będą w stanie ich zwrócić.
Przez to ogromne rzesze ludzi straciło oszczędności swojego życia.
Jaka była na to reakcja ludzi? Narzekanie na forach internetowych. Słyszałeś o zamieszkach, tłumach ludzi domagających się pociągnięcia decydentów do odpowiedzialności?
Bo Ja nie.
Tak dla kontrastu, np. jak jakaś gazeta wydrukowała głupie karykatury Machometa, to Muzułmanie potrafili demonstrować, domagać się krwii i palić ambasady. Oczywiście, nie mięli racji, ale to pokazuje, że jak coś ich dotknie, to przynajmniej potrafią to okazać.
Za to na Zachodzie można doprowadzić do ruiny miliony ludzi i reakcja będzie zerowa.
Niestety, ale ten brak witalności nie ogranicza się do Polski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez LucidMan 01 mar 2009, 00:47
Zaraz, zaraz ... Jak to mówią ? Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie :D

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez Ridllic 01 mar 2009, 01:57
do Pana realista, gdzie to tak cudownie jest :?: nie omieszkam zobaczyć tego miejsca na świecie jeśli to nie będą Wyspy bożego narodzenia ale i tam pewnie jest odmiana Gośiewskiego , Senyszyn , Ziobry , Kurskiego

Ot cała prawda o polskiej emigracji krzyczą najwiecej a za przeproszeniem .... im do tego :!:
Ridllic
Offline

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez Sorrow 01 mar 2009, 15:02
LucidMan napisał(a):Zaraz, zaraz ... Jak to mówią ? Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie :D

Pozdrawiam 8)

Wolę:
"Do zwycięstwa zła wystarczy bezczynność dobrych ludzi"

Pozdrawiam 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez realista 01 mar 2009, 15:11
Ridllic napisał(a):do Pana realista, gdzie to tak cudownie jest :?: nie omieszkam zobaczyć tego miejsca na świecie jeśli to nie będą Wyspy bożego narodzenia ale i tam pewnie jest odmiana Gośiewskiego , Senyszyn , Ziobry , Kurskiego

Ot cała prawda o polskiej emigracji krzyczą najwiecej a za przeproszeniem .... im do tego :!:



no cóż, odmian debili jest na świecie masa, a gdzieś jest cudownie?...to sam każdy niech sobie znajdzie takie miejsce, byleby był szczęśliwy. Dla jednego będzie to budka z piwem w pobliskiej wsi, dla innego całkiem inny kraj i kultura. Moje miejsce jest poza polską, podobnymi zidiociałymi krajami są dla mnie usa oraz kraje muzułmańskie.
O jakiej polskiej emigracji piszesz? to trochę wyświechtane słowo, a w twoim wykonaniu trąci nienawiścią i zaściankowością. Nie ma ludzi stąd i stamtąd, są tylko ludzie lepsi i gorsi, ludzie dobrzy i skur...le, kraje i miejsca dla jednym fajne, dla innych ch..we. A oceniać np polskę może każdy, czy to polak, czy pakis, czy jankes, tak samo ty możesz ocenić ich kraje i ich ludzi.
Niby czemu tzw, jak to piszesz emigrantom,g do polski? Mnie polska lata, ale oceniam, tak samo, jak oceniam inne kraje i innych ludzi. Do tego służy świetnie internet :)

Gdy miałem ok 10 lat, a więc byłem jako tako kumaty, już nienawidziłem polski. Dlaczego? Dlatego, że polacy, to dość specyficzny naród, który można tylko nienawidzić jako ogół, a kochać jako jednostki.
A jednostki do kochania łatwiej wybrać i je kochać, z dala od ogółu, którego się nienawidzi i z którego nigdy nie wykluje się nic pożytecznego.


Sorrow napisał(a):
realista napisał(a):bo może nikt już nie wierzy, że cokolwiek można z tym zrobić, a ci, co to niby robią, to robią.....ale dla siebie i swoich rodzin, znajomych.

Niestety, ale główny problem jest w głowach tych ludzi - skoro chcą, by było lepiej bez jakichkolwiek poświęceń, to wiadomo, że najłatwiej i najbezpieczniej jest się poddać na starcie - jakby pewne osoby myślały w ten sposób, to Polska nigdy by nie odzyskała niepodległości ani nigdy by nie upadł komunizm. Przede wszystkim tutaj ludzie nie potrafią myśleć grupowo - jeśli chodzi o robienie czegoś to patrzą jako jednostki albo małe grupki.
Owszem, jeden człowiek niewiele znaczy. Ale milion "jednych ludzi" działających dla wspólnej sprawy to potęga nie do zatrzymania.

Z tą niepodległością tobym nie przesadzał, człowiek, państwo, zawsze jest komuś podległe, zwykle silniejszemu.
Polecam śniadanie mistrzów, ostatnie wydanie i wypowiedź Łepkowskiej, to bardziej Ci naświetli obraz i pokaże, że polska nie jest krajem niepodległym. Co do tego, że polacy nie potrafią się jednoczyć, to się zgadzam i to jest gen, jaki ten naród w sobie ma, każdy ciągnie w swoją stronę; podobno są możliwe terapie genowe, ale na razie chyba nie na narodach


Główny problem to myślenie w kategoriach - "jest demokracja więc wystarczy zagłosować". A to nie jest prawda. Nie, kiedy głosowanie nic nie gwarantuje - nie, kiedy politycy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje decyzje.

realista napisał(a):Naprawdę bezpieczniej jest znaleść sobie gniazdko gdzieś indziej :)

No nie wiem. Z tego co widzę, to podobny marazm ogarnia też Zachód. Np. cały syf który się porobił z ekonomią. Za to odpowiadają określone osoby, które podjęły określone decyzje w polityce i bankowości.
W skrócie - banki pożyczały pieniądze, które brały od inwestorów (normalnych ludzi, którzy odkładali na swoją przyszłość) ryzykownym klientom bez informowania inwestorów o tym, że ich pieniądze trafiają do ludzi, którzy prawdopodobnie nie będą w stanie ich zwrócić.
Przez to ogromne rzesze ludzi straciło oszczędności swojego życia.
Jaka była na to reakcja ludzi? Narzekanie na forach internetowych. Słyszałeś o zamieszkach, tłumach ludzi domagających się pociągnięcia decydentów do odpowiedzialności?
Bo Ja nie.
Tak dla kontrastu, np. jak jakaś gazeta wydrukowała głupie karykatury Machometa, to Muzułmanie potrafili demonstrować, domagać się krwii i palić ambasady. Oczywiście, nie mięli racji, ale to pokazuje, że jak coś ich dotknie, to przynajmniej potrafią to okazać.
Za to na Zachodzie można doprowadzić do ruiny miliony ludzi i reakcja będzie zerowa.
Niestety, ale ten brak witalności nie ogranicza się do Polski.


ludzie w takich przypadkach są bezsilni; dla tych, którzy nie mieli oszczędności i wiązali koniec z końcem, może to być jakieś pocieszenie, że tzw klasa średnia oraz milionerzy, stanęli nagle w kolejce po zupę razem z nimi; do tej pory rżnęli super zamożnych i kpili z biedoty, teraz popełniają samobójstwa, bo nie potrafią się odnaleźć w świecie nędzy i beznadziei.
Twój drugi temat-W krajach zachodu puszczenie bąka przez islamistę wywołuje natychmiastową reakcję rządów, masz rację. Nie wiem skąd to się bierze, czy z obawy przed terrorystami? ja szczerze nienawidzę islamu, ale też i wszelkich innych religii. Zawsze wyznawałem pogląd, że przez religie jest na świecie masa wojen, cierpień ludzkich, często ludzi niewierzących, jak ja lub bezbronnych, jak dzieci. Gdyby każdy wierzył w swojego boga w domu, w ścianach, nie byłoby na świecie tyle zła.

Naturalnie polska nie jest jakimś szczególnym krajem do pokazywania idiotyzmów, kontrastów, debilizmu ludności; masa podobno światłych ludzi na świecie nie wie nawet, gdzie polska leży.
Ale uderzyłem w stół, a nożyce się odezwały :)


w załączeniu może znajdę jakiś obrazek dla podrasowania naszej dyskusji :)
Ostatnio edytowano 01 mar 2009, 16:07 przez realista, łącznie edytowano 1 raz
Powód: obraza symboli religijnych
realista
Offline

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez Ridllic 01 mar 2009, 16:06
realista, niestety zdjecie z załącznika musiałem usunąć podchodzi to pod "obrazę symboli religijnych" niektórzy użytkownicy tego forum mogą sobie nie życzyć :!: co do tego co do mnie skierowałeś pisząc tego posta to jestem zmieszany bo jestem obywatelem 2 państw które w Twoim przekonaniu są "zidiociałe" piszesz o tym ,że emigracja dla mnie to nienawiść i zaściankowość nic bardziej błędnego sam na swojej skórze doświadczyłem/doświadczam tego ,i jejku kolego jak ,że się mylisz pisząc ,że "nie ma ludzi stąd i z stamtąd" mam masę doświadczeń osobistych na ten temat . Konsensus sprawy jeżeli mi jest dobrze w Polsce i to jest tym szczęśliwym miejscem dla mnie to jak mam zinterpretować Twoje wypowiedzi jako totalna bzdura czy kolejny płacz człowieka który jest wiecznie niezadowolony z prawdziwej ojczyzny i tutaj nawiąże do tego Twoim zdaniem "wyświechtanego" słowa jaką jest emigracja pomieszkaj kilka lat w skupisku Polaków za granica a przekonasz się Oni mają zawsze najwięcej do powiedzenia i narzekania porostu chce się rzygać słuchając ich i nie wiem czy ten temat nie jest analogią tylko że w formie pisanej :!:
Ridllic
Offline

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez linka 01 mar 2009, 18:01
Po pierwsze realista, panienkami to możesz sobie nazywać swoje koleżanki a nie mnie - dla mnie to słowo ma znaczenie pejoratywne, więc jeśli już chcesz używać takiej formy to panno.....
Po drugie, wiesz co, jestem na tym forum troszkę dłużej niż Ty i naprawdę mam dużo dystansu do pisanych tu postów, ale irytuje mnie jak ktoś się "wyrzyguje" na Polskę a nie dość, że nie ma nic konstruktywnego do napisania to jeszcze dodatkowo ciebie ten problem nie dotyczy...w końcu nie mieszkasz tu, więc po co zajmujesz sobie tym głowę.......
Poza tym wybacz, kraje muzułmańskie są zidiociałe?? Kto to jest pakis?? Eh wykazujesz kompletny brak szacunku do religii....innych narodowości.... Nie ma sensu prowadzić dalej tej dyskusji....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez realista 01 mar 2009, 18:29
linka656 napisał(a):Po pierwsze realista,.... Nie ma sensu prowadzić dalej tej dyskusji....


to po co ją prowadzisz? jesteś niekonsekwentna.
realista
Offline

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

Avatar użytkownika
przez Hans 01 mar 2009, 19:01
realista zmień obywatelstwo, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, zapomnij o języku, najlepiej iść na jakieś pranie mózgu, czy coś i zapomnieć o korzeniach, czy tam przodkach. Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, czy tam dobrze, czy źle piszesz o tym kraju, gdzie jest jak jest, ale przynajmniej czuję się swojsko, w różnych miejscach byłem i namiastkę swojskości czułem w Chorwacji - słowiańska dusza i podobna roślinność na północy kraju. Czerpiesz wiedzę z mediów - zła wiadomość to zawsze dobra wiadomość, czy na odwrót, tłum chce krwi!! :)

A dlaczego tak jest jak jest? Akcja AB, Katyń, pranie mózgów przez 50 lat - robi swoje.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: patrzę na polskę i nie napiszę jej nazwy z dużej litery

przez realista 01 mar 2009, 19:08
Ridllic napisał(a):realista, niestety zdjecie z załącznika musiałem usunąć podchodzi to pod "obrazę symboli religijnych" niektórzy użytkownicy tego forum mogą sobie nie życzyć :!: co do tego co do mnie skierowałeś pisząc tego posta to jestem zmieszany bo jestem obywatelem 2 państw które w Twoim przekonaniu są "zidiociałe" piszesz o tym ,że emigracja dla mnie to nienawiść i zaściankowość nic bardziej błędnego sam na swojej skórze doświadczyłem/doświadczam tego ,i jejku kolego jak ,że się mylisz pisząc ,że "nie ma ludzi stąd i z stamtąd" mam masę doświadczeń osobistych na ten temat . Konsensus sprawy jeżeli mi jest dobrze w Polsce i to jest tym szczęśliwym miejscem dla mnie to jak mam zinterpretować Twoje wypowiedzi jako totalna bzdura czy kolejny płacz człowieka który jest wiecznie niezadowolony z prawdziwej ojczyzny i tutaj nawiąże do tego Twoim zdaniem "wyświechtanego" słowa jaką jest emigracja pomieszkaj kilka lat w skupisku Polaków za granica a przekonasz się Oni mają zawsze najwięcej do powiedzenia i narzekania porostu chce się rzygać słuchając ich i nie wiem czy ten temat nie jest analogią tylko że w formie pisanej :!:


o których państwach piszesz? usa i polska? i co?
To co napisałeś jest dla mnie kompletnie nieczytelne, brak składu i ładu. Proponuję odniesienie z podaniem cytatu, bo nie chce mi się doszukiwać w poprzednich postach o czym lub do czego się odnosisz.


[*EDIT*]

Hans napisał(a):realista zmień obywatelstwo, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, zapomnij o języku, najlepiej iść na jakieś pranie mózgu, czy coś i zapomnieć o korzeniach, czy tam przodkach. Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, czy tam dobrze, czy źle piszesz o tym kraju, gdzie jest jak jest, ale przynajmniej czuję się swojsko, w różnych miejscach byłem i namiastkę swojskości czułem w Chorwacji - słowiańska dusza i podobna roślinność na północy kraju. Czerpiesz wiedzę z mediów - zła wiadomość to zawsze dobra wiadomość, czy na odwrót, tłum chce krwi!! :)

A dlaczego tak jest jak jest? Akcja AB, Katyń, pranie mózgów przez 50 lat - robi swoje.


Nie wyjeżdżaj mi tu z tym, co mam zrobić, bo to nie twoja sprawa. Widzę, że prosty temat opisujący parę dni z życia polski podrażnił twoje i nie tylko nerwy. Może zmień/cie leki, a jakie, to już wam koledzy z forum poradzą.
To ironia z mojej strony, ale jak naskakujesz na mnie, to potrafię się odgryźć. Byłeś w chorwacji i co? fajnie było? może się podzielisz miłymi wrażeniami, zamiast pisać o nie wiadomo czym?

Katyń, Ab....co ty człowieku tu wypisujesz? Co ma piernik do wiatraka? Czy to post o katyniu?

Moja diagnoza: typowa polska zawzięta złośliwość i odmienność dla opinii drugiej osoby, jaka by ona nie była /ta osoba i opinia/.

To portal dla ludzi chorych, a zachpwujecie się, jakbyście chcieli tylko komuś dokopać. Na dokopanie to ja sobie pozwalam, ale na innych forach i portalach. Tutaj po prostu mi nie wypada powiedzieć komuś, że jest chorym debilem, bo i tak nie zrozumie, przecież jest chory...

Dlatego proponuję więcej wyrozumiałości dla innych na tym forum. Ja poruszyłem temat nie o osobach z tego forum, a zostałem przez nie zaatakowany, stąd się wzięły moje riposty, ale koniec. Na to sobie w przyszłości nie pozwolę, gdy się nie opanujecie w swoich wypowiedziach. Zdaje się, że istnieje zasada nietykiety i stosujcie się do niej.
realista
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do