Nadmiar seksu a depresja

Hasiok.

Nadmiar seksu a depresja

przez zibimark 15 lis 2008, 18:36
istnieją bardzo wiarygodne doniesienia ze swiata nauki ze nadmerna aktywnosc seksualna moze stawac sie przyczyną silnych zaburzeń depresyjnych i nerwicowych.Podczas spółkowanie (a szczególnie w akcie orgazmu) wydzielają sie endorfiny i inne substancje stanowiace o przewodnictwie impulsów w mózgu,podczas nadmiernej stymulacji tych obszarów spada patologicznie ich poziom co powoduje labilnosc układu nerwowego i w konsekwencji nazbyt czesto silne zaburzenia nastroju ...
Wniosek..niemal wszystko jest pozyteczne pod warunkiem ze stosujemy to z umiarem i w odpowiednich proporcjach!!!
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:51

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez Ridllic 19 lis 2008, 13:53
heh moim skromnym zdaniem bzdura zmienił bym tytuł tematu na "BRAK seksu a Depresja" :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez Pstryk 19 lis 2008, 14:13
Ridllic napisał(a):heh moim skromnym zdaniem bzdura zmienił bym tytuł tematu na "BRAK seksu a Depresja" :mrgreen:


Buhahaha, dołączam się do inicjatywy :lol:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez Korba 19 lis 2008, 14:46
Pstryk napisał(a):
Ridllic napisał(a):heh moim skromnym zdaniem bzdura zmienił bym tytuł tematu na "BRAK seksu a Depresja" :mrgreen:


Buhahaha, dołączam się do inicjatywy :lol:


Dokładnie :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Nadmiar seksu a depresja

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2008, 15:06
Korba napisał(a):
Pstryk napisał(a):
Ridllic napisał(a):heh moim skromnym zdaniem bzdura zmienił bym tytuł tematu na "BRAK seksu a Depresja" :mrgreen:


Buhahaha, dołączam się do inicjatywy :lol:


Dokładnie :mrgreen:



Podpisuje się pod tym obiema rękami :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nadmiar seksu a depresja

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lis 2008, 15:24
Ja równieżsię pod tym podpisuje nogami i rękami<kurcze ale merytoryczny post:)>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez Pstryk 20 lis 2008, 14:10
A tak poważnie, nie potrafię sobie wyobrazić tego o czym piszesz zibimark. Po stosunku nastrój się raczej poprawia. Nom chyba masz na myśli formy sexoholizmu takie jak np. pedofilia czy nimfomania ale i niemożność sexualna wywołuje problemy natury psychicznej.
Pstryk
Offline

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez Fryderyk 20 lis 2008, 16:48
Myślę, że opisana w 1. poście sytuacja pasuje bardziej do narkotyków niż do seksu. Mechanizm powstawania depresji na skutek zażywania narkotyków chyba może być taki jak opisano. Orgazm, zwłaszcza osiągany z partnerem i w udanym związku, chyba może tylko poprawiać samopoczucie, ale bez powodowania jakiś ukrytych szkód.

---- EDIT ----

Myślę, że można to sobie wytłumaczyć w na zdrowy rozsądek. Procesy biochemiczne zachodzące w zdrowym mózgu są doskonale wyregulowane, co jest wszak efektem długotrwałej ewolucji tego najdoskonalszego znanego organu. Nie mogą więc przynieść szkody same z siebie. Natomiast ingerencja chemiczna może rzeczywiście te procesy zakłócić - sztuczne pobudzenie nadprodukcji endorfin można porównać z gospodarką rabunkową - system nie ma czasu, aby powrócić do stanu równowagi i wrażliwość mózgu na endorfiny niejako wypala się...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2008, 00:56

Re: Nadmiar seksu a depresja

Avatar użytkownika
przez Jovita 20 lis 2008, 16:59
Naukowcy (o ile to wogole naukowe stwierdzenie) to chyba nie maja juz co robic i wymyslaja takiego typu glupoty. Nadmiar seksu jeszcze nikomu nigdy nie zaszkodzil , jezeli juz to niedobor seksu moze raczej pogarszac "nastroj".
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Re: Nadmiar seksu a depresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 20 lis 2008, 17:20
Też tak sądzę. To się wydaje dość niewiarygodne, że ktoś czerpiący tyle radości i odprężenia będzie z tego powodu nieszczęśliwy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez cadarxx 21 lis 2008, 00:13
Nadmiar to znaczy ile? Sądzę, że powiedzmy nawet tak do trzech ograzmów dziennie to nie powinno zaszkodzić, ale niektórzy są tak uzależnieni, że kilkanaście razy dziennie nawet muszą, a to już na pewno jest szkodliwe. Seksoholizm to choroba mogąca wykończyć człowieka tak samo jak alkoholizm.

namiestnik napisał(a):Też tak sądzę. To się wydaje dość niewiarygodne, że ktoś czerpiący tyle radości i odprężenia będzie z tego powodu nieszczęśliwy.


Jak ktoś musi kilka/kilkanaście razy dziennie korzystać z usług prostytutek lub się onanizować, ciągle myśli tylko o jednym, na niczym się skupić nie może, to może być nieszczęśliwy z tego powodu.

Jovita napisał(a):Naukowcy (o ile to wogole naukowe stwierdzenie) to chyba nie maja juz co robic i wymyslaja takiego typu glupoty.


Gdyby nie ci naukowcy, to teraz nie siedziałabyś na forum, gdyż komputerów by nie było. Gdyby nie oni, to leków też by nie było, zwykła grypa oznaczałaby wyrok. Gdyby nie naukowcy, to średnia zycia ludzkiego nie wynosiłaby ok. 75 lat, tylko połowy z nas już by mogło nie być, tak więc trochę więcej szacunku, bo to nie są głupoty ani informacje wyssane z palca, lecz dane oparte zapewne na licznych badaniach.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Nadmiar seksu a depresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 lis 2008, 00:50
Ehh mam na myśli normalne życie seksualne. Jak ktoś musi kilkanaście razy dziennie by żyć to już nie jest normalne. No chyba, że to jakiś specjalny dzień :)

Nie zrozumiałeś co napisała Jovita. A swoją drogą masz jakieś źródła? Chętnie poczytam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nadmiar seksu a depresja

przez cadarxx 21 lis 2008, 01:55
namiestnik napisał(a):Ehh mam na myśli normalne życie seksualne.


Ale temat nie jest o normalnym zyciu seksualnym. Jak coś jest w nadmiarze to znaczy, że jest tego za dużo, a tym samym oznacza to, iż nie jest w normie.

namiestnik napisał(a):Nie zrozumiałeś co napisała Jovita.


A czego tu można nie zrozumieć? Ona jasno neguje tą teorię nie podając żadnych kontrargumentów. Jakby dodała do swojej wypowiedzi słowa "moim zdaniem..." to by było ok, każdy ma prawo do własnego zdania, jednak tych słów nie dodała. Jak obali to:

zibimark napisał(a):Podczas spółkowanie (a szczególnie w akcie orgazmu) wydzielają sie endorfiny i inne substancje stanowiace o przewodnictwie impulsów w mózgu,podczas nadmiernej stymulacji tych obszarów spada patologicznie ich poziom co powoduje labilnosc układu nerwowego i w konsekwencji nazbyt czesto silne zaburzenia nastroju ...


to wówczas będzie mogła pisać, że to są głupoty. Ja mimo iż nie jestem naukowcem, to sam mógłbym z miejsca podać mnóstwo przykładów, że nadmiar seksu może jednak zaszkodzić, np. ktoś uzależniony od seksu zwykle nie ma szans na stworzenie udanego małżeństwa no chyba, że ta druga osoba też jest uzależniona. Kiedyś się natknąłem w necie na artykuł o seksoholiźmie i naprawdę ludzie tym dotknięci mają nieprzyjemne życie. Kto wie, może w necie są nawet specjalne fora dotyczące tego problemu, jak komuś się chce, to niech poszuka.

Dużo seksu to zupełnie inne pojęcie niż nadmiar seksu. Duzo seksu jest zdrowe dla człowieka, natomiast nadmiar seksu może być szkodliwy według tego, co ustalili naukowcy.

namiestnik napisał(a): A swoją drogą masz jakieś źródła? Chętnie poczytam.


Na ten temat nie mam, więc do autora tematu się z tym zgłoś, choć właściwie wszystko zostało wyjaśnione:

zibimark napisał(a):Podczas spółkowanie (a szczególnie w akcie orgazmu) wydzielają sie endorfiny i inne substancje stanowiace o przewodnictwie impulsów w mózgu,podczas nadmiernej stymulacji tych obszarów spada patologicznie ich poziom co powoduje labilnosc układu nerwowego i w konsekwencji nazbyt czesto silne zaburzenia nastroju ...


Sam też chętnie bym poczytał więcej na ten temat.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Nadmiar seksu a depresja

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 lis 2008, 02:01
No to jeszcze musimy zdefiniować co to jest nadmiar a co chorobliwa seksualność. W sumie może być znacznie więcej wymiarów w których to da się poukładać.

Co do niezrozumienia Jovity - ona nic nie pisała takiego, że naukowcy nie są nam potrzebni, wręcz przeciwnie - sugerowała, że jej zdaniem powinni zająć się poważniejszymi sprawami. Nie była to negacja teorii - bo teorii tu nie przedstawiono a tylko jakąś dość rozmytą hipotezę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do