depresja a otoczenie

Hasiok.

depresja a otoczenie

przez adelajn 10 paź 2008, 12:46
Czy spotkaliscie się z nieprzyjemnymi reakcjami otoczenia na Was ze względu na Waszą chorobę? Jak sobie z tym radzić?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 paź 2008, 12:34

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez gabriel 10 paź 2008, 14:52
Ludzie są jak zwierzęta, instynktownie wyczuwają słabą jednostkę i atakują, z silniejszymi natomiast żyją w symbiozie. To zupełnie normalne i logiczne. Trudno radzić sobie w sytuacji gdy czujesz się podle, masz kluchę w gardle, boli cię głowa, oczy są załzawione, nie stać nas wtedy na "radzenie sobie". Trzeba z tym żyć i liczyć na lepsze chwile kiedy będziemy w lepszej formie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2008, 20:05
Na szczęści nie spotkałam się z nieprzyjemnymi reakcjami ( w końcu nie da się tym zarazic i nie jest to choroba śmiertelna "poniekąd" więc ludzie ją tolerują), tylko takie głupie teksty wychodzące z totalnego niezrozumienia przyczyn i objawów choroby (nerwicy i depresji):
-czym się przejmujesz, przecież wszystko ok
- weź się w garść
-przestań sie przejmować to ci przejdzie
bla bla bla..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 paź 2008, 20:13
Mniw też wkurzaja te głupie teksty typu:weż się w garsć......

A tak z innej beczki to ludzie z reala na ogól niestety jak widzą że ktoś jest małomówny i ma problemy z kontaktem z ludżmi i ze ma jakieś problemy to zamiast pomyśleć ze to jakaś fobia/nerwica/depresja to od razu oceniają inwektywami<typu debil,idiota czy ciul>,śmiejac sie często z danej osoby...nawet nie próbują poznać takiej osoby,zagadać bo po co się mają wysilać?:(,zresztą taka osobe odrzucają od razu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2008, 20:20
człowiek nerwica napisał(a):ludzie z reala na ogól niestety jak widzą że ktoś jest małomówny i ma problemy z kontaktem z ludżmi i ze ma jakieś problemy to zamiast pomyśleć ze to jakaś fobia/nerwica/depresja to od razu oceniają inwektywami<typu debil,idiota czy ciul>,śmiejac sie często z danej osoby...nawet nie próbują poznać takiej osoby,zagadać bo po co się mają wysilać?:(,zresztą taka osobe odrzucają od razu.


Takich osób nie warto poznawać, skoro ktoś jest na tyle głupi i bezmyślny, że tak myśłi o ludziach zamkniętych w sobie to nie zasługuje na ich uwagę. To włąśnie takimi ludźmi nie warto zaprzątać sobie głowy.

Ps. Swoją drogą to przydałby się jakiś program uświadamiający co to jest DEPRESJA a co to NERWICA jakie są skutki przyczyny i objawy, do czego służy psychiatra, psycholog, psychoterapia, leki psychoaktywne.......bo ludzie poprostu nie wiedzą.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 paź 2008, 20:32
Ja niestety takich ludzi poznaje cały czas,tak mnie traktuje/traktowało wielu ludzi,właściwie osoby które mnie w miare dobrze traktowaly moge policzyć na palcach...trzech rąk,tak z 20 ludzi takich było,z czego 10 było całkowicie obojętnych<w sensie że byłem im calkowicie obojętny,no może czasami sie śmiali ze mnie i obrażali ale czasami...>a pozostała 10 tka to mieszanka ludzi którz niby się odzywali do mnie co jakiś czas w szkole i ta dziesiątka osób wstydzi sieze mna pokazywać..dlatego czasami gadają ale jak np spotykam gdzieś tych samych ludzi na ulicy,w kawiarni itp.to wstydzą sie mnie,rozgladaja sie jak uciec,kiedy podchodze lub odchodze od stołu to po cichu sie smieją...

Chodziło mi oczywiście o ludziach spotkanych na realu a nie na forum,bo tu na forum spotkałem wielu wspanialych ludzi:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: depresja a otoczenie

przez mika_83 10 paź 2008, 20:54
Witam :)
Ja jestem swiezo po rozstaniu i niewiem dlaczego sie stalo, to co sie stalo,ale nie placze juz. Tylko mnie zastanwia to jak mezczyzna ktory mowi ze poskleja moje serce za chwile je roztrzaska na tysiace kawaleczkow. Wiem ze nie nalezy sie poddawac ale to zajmuje troche czasu. Sorry jesli to troche nie na temat, ale chcialabym zeby mie ktos uslyszal.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 paź 2008, 20:28

Re: depresja a otoczenie

przez mimi1982 11 paź 2008, 10:50
spójrzmy prawdzie w oczy ludzie nas uwarzają za świrów hehe i problem w tym żeby podejść do tego w odpowiedni sposób.Na początku mnie wkurzały głupie uwagi typu "poj....o sie jej w głowie" nie ma co robić to sie jej popieprzyło"
ale teraz jak ktokolwiek próbuje mnie krytykować mówię "nie zapominaj że jestem świrem" działa,a ja poprostu olewam głupie gadki jak sie komus nie podoba niech spier....
mimi1982
Offline

Re: depresja a otoczenie

przez Misiek 11 paź 2008, 11:22
Otoczenie patrzy na naszą dolegliwośc jak na słabość... i dlatego tak reagują...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez Linda 12 paź 2008, 06:52
Mika!
Czy ja wiem czy tak nie na temat... Trochę Cię rozumiem... Łatwo jest coś obiecywać a jeszcze łatwiej zwiać jak druga osoba ma ze sobą jakiś problem. Ode mnie mężczyźni uciekają i to już na samym początku więc o jakichś związkach nie ma mowy. Nie wiem do końca dlaczego, mam różne teorie ale jedną z przyczyn może być to, że trochę odstaję od reszty. Tzn. chyba robię dobre pierwsze wrażenie. Jak się fajnie ubiorę i wymaluję to nawet niezła ze mnie laska i pogadać się ze mną da i pośmiać. Przez to wiele mężczyzn uważa mnie za księżniczkę i wyobraża sobie na mój temat cholera wie co. Tylko że ja nie jestem księżniczką i nie jestem pewna siebie ani nie zadzieram nosa, poprostu sprawiam takie wrażenie... W sobotę robię za królową nocy a w niedzielę się zadręczam myślami jaka jestem brzydka i dziwna i nikt mnie nie chce. I tak w kółko! Przyznaję, że trudno mi znaleźć drugą połówkę. Szukam kogoś kto by mnie w pełni zaakceptował taką jaka jestem, a moje lekkie spaczenie (które ma tle różnych odcieni ;) uznał za atut.

ps. tydzień temu kolejny facet znikł z mojego pola widzenia. Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 paź 2008, 20:15

Re: depresja a otoczenie

przez Misiek 13 paź 2008, 09:11
tekla napisał(a):Dobrze że Wy jesteście i to forum.

Popieram... Dobrze że jest to forum :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: depresja a otoczenie

przez mimi1982 14 paź 2008, 08:33
Misiek napisał(a):
tekla napisał(a):Dobrze że Wy jesteście i to forum.

Popieram... Dobrze że jest to forum :smile:



:lol: noooo ja też popieram :lol:

---- EDIT ----

asiula82 napisał(a):
Misiek napisał(a):
tekla napisał(a):Dobrze że Wy jesteście i to forum.

Popieram... Dobrze że jest to forum :smile:



:lol: noooo ja też popieram :lol:


a aaa tak wracając tekla do kocyków :D to jaki chcesz kolor???? :?: jezli propozycja nadal aktualna heheh
mimi1982
Offline

Re: depresja a otoczenie

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 paź 2008, 11:57
To może i ja się przyłącze. Tzn. do popierania napewno. A pod kocyk.. :) hihihi jak będzie ktoś ciekawy chętny :), a raczej ciekawa :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: depresja a otoczenie

przez mimi1982 14 paź 2008, 16:04
namiestnik napisał(a):To może i ja się przyłącze. Tzn. do popierania napewno. A pod kocyk.. :) hihihi jak będzie ktoś ciekawy chętny :), a raczej ciekawa :)


czemu nie??? :lol: tyle że tekla narazie milczy :D
mimi1982
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do