A jeśli to nie nerwica...

Hasiok.

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez tomakin 21 wrz 2008, 11:46
Oho, gabriel zbiera punkty na drugie ostrzeżenie - tym razem za podawanie fałszywych informacji medycznych. Nadmiar witaminy B12 jest wydalany z organizmu bez żadnych kłopotów, trzeba by brać codziennie zastrzyk 100 000% dziennego zapotrzebowania, żeby pojawiły się jakiekolwiek objawy nadmiaru - w tym konkretnie wypadku mogłaby to być reakcja alergiczna.

Swoją drogą, czemu zawsze na forum znajdzie się taki "mondry" który co prawda nie odróżnia witaminy od samolotu, ale za to każdemu chce udzielać rad? Ewentualnie wpieprzy się w temat i napisze, że rady są niepotrzebne (oczywiście w ogóle tego nie uzasadniając)?

aldara, sorki, ale Twoja matka jest najzwyczajniej w świecie niewłaściwie leczona. Trafiła na lekarza, który dostał dyplom za punkty z pochodzenia społecznego albo takiego, który sobie papierki po prostu kupił (albo kupił mu tatuś). Zmiany wyglądu skóry albo zmiany w obrazie krwi następują parę lat po tym, jak niedobór witaminy B12 spowoduje już nieodwracalne zmiany w mózgu. W przypadku zaburzeń wchłaniania tej witaminki zastrzyki bierze się co kilka tygodni, najrzadziej co miesiąc.

Swoją drogą, niektóre formy tej witaminy NIE wymagają połączenia się w żołądku z czynnikiem który tam jest wydzielany. Spokojnie mogą się wchłaniać bez tego, zresztą doskonale również wchłaniają się te przeznaczone do rozpuszczania pod językiem. Zaburzenia wchłaniania dotyczą tylko i wyłącznie formy witaminy B12 występującej w naturze. Prawdziwym problemem jest zaburzenie wewnętrznego metabolizmu B12, np niemożność jej magazynowania (wtedy zastrzyki bierze się co tydzień), albo niemożność zaistnienia w wątrobie przemian metabolicznych między różnymi formami tej witaminy - i to już jest kaplica, bo w socjalistycznej polsce mało który lekarz w ogóle wie o tym, że B12 występuje w kilku formach, różniących się działaniem.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez Misiek 21 wrz 2008, 11:59
No i zrobiliście offtopa.... :D :D :D
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez aldara.35 21 wrz 2008, 12:54
Nie bede sie rozpisywac czy jest wlasciwie leczona czy nie.Istota sprawy dotyczyla braku Wit B12 w organizmie a zaburzeniem lękowym.Więc na to pytanie odpowiadam tak:Faktycznie jak pojawia sie jej niedobor ,mama odczuwa dolegliwosci nerwowo-neurologiczne.Potem przez kilka lat jest wszystko ok.Nie wiem czy wtedy tez ma niedobor czy nie.Faktem jest ze zadne objawy na to nie wskazują a juz tym bardziej nie ,,nerwicowe,,Mimo takiej przypadlasci funkcjonuje o niebo lepiej od swojej ,,zdrowej,,corki,czyli mnie.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez tomakin 21 wrz 2008, 12:56
Spoko, jeszcze rok by była bez zastrzyku i sprawa zaczęła by wyglądać nieco inaczej.

I nie zapomnij o tym, że wnioski o wpływie bądź jego braku określonego czynnika na powstanie określonej choroby wyciąga się na podstawie paru tysięcy przypadków, a nie jednego.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: A jeśli to nie nerwica...

Avatar użytkownika
przez gabriel 21 wrz 2008, 13:04
Oho, tomakin nie pracuje na ostrzeżenie ale na order uśmiechu za głupotę. Do tego obawiam sie, że jego wiadomosci pochodzą od takich samych internetowych mądralinskich jak on sam Powiedzcie no kochani leczylibyście swoją nerwicę u wrózki bo ja nie. Szanse wyleczenia metodami tomakina sa równe zeru i szczerze mówiąc nie ma tu mowy o żadnym leczeniu tylko o podawaniu placebo. Żaden ze związków, ani magnez ani omega 3 ani tym bardziej b12 nie wyleczy waszych dolegliwości. Spójrzcie na eskimosów, którzy pożerają tony omega3 z żywności nie przetworzonej, czyściutkiej i co? Mają najwyższy wskaźnik depresji i najkrócej żyją. Nie słuchajcie internetowych znachorów, którzy tylko mogą was uszkodzić. Nie ma cudownych leków, tylko własną pracą i wysiłkiem można cos osiągnąć wspomagając się jedynie witaminkami i antydepresantami. A ty tomakin sobie pomogłeś b12 i magnezem? :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez Misiek 21 wrz 2008, 17:39
Tak czytam waszą "kłutnię" i dochodze do wniosku że każdy ma troche racji...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez tomakin 22 wrz 2008, 10:02
lol, no eskimosi faktycznie super się odżywiają... zwłaszcza fascynuje mnie ta ilość błonnika, kwasu foliowego, antyoksydantów czy witaminy D, którą zjadają. A do tego jaki mają zarypisty stosunek kalorii z tłuszczy do kalorii węglowodanów, prawie taki jak zalecany przez organizacje zdrowia! Prawie - różni się tylko kilkadziesiąt razy...

sorki gabriel, jesteś kolejnym bełkoczącym coś bez związku, poważnie chorym psychicznie gościem, jakich pełno na tym forum. Każdy lekarz powie, że brak magnezu spowoduje w końcu zaburzenia psychiczne, ale cóż... zawsze się głupek znajdzie, który wie lepiej od wszystkich lekarzy.

Pytanie tylko, czemu takiemu gościowi pozwala się kłamać na forum paramedycznym? Bełkocze coś o zdrowo odżywiających się eskimosach (LOL), o tym że niedobory B12 u nikogo nie spowodują zaburzeń nerwicowych (chociaż dosłownie post wyżej ma wypowiedź dziewczyny, której matka ma zaburzenia nerwicowe na skutek tego niedoboru), pieprzy coś o ciężkiej pracy... dżizes, skąd się tacy biorą?

Do ośrodka zamkniętego.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez Amy Lee 22 wrz 2008, 15:09
tomakin napisał(a):kolejnym bełkoczącym coś bez związku, poważnie chorym psychicznie gościem, jakich pełno na tym forum.

(...)

Do ośrodka zamkniętego.

Zastanawiam się co tu jeszcze robisz, skoro nie odpowiada ci większość użytkowników tego forum. Przecież nie musisz wszystkim pomagać na siłę, jeżeli oni tego nie doceniają, a ty ich nie poważasz.
Amy Lee
Offline

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez Misiek 22 wrz 2008, 15:28
tomakin napisał(a):Do ośrodka zamkniętego.

Chyba Cię troche poniosło...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez tomakin 22 wrz 2008, 17:41
Co robię? Daję ludziom rady, zgodnie ze swoją wiedzą. Każdą radę mogę poprzeć dziesiątką badań medycznych opublikowanych w MedLine które dowodzą, że te rady są prawdziwe i skuteczne. Dla porównania, nie słyszałem jeszcze o żadnych badaniach, które dowodzą skuteczności psychoterapii, za to słyszałem o wielu, które dowodzą czegoś wręcz przeciwnego (grupa 200 osób, 100 z nich zostaje poddanych psychoterapii, 100 - nie, po 3 roku odsetek wyzdrowień jest w obu grupach identyczny). Jeśli ktoś dysponuje badaniami dowodzącymi skuteczności psychoterapii (nie terapii behawioralnej), chętnie się z nimi zapoznam.

Natomiast nie rozumiem, co robi moderator, gdy jakiś koleś przychodzi i rozpowszechnia fałszywe informacje medyczne? To jest forum m.in. dla chorych psychicznie i wiadomo, że musi być jakaś zwiększona tolerancja, ale granica powinna stać w miejscu, gdzie działanie danej osoby są zagrożeniem dla otoczenia - a kłamstwa w dziedzinie medycyny są takim właśnie zagrożeniem. Nie daj Satanie trafi się jakaś naiwna dusza która gościowi uwierzy, o, dajmy na to matka koleżanki wyżej, odmówi zastrzyku z B12 który ratuje jej życie, spróbuje "wziąć się w garść" i umrze.

Poniosło mnie? Zazwyczaj mnie ponosi gdy widzę, jak ktoś popisuje się wiedzą której nie ma, namawiając ludzi do rzeczy, które mogą stanowić zagrożenie dla ich zdrowia i życia. W realu taka osoba by pewnie w pysk dostała, na forum co najwyżej ja dostanę od moderatora za niewyparzony jęzor :D

ps. nigdy i nigdzie nie napisałem, że nie odpowiada mi większość użytkowników forum. Nie odpowiadają mi jednostki takie jak gabriel, mafiu i tym podobne, "nic nie wiem o medycynie ale wiem że na pewno to co mówi ten koleś to nieprawda więc macie mnie wszyscy słuchać a nie jego bo ja wam to mówię". Takich faktycznie na forum jest pełno, zresztą na każdym forum tacy "mundrzy" się trafiają - gorzej, gdy mają swoje wspaniałe rady uzasadnić w jakikolwiek sposób.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez Amy Lee 22 wrz 2008, 18:17
Misiek napisał(a):
tomakin napisał(a):Do ośrodka zamkniętego.

Chyba Cię troche poniosło...

Za to już była kara.

A do wszystkich taka uwaga - choroby somatyczne wpływają na psychikę, a stan psychiki na stan organizmu (albo przynajmniej jego odbieranie), więc zawsze starajcie się patrzeć na problem z różnych stron, bo rzadko kiedy na wszystko jest jedna odpowiedź.
Amy Lee
Offline

Re: A jeśli to nie nerwica...

Avatar użytkownika
przez gabriel 22 wrz 2008, 18:50
Tomakin, jesteś jedną z osób, które uznają swoją i tylko i wyłącznie swoją rację nieuwzględniając racji innych wypowiadających się. Na dodatek obrażasz mnie w sposób charakteryzujący się dla histeryków. Żal mi ciebie tomakin bo jeszcze żadna z osób nie poparła twoich poglądów na temat leczenia nerwicy lękowej i depresji. Czyżbyś był jedyną osobą, która ma rację ;) Skąd my to znamy? :lol: Przypadek mamy koleżanki jest odosobniony, przecież mama nie przyswajała w ogóle B12 a my jeżeli normalnie się odżywiamy nie możemy cierpieć na jej niedobór. Nie wciskaj farmazonów chłopie i nie obrażaj mnie na forum bo naprawdę twoje słowa spływają po mnie jak po kaczce. Pa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez aldara.35 22 wrz 2008, 19:54
Ło Jesoo ale sie porobiło!!!!
Zapytalam mamy jak to z nią jest i jak sie czuje jak ma ten niedobor i w ogole.
Sprawa nie jest taka prosta.Mama nie przyswaja tej wit B12 z pozywieniem,i wiadomym jest ze wczesniej czy pozniej pojawi sie u niej niedobor.Ale zastrzyki dostaje dopiero wtedy kiedy ten niedobor jest na tyle wysoki ze powoduje juz ANEMIE! Nie robią jej zadnych badan ktore ,,wychwycilyby,,niedobor tej witaminy zanim osiągnie ona tak niski poziom ze spowoduje anemie.Szczerze mowiąc nawet nie wiem czy takie badanie robią!I jaki powinien byc poziom tej witaminy B12
Wtedy kiedy juz ma anemie objawy są rzeczywiscie dosc uciązliwe;przede wszystkim ,,zatacza,,jest słaba ,ma zawroty głowy itp pseudo ,,neurologiczne,,objawy.
Bardzo prawdopodobne ze mama cały czas ma ten niedobor ale z czasem jak sie nasila ,nasilają sie tez objawy ,,nerwicy,,

Ja sama pogadam z lekarzem na ten temat,poniewaz ,co dziwne moja mama ma to stwierdzone od jakis 10 lat a przeciez nie jest to sprawa nabyta tylko raczej wrodzona.A moze nawet dziedziczna.Dziwie sie jak zyła przez caly ten czas.Faktem jest ze od ,,zawsze,,narzeka na zdrowie i ciągle ,,zle sie czuje i jest słaba,,
Pozdrawiam
Ps.Tomakin dałes mi do myślenia ;)
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: A jeśli to nie nerwica...

przez Misiek 22 wrz 2008, 21:39
Może już dośc tych kłutni... każdy ma troche racji... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do