prośba o radę

Hasiok.

prośba o radę

przez sogamw 11 wrz 2008, 21:34
witam otóż chciałabym się zwrócic do Was o porade co powinnam zrobić czy ja juz cierpię na obsesję, depresję, nerwicę czy co moze byc ze mna nie tak?? czy powinnnam zwrocic sie z tym problemem do psychologa i czy mnie nie wysmieje dziecko to tylko niespełniona miłośc i ludzie przychodza tu z gorszymi problemami bede bardzo wdzięczna za wszelkie rady informacje wiec opisze moja historię:

mam 21 lat i od 3lat jestem nieszczesliwie zakochana potrafię nie spac poł nocy płakać zadreczac się przez jednego chłopaka z którym...nigdy w zyciu nie byłam a drecze go naprawde drecze go od 3lat ciagle pisze na gadu ze go kocham ciagle wydzwaniam jak cos jest nie tak i nie potrafię stworzyc z kims normalnego związku ciągle jest on on i on a ja czuje ze sie wypalam juz dłuzej tak nie mogę;(3lata te,mu powiedział mi nic z tego nie chce cie dał mi kopa w tyłek ja płakałam cierpiałam pewnego dnia go poszłam nawet w mieszkaniu odwiedzić był z dziewczyna o której nic nie wiedziałam jaka traume przezyłam a on poprostu zostawił mnie płaczaca na wycieraczce jeszcze sie ze mna szarpał zebym dała mu spokoj zamknal drzwi przed nosem ponizył na oczach tamtej dziewczyny a ja poszłam do domu rodzice chyba 3noce przez mnie nie spali parzyli melise mysleli zawod miłosny przejdzie jej jak sie mylili teraz nic nie wiedza co jest grane mysla ze ja o tamtym zapomnialam a ja nadal swoje nie umiem sobie przetłumaczyć ze koniec za bardzo mnie ponizył nigdy nic z tego nie bedzie nie potrafie stworzyć normalnego związku przez te 3lata kilku chłopców poprostu przekresliłam mysląc ze a moze jednak tamten mnie pokocha...jak ja sie męcze strasznie on sobie nic z tego nie robi wczoraj oswiadczył ze ma zamiar ozenić sie z jego obecną dziewczyną z która jest 3miesiace przez te 3lata zmieniał ciagle dziewczyny ja nie potrafie miec kogos innego...wczoraj znów nie spalam znów przepłakalam cala noc nie wyobrazam sobie ze on moze wyjść za inną, tak strasznie boje się samotności ze zostane sama ze wcale nikt mnie nie pokocha tym bardziej ze od tego chłopaka juz nie raz słyszałam nie ty jestes brzydka głupia nikogo nie znajdziesz ja wiem ze bedziesz do konca zycia sama tak mi powiedział nie raz i chyba w to juz uwierzyłam;( chociaz mój przyjaciel dziwi się jak taka ładna dziewczyna jak ja moze być sama ze jak mnie dwa lata temu poznał na studiach był pewien ze od dawna mam kogos i stały zwiazek a ja nie potrafie niczego stworzyc wybić sobie go z głowy raz na zawsze;( czy pomoze tu psycholog?? czy powinnam się wybrac?? i jak uwazacie czy cos mi dolega??jakas powazna choroba psychiczna czy wogole co to jest??

---- EDIT ----

i widzę ze poniżej jest watek miłość jednostronna...ale to troszkę inna sytuacja miłość jednostronna rozumiemn ale powinny byc granice po roku maksymalnie powinno mi przejść mi nic nie przychodzi:/ nie potrafie zbudowac z chłopakiem zadnego związku czuje jakis strach opór...ciagle płacze przez jednego ponad 3lata moze ktos miał podobną sytuację bede bardzo wdzięczna za kazdą odpowiedz

---- EDIT ----

i widzę ze poniżej jest watek miłość jednostronna...ale to troszkę inna sytuacja miłość jednostronna rozumiemn ale powinny byc granice po roku maksymalnie powinno mi przejść mi nic nie przychodzi:/ nie potrafie zbudowac z chłopakiem zadnego związku czuje jakis strach opór...ciagle płacze przez jednego ponad 3lata moze ktos miał podobną sytuację bede bardzo wdzięczna za kazdą odpowiedz
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Re: prośba o radę

przez lancer 12 wrz 2008, 13:57
Z twojego opisu wnioskuje ze jestes naprawde nienormalna dziewczyna...skoro gnebisz chlopaka od 3 lat to dziwie sie ze nie zglosił tego na policje...a poza tym nie podnosc sobie samooceny ze jestes ładna bo jak masz mozg jak orzeszek to uroda zapewnie jest proporcjonalna. Polecam prozac.. :)
lancer
Offline

Re: prośba o radę

przez sogamw 12 wrz 2008, 14:04
a skad ty mozesz wiedziec czy mam mozg jak orzeszek?? mogłbys mnie nie obrazac?? i ja go moze i gnebie ale on mnie bardziej i wiesz co mam na myśli!! panie C!!:/
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: prośba o radę

przez evelina 12 wrz 2008, 14:07
yyyyyyyyy.......
evelina
Offline

Re: prośba o radę

przez sogamw 12 wrz 2008, 14:09
wiec ja wytłumacze... to jest chłopak którego niby drecze... wysłałam mu to na gadu zeby znalazł jakies rozwiazanie dla tego problemu ze sobie juz rady nie daje a oto jego odpowiedz:/i to sie juz ciagnie od 3lat:/ i ciagle mi cos wmawia a ja nie potrafie znalesc normalnego faceta i zbudowac normalny zwiazek
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Re: prośba o radę

przez evelina 12 wrz 2008, 14:14
moja rada:
zostaw go w spokoju kazdy ma prawo do spokojnego zycia..
a platoniczna milosc hmmm zdarza sie w okresie dorastania..
evelina
Offline

Re: prośba o radę

przez sogamw 12 wrz 2008, 14:18
ale halo poprosiłam oi rade?? zostaw go w spokoju w tym problem ze nie potrafie:/
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Re: prośba o radę

przez lancer 12 wrz 2008, 14:23
bo jestes chora psychicznie... posluchaj eveliny i ŻEGNAM
lancer
Offline

Re: prośba o radę

przez evelina 12 wrz 2008, 14:23
ok... wiec uwazam ze naprawde konieczna jest wizyta u psychiatry poniewaz ty naruszasz prywatnosc tego chlopaka a to mozna zglosic na policję - daj sobie pomoc..
evelina
Offline

Re: prośba o radę

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 12 wrz 2008, 14:26
to jest jedyna rada... też jestem w takiej syuacji ze wydaje mi się że tylko z jednym facetem moge być, i od trzech lat jest to samo, ale nie mam zamiaru psuć mu życia... teraz on się żeni to już wogóle wszystko rpzepadło, ale życie toczy się dalej... musisz dać mu spokój i tyle, wiem ze to trudne, ale wszstko da się zrobić...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: prośba o radę

przez sogamw 12 wrz 2008, 14:36
dziękuję:):) jedna rozsądna porada:) problem jest tez taki ze ja nie potrafie stworzyć zadnego zwiazku bronię sie przed tym rekami i nogami:/ nie wiem czy juz za duzo przykrych rzeczy usłyszałam od niego na moj temat ze jestem beznadziejna brzydka głupia czy lezy problem gdzie indziej:/ zarejestrowana juz jestem do psychologa i musze sie poradzic ale własnie mam wrazenie ze ten chłopak zniszczył mi zycie ! ponizył upokorzył obraził i tez mam chec zemsty poprostu kopłabym go chetnie w dupe zrobiła to samo:/
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Re: prośba o radę

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 12 wrz 2008, 14:41
sogamw, nie rób żadnych pochopnych rzeczy, zasada jest taka: co Cie nie zabije to Cie wzmocni... ale nie można się mścić... ja też od trzech lat nie jestem w stanie stworzyć zadnego zwiazku, ba, nawet jak dochodzi sytuacja ze poznaje kogoś nowego, to od razu się izoluje... nie wiem co z tym zrobie, nie wiem jak ty ale ja już nie mam siły z tym walczyć, trudno najwyżej będę sama do konca życia, ja tam wierze w to że przybędzie mój książe z bajki i mnie odczaruje z tego całego zła :P i nie zwalaj na niego że to on Cię upokorzył, tak by było najlepiej powiedzieć... to poniekąd z twojej winy, bo sama mu się narzucałaś... po prostu musisz to rpzeczekać i walczyć z tym, może psycholog Ci pomoże, ale najwięcej zależy od Ciebie samej...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: prośba o radę

przez evelina 12 wrz 2008, 14:42
pamietaj ze wina zawsze lezy po 2 stronach
TY go poranilas ON Cie poranil...coz tak to jest..
poki co nie tworz zwiazku odpocznij od tego moze trzeba lat abys dojrzala do milosci tu nic nie ma tak latwo i poprostu..
POWODZENIA:)
evelina
Offline

Re: prośba o radę

przez sogamw 12 wrz 2008, 14:54
ja go poraniałam?? taaak jakby był taki fair wobec mnie to pozwoliłby mi zapomniec o sobie nigdy nie pozwalał chocby cos tak prozaicznego jak mi przeszło po wakacjach długo sie nie odzywałam on zaczal mi sygnałki wysyłac:/ od tego czasu znow sie zaczeło;/ oczywiscie widze ze pan Lancer sobie poszedł i jak zwykle nie wyjasnie sytuacji i nie pozwoli znalesc jakiegos rozwiazania....:/ nie zrobie niczego pochopnego:) raczej zrownowazona dziewczyna jestem poprostu nie umiem zapomniec tego co mi zrobił i moze rzczywiscie do miłosci trzeba dojrzec i kiedyś wkoncu przestanę byc taka niedostepna:) narazie wizyta u psychologa zreszta nie wiem czy pan Lancer zeni sie z owa dziewczyna czy powiedzial tego zebym dała mu spokoj najlepiej by było jakby wogole sie do mnie nie odzywał jak to Mateusz czytasz dał sie niedostepny nie komunikował się ze mna nie puszczal mi sygnałków nie mówił o slubach i dał mi tez spokojnie zyc! to uwierz to by się juz dawno temnu skonczyło jakbys ty na to pozwolił:/
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 21:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do