Forum pesymizmu - Nerwica jest uleczalna!!!

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez scajona 15 maja 2006, 19:47
limba napisał(a):-No i co ci się stanie histeryczko jedna???


ja robię podobnie, jak czuję ze sie zbliza to mowie sobie : "i co przewrocisz sie?! zemdlejesz? i co z tego, jesli nawet to co! pewnie ktos zauwazy i pomoże, i nic sie takiego nie stanie" I wtedy odchodzi zanim zdąży porządnie zaatakować :) pomaga taka samodyscyplina w stosunku do siebie. :)
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Avatar użytkownika
przez roccola 16 maja 2006, 14:30
scajona zle to nazwałaś to nie samodyscyplina broń boże. (własnie ona wielu z nas wpędziła w nerwice) to PRZYZWOLENIE ze może Ci sie cos stac i nic złego z tego nie wyniknie pozwala Ci odzegnać atak lęku.
Pozdrawiam
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Faun 16 maja 2006, 15:16
roccola napisał(a):zle to nazwałaś to nie samodyscyplina


Dokładnie, to ważne. Tak samo jak zmaganie się z nerwicą traktowane jako walka. Często czytam: "walczę z nerwicą". A przecież nerwica sama w sobie to efekt jakiejś walki, więc dochodzi do paradoksu. Walka z walką. Trzeba nerwicę najpierw zaakceptować ze wszystkimi jej przykrymi konsekwencjami. Nie tworzyć dodatkowych napięć poprzez myślenie typu muszę ją pokonać, wyznaczanie sobie terminów do kiedy mamy zamiar się z nią uporać, pogarda dla siebie kiedy jej objawy niespodziewanie postawią nas w kłopotliwej sytuacji. Niech się dziewczyna tli, niech się spokojnie wypali do cna.
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez madeline20 20 maja 2006, 17:16
masz racje trezba sie wziac w garsci do boju!!!
ale obawiam sie ze to nie takie proste
pozdrawiam madeline20
Kochac siebie to przemawiac do siebie naprawde łagodnie i czule.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 maja 2006, 19:00

Avatar użytkownika
przez scajona 20 maja 2006, 18:42
...ok ok :) może nie samodyscyplina ,może trzeba się OPAMIĘTAĆ i nie ulegać fałszywym reakcjom mózgu, ale mi pomaga takie powiedzenie do siebie, że to "tylko" nerwica, że fizycznie jestem zdrowa, a przykre objawy to chemia organizmu...

" kiedy zaczyna ogaraniać cię strach, mózg uruchamia neuroprzekaźniki, które wstrzykują do całego organizmu adrenalinę i inne związki chemiczne.Wszyscy dobrze znamy wywołane tym sensacje - pocenie się dłoni, zmiana rytmu oddechu, przyspieszone bicie serca - syndrom zwany reakcją -walcz lub uciekaj-. Symptomy te każą organizmowi żywemu szukać zapewniającej ochronę kryjówki, wprowadzając go w stan stresu - ustają wówczas funkcje trawienne, krewo dpływa do nóg etc. Z czasem skumulowany efekt tych reakcji może odzdziaływać na stan zdrowia osobnika, jego samoocenę i co za tym idzie - komfort życia.(...)
Mózg prawie bez przerwy wysyła sygnały wywołujące syndrom - walcz albo uciekaj-(...) " (fragment "Pokonać lęk" Lavinia Plonka)

Syndrom istniał już u naszych pra prehistorycznych przodków, a my mamy zaburzenia z nim związane.

A więc dobrze jest sobie uświadomić powyższy fakt, i przy nastepnej okazji, kiedy sie poczuje, że ogarniają nas symptomy -walcz albo uciekaj- przypomnieć sobie o tym i powiedzieć do siebie: jestem bespieczna/ny to tylko mózg płata figle - uśmiechnąć sie do siebie i powiedzieć: jeszcze go tego oduczę, i wszystko wróci do normy :) To jest pewne opamiętanie się (moim zdaniem)
Pozdrawiam cieplutko :)
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Avatar użytkownika
przez kochajacy 21 maja 2006, 20:15
scajona napisał(a):Z czasem skumulowany efekt tych reakcji może odzdziaływać na stan zdrowia osobnika, jego samoocenę i co za tym idzie - komfort życia


mysle scajona ze chronologia zdarzen jest odwrotna , to raczej niska samoocena moze z czasem w niesprzyjajacych warunkach stresujacych ,u czlowieka "sparalizowanego" wewnetrznymi konfliktami emocjonalnymi doprowadzic do opisanych przez ciebie reakcji wywolujacych duze napiecia ,lęki co dopiero wtedy pociaga za soba zmiany gospodarki hormonalnej w mozgu , wydzielania serotoniny,dopaminy,adrenaliny
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez hedanos 21 maja 2006, 20:24
pieknie no wszyscy sie pocieszaja...orgia :D
Dziekuje ale ja udawac ze wszysto jest ok nie bede bo nie jest, oklamywanie samego siebie i magia to pomoc dla slabych ludzi?
hedanos
Offline

Avatar użytkownika
przez anita27 21 maja 2006, 20:28
Jesli jest uleczalna to dlaczego mecze sie z nia juz tyle lat,pomimo walki,zazywania lekow nie moge sie jej pozbyc,uwiezcie mi ze tego najbardziej pragne,zebym sie juz uwolnila
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez Virginia 21 maja 2006, 20:38
anita27
czy przechodzilas psychoterapie :?:
powodem tego ze twoja walka z nerwica nie byla skuteczna prawdopodobnie jest to ze nie wiedzialas za bardzo gdzie tkwia zrodla nerwicy ,poprostu nie wiesz gdzie leza twoje nieuswiadomione wewnetrzne konflikty emocjonalne
bez specjalistycznej pomocy psychologa dotarcie do tych zrodel jest niezwykle trudne ,psycholog to fachowa sila ,czlowiek ktory studiowal psychologie zna sie na rzeczy i trzeba wierzyc w jego wiedze
ludzie z tego wychodza i zyja szczesliwie
pozwolmy im nam pomoc :!:
oni od tego sa
pzdr
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez scajona 21 maja 2006, 20:40
kochajacy napisał(a):chronologia zdarzen jest odwrotna , to raczej niska samoocena moze z czasem w niesprzyjajacych warunkach stresujacych ,u czlowieka "sparalizowanego" wewnetrznymi konfliktami emocjonalnymi doprowadzic do opisanych przez ciebie reakcji wywolujacych duze napiecia ,lęki co dopiero wtedy pociaga za soba zmiany gospodarki hormonalnej w mozgu


też tak może być, wydaje mi sie że autorka książki z której zacytowałam miała na myśli, że długotrwałe działanie stresu (życie w ciągłym stresie-mogą to być również konflikty wewnętrzne jak i również inne stresujące sytuacje) może zaburzyc prawidłowe działanie syndromu -walcz albo uciekaj- co w rezultacie spowoduje że bedziemy mieli przykre odczucia wtedy kiedy ich nie powinno być - utrzymujące się przez dłuższy czas mogą doprowadzić do złego nastroju i samopoczucia (depresji) i również do obniżenia samooceny.
Pozdrowionka
...........w oczekiwaniu na lepsze jutro..............
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 gru 2005, 00:45

Avatar użytkownika
przez agapla 21 maja 2006, 20:41
Może ja zacytuje tu lekarza ,, Tabletki psychotropowe są jak tabl. przeciwbólowe, dają ulge ale nie zlikwiduja przyczyny'', prawdziwą suteczność w pokonaniu nerwicy daje praca nad sobą. Według mnie to świeta prawda!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez anita27 21 maja 2006, 20:44
Virginia z baku czasu zrezygnowalam z terapi.Chodzilam rok do psychloga jakis czas temu i nie za bardzo mi to pomoglo.Teraz chcialabym isc ale brak mi na to czasu.Niewiem co wybrac,praca czy....
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez agapla 21 maja 2006, 20:48
Anita no chyba powinnaś wiedzieć co jest dla ciebie ważne, poprostu zrób wszystko żeby sobie pomóc, a same tabletki to nie rozwiązanie.Pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez anita27 21 maja 2006, 20:48
Agapla a co jesli usilnie sie czlowiek stara?niewiadomo jak zrobic zeby sobie pomoc w jaki sposob myslec co robic
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do