Forum pesymizmu - Nerwica jest uleczalna!!!

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez Olka 01 kwi 2006, 02:39
Witaj narwana:) nie czekaj az to samo minie, bo tak nie bedzie! Musisz udac sie do psychologa. Ja tez i mysle ze wiekszosc z nas miała robione badania tarczycy, najpierw trzeba wykluczyc inne choroby somatyczne. Sądzac po tych objawach jakie masz, ja równiez mysle ze to nie jest nadczynnosc tarczycy i napewno ma jakies emojconalne podłoże.
Pozdrawiam Cie serdecznie:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez narwana 01 kwi 2006, 10:43
Dzięki Ola za odezwę :)! Ja też nie sądzę, abym miała jakieś problemy z tarczycą i na badanie raczej się nie wybiorę. Jak pisałam, przez ostatni miesiąc naprawdę lepiej się czułam (na za wyjątkiem, kiedy siedziałam w pizzerii, w której było mega duszno, ciasno i głośno i dopadło mnie to k...wo!). Naszczęście ''spontanem" się z tamtąd ewakuowałam- kika głębokich oddechów i w miarę szybko minęło. Co prawda przez cały wieczór już tylko o tym myślałam, że znów mnie dopadło i pewno będę miała nawroty lęków! Zobaczymy, jak będzie latem, ale powaga - na samą myśl o upałach, zatłoczonych autobusach itp. robi mi się niedobrze i zaczynam lekko panikować. W moim mniemaniu ''moja'' choroba jest poniekąd związana z trybem życia, jaki prowadzę, ambicją itp. Nauka, stresy, egzamy inne wypadki losowe, choroby w rodzinie - to wszystko w pewnym momencie mnie chyba przerosło i teraz ponoszę ''tego żniwo''.
W zeszłe wakacje kupiłam sobie specjalnie rower, żeby to niby więcej świeżego powietrza zaczerpnąć, a nie tylko komp, książki, puby, itp. , ale zazwyczaj był taki motyw, że jak tylko miałam wjechać do takiego lasu, gdzie to u nas są ''ścieżki zdrowia'', to już miałam lęki, bo byłam przekonana, że to dziadostwo dopadnie mnie w lesie !!! :lol: No i tak zresztą nieraz było .....haha ! :?
Mam nadzieję, że kiedyś ''wyjdę'' raz na zawsze z tego ''gówna'' :cry: , ale póki co, czekam na lato i rozwój sytuacji ;)
to, nareczka, pozdrawiam!
wolę zimę ........
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 kwi 2006, 00:14

Avatar użytkownika
przez emiflo 01 kwi 2006, 20:25
ja również miałam to badanie i setkę innych :) warto jednak je zrobic dla spokojnego sumienia i pewnosci , dlatego nie rezygnowalabym z badania, tymbardziej, ze to tylko kwestia pobrania krwi. Również radzę iść do psychologa, bo im wczesniej tym lepiej.
Buźka.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Asik34 02 kwi 2006, 14:50
Witam Cie gorąco Narwana.Podobnie jak Ty przeżywam te wstretne ataki.Zanim dowiedziałam się że to nerwica odwiedziłam chyba wszystkich lekarzy i zrobiłam wszystkie badania jakie tylko można było zrobić na tarczyce również<gastroskopię, USG serca, USG jamy brzusznej itp>. Oczywiście badania wychodziły rewelacyjnie dlatego lekarze nie traktowali mnie później dość serio.Słyszałam tylko, że powinnam sie udać lepiej do psychiatry. Też miałam nogi jak z waty i w głowie kręciło mi się jak po karuzeli. Także nic sie nie martw my wszyscy chorujacy na tą wstretną chorobe duszy przeżywamy to co Ty.Głowa do góry :lol: Pozdrawiam pa :lol: pa
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2006, 09:36
Lokalizacja
Jelenia Góra

Avatar użytkownika
przez emiflo 02 kwi 2006, 19:13
Muszę się pochwalić :D :D :D Dzisiaj byłam z mężem i synkiem na wyprawie rowerowej (dla mnie w nieznane) . Zrobiliśmy ze 4 km w ciężkich warunkach (błoto , pola) i żyję. Bałam się, ale jechałam, bo co chwilę myślałam , ze zaraz będę w domu , a tu się okazało , ze to kawał drogi :D
Jestem z siebie choler..ie dumna. To jest ogromny postęp, chociaż zdaję sobie sprawę , że jak bym wiedziała co to za droga, to pewnie bym się na ten spacer nie wybrała, ale dobrze wyszło, ze nie wiedziałam.
Buziaki
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 02 kwi 2006, 23:07
emiflo gratulacje.....mam nadzieje że tej wiosny zrobisz jeszcze dużo kilometrów na rowerze w nieznane.... Najważniejsze jest, aby umiec sie wyluzować i cieszyć chwilą...... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez arielka 03 kwi 2006, 10:35
emiflo...gratuluję również!!
To duże osiągnięcie!
Oby tak dalej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

przez Krzysztof 03 kwi 2006, 10:37
gratulacje - biorę przykład z Ciebie i na przyszły weekend wybieram sie z rodziną na rowery - w nieznane a co mi tam
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
09 sty 2006, 15:01

Avatar użytkownika
przez emiflo 07 kwi 2006, 20:27
Dzięki, a ja znowu muszę się pochwalić :lol:
Dzisiaj zrobiłam ok 3-4 km pieszo z wózkiem i synkiem, ale nie to jest najważniejsze. Do szkoły podstawowej mam ok.1km od domu i tam jest placyk zabaw. Miałam już kilka podejść , aby tam dojść , ale za każdym razem przy ok 600m dostawałam ataku i wracałam (jak nie mdłości to ból brzucha itp). Dzisiaj doszłam do celu i nawet pobyliśmy troszkę na tym placyku :D Byłam z siebie tak dumna, ze miałam ochotę plakat powiesić z tą informacją :D :D :D
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez anita27 08 kwi 2006, 11:41
hm...czy nerwica naprawde jest uleczalna.kiedys pewien psychiatra w szpitalu mi powiedzial ze z nerwica zyje sie dokonca,owszem mona ja jedynie podleczyc ale zostaje z nami do konca naszych dni.bedzie chocby ukryta w nas.u mnie nerwica to choroba rodzinna doszly do tego jeszcze przezycia traumatyczne i wszystko sie poglebilo.na nerwice lecze sie juz troche lat i raz jest lepiej a raz gorzej.wydaje mi sie ze z najgorszego juz wyszlam.chociaz ostatnio sie boje bo wraca mi sie to co bylo na poczatku.straszne leki ktorych juz dawno nie odczuwalam i bardzo zle samopoczucie,ktore zreszta towarzyszy mi od zawsze.raz z mniejsza sila by znowu pewnego czasu sie spotegowac.nie lubie sie zle czuc bo przeszakdza mi to normalnie funkcjonowac.nie mam ochoty przez to zle samopoczucie nawet na seks przez co moj partner sie strasznie denerwuje i czesto sie zaczyna przez to klotnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez venom 11 kwi 2006, 09:46
popieram, ja sie lecze i jestem zadowolony z efektow, wiem ze dam rade i zycze tego wszystkim ktory maja nerwice
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Re: Nerwica jest uleczalna !!!

Avatar użytkownika
przez kochajacy 11 kwi 2006, 12:15
KOREK napisał(a):Nerwice mozna wyleczyc pod warunkiem,ze dotrze sie do przyczyn jej powstania.Kazdy powinien zastanowic sie co moglobyc przyczyna zaburzen nerwicowych.A przyczyny moga byc rozne jak rozni sa ludzie.U jednego to beda konflikty w rodzinie,nieporozumienia w szkole,brak kasy,przerost ambicji,itp/ta lista moze byc nieskonczenie dluga/.Te wszystkie czynniki nakladaja sie na siebie by ktoregos pieknego dnia ujawnic sie w pelnej okazalosci.System odpornosciowy organizmu rozpada sie jak domek z kart.Pojawiaja sie leki...Wszystkie tableteczki pomagaja usunac objawy ale nie lecza przyczyn.Doskonale wiem ze niektorych czynnikow nie da sie usunac,ale moze warto spojrzec na nie z innej perspektywy,nabrac troche dystansu do siebie i zycia wogole.Troszeczke popracowac nad swoim zyciem.Nieraz czytam "nerwica wrocila,mialam nawrot choroby".Moim zdaniem "nerwica nie wrocila bo nigdzie nie odchodzila".Siedziala w czlowieku przyczajona,zagluszona oraz otumaniona nowoczesna farmakologia.Siedziala i czekala by w odpowiednim momencie wylezdz z powrotem na powierzchnie.To moze brzmi banalnie ale leczyc trzeba przyczyne a nie objawy choroby.[/b]


kiedy czytam tego rodzaju komentarze wrecz ciesze sie ze sa ludzie ktorzy prawdziwie rozumieja o co chodzi w tym wszystkim
korek szacuneeczek ,masz wysoki poziom swiadomosci
:lol:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez limba 11 kwi 2006, 21:54
cześć-jestem tutaj nowa,ale czytając baraqs-a-NIE DAM SIĘ CHOROBIE I KOPNĘ JĄ W ZADEK. HEJ tak trzymaj,jestem z Tobą
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez marla 14 kwi 2006, 13:32
pomyślałam tak sobie,że swiadomość iż nie jest się samemu w tej chorobie daje ulgę.ale ulgę o tyle, o ile jesteśmy przez to silniejsi i razem walczymy ,a nie razem narzekamy.dawno temu wysłali mnie na terapię grupową i wcale nie polecam.słuchanie o paranoiach innych tylko robi z człowieka hipochonrdyka i zabiera nadzieję.to ,że pan x ma czkawkę to nie znaczy ,że ja tez na nią zapadnę.mam wrazenie ,że co poniektóre osoby na tym forum sądzą ,że wspolne użalanie się pomaga .ślepy prowadzi ślepego.cierpię i potrzebuję kogoś silnego.kogoś z postawą jak darkangel.ja tam wierzę w nas wszystkich.pamiętajcie, że te wszystkie objawy to choroba, a nie wasza osobowość.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 14:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do