Forum pesymizmu - Nerwica jest uleczalna!!!

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez didado1 22 mar 2006, 16:58
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:29 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez roccola 24 mar 2006, 10:12
Pozbyłam się nerwicy...Więc jestem przykładem ze można to cholerstwo pokonać. ;) Dużó pracu w to włożyłam ale wierzcie mi opłacało sie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 27 mar 2006, 13:02
Ja też musze sie pochwalić tym, że od około miesiąca nie mam lęków. Tzn. może takie malusieńkie. Ale jakiś tam poziom lęku ma każdy człowiek i dotyczyc on może różnych rzeczy, ale warto sie nauczyc w sposób "normalny" " zdrowy" do ów tego lęku podchodzić! Na razie jestem szczęśliwa, że nie boje sie wyjść z domu, mam dużo zapału i energii do wprowadzania zmian! Moge stwierdzić , że nerwice da się pokonać, choc sama jeszcze nie uważam , że jestem w 100% wyleczona. Póki co cięsze sie moim obecnym stanem!!! :lol:
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 29 mar 2006, 00:07
paula, riccola, didado1 tylko pogratulować!!!!! :D :D :D
Właśnie dla takich wiadomości stworzyłem ten temacik, aż miło czytać takie posty.......Jestem z Was dumny....Oby tak dalej
Pozdrowionka!!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 09:25
Dziękuje Dark Angel :D
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez naitsabes 29 mar 2006, 10:28
Jak dopada was lęk to pomyślcie sobie o naszych bliskich i
że bez nas te świat by nie był taki kolorowy,
pomyślcie o marzeniach, bo marzenia są do stworzenia... :!: : )

Ja marze o tym, żebyśmy kiedyś spotkali sie na Miami i
tam rozbijali się wielkim transporterem,
w którym byśmy gasili driny w koszulach Hawajskich :!: : )
:P :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:34
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 12:03
hm..już czuje ten gorący piasek , ciepłą bryze..przystojnych facetów 8) :lol: :lol: :lol:
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 29 mar 2006, 16:44
Dzięki Dark Angel!!! :lol:
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez szczupak649 29 mar 2006, 23:47
hehe odrazu lepiej :lol:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 mar 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez naitsabes 30 mar 2006, 02:12
w ogóle ludzie pomyślcie sobie o gorących azjatkach ! A nie myślcie co chwile o tym co za 5 min będe robił(a).. : )
Wyjebane miejcie i poprotu na luzie : P
: >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:34
Lokalizacja
Gdańsk

przez Asik34 30 mar 2006, 10:06
Witajcie :P jestem nowa i właśnie choruje na tą paskudną chorobę, kiedy wchodzę na ta stronkę i czytam że nie jestem sama wszystko mi przechodzi. Przestaje bić serce, nie boli w dołku i czyje sie dobrze.Dlatego moim sposobem na takie ataczki nerwicy to czytać co radzą innimoże bardziej doświadczeni odemnie. Pozdrawiam :lol:
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2006, 09:36
Lokalizacja
Jelenia Góra

przez Pustka 31 mar 2006, 13:08
Asik!
Ja mam tak samo...moja nerwica zaczela sie jakby cofac w momencie,gdy odkrylam,ze te wszystkie objawy,ktore mialam i mam i ktore mnie tak przerazaly,to po poprostu nerwica...zanim weszlam na to forum myslalam,ze jestem opetana albo psychopatka...swiadomosc,ze to tylko wymysl mojego umyslu pozwala mi pokonywac leki i te glupie stany...kiedys bardzo cierpialam,a teraz czuje sie naprawde dobrze i napadu nie mialam juz bardzo dlugo,a nie biore zadnych lekarstw:)pozdrawiam cieplo wszystkich optymistow z nerwica!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Avatar użytkownika
przez emiflo 31 mar 2006, 23:21
jak spojrzę wstecz , to zrobiłam spore postępy od początku mojej choroby. Miałam taki czas, ze nikt do mnie nie mogl przychodzić , a nawet balam sie przełykac sline , bo wydawalo mi sie , ze sie zakrztuszę :D itp. Obecnie chodzę do lekarza (na pierwszym piętrze ) , robiłam badania w szpitalu (na drugim pietrze z dluuuugimi korytarzami) , bylam w roznnych urzędach i hipermarketach i.... żyję . Zawsze mam w srodku jakis lęk zanim wejde tu czy tam, ale jest o niebo lepiej. W duzej mierze zawdzięczam to rexetinowi i psychoterapii. Jak ostatnio mialam nawrot, to odrazu pobieglam do lekarza i nie pozwolilam mu sie bardziej rozwinąć. Biorę od 4 dni stabiloton czy cos takiego i czuje juz poprawe, ale narazie jest troszke skutkow ubocznych. Jak czuje lęk, to nie pojawia sie atak, a to juz duzo. Bedzie dobrze i kiedys wszyscy z tego wyjdziemy. Trzeba tylko popracowac.
Buźka :D
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez narwana 01 kwi 2006, 00:35
Witam! Jestem tutaj nowa i przypadkowo ''wpadłam'' na to forum. Szukałam na necie czegoś o nerwicy lękowej i odkryłam Was - z czego zresztą b. się cieszę. Nie powiem, bo jestem trochę zdziwiona, że aż tak dużo osób przeżywa takie koszmary jak ja :( ! Ja męczę się z tym dziadostwem od jakiegoś roku (z hakiem) .... . Podstawowe objawy to: duszności, duszenie w gardle, nogi jak z waty, serce mi wali jak szalone, boję się jezdzic autobusami, itp. Często miewałam takie napady np. w kościele. Robi mi się panicznie duszno i zapiera mi dech. Zdarza się, że nie potrafie się wtedy nawet normalnie wysławiać i co najgorsze - nie daj, że w pewnym momencie pomyśle o tym, co mi się dzieje, bo to od razu nadchodzi :cry: . Ostatnio jednak było dużoo lepiej, ale mam wrażenie, że to tylko i wyłącznie dzięki temu, że był okres zimowy i strasznie obawiam się lata i nawrotu upałów!! Mam pytanko: czy nie wysyłano Was kiedykolwiek na badanie tarczycy??? Mi lekarz zalecił zrobić to badanie, ale szczerze watpię, aby to była akurat tarczyca. Osobiście nie lęczę się z tych potwornych objawów, bo mam nadzieje, że ten koszmar kiedyś sam minie. Są dni, tygodnie kiedy jest rewelacyjnie, tzn. nic mi nie dolega, ale ten paskudni dziad pojawia się zawsze nagle i zawsze odczuwam, jak się zbliża, nadchodzi i już wtedy o niczym innym nie myślę, tylko o tym, że znów to muszę przeżywać. Często dzieje mi sie tak, jak siedzę zbyt dlugo przed kompem - wstaje i zaciska mnie po prostu! Czuję, że całe cialo mi się kurczy jakoś i że powinnam dostać jakiś zastrzyk na ''uwolnienie''. Poza tym mam niskie ciśnienie - a wysoki PULS!

Błagam, niech mi ktoś cokolwiek odpisze!! :cry: Macie też podobne objawy?? Strasznie boje się lata i tych upałów. Od jakiegoś miesiąca tylko o tym myśle - jak to będzie latem ....
Czekam na jakieś ciepłe słowa z Waszej strony...
Pozdrawiam i do poklikania!
wolę zimę ........
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 kwi 2006, 00:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do