Forum pesymizmu - Nerwica jest uleczalna!!!

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez bibi 09 lut 2006, 20:37
ten tekst tez mi sie podoba :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez N.N... 14 lut 2006, 20:57
KTO CHCE PRACOWAC --SZUKA ROZWIĄZAŃ, KTO NIE CHCE PRACOWAĆ--SZUKA TRUDNOŚCI

masz 100% racje kasiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 lut 2006, 19:21

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 09:59
Choruję na nerwice rok...i pomimo ze raz jest lepiej raz jest gorzej chyba pomału z tego wychodzę ;) Wierze ze można to wyleczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 17 lut 2006, 03:17
Jasne, że mozna.......Trzeba w to wierzyć, wiera to podstawa. W końcu co się stanie gdy ją gdzieś po drodze zatracimy...... :shock:

PS. Kasiek twoje motta wyniesione od psychologa są naprawdę motywujace.....trzymaj tak dalej...... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kasiek 17 lut 2006, 16:48
To ciesze sie bardzo,ze tak mówisz Angel,bo tak naprawde to tak dobrze sie ,,,nie trzymam",ale próbuje.Buziaki :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 17 lut 2006, 16:52
Kasiek trzymam kciuki za Ciebie i wiem że będzie lepiej......Kiedy bedziesz miała zły dzień, wiedz że ja nadal trzymam kciuki aby sie poprawiło..... :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kasiek 17 lut 2006, 20:58
Dzieki Angel,zawsze wtedy bede ol Tobie myślec.Z resztą ja zawsze pamietam co mi na początku pisałeś.Buziaki :) :) :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Re: podobna historia do Waszych....

przez Julietta 24 lut 2006, 12:42
Kitty belergot to fajna sprawa ale i samemu trzeba sie wziac w garsc.ja na poczatku bralam hydroksyzyne pomogla duo.pozniej 11 tyg psychotropy jakies to pomoglo bardzo duzo a wlasciwie pomogl mi moj neurolog od lekarza rodzinnego dostalam belergot i bralam na poczatku 3 razy dziennie a pozniej odstawila nie pamietam juz jak dlugo nie biore zadnych lekow na uspokojenie chociaz mam te ochydne napady.czeka mnie wizyta u psychologa bo boje sie wychodzic ..ale pomalu od jakiegos czasu chodze na spacery z kims to dla mnie duzo bo wczesniej nie wychodyialm nigdzie procz lekarza i to musialm jechac taksowaka bo autobus nie wchodzil w gre.dla niektorych to bylo smieszne ze siedze sama w domu i tlumacze sobie samej ..jestem zdrowa jestem zdrowa..nawet matka sie ze mnie smiala i mowila ze jestem glupia ....a zreszta dluga historia i na pewno kazdy z nas przechodzil to samo.meczace to jest bo kiedys uprawialam sporty dosyc intensywnie rower itd a teraz nie moge co chce cos zrobic zaraz serce wali jak glupie,boje sie wsiasc na rower bo cos mi sie stanie a puls odrazu jak...ale staram sie rozmawiac o tym i to pomaga.i chce ale to bardzo chce wyzdrowiec ale to trudne
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 lut 2006, 18:12
Lokalizacja
itzehoe

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 14 mar 2006, 22:31
A ja nie mogę narzekać, bo już od paru dobrych miesięcy nie biorę leków i jak na razie nie miałam żadnego ataku. Co prawda pojawiały się sytuacje, kiedy czułam, że nadchodzi to złe, ale mówię sobie wtedy, że są rzeczy ważniejsze niż te ataki i jakoś mi przechodzi. Więc jak na razie u mnie panuje totalny optymizm. :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez Kachur 17 mar 2006, 00:41
A mnie jest jakby lepiej ostatnio :)
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

przez Moniczka 17 mar 2006, 13:12
Meczy mnie totalny lek przed smiercia,nie wytrzymuje tego,to zzera mi mozg,jak to przegnac?To mnie przekonuje,ze nerwica nie jest uleczalna nawet lekami ani terapia.Moje leki i tak powracaja i to ze zdwojona sila.
Moniczka
Offline

przez kasiek 18 mar 2006, 13:16
Moniczko,moim zdaniem koniecznie idz do psychologa.Nie ma na co czekac.Staraj sie tez myslec duzo o pryjemnych rzeczach! To pomaga.Pozdrawiam
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Olka 18 mar 2006, 14:59
Proponuje by w tym temacie wpisywac tylko optymistyczne rzeczy, bynajmniej taki był cel przyklejania go tu:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez kasiek 18 mar 2006, 15:21
Ola,jestem za.Tak wogóle to super ,ze jestes,bo nie długo nie będzie miał nas kto rozweselac!!!!! :lol: :lol: :lol:
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do