Forum pesymizmu - Nerwica jest uleczalna!!!

Hasiok.

przez shadow_no 24 paź 2005, 13:17
Oczywiście, że tak.
Zawsze jest coś pozytywnego w życiu,

nawet można zauważyć to w najgorszym momencie... zawsze
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Nerwica jest uleczalna !!!

przez KOREK 24 paź 2005, 13:39
Nerwice mozna wyleczyc pod

warunkiem,ze dotrze sie do przyczyn jej powstania.Kazdy powinien zastanowic sie co moglobyc przyczyna zaburzen nerwicowych.A

przyczyny moga byc rozne jak rozni sa ludzie.U jednego to beda konflikty w rodzinie,nieporozumienia w szkole,brak

kasy,przerost ambicji,itp/ta lista moze byc nieskonczenie dluga/.Te wszystkie czynniki nakladaja sie na siebie by ktoregos

pieknego dnia ujawnic sie w pelnej okazalosci.System odpornosciowy organizmu rozpada sie jak domek z kart.Pojawiaja sie

leki...Wszystkie tableteczki pomagaja usunac objawy ale nie lecza przyczyn.Doskonale wiem ze niektorych czynnikow nie da sie

usunac,ale moze warto spojrzec na nie z innej perspektywy,nabrac troche dystansu do siebie i zycia wogole.Troszeczke

popracowac nad swoim zyciem.Nieraz czytam "nerwica wrocila,mialam nawrot choroby".Moim zdaniem "nerwica nie wrocila bo

nigdzie nie odchodzila".Siedziala w czlowieku przyczajona,zagluszona oraz otumaniona nowoczesna farmakologia.Siedziala i

czekala by w odpowiednim momencie wylezdz z powrotem na powierzchnie.To moze brzmi banalnie ale leczyc trzeba przyczyne a nie

objawy choroby.[/b]
KOREK
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 paź 2005, 14:41
Witam!!!
U moim życiu znowu zaszły zmiany i rozpoczął

sie nowy etap,. Wróciłem do pracy (po dwóch miesiącach przerwy) nowi ludzie, nowe otoczenie. W pierwszy dzień było

nieciekawie musiałem wstać o 7- rano ( przez te dwa miesiace wstawałem o 10-tej) :D :D :D .Pogoda była nie ciekawa i od

samego rana próbował złapać mnie atak paniki i zaczęły pojawiać się myśli " a co będzie jak mnie tam złapie, czy poradzę

sobie...?". Jednak jak zawsze, postanowiłem stawić temu czoło!!! I jak można było przewidzieć nic się nie stało. Musiałem

włożyć trochę wysiłku w uspokojenie się, ale udało się i wszystko przeszło. Od tamtej pory tj. od tygodnia sytuacja z

pierwszego dnia nie powtórzyła się i z tego jestem dumny, że po raz kolejny pokonałem lęk..... :D :D :D.
Musze wam

powiedzieć, że gdybym wówczas przestał myśleć pozytywnie, pewnie wpadłbym w panikę. Więc mówienie że optymizm w tej chorobie

nie pomaga wg. mnie jest bardzo błędne......
Pozdrawiam i trzymajcie się pozytywnie :wink:
Ostatnio edytowano 09 lis 2005, 22:34 przez DarkAngel, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez KOREK 24 paź 2005, 14:58
Brawo i tak trzymac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KOREK
Offline

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 24 paź 2005, 19:07
Korek!!! Masz absolutna racje jesli chodzi o te "powroty"

nerwicy. Ja tez uwazam, że nie ma nagłych "powrotów"......... Jeżleli nerwice zalecza sie lekami, to tak własnie moze

wygladać! Co innego jeżeli człowiek dociera do przyczyny takiego stanu i zmienia swoje myslenie.........:)))))) Nie ma to jak

mysleć optymistycznie!!!!!!!:)))))) Pozdrawiam:)))
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez little_girl 25 paź 2005, 12:59
ja sobie z tym nie radze:(...czytam niektóre komentarze

i...zazdroszcze ,że umiecie sobie z tym poradzic...ja mam cały czas w sobie lęk...przez to zawaliłam szkołe...odizolowałam

się od przyjaciół, staram sie zostawac w domu jak tylko to jest możliwe...czasami wychodze, ale po jakims czasie wszystko

zaczyna sie buntowac we mnie, mam wrazenie że zaraz cos mi się stanie i ten okropny ból głowy wtedy...jakby ktoś wszedł w jej

wnętrze i ściskał niemiłosiernie... :cry: płacze i płacze i nic to nie daje...nie mam siły juz...pozatym odkąd sie

dowiedziałam że to nerwica...nie wiem ale jem coraz więcej...strasznie tyje i przez to jeszcze bardziej wpadam w dół....nie

wiem czy sobie z tym poradze...a tak bardzo chce normalnie życ jak kiedys...
little_girl
Offline

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 25 paź 2005, 13:22
Nie martw się:))) Większość z nas przechodziła przez to

samo......odizolowanie się od przyjaciół, to poczucie bezpieczeństwa tylko w domu......!!!jak bedziesz pracować nad sobą (

włączjac w to terapie- jako warunek konieczny) napewno wyjdziesz na prostą:)))))) Fakt, że to trwa dość długo...niestety!

Wiesz, jeśli chodzi o nadmierne jedzenie, to też jest między innymi niewłaściwy sposób na redukcję lęku, także to objadanie

sie może miec jakieś powiązanie z nerwicą:)) Pozdrawiam :)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 25 paź 2005, 16:01
Witam!!!
little_girl wszyscy przechodziliśmy przez to

samo, nie widzielismy już sensu życia, żadnych celów, dni były szare no i te lęki..... Ale musielismy to przezwyciężyć,

stawić im czoło. Jeżeli do każdego dnia będziesz podchodzić sceptycznie, zapewne twój stan będzie się pogarszał.

Proponowałbym Ci spacery, takie dla odprężenia (ja tak zaczynałem) około 30 minutowe. Jeżeli masz lęk przed wychodzeniem

musisz go przełamać, ponieważ z każdym dniem będzie on się stawał coraz większy, aż w końcu całkowicie Cię "sparaliżuje".

Musisz zacząć pracować nad sobą, chwalić siebie nawet za małe osiagnięcia i dużo rozmawiać z ludźmi, bo izolacja to nie

wyście. No i oczywiście najważniejsze musisz wierzyć w wyleczenie, a mówie Ci że to

możliwe!!!!
Pamiętaj że nie jesteś sama!!!!
Pozdrawiam :D :D :D
Ostatnio edytowano 09 lis 2005, 22:35 przez DarkAngel, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez sad_girl 25 paź 2005, 16:28
teraz juz wiem ze takich jak ja "nerwicowcow" jest

wielu...ciesze sie ze znalazłam ta strone...naprawde bardzo...bede sie starała jak nie wiem zeby z tego wyjsc...mam dopiero

22 lata...przed choroba bylam towarzyska i otwarta osoba i do takiej osoby chce powrocic...powoli i tak zaczynam lepiej

funkcjonowac bo wrociłam na studia ale...w sobote znow opuscilam zjazd ...bo czulam sie fatalnie...ale teraz wiem ze to

siedzi we mnie...ze tylko ja moge sie z tego podniesc...i coraz powazniej mysle o wizycie u psychologa...dzieki ze mozna z

Wami pogadac...naprawde od razu lepiej sie czuje wiedzac ze nie jestem sama :)
" Nawet jeśli jestes idiotą to staraj się nie byc głupi..." Forrest Gump
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 paź 2005, 12:52
Lokalizacja
dreamland

przez KOREK 25 paź 2005, 16:49
sad_girl napisał(a):teraz juz wiem ze takich jak ja

"nerwicowcow" jest wielu...ciesze sie ze znalazłam ta strone...naprawde bardzo...bede sie starała jak nie wiem zeby z tego

wyjsc...mam dopiero 22 lata...przed choroba bylam towarzyska i otwarta osoba i do takiej osoby chce powrocic...powoli i tak

zaczynam lepiej funkcjonowac bo wrociłam na studia ale...w sobote znow opuscilam zjazd ...bo czulam sie fatalnie...ale teraz

wiem ze to siedzi we mnie...ze tylko ja moge sie z tego podniesc...i coraz powazniej mysle o wizycie u psychologa...dzieki ze

mozna z Wami pogadac...naprawde od razu lepiej sie czuje wiedzac ze nie jestem sama :)


Moge cie zapewnic ,ze wiele zdrowych osob tez czasani czuje

sie fatalnie i opuszcza rozne zjazdy itp.Przestan sie obwiniac.Powoli,spokojnie do przodu !!!!
KOREK
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 25 paź 2005, 23:41
"sad_girl" wierzymy w Ciebie, mam nadzieję że też zaczynasz

powoli w siebie wierzyć!!!! Jesteś na dobrej, choć nie łatwej drodze do wyleczenia....
Pozdrawiam!!!! :D :D :D
Ostatnio edytowano 09 lis 2005, 22:35 przez DarkAngel, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

:)

Avatar użytkownika
przez Olka 26 paź 2005, 09:58
Sad girl, czasem tak własnie jest, że po kilku sukcesach w

końcu ponosimy też porażkę, to normalne! :) Najważniejsze tylko, żeby zbyt mocno sie nie krytykować po tej porażce i szybko

puścić ja w niepamięć, natomiast sukcesy trzeba sobie ciągle przypominać iiiii cieszyć sie nimi, nawet tymi

najmniejszymi:))))) Nie zastanawiaj sie zbyt długo nad wizyta u psychologa.....to naprawde doby pomysł:)))) trzym sie!!!:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 07 lis 2005, 01:31
Witam!!!
Bardzo mnie cieszy, że forum powróciło!!! :D :D

:D

Ostatnie dni były dość cięzkie, często próbował mnie złapać atak (u lekarza, w sklepie)..... naszczęscie te dni

mineły i bardzo mnie to cieszy. W tych dniach moja myślą przewodnią było stwierdzenie...." że nie mogę się

poddać, tak daleko zaszedłem, tyle osiągnałem, nie moge tego zaprzepaścić. Muszę być silny!!!!!!"




Nerwica znowu przegrała bitwę ze mną (atak nie nastąpił), znowu została pokonana. Jak na razie wygrywam te wojnę, choć zdaję

sobie sprawę że do końca jeszcze daleko .... :D :D :D
Poziom optymizmu znowu wzrósł, i czuję się teraz znakomicie.

Jestem gotowy na kolejne starcie.....hehe :D :D :D

Pozdrawiam!!!!
Ostatnio edytowano 09 lis 2005, 22:35 przez DarkAngel, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Popieram optymistyczny akcent choć....

przez Gość 08 lis 2005, 17:45
check yourself before

you wreck yourself.... jest takie powiedznie jednego z artystów reggae...i to się sprawdza..po co się z góry przekreślać...ja

staram się jak mogę chociaż czasami się nie udaję ale i tak staram się walczyć a nie poddawać...Jeśli Jest Źle To Nie Martw

Się... Gorzej Już Być Nie Może...
Gość
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do