odstawiam leki...

Hasiok.

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 24 wrz 2008, 20:33
Napewno ma racje , warto sie przemeczyc , tylko ze to sie tak walsnie latwo mowi :/
w kazdym badz razie odstawiaj te leki bardzo powoli , pomocniczo sprobuj zastosowac ziola , jest tâki lek ziolowy kava-kava (dobry jest) a takze Johanniskraut ziola do parzenia lub tez ziolowe tabletki .

Bralem te ziola , swietnie zastepuja leki antydepresyjne , latwiej przechodzi sie odstawianie lekow i pozniej napewno latwiej jest odstawic ziola od lekow .
pozdr..

---- EDIT ----

Tutaj troche o johanniskraut dla tych ktorzy cos troche rozumieja po niemiecku to beda mogli poczytac inni moga sprobowac tlumacza online i przelozyc text na angielski .

Dla tych ktorzy sie dopiero ucza jezykow obcych ;) to w skrorcie powiem wlasnie ze ziolo swietnie zastepuje leki antydepresyjne , mowi sie o nich ze sa alternatywa do lekow syntetycznych .
Naukowo udowodnione zil o dzilaniu antydepresyjnym ...itd .
Napewno tez do dostania w Poslce.

http://www.vnr.de/artikel/Johanniskraut ... ionen.html

---- EDIT ----

nie dodalem tam jeszcez ze kava-kava nalezy brac ostroznie bo mozna sobie watrobe uszkodzic ...raczej johanniskraut jest bespieczniejszy ...nawet z ziolami nie ma zartow :D

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 24 wrz 2008, 21:48
kachnaaa napisał(a):Daria, masz rację, jak mówię mężowi, że nie jestem w stanie ugotować obiadu bo mi się słabo robi nad garami mówi, ze to z lenistwa, jak mam atak lęku panicznego i nie wiem co zrobić, komentuje: przecież wiesz, że nic Ci nie będzie, ze przezjdzie zaraz - to fakt, ale jak to przetrzymać?
Dzięki antychemikal, Twoja histora dała dużo do myślenia, myślę, że nie tylko mi.
A jak mi idzie? Cholernie ciężko, od 3 dni jakaś depresja i codziennie silny lęk, po prostu siadam i wyję, starając się, by dzieci nie widziały. Dzwonię dzisiaj do swojej lekarki, mówię, że bardzo mi ciężko, lęki srasznie męczą,ona mi na to: proszę się przemęczyć, to przejdzie. No i znowu nowy powód do płaczu ( trochę sobie popłakałam bo sama jestem w domciu) że nie chce mi pomóc tylko każe się męczyć. Może ma rację? Z pewnością tak tylko męczę się naprawdę bardzo. Ale dam radę, muszę, mam tyle planów i celów, że muszę dać radę :lol:

Kachna, jak dobrze, że jesteś :D jak się cieszę :D mam to samo, z tą tylko róznicą, że nie mam żadnych napadów lęków. U mnie objawia się to tak, że nie mam siły nic robić. Totalna niemoc. Niechęć. Apatia. Smutek. Jak pomyślę, że mam coś zrobić to wolę chyba podciąć sobie żyły. Tylko nawet nie mam siły ich sobie podciąć :cry:
Mąż nie rozumie nic. Niestety. Udajemy przed sobą, że jest OK.
Dziś u mnie też spadek nastroju. Postanowiłam nie poddawać się i wyskoczyłam na dwór. Praca w ziemii uspokaja mnie. Kopałam, pieliłam, grabiłam, porządkowałam przez 7 godzin. Teraz czuję się skonana, a nastrój niestety dalej w dół.
damy radę :mrgreen:

---- EDIT ----

Anntychemikal, bardzo dziękuję Ci,że otworzyłeś się. Teraz patrzę na Twoje początkowe wypowiedzi zupełnie inaczej. Twoja opowieść poruszyła mnie i dała mi dużo do myślenia. To utwierdza mnie w przekonaniu,że powinnam schodzić z leków.
I wiem, że to jest możliwe, bo Tobie się udało.
Co do notropilu (nigdy nie wiem jak to się pisze) to lekarka zapisała mi go, bo powiedziałam jej, że mam kłopoty z pamięcią i koncetracją... Przeczytałam ulotkę i od razu wiedziałm, że tego nie będę brała. Rzeczywiście przepisuje się go osobom w podeszłym wieku, a ja mam 36 lat. To chyba, do cholery,nie jest podeszły wiek. A może się mylę.....
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 24 wrz 2008, 22:31
Jaki podeszly wiek ? :D ja mam tez te swoje 4 dychy i nie marudze , no z tym ze ja to sie zawsze czuje na te 20 scia :mrgreen:
Nie bierz tego leku i nie rozmawiaj najlepiej z lekarzami , mnie tez przepisali ten nootropil w wieku 22 lat , bo sie poskarzylem na zawroty glowy , ale kto ich nie ma ?, nawet zdrowi ludzie czasem maja zawroty glowy :] ...nie wiem Ci lekarze to chyba na zasadzie , dajcie nam pacjenta a my mu juz jakis lek dobierzemy ;)

---- EDIT ----

[quote="Daria Sz."U mnie objawia się to tak, że nie mam siły nic robić. Totalna niemoc. Niechęć. Apatia. Smutek. Jak pomyślę, że mam coś zrobić to wolę chyba podciąć sobie żyły. Tylko nawet nie mam siły ich sobie podciąć :cry: [/quote]

Mialem kiedys podobne mysli , problem polegal na tym ze staralem sie ogarnac calosc tego co mam zrobic , to mnei powalalo z nog i kladlem sie poprostu spac na pare godzin .
Z czasem zaczele msie nad tym zastanawiac , co mnie tak meczy , skoro jeszz nie zaczelem roboty , ledwo o niej pomslalem i odrazu bylem tak zmeczny jakbym ta robote wykonal .

Tak wiec nauczylem sie planowac wszelkei zajecia i podchodzilem do noch wlasnie malymi kroczkami , nie staralem sie obejmowac calosci zadan ktore staly przede mna d owykonania , jesli bym sie tylko staral objac to co mam wykonac w calosci odrazu bym psychicznie wymiekl .

malymi kroczkami i powtarzaj sobie ze jezcze tylko to zrobie i na tm koniec ,a jak to zrobisz to podchodzisz do drugiego zajecia i znowu sobie powtarzasz ... jeszez tylko skoncze to i bede" miala" z glowy ..naet nie zauwazysz jak wszystko zrobisz i sie wogole nie zmezcysz .
Jesli bedziesz sie starala wszystkie swoje zadania zrobic oczami i do tego wlasnie takie mysli z lepiej sobie podciac zyly , ze nie dasz rady itd ... to wlasnie tak bedzie , nie dasz rady nic zrobic ( nie podetniesz sie :D spoko , ale przekonaj sie ze mysli maja straszna moc !

pozdr...

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 25 wrz 2008, 09:06
no właśnie.... zawsze byłam bardzo poukładaną osobą, wszystko zaplanowane odtąd dotąd, brałam na siebie dużo obowiązków i nigdy mnie to nie przerażało. Nie lubiłam marnować czasu na bzdety. Wszystko miało sens i czemuś (komuś) służyło. Nie przejmowałam się niepowodzeniami, bo zawsze umiałam znaleźć dobrą stronę porażki. Chociaż z natury jestem realną pesymistką i dobrze mi z tym. Aż do czasu, gdy zbyt dużo porażek, nieszczęść i fatalnych w skutkach decyzji przytłoczyło mnie. Rozleciałam się na kawałki. Nagle okazało się, że już sobie z tym nie poradzę. Amen.
Teraz jest tak jak mówisz, małe kroczki. Moje plany nie mogą już być tak ambitne i rozbudowane, najpierw wykonanie jednego zadania, a potem dopiero mogę pomyśleć o drugim. Zauważam u siebie poprawę i to mnie cieszy, tak jakbym wychodziła z gęstej mgły... chociaż ciągle gdzieś czai się strach, że nastąpi nawrót.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 25 wrz 2008, 09:20
Daria Sz. napisał(a): Aż do czasu, gdy zbyt dużo porażek, nieszczęść i fatalnych w skutkach decyzji przytłoczyło mnie. Rozleciałam się na kawałki. Nagle okazało się, że już sobie z tym nie poradzę. Amen.


Idz do przodu , nie wracaj nigdy myslami do tego co bylo zle , to i tak juz nie powroci (ja bardzo niechenie wracam do przeszlosci , chyba ze juz zdecyduje sie komus cos opowiedzeic ) jesli wracamy do przyszlosci , to tak jakbysmy to ponownie wszystko przezywali , wchodzimy ponownie w ta sama kupe , a to jest bardzo niezdrowe.

Nerwicowcy maja to do siebie ze roztrzasaja strasznie przeszlosc, zyja tym jakby , tym samym tkwia w tym wszystkim .
Nie ma tego co bylo kiedys i nigdy juz nie powroci, nie ma tez jutra bo nie wiesz co bedzie . Jest takie madre powiedzenie ktorego staram sie trzymac , "zyj tu i teraz" jesli sprobujesz tak walsnie zyc , nerwica opusci Cie wszybciej niz myslisz . Wszystkei te zle mysli ktore rozwijamy , powoduja le`k .Jesli sie tego nie oduczymy roztrzasac to le`ki nie mina , chyba ze zaczniemy analzowac mysli i roztrzasac ale wlasnie w pozytywny sposob , przerabiac te zle mysli .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 26 wrz 2008, 12:58
no... często rozstrząsam przeszłość, szczególnie, gdy mi coś nie wyszło i sama siebie tym zamęczam. Potem dochodzę do wniosku, że jestem poprostu beznadziejna i łapię doła. Na szczęście jestem świadoma tego mechanizmu i szybko reaguję, gdy zaczynam wracać do przeszłości. Nie zawsze mi to wychodzi. Wiadomo.
Jest OK, oby tak dalej. Chciałabym juz zapomnieć o lekach, ale przede mną jeszcze długa droga odstawiania.
Antychemikal, fajnie, że jesteś :D Twoje słowa pomogły mi zrozumieć parę spraw.
Od poniedziałku do pracy (koniec urlopiku). Kachna nie odzywa się ... ciekawe jak jej idzie.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 26 wrz 2008, 16:12
Miejmy nadzieje ze kachna dobrze sie czuje . Ty lub kachna pytalyscie sie wczesniej w jaki sposob udalo mi sie wyjsc z uzaleznienia lekowego ..?
Zastanawiam sie od kilku dni czy wam to tutaj napisac , bo rozni sa tuaj ludzie , a ja tez nie mam ani nerwow ani czasu odpowiadac ludziom ktorzy szukaja tutaj tylko zwady .

Wiec wam to kiedys napisze , ale wysle na priv ( tak mam swoja recepte na odtrucie organizmu )

pozdr..

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki...

przez kachnaaa 26 wrz 2008, 16:31
Antychemikal, prześlij na priv swoją metodę odtrucia jak możesz, bedę wdzięczna :D U mnie różnie, jak na razie ataki lęku nie ustępują, chociaż wczoraj byłam załatwić kilka spraw w urzędzie i było w miarę ok :smile: . Dzisiaj jednak tak silny atak mnie złapał ( aż wzięłam pół sedamu - wiem, niegrzeczna) ale nie dawałam rady, tylko o dziw nic nie pomógł, musiałam zadzwonić po ciocię, dopiero 2-u godzinna rozmowa z nią pozwoliła mi się uspokoić, ale przeżyłam, dziwne, że ataki lęku łapią mnie nawet w domu, ale dam radę. Co do tych ziół, u nas jest tylko kava-kava, ja wolałabym te drugie, lecz niestety nie mogę znaleźć :( , poszukam może coś zastępczego z takim samym stężeniem i wytrwam:)
Ale najważniejsze? przeszła mi na razie depresja :D . Znowu się cieszę i marzę, tylko jak lęk się pojawia to znów mam doła, ale kiedy przejdzie jest znowu dobrze :D
Daria pisz co u Ciebie, nawet na gg, mam na hasło więc mąż nie czyta :D . Wytrwasz też, damy radę :D A hydroxyziny w ogóle już nie biorę, po prostu nie działą więc szkoda niszczyć wątrobę, ale żyję i będzie coraz lepiej :D
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
08 wrz 2008, 21:41

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 26 wrz 2008, 16:56
kachna a czy ten sedam to nie jest przypadkem inna nazwa leku o nazwie bromazepam ?
Jesli tak to ile tego bierzesz i jak dlugo ?

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki...

przez kachnaaa 26 wrz 2008, 17:59
Tak, dokładnie, to jest bramozepam, doraźnie mam brać 1,5 mg, nie brałam kilka dni ale dzisiaj nie dałam rady, ale i tak nie działa, wzięłam go przed południem i męczyłam się prawie 3 godz, dopiero jak ciocia przyszła ( kochana kobieta) po 2 godz rozmowy przeszło. Dorażnie biorę od ok 5 tygodni, ale jak powtarzam,w sytuacjach wyjątkowych, ran na kilka dni, ale nie wiem czy jest sens brać jak nie działa:(
Antychemikal, a Ty miałeś lęki po odstawieniu leków? Jak sobie z nimi radziłeś?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
08 wrz 2008, 21:41

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 26 wrz 2008, 18:33
Odstaw ten lek pomalu poki nie jestes jeszcze uzalezniona (mam nadzieje )
Zastap go na jakis czas lekiem antydepresyjnym z ktorego latwiej bedzie pozniej wyjsc. (po rozmowie z lekarzem i dobraniu odpowiedniego antydepresyjnego leku)

Napialas ze Sedam bierzesz doraznie , dokladnie tak to sie wlasnie zaczyna i wpada sie w uzaleznienie , poznijej traci sie kontrole i bierze coraz wiecej i czesciej .

Pozniej jest bardzo ciezko wyjsc z tych lekow samemu (wrecz niemozlwie i bardzo ryzykowen) , odtrucie szpitalne tez jest w sumie ciezko przejsc (nie zycze nikomu)

Ci wszyscy ktorzy biora leki konczace sie na "zepam" , powinni je zastapic (po rozmowie z lekarzem ) innymi lekami mozliwe ze antyderesyjnymi z kotrych latwiej jest sie "wydostac " (mialem porownanie , bylem uzalezniony od jednych i drugich )

Wiadomo ze najlepiej jest nie brac zadnych lekow psychotropowych bo i tak one "nerwicy " nie lecza (dla mnie jest to tak jasne jak slonce)

Czy miale mle`ki po odstawieniu lekow ?

.... Jasne ze mialem , dluzszy czas zreszta , bo tabletki nie rozwiazaly przyczyny ich powstawania . Z czasem tez le`ki sie zwiekszyly , bo jak wiadomo objawami zatrucia sa tez le`ki , takze tak to funkcjonuje ...

Z czasem jak sie organizm odtrul , to mialem znacznie mneijsze le`ki jak z lekami ktore zatruly mi organizm .Zreszta napewno kazdy z was ma porownanie , jakie mial le`ki na samym poczatku "choroby " a jakie le`ki biorac dluzszy czas leki .

Tylko "poczatkujacy nerwicowiec " moze powiedzeic ze leki pomagaja i lecza "nerwice " , albo ktos naprawde naiwny ...(taka to prawda)

Pozniej dzieki terapi wytryzmalosciowej , czesciowo tez napewno sportem pozbylem sie calkowicie swoich l`ekow .

Jesli bedziesz ju ztylko na lekach antydepresyjnych , to powiem Ci w jaki sposob ja z nich wyszedlem .

pozdr...

---- EDIT ----

To tyle jesli chodzi o wyjscie z tabletek , poza tym to uwazam ze latwiej jest znalesc i usunac przyczyne powstawania le`kow , niz truc sie chemia , uzaleznic od niej , odtruwac , to niema wogole se`su .

---- EDIT ----

To tyle jesli chodzi o wyjscie z tabletek , poza tym to uwazam ze latwiej jest znalesc i usunac przyczyne powstawania le`kow , niz truc sie chemia , uzaleznic od niej , odtruwac , to nie ma wogole se`su .

---- EDIT ----

Aha , jeszcze nie napisalem ze moje odtrucie ktoro przeprowadzilem sam w domu , trwalo okolo 6 miesiecy .Objawy psychosomatyczne trwaly kilak lat (mniejsze lub wieksze , ale wszystko do zniesienia ), ataki le`kow i paniki kilka kolejnych lat ...wszystko dlatego tak dlugo bo nie chcialem sluchac madrzejszej od siebie siostry , ktora tylko dla mnie skoncyzla psychologie zrobila doktorat , skonczyla dalsze studia w tym kierunku.
Chyba jakas nieuzasadniona duma mnie wtedy poniosla , napewno byl bym kilka lat wczesniej zdrowy . Wy nie robcie takich beldow , nie pakujcie sie w leki , dajcie sobie tez pewne sprawy wytlumaczyc .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 26 wrz 2008, 23:16
to w jaki sposób wyszedłeś z leków antydepresyjnych?
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 27 wrz 2008, 11:50
Ty bierzesz bromazepam , poza tym znasz juz przyczyne powstawania swoich le`kow :), samo odstawienie leku , czy tez skakanie z jednego na drugi niewiele zmieni , musisz zikwidowac przyczyne a nie skupiac sie nad skutkami czy tez objawami :)

Bo ogolnie to nie jest tylko problem odtrucia czy odstawienia leku (to jest tylko dodatkowy problem , ktory "nam" doszedl ) Przede wszystkim nalezy znalesc i usunac przczyne powstawania le`kow.

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki...

Avatar użytkownika
przez antychemikal 27 wrz 2008, 13:29
Witaj Robertoss

Jakis shoutbox kiedys tutaj byl , obecnie to nie wiem ,albo moja przegladaka cos nawala (?) ;)

pozdr...

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 4 gości

Przeskocz do