Czy spaowiadacie się z myśli samobóczych

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 26 mar 2008, 21:25
A ja nie spowiadam się, bo 1. nie jestem katoliczką 2. Bóg wie o moich myślach, zna je, a ja Mu ufam bardziej niż jakiemukolwiek księdzu...
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez wirek 26 mar 2008, 22:31
Ja sie spowiadałem z myśli samobojczych. Ksiądz mi powiedział ze to grzech bo wcześniej tak do tego nie podchodziłe,. Dalej do końca tak nie uważam myślę że mam prawo się zabić jak będzie za ciężko. Teraz nie chcę ale nie wiem jak będzie.
Ale to było kiedyś bo już dawno nie byłem u spowiedzi.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 lut 2008, 21:22

przez diafane 28 mar 2008, 18:58
1.Bog nie istnieje
2.Bog istnieje i jest skonczonym kanalia
................. reszta opcji u ernesto sabato w "o grobach i bohaterach" :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:00 pm ]
1.Bog nie istnieje
2.Bog istnieje i jest skonczonym kanalia
................. reszta opcji u ernesto sabato w "o grobach i bohaterach" :smile:
ungaretti czlowieku....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 mar 2008, 00:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez szatz 29 mar 2008, 11:04
Przestań diafane i pozwól ludziom wierzyć w to czego potrzebują.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Zagubiona=> 29 mar 2008, 14:42
Szatz ma racje, jeśli nie wierzysz w Boga to nie zniechęcaj innych i uszanuj ich wiarę :!: Ja mam nadzieję, że on jest i czuwa nad nami,i że istnieje inne,lepsze życie od tego tu na ziemi...W piątek byłam na Jasnej Górze gdzie ksiądz prowadził WYKŁAD dla maturzystów.Mówił bardzo mądre rzeczy,które trochę mnie uspokoiły i dały do myślenia. Wiara jest podporą w życiu, nieważne w jakiego Boga wierzymy, czy nazywa się Allach czy inaczej,ważne żebyśmy w niego wierzyli!!
Zagubiona=>
Offline

przez diafane 29 mar 2008, 17:37
Ok,szacunek.koncze juz ten watek
ungaretti czlowieku....
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 mar 2008, 00:16

przez Amy Lee 29 mar 2008, 18:02
maxsimus napisał(a):Czy spaowiadacie się z myśli samobóczych (tych wynikających z depresji)?

Ja nie mam myśli samobójczych, ale kiedy spowiadałam się z innych rzeczy, ksiądz powiedział mi, że mogę postanowić sobie poprawić jakąś jedną rzecz w życiu (nie wszystko na raz), ale jeżeli to wynika z nerwicy albo depresji (nie wiem skąd mu to przyszło do głowy, bo nic takiego nie insynuowałam) to i tak nic nie zrobię, lepiej iść do psychologa.

A właśnie, że pójdę.

Zagubiona=> napisał(a):
silly angel napisał(a):kiedyś miałam sie wyspowiadać z tego ze sie tnę

Może głupio myślałam,ale nie sądziłam że z tego trzeba się spowiadać :(

Tak jak nie wolno kaleczyć bliźniego, tak samo nie można kaleczyć siebie. To że nasze ciało jest nasze, to jeszcze nie znaczy, że wolno z nim wszystko robić. Chociaż ja się z tego akurat nie spowiadałam :?

CITRIA napisał(a):Ja nie wiem z czego sie spowiadac... czuje sie chora, bo w swoim zyciu mam problem z odroznianiem dobra od zla, winy od kary, przyczyn od nastepstw...

Mysle ze moze lepiej byloby sie wyspowiadac juz po terapii, kiedy chmury nad glowa beda troche rzadsze i nie takie przytlaczajace.

Co o tym myslicie?


Ja myślę, że mimo wszystko warto próbować, żeby zrzucić z siebie choć trochę. Jeśli nawet coś niechcący pominiesz, albo opowiesz o czymś, co nie jest aż takie ważne nic się nie stanie i będziesz mogła przystępować do komunii, a to daje ogromne wsparcie. Jeśli chodzi o same myśli, to w chorobie one są często takie "nie nasze", więc nie jesteśmy do końca winni. Ale jeżeli ktoś ma wyrzuty sumienia i dość siły, żeby o tym mówić, niech powie.

Bóg nikogo nie odrzuca, szczególnie w chorobie.

Oczywiście odpowiadam tylko katolikom, którym zależy na przystępowaniu do sakramentów.

Jeżeli ktoś nie uważa się za członka Kościoła, to oczywiście nie musi się nikomu z niczego spowiadać, ani słownie ani w duchu. To chyba dość oczywiste.
Amy Lee
Offline

przez Sandy188 01 kwi 2008, 21:54
Nie mam powodu by się z tego spowiadać.Nie jestem katoliczką tylko ateistką i nie wierz w coś takiego,że ksiądz powienien znać moje grzechy,bo gównem jest.A Bóg zna moje grzechy skoro podobno mnie stworzył tak jak i innych ludzi.Żałosne.Jak ludzie w ogóle w coś takiego wierzą.Nie spowiadam się i dobrze mi z tym.* 8 lat nie bylam u spowiedzi...i mam to gdzieś.I mam dość tych bajeczek o Bogu itp.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:57 pm ]
Bez obrazy,nie chcialam nikogo urazić,ale to moje zdanie i mam nadzieję,że nikt nie będzie na mnie jechał,bo tak napisalam.
...ZagUbioNa W ReaLnyM świeCie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 mar 2008, 21:04

przez wirek 02 kwi 2008, 11:57
A może założymy jakiś temat gdzie nie będzie wolno wypowiadać się ateistom żeby wierzący mogli sobie spokojnie podyskutować?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 lut 2008, 21:22

Avatar użytkownika
przez Jovita 02 kwi 2008, 12:46
wirek napisał(a):Ja sie spowiadałem z myśli samobojczych. Ksiądz mi powiedział ze to grzech bo wcześniej tak do tego nie podchodziłe,. Dalej do końca tak nie uważam myślę że mam prawo się zabić jak będzie za ciężko. Teraz nie chcę ale nie wiem jak będzie.
Ale to było kiedyś bo już dawno nie byłem u spowiedzi.



tak ksiedza sluchaj i zimna wode pij....

Ciekawe czy ksiadz ktory powinien byc dla nas przykladem spowiada sie , pouczac to moga a sami zachowuja sie jak...

W zyciu do ksiedza w zyciu, natomaist Bog widzi co sie ze mna dzieje wiec nie musze chyba nic mowic. Jak mozna powiedziec ze mysli samobojcze to grzech skoro one same sie pojawiaja podswiadomie i nie mamy na to wplywu , widac wlasnie rozum ksiedza
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez wirek 02 kwi 2008, 14:05
Ciekawe czy ksiadz ktory powinien byc dla nas przykladem spowiada sie

Tak każdy ksiądz się spowiada.

pouczac to moga a sami zachowuja sie jak...

Jak każdy z nas.

Jak mozna powiedziec ze mysli samobojcze to grzech skoro one same sie pojawiaja podswiadomie i nie mamy na to wplywu , widac wlasnie rozum ksiedza

U mnie to było trochę więcej niż myśli samobójcze. A ten ksiądz jest całkiem mądry lubię go a przy tym liberał na przykład powiedział że Watykan kiedyś zniesie zakaz antykoncepcji w małżeństwie. Ale nie zawsze się z nim zgadzam.

Świat nie jest taki czarno biały jak się ateistom wydaje a księża i spowiedź przynoszą więcej pożytku niż złego. Takie tematy jak ten działają na ateistów jak płachta na byka musicie wszędzie wcisnąć swoje zdanie chociaż mało kto chce go słuchać.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 lut 2008, 21:22

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 02 kwi 2008, 14:31
ja dawniej odwlekałam spowiedz jak najdalej, strasznie mnie stresowała tak ogólnie a co dopiero opowiadanie o tym, że sama robie sobie krzywde czy coś. Doszło do tego że miewałam ataki paniki z tego powodu. teraz już sie nie spowiadam, wogóle nie chodze do kościoła. I jest mi lepiej z tym. Tak szczerze mówiąc nie widze senu w spowiadaniu się zmyśli samobójczych jako takich. ALe jeśli kosciól tego wymaga (bo nie wiem dokładnie) to powinno być tak, że księza nie robia z tego jaiegoś halo i wogóle szopka heh
w sumie to nie wiem czy coś z tego posta zrozumiecie :roll:
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Avatar użytkownika
przez xCarmen 02 kwi 2008, 15:24
a ja mam ochote sie wyspowiadac tak szczerze bo zawsze to jest takie klepanie tych samych grzechow zeby jak najszybciej odejsc od konfesjonału ale nie zebym uwazala mysli samobojcze jako grzech tlyko chcialabym sie dowiedziec jak sie na to zapatruja ksieża...
taka ciekawosc co mi powie na to , czy mnie potepi czy moze walnie jakas mysl ktora doda mi otuchy....
Ostatnio edytowano 02 kwi 2008, 18:45 przez xCarmen, łącznie edytowano 1 raz
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez Sandy188 02 kwi 2008, 18:31
To,że nie jestem katoliczką to jestem gorsza?mam prawo wypowiadać się tam gdzie mi się podoba.Myśli samobójcze to nie grzech,pojawiają się w naszych głowach podświadomie i nawet ksiądz,ani Bóg o ile istnieje nam nie pomoże.
...ZagUbioNa W ReaLnyM świeCie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 mar 2008, 21:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do