Jak zdobyć kobietę wg ananda22- wstęp, rozdział I i II

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sty 2008, 15:49
Przestań się chować po kątach i ucz się metodą prób i błędów, sukcesów i porażek... (to tak w teorii bo teoretyzować łatwo, a w rzeczywistości - staraj się na miarę swoich sił by teoria stała się praktyką ;) i nie zakładaj z góry że jesteś za słabym albo tym słabszym, uwierz w siebie)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 11 sty 2008, 16:47
człowiek nerwica napisał(a):
ktorzy sobie radza

Eh no własnie zeby kogoś mieć trzeba być zaradnym :x
Jak nauczyć się zaradności???

Zaradność nie jest tylko drogą do zdobycia partnerki, ale zaradnym warto być dla własnego dobra! Polega to między innymi na ciągłym szukaniu najlepszych rozwiązań.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 11 sty 2008, 19:24
nieradzenie sobie z własnymi emocjami, z tym jak na nas oddziałują, nieumiejętność komunikacji z ludźmi, sorry człowiek nerwica, że tak pojechałem, bo tylko kontynuowałem myśł
God knows you lonely souls
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 11 sty 2008, 19:50
anand22 jesteś super exstra zajebistym... hm, brakło mi słów :lol: Twoje poczucie humoru na pewno sprawia, że i nie żyjący mężczyźnie obracają się w trumnie... ze wstydu...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez kings 11 sty 2008, 22:18
Hej,


to było lepsze niż 'kawał na dzisiaj' :D zajebiste, uśmiałam się po maksie i jako że jestem zwolennikiem teorii spiskowych uważam, że koleś nas nieźle wkręcił :D


pzdr
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 sty 2008, 22:20
anand22 wher're you my sweet lovers ??? oh yes yes :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Pstryk 11 sty 2008, 23:17
Jaśkowa, Ty nie jesteś dmuchaną lalą, nie spełniasz kryteriów aby zakwalifikować się do instytutu badań Ananda22 :lol: [ubustwo emotek nie pozwala mi wyrazić swoich uczuć - sorry, że jestem taka płytka :lol: ]
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 sty 2008, 23:38
Polega to między innymi na ciągłym szukaniu najlepszych rozwiązań.


Powoli. Jesteś taki niezaradny? A z czym sobie nie radzisz? Z wypelnieniem PIT'u? (z tym to ja też sobie nie radzę )Czy z oplaceniem rachunku na poczcie?

nieradzenie sobie z własnymi emocjami, z tym jak na nas oddziałują, nieumiejętność komunikacji z ludźmi, sorry człowiek nerwica, że tak pojechałem, bo tylko kontynuowałem myśł

No jestem niezaradny....nie radze sobie właśnie z emocjami,z komunikacją z ludzmi <czego dowodem kolejnym dla mnie jest dzisiejsza terapia>no i przez te nieumiejętność komunikacji,strach przed ludzmi-nie radze sobie w sprawach do których załatwienia potrzebny jest właśnie kontakt z drugim człowiekiem
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sty 2008, 23:53
A w ogóle to ten nasz główny bohater tematu się zawstydził czy co? Na Syberię wyemigrował? :lol:
człowiek nerwica napisał(a):nie radze sobie w sprawach do których załatwienia potrzebny jest właśnie kontakt z drugim człowiekiem

mi pomogła terapia szokowa w postaci pracy na ochronie w hipermarkecie - użerałem się przez miesiąc z klientami (niektórzy to prawdziwe bestie :lol: i tu pozdr dla jednej pani która chciała mnie po sądach ciągać za to że na żądanie monitoringu sprawdziłem zawartość reklamówki jej mężowi - po jego zgodzie) i teraz gdzieś do okienka podejść, coś wypełnić, załatwić - non problem ;) czyli prawda jest taka że jak się boisz wody to do niej wskocz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 12 sty 2008, 00:10
Eh, Darek, nie ma innej metody na 'nauczenie się' pływać ;)
Zastanawiam się, ile jeszcze musi się w Twoim życiu wydarzyć, abyś w końcu przestał się przejmować co ludzie powiedzą. Widocznie brak kontaktu z ludźmi jest Ci podświadomie na rękę. Tak czy siak, chwała Bogu, że nie przejawiasz takich skrajności, jak autor tematu... Notabene, gdzież się on podziewa :!: :!: :!: Czekom i czekom i się chyba nie doczekom :roll:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2008, 00:28
Zastanawiam się, ile jeszcze musi się w Twoim życiu wydarzyć, abyś w końcu przestał się przejmować co ludzie powiedzą. Widocznie brak kontaktu z ludźmi jest Ci podświadomie na rękę

Wiesz ja już sam tego nie rozumiem nawet kiedy myślę tak,ze się nie boje tego co powiedzą inni...to i tak czegoś sięboje i nie wiem co to jest.
Nie wiem jak to jest tam w mojej podświadomości...w każdym razie dzisiaj doszlem do tego,że przez całe życie Darek żył sobie sam bez kontaktu z ludżmi....pod koniec gimnazjum zaczeło mu to przeszkadzać...ale nadal żył sam......do czego dąże...otóż dąże do tego że żyłem jakby przez całe życie w świecie takim,w którym byłem sam przez swój lęk... i teraz kontakt z drugą osobą jest dla mnie jak wydostanie się z tego świata...<po prostu jest dla mnie trudny>..ehh chyba przesadziłem z tymi moimi stwierdzeniami
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez fiufiu 12 sty 2008, 05:43
A ja zrobilem maly tescik....wg wskazowek ananda22
Od razu podszedlem do laski bez zadnych skrupulow...zaczalem jej bajerowac. Mysle sobie poczuje sie choc raz pewnie siebie....i zaczne ja calowac...i co sie stalo....byla zachwycona ze ja zaczalem calowac....??
Mimo ze byla odemnie starsza...to mnie nie odrzucila....pozniej podszedlem do kolejnej i rowniez prosto z mostu.... i co?? Oczywiscie kolejna laseczka do zabawy. A jak sie jeszcze jedna dowiedziala gdzie pracuje to sie nie chciala odczepic. A najlepsze jest to ze ja jej mowie ze to tylko zabawa i sie nigdy nie spotkamy....a ona mi na to ze tak i dalej sie ze mna caluje....
Zmienilem dzis podejscie z lalusia na prawdziwego faceta i na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac...:P
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 12 sty 2008, 10:05
fiufiu napisał(a):Zmienilem dzis podejscie z lalusia na prawdziwego faceta i na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac...:P


Pytanie co to znaczy "prawdziwy facet". Według ciebie "prawdziwy facet" to taki co umie wyrywać laski jak chwasty, jedna za drugą (przepraszam za skojarzenie) - macho, czyli zero szacunku do kobiet, byle by zaliczyć. Według mnie prawdziwy facet to taki, który jest partnerem, umie się zaopiekować kobietą, być z nią w dobre i złe dni, kocha i szanuje. I jakbyś nie zauważył jak opisywałam twoje podejście postawiłam cudzysłów ("prawdziwy facet"). hmm... ciekawe dlaczego??? :shock: :shock: :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do