Pani Wanda straszy dalej!

Hasiok.

przez Goplaneczka 31 gru 2007, 12:21
No tak, jestem opętana...
Ostatnio w jakiejś wiosce zaczęli budować ośrodek pomocy opętanym-głównymi pacjentami mają być schizofrenicy i depresanci.
Być może komuś pomoże świadomość, że jego stan jest wywołany duchami-to troszkę zabija poczucie winy, nie?
Ale uciekanie w takie mrzonki nie rozwiąże podstawowych problemów.
Natomiast wyłudzanie od chorych pieniędzy jest kompletnie nieetyczne :evil:
Ja mogę to zrobić za darmo ;) :twisted:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Margaret 31 gru 2007, 19:29
Wiesz...takim artykułem możesz kogoś przestraszyć i ktoś może nabawić się urojeń... ja miałam akcje z ''duchami''. Przez miesiąc zdawało mi się że jestem opętana i wszystko na to wskazywało, ale to co działo się z moim umysłem to były tylko urojenia. Nawet zmarli mnie podglądali i obgadywali 8)
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Amon 02 sty 2008, 00:27
Mamy XXI wiek, a ludzie w Europie jeszcze w takie rzeczy wierzą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2007, 17:06
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 02 sty 2008, 19:38
Margaret napisał(a):Wiesz...takim artykułem możesz kogoś przestraszyć i ktoś może nabawić się urojeń...

Racja.

To się w ogóle nie powinno pojawić na tym forum.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 02 sty 2008, 19:48
czemu nie ?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Margaret 02 sty 2008, 19:58
Jovita kiedyś na innym forum przeczytałam podobny tekst o opętaniach, duchach. Potem nie mogłam spać, myslałam, że jestem opętana, nawet miałam podobne objawy, wpadłam w paranoje to było masakryczne przeżycie. Napisałam nawet maile do Pani Wandy. Powaznie! Zaproponowali terapię :roll: jakbym była głupsza to pewnie bym skorzystała z jej pomocy, ale modlitwa dała mi wiarę. Więc takie tematy nie powinny sie pojawiać bo jest tutaj bardzo duzo ludzi, których sobie coś wkręca...po co sprawiac dodatkowe problemy. Rozumiem, że autor tego watku miał jakies pytania, wątpliwości, ale powinien je rozwiązywać na forach astrologicznych...
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Re: Depresja a ... DUCHY

przez betimi 24 wrz 2008, 13:17
przeczytalam stonie z przerazeniem i wole myslec ze depresja to choroba a nie opetanie przez duchy Nasza chora psychika plata nam rozne wyobrazenia ,glosy ktore slyszymy , postacie ktore widzimy to stan depresyjny a nie opetenie Mam depresje od wielu lat na szczescie nie mam takich zwidow Niestety moja bliska osoba popelnila samobojstwo byla w ciezkiej depresji slyszala glos ktory jej mowil ze ma zabic sie zagluszala glos okalaczajac sie Mowila ze woli bol fizychny od psychicznego Probowala wielu sposobow na odebranie sobie zycia za kazdym razem gdy proba nie udala sie ratowala sie szpitalem tam podleczyli ja Miala terapie psychologiczne i wracala do nas Ostatnia proba zakonczyla sie smiercia Wyskoczyla z okna wiezowca a ja mam wrazenie a nawet pewnosc ze gbyby ktos stal miedzy pietrami i podal jej reke ona chwycila by ja bo bardzo chciala zyc Choroba zwyciezyla a nie duchy czy inne demony Uwierzcie mi depresja to cale nasze zycie Przykre doswiadczenia z dziecinstwa pozniejsze zycie nieudane i wrazliwosc na otoczenie to powoduje nasza chorobe Ludzie silni psychicznie nie zachoruja na depresje
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 sie 2008, 16:55

Re: Depresja a ... DUCHY

przez nariko19 28 wrz 2008, 00:03
:twisted: ja juz sam nie wiem czy jestem opentany czy moze mam depresje. boje sie przebywac z ludzmi, :evil: gdy są szczęsliwi unikam z nimi kontaktów nie chce na nich patrzec czuje się okropnie, ale gdy juz ktos np w pracy dostaje publicznie opieprz podnosze głowe i z zaciekawieniem patrze jest mi jakos tak dobrz w srodku. :twisted: Poprostu kocham byc smutny lubie syreny karetki, ludzki płacz, cierpienie, ciemnosc (noc jest dlamnie najwiekszym lekarstwem ). Odrazu chce wyjasnic ze nie zycze nikomu nic złego, poprostu tak mi sie pokręciło w głowie ze swoją radosc okazuje złym chwilom, zdarzenim mojego zycia. Skolei strach budzi sie we mnie z nadejsciem dnia, z drogą przez miasto i mijaniem napotkanych ludzi , czuje do ludzi strach boje sie ich spojrzenia bo wiem ze ujrzą w nim moje przekleństwo, to cos musiało mnie pochłonąc czuje to, poczułem to równiesz tamtego poranka na korytazu przed lekcją czułem jak potworna czern przeszywa moje zrenice teras są wielkie . Mam zadanie. Medium
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 cze 2008, 22:53

Re: Depresja a ... DUCHY

przez sebcio 28 wrz 2008, 11:04
A mi w niejasnych okolicznosciach spadl slowik z ogorkami, taki duzy ciezki kilkulitrowy, stal sztywno na rownej powierzchni, zeby go pchnac trzeba by calkiem sporej sily.
A co ciekawe spotkalem sasiadke z pietra nizej i powiedziala mi, ze jej ZMARLY maz, byl u niej w domu i w kuchi (w tym samym momencje kiedy mi spadl sloik) spuscil jej szafke na glowe.
sebcio
Offline

Re: Depresja a ... DUCHY

Avatar użytkownika
przez eligojot 28 wrz 2008, 11:49
Tak sobie myślę, że trzeba się na coś zdecydować. Albo leczymy się u lekarza albo jedziemy na wieś do jakiejś babki czy też cioty. Albo nosimy na szyi łańcuszek poświęcony albo wiążemy na ręcy czerwoną kokardę do obrony przed urokami. Albo wierzymy w Boga albo w Światowida. A nie wg. powiedzenia: "Panu Bogu świeczka a diabłu (Diabłu?) ogarek".
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Depresja a ... DUCHY

przez buuuu 29 wrz 2008, 20:38
eligojot jedni wierzą w duchy inni w przepowiednie cyganki
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
15 wrz 2008, 12:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do