Odstawianie leków

Hasiok.

Re: odstawianie laków

Avatar użytkownika
przez silesiaster 15 lis 2007, 00:04
WARZECHA napisał(a):Jak Wy "schodziliście" z leków- napiszcie!


z tego co piszesz wynika, że lek "działa" na Ciebie - więc na Twoim miejscu bym nie rezygnował z zażywania - ponieważ pare tygodni po odstawieniu możesz mieć nawrót dolegliwości, natomiast jeśli lek nie działa cóż - to jest jak mi się zdaje fluoksetyna - nie jest to jakiś hardcore'owy lek - zależy jaki był margines działania tego leku na Twój organizm - ale zasadniczo schodzi się biorąc coraz mniejsze dawki leku, stopniowo - podobnie jak przy początku leczenia(tylko na odwrót):).

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

odstawianie leków

przez WARZECHA 15 lis 2007, 16:18
Dzięki za poradę, spróbuje tak zrobić jak radzisz. Zobaczymy co się będzie działo za dwa tygodnie.Jeszczę się odezwę! POZDRAWIAM!
ABY BYŁO LEPIEJ MUSI BYC GORZEJ
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
05 lip 2007, 18:44

przez hania 27 gru 2007, 13:52
ja zaczęłam odstawiać doxepin i zaczyna być źle, kiedy odstawiłam jedną tab (10 mg) było ok, odstawiłam więc kolejne dwie stopniowo w odstępie tygodnia. teraz biorę tylko jedną rano i od wczoraj mam złe dni. nie chcę wrócić do doxepinu bo po nim tyję:( nie wiem co robić, lekarka pewnie mnie opieprzy, że odstawiałam na własną rękę, ale trudno, chyba trzeba się będzie do niej wybrać.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
12 lis 2006, 15:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez parasite 27 gru 2007, 19:11
po jakim czasie sie czuje odstawienie? mam mala dawke, 20mg fluo. nie starczy mi do nastepnej wizyty. mam teraz takie mysli ze nie chce zeby chemia zmieniala moje mysli bo to na dluzsza mete nic nie da. jakos.
czy juz pierwszego dnia sie czuje brak proszkow?
"Są rzeczy, o których nie jest się w stanie mówić. Raczej wolałoby się umrzeć..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 paź 2007, 17:23
Lokalizacja
warszawa

przez 1507 27 gru 2007, 22:38
efekty odstawienne negatywne często wynikają ze strachu przed powrotem dolegliwości a to oznacza że nie wyleczyliśmy się do końca np. z lęku. Efekty odstawienne występują gdy lek odstawiabny jest nagle po długim czasie przyjmowania ja przez to przechodziłem jak odstawiłem paxtin z dnia na dzien po 2 latach przykmowania, tak kazał lekarz, byłociężko, głównie spadki nastrojów i osłabienie trwało to ok 2 tygodni, można przeżyć

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:39 pm ]
nie odczuwa się tego odrazu tylko po kilku dniach

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:42 pm ]
jak odstawiałem coaxil to już byłem mądrzejszy w doświadczenia i odstawiałem przez 14 dni zmniejszając dawkę leku każdego dnia piłując tabletkę nożem, zalecenie innego lekarza
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez Rzaba 28 gru 2007, 10:20
Ja tez odstwaiam prochy w porozumieniu z lekarzem. Od 14 dni biorę połówke leku i od tygodni aczuje sie dziwnie. Mam tez takie mrowienie i , jakis niepokój wewnętrzny, jakby cos strasznego miąło się wydarzyć. Trudno mi się skupic na czymkolwiek...
Brałam 7 miesiecy najpierw Seronl a póxniej Citaxin. Naprawdę czulam się już znakomicie. Nawet postanowiłam zorganizowac u mni eSylwestra..pozapraszałam ludzi a teraz mam wrażenie , ze nie dam rady..

Chciałabym juz zyc bez prochów i wiedziec ,że jestem silna. A teraz znów tracę wiare.. :cry:
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 gru 2007, 13:04
Odstawiałam wiele razy , w porozumieniu z lekarzem i bez, ze stopniowym zmniejszaniem dawek i z dnia na dzień. Różnie było, czasem od razu czułam się źle, czasem po paru tygodniach a raz dopiero po pół roku. Ale za każdym razem działo się ze mną tak źle, że musiałam wrócić. Niby seronil to lightowy lek i nie uzależnia, a jednak tak wygląda moja sytuacja od lat. Psychoterapia też mi nie pomogła przetrwać tego piekła po odstawieniu. Mimo wszystko na wiosnę mam zamiar znów spróbować. Tak łatwo się nie poddam ;)

Chciałabym juz zyc bez prochów i wiedziec ,że jestem silna.


Też bym chciała.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez 1507 28 gru 2007, 15:08
efekty odstawienne muszą jakies być, mózg przyzwyczaja się do chemii, jeśli zaczniesz coś zmieniać to jasne że upomni sie o swoje
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 28 gru 2007, 15:14
A czy oprócz lęku związanego z nawrotem choroby, spadków nastrojów itp odczuwaliście jakieś dolegliwości somatyczne jak ból głowy, zawroty głowy? Bo u mnie właśnie to się tak odbywa. i jest mi strasznie ciężko rzucić jakikolwiek lęk.
Nawet nie umiem nazwać tego uczucia. To tak jakby mózg nie zadążał za resztą podczas każdego ruchu głową. do tego mam coś w rodzaju światło wstrętu....
leki biore już prawie rok czasu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez 1507 28 gru 2007, 16:28
mnie opuściły siły czułem się słaby i wyczerpany, oraz senny, moim zdaniem lek powinno odstawiac sie długo a nie 14 dni

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:30 pm ]
może nawet przez kilka m-cy by nasz organizm a raczej mózg przywykł do nowego układu, a jeśli sie boisz nawrotu choroby myslisz o tym itp to choroba wróci szybciej niz myslisz bo w głębi duszy bojąc sie jej czekasz na nią na to co sie wydarzy gdy odstawisz lek a to znak ze jeszcze się nie doleczyłaś

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:33 pm ]
moim zdaniem na odstawienie powienien stopniowo też przygotowywac lekarz pomagając pacjentowi zaakceptowac nową sytuację, no bo przecież odkładamy kule na której podpieralismy sie dość długo
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez Rzaba 28 gru 2007, 16:53
1507 napisał(a):mnie opuściły siły czułem się słaby i wyczerpany, oraz senny, moim zdaniem lek powinno odstawiac sie długo a nie 14 dni

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:30 pm ]
może nawet przez kilka m-cy by nasz organizm a raczej mózg przywykł do nowego układu, a jeśli sie boisz nawrotu choroby myslisz o tym itp to choroba wróci szybciej niz myslisz bo w głębi duszy bojąc sie jej czekasz na nią na to co sie wydarzy gdy odstawisz lek a to znak ze jeszcze się nie doleczyłaś



jest duz o racji w tym co napisałeś..
ale ja wcale nie bałam sie że będe miała nawrót choroby, al ebyc moż epodświadomie sie tego obawiałam... :roll:

J atez mam codziennie mocne bóle głowy a od wczoraj doszły zawroty...jestem jakby słąbsza i senna. Na szczęście po południu wracja siły witalne i optymizm :D

BĘDĘ WALCZYC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D

I jeszce jedno. Mój lekarz polecił łykac połówke do 11 stycznia i potem juz nic..A ja sobie wykombinowałam, ze może połykam sobi ećwiarteczke przez następny mieisac, zeby ogranizm mógł sie przyzwyczaić do braku leku. Co o tym myslicie???
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez 1507 28 gru 2007, 17:13
dobry pomysł ale zapytaj o zgode lekarza, powiedz mu że to tak dla twojego spokoju
1507
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 28 gru 2007, 18:47
1507 napisał(a):
mnie opuściły siły czułem się słaby i wyczerpany, oraz senny, moim zdaniem lek powinno odstawiac sie długo a nie 14 dni

Mnie owróciły wszystkie objawy, które miałam przed rozpoczęciem leczenia;bezsenność, lęki, bardzo obniżony nastrój i myśli o śmierci

może nawet przez kilka m-cy by nasz organizm a raczej mózg przywykł do nowego układu, a jeśli sie boisz nawrotu choroby myslisz o tym itp to choroba wróci szybciej niz myslisz bo w głębi duszy bojąc sie jej czekasz na nią na to co sie wydarzy gdy odstawisz lek a to znak ze jeszcze się nie doleczyłaś

ja nie myślałam o tym, że cholerstwo wróci, miałam wspaniały okres w życiu, czułam się silna. A i tak wóciło.

moim zdaniem na odstawienie powienien stopniowo też przygotowywac lekarz pomagając pacjentowi zaakceptowac nową sytuację, no bo przecież odkładamy kule na której podpieralismy sie dość długo

Racja, ale ci wszyscy lekarze na kasę chorych...szkoda gadać :(
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

przez 1507 28 gru 2007, 21:22
dlatego chodzę już prywatnie
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do