Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

przez Pstryk 10 gru 2007, 18:26
Marcel podjal taka decyje dobrze ze podszedl do tego tak odpowiedzialnie tylko pogratulowac bo nie zagraza w ten sposob ani innym ani sobie

Czasem podejmowanie pewnych wyzwań = odpowiedzialności wychodzi lepiej nerwicowcom niż "normalnym"...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 10 gru 2007, 22:14
powaga ,niektorzy "normalni" wkoncu tak niedpowiedzlanie sie zachowuja ;)

przyklad dam - taki OT ;) jade z kumplem niby dorosly chlopak( 25 lat) a popisywac w aucie sie lubi jak jakis 16 latek
ok moze i jezdzi dobrze ale czy to znaczy ze musi jezdzic z taka predkoscia :roll:
bezsenu skoro nie ma takiej potrzeby by jechac tak szybko to po cholere jechac tak ,zawsze to jakies ryzyko przeciez jest :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 gru 2007, 22:30
powaga ,niektorzy "normalni" wkoncu tak niedpowiedzlanie sie zachowuja Wink

przyklad dam - taki OT Wink jade z kumplem niby dorosly chlopak( 25 lat) a popisywac w aucie sie lubi jak jakis 16 latek
ok moze i jezdzi dobrze ale czy to znaczy ze musi jezdzic z taka predkoscia Rolling Eyes
bezsenu skoro nie ma takiej potrzeby by jechac tak szybko to po cholere jechac tak ,zawsze to jakies ryzyko przeciez jest Rolling Eyes

W mieście jechałem ... jeszcze L-ką - wąska uliczka, domki jednorodzinne dookoła, krawężniki takie wysokie że nie ma gdzie uciec, a tu z przeciwka po wewnętrznej jechał sportowy Mini. Wyrzuciło go i o milimetry się minęliśmy. Więc racja - ryzyko jest. czasem może kilku milimetrów albo centymetrów zabraknąć i różne nieprzyjemności z tego wynikną.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 10 gru 2007, 22:48
wlasnie :roll:

ja w te wakacje poraz pierwszy bylam swiadkiem wypadku i to jakiego :roll: ide sobie rozluziona deptakiem za granica( Turcja- powiem wam ze tam w ciagu jeden minutyy slychac parenascie trabniec a jakby skupic uwage tylko na klaskonach to by wyszla z tego dyskoteka( oni sie pozdrawiaja trabia ,przepraszaja ,witaja ,i ponaglaja obledi jezdza jak piraci drogowi wogole :roll:) wzdloz ulicy chyba 4 pasmowej ( szeroka jakas tak czy inaczej) nagle slysze okropny dziwny niespotykany dzwiek instynktownie odwracam wzrok w prawa strone i widze jak leci srebrne auto jest w powietrzu i tluka sie szyby wjechal na jakiegos typka co powinien ustapic pierwszenstwo z glownej co jechal z niezla predkoscia ... odrazu wzrok z powrotem odwrocilam ,widzialam to moze jakies 3 sekundy potem nagle chuk i cisza :/ kartetki bylam hmm wlasnie nie nie bylam w szoku az sie sobie zdziwilam bo bylam na lekach moze to dlatego albo juz z tego zalamania nic na mnie wrazenia nie robilo ,zabilo serce chwile szybciej i nagle nic :( tylko myslalam duzo a kiedy sto pewnie bym cala sie trzesla albo slabo by mi bylo i wiecie co? typowy przyklad nerwicy mysli ...nie myslalaa, o tym czy ktos wogole przezyl itd ,tylko reakcja moja na to-" cholera nie zapomne tego widoku do konca zycia i bede o tym myslec non stop :roll: " potem doszly denne mysli ,czy ten samochod lezal na prawej stronie czy lewej ,ile tam bylo osob itd

paranoja na szczescie przestalam juz sobie tym zawracac glowe

sorry rozpisalam sie troche ;) mam nadzieje ze nie przynudzam :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

nerwica/depresja a prawo jazdy

przez kasia081 17 gru 2007, 10:03
gdzies na innym forum wyczytałam wczoraj że chorym i leczacym się na nerwice/depresje w państwowych zoz mogą odebrac lub zawiesić prawko.Czy ktos coś na ten temat wie?Przecież chyba większość z nas leczy się w państwowych placówkach.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

przez agnieszas25 17 gru 2007, 10:29
:shock: :shock: :shock:
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

przez Pstryk 17 gru 2007, 21:36
kasia081, to bzdura. Daj namiary na to forum, chętnie poczytam wypowiedzi, bo uśmiałam się do łez :lol: Chcę się jeszcze pośmiać ;)
Pstryk
Offline

przez Lena 18 gru 2007, 01:38
kasia081 kto Ci takich glupot nagadal? Nigdy o czyms takim nie slyszalam, ba, nawet robiac prawo jazdy rozmawialam na ten temat z instruktorem... A on by chyba wiedzial, gdyby bylo cos takiego. No i oczywiscie wrzuc nam ten link, ciekawa jestem kto byl tak madry, zeby cos takiego wymyslic i dodatkowo stresowac nas biednych nerwicowcow.
Lena
Offline

przez kasia081 18 gru 2007, 11:12
cześc było to na forum gazeta.pl wrzucić linku nie umiem bo jestem w tym zupełnie nie kumata .Wypowiadał sie w tym sensie tam demolo chyba troche jest nie bardzo no ale mnie jego wypowiedz zaniepokoiła jak to nerwicowca.Lena a co powiedział ci instruktor na temat nerwicowców i prowadzenia auta oraz prawa jazdy?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

przez Marcel79 18 gru 2007, 12:09
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... 52&v=2&s=0

To jest ten link. Osobiście nie biorę psychotropów,więc bardziej mnie interesuje aspekt samej choroby. Często nerwica wiąże się przecież z zaburzeniami koncentracji...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
08 gru 2007, 15:45

przez sylwusia-78 18 gru 2007, 19:28
Słuchajcie ja przeszłam cały kurs i teoretyczny i praktyczny a z nerwicą walczę od 5 lat.Jeździłam po prochach nic nigdy nie mówiłam instruktorowi było super chwalił mnie teraz 1 lutego o 9 mam egzamin już się doczekać nie mogę aż wsiądę do swojego auta :D Trzeba wziąść się w graść tak jak mi radziliście na początku :)
Nerwica to wróg Którego trzeba pokonać.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 11:49
Lokalizacja
Kraków

przez Pstryk 18 gru 2007, 19:45
Co do aspektów samej choroby, wiele zależy od jej objawów. Jeśli towarzyszą Ci zaburzenia fizyczne, które mogą spowodować zagrożenie dla Ciebie innych uczestników ruchu, wówczas należy się nimi zająć. Osobiście miałam omemy słuchowe i wzrokowe i owszem, to przeszkadzało mi w prowadzeniu samochodu i stwarzało zagrożenie. Dlatego zażywałam stosowne leki (przez stosowne rozumie zarówno wpływające na objawy fizyczne, jak i nie wpływające na zdolność prowadzenia pojazdów) oraz zajęłam się problemem poprzez dodatkowe sesje z psychiatrą. W połączeniu dało rezultaty po dwóch miesiącach ;) A w tym czasie jeździłam szczególnie ostrożnie i tyle.
Pstryk
Offline

przez Amy Lee 17 sty 2008, 00:38
Ja chcę prawo jazdy :cry:

Mogłabym sobie na zajęcia dodatkowe dojeżdżać, albo bym sobie normalnie na Słowację pojechała, albo gdzieś, zjazd z gór, droga, pola i ja...
A tak na prawdę, to bym się bała spod domu odjechać, że nie będę wiedziała gdzie skręcić i ktoś wyjedzie z innej strony i bum, po mnie :cry:

Lubię jeździć tylko z tatą albo taksówkarzami, do ludzi w moim wieku nawet nie mam za bardzo zaufania co dopiero do siebie. A ja nawet pieszo się mogę zgubić koło domu, no może nie zgubić, ale iść zupełnie nie tak jak trzeba... :?
Amy Lee
Offline

przez kataśka 17 sty 2008, 10:18
A może warto przełamać lęk? Spróbować chociaż??
Zawojować???
Ja w ten sposób złamałam ten lęk, no, przynajmniej próbuję ;)
Ja też lubiłam jeździć jako pasażer. Bałam się strasznie drogi, zresztą tak zostało do dziś.
Jak mam gdzieś jechać pierwszy raz to jadę z mężem, tak aby mi podpowiedział, jak, gdzie jechać. A potem śmigam sama, oczywiście z duszą na ramieniu i trzęsącymi się nogami. Jak wysiadam z auta to jeszcze dobrą minutę cała dygoczę.
Jestem młodym kierowcą ( w Wigilię odebrałam prawko) i ciągle jeszcze się boję.
No, ale mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej.

Pochwalę się jeszcze, że egzamin zdałam za pierwszym razem...nie pytajcie jak to zrobiłam, bo połowy egzaminu w ogóle nie pamietam. Tak mnie nerwy zżarły.
Zawzięłam się, nastawiłam psychicznie pozytywnie i udało się.

Powodzenia życzę!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 mar 2007, 12:40
Lokalizacja
piękna okolica Poznania

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do