Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 06 mar 2009, 23:04
Zgoda, off-top wyszedł, ale w takich wypadkach można wydzielić odpowiednie posty i utworzyć odpowiedni temat, nieprawdaż. Lub pozwolić na kontrolowane kontynuowanie dyskusji, zwłaszcza że nie potrwa ona raczej kilkunastu stron.

Argumentów personalnych drugoosobowych praktycznie tu nie ma. Czy nie można na tym forum użyć nieosobowo słowa "półgłówek"? A czy np. "błazen", "kretyn", "niedojda", "mamałyga", "hucpiarz", "nieudacznik" etc. to też wyraz zakazane w wypowiedzi "do powietrza"?

I naprawdę nie wiem, czemu ma być karane użycie wyrazu "blachosmród". Gdybym namiestnika nazwał "blachosmrodziarz" wtedy bym jeszcze rozumiał. Czy są jeszcze jakieś pejoratywne synonimy, których używać nie wolno, drogi Scracie?
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 mar 2009, 02:05
Wiesz chyba nie ma sensu kontynuować dyskusji. Poza może tym, że dodatkowe warunki napisałeś w innym wątku (że po jakimś napadzie, gwarancjach z mojej strony etc). Więc możesz już odszczekiwać. :twisted: :twisted:

Co do statystyki - ehhhhh Jeżeli uważasz, że skoro w szczycie 160 osób jest częste w różnych liniach, a nawet 180 to wyciąganie wniosku, że liczba przewiezionych pasażerów to 180 czy 160 na autobus jest niewłaściwe. Tak samo jak zakładanie, że osobówką zawsze jedzie jedna osoba i ma ona taki stan techniczny, że ledwo przeszła przegląd albo i przejść nie powinna. Albo też, że zawsze jedzie maksymalna ilość osób. Powiedzieli Ci, że autobusy takie czyste a Ty wierzysz jak dziecko. Ogólnie idea jest dobra - ale z jej realizacją często jest fatalnie.
Wiesz np. ile adBlue się zużywa w Wawie przez autobusy w przeliczeniu na litr oleju napędowego? I tu już nie mówię o starszych autobusach. A teraz spójrz na inne miasta. I jak? Jest tak super?
Prawda jest taka, że część autobusów nie przeszłaby nawet przeglądu gdyby był on rzetelny.
Z góry już piszę - osobowych aut też.

Ja akurat dość często wożę różne rzeczy samochodem. Jak nie wożę to używam również komunikacji miejskiej - zależy jak mi wygodniej i lepiej w danym przypadku. Jeżeli mam np. pracować do 2 czy 3 w nocy to liczenie na powrót autobusem jest raczej wykluczone. Szczególnie z drogim sprzętem przy sobie (nawet jeżeli nie ciężkim).


I ogólnie mówiłem poważnie - teraz i wcześniej. Nie kpię i nie żartuję. Jak nie masz innych argumentów to poprostu nie mieszaj takich słów dla zaciemnienia dyskusji.

Acha i wanny to jeszcze nigdy nie woziłem. Nie jestem hydraulikiem ani budowlańcem. Nie wiem skąd Tobie to przyszło do głowy.

Osobny temat - no zamiast wydzielać to załóż temat komunikacja miejska czy samochód a nie wtryniaj się z nim tutaj.

Co do pejoratywnych określeń to bezosobowo możesz ich używać. Ale nie w sensie, że z Krakowa to półgłówki a z Wawy spoko. Że Ci co decydują się jechać samochodem to półgłówki etc... Bo obrażasz ludzi w ten sposób.

Acha i nie odpowiedziałeś mi do dziś jak niby autobusem mam pojechać w niektóre miejsca w aglomeracji i poza nią o które wcześniej pytałem (przykładowe - akurat z dnia).


Wracając do tematu. Czy ktoś miał jakieś negatywne przygody typu wypadek czy stłuczka spowodowana jazdą po lekach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Ridllic 07 mar 2009, 03:12
czuje sie oburzony jestem mieszkańcem Krakowa podróżuje samochodem (czasami nie) ale nie uważam się za "półgłówka" oczekuje publicznych przeprosin :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 07 mar 2009, 15:56
namiestnik napisał(a):Wiesz chyba nie ma sensu kontynuować dyskusji. Poza może tym, że dodatkowe warunki napisałeś w innym wątku (że po jakimś napadzie, gwarancjach z mojej strony etc). Więc możesz już odszczekiwać. :twisted: :twisted:
Albo jawna bezmyślność, albo dziecinne przekomarzanki. Jest chyba oczywiste, że jeżeli mam zamiar kupić Ci ten bilet, to chcę, abyś z niego korzystał, a nie oprawił w ramki, wysmarkał się w niego czy wachlował sobie przed nosem. W innym wypadku pieniądze idą w błoto. Nie pożycza się bez gwarancji zwrotu, nie przyjmuje bez zastawu, wot logika. W moim wypadku transakcja jest bezzwrotna, ale mam prawo oczekiwać, że będziesz używał biletu zgodnie z jego przeznaczeniem, szanując wydane przeze mnie pieniądze. Co jest w tym niezrozumiałego?

Co do statystyki - ehhhhh Jeżeli uważasz, że skoro w szczycie 160 osób jest częste w różnych liniach, a nawet 180 to wyciąganie wniosku, że liczba przewiezionych pasażerów to 180 czy 160 na autobus jest niewłaściwe. Tak samo jak zakładanie, że osobówką zawsze jedzie jedna osoba i ma ona taki stan techniczny, że ledwo przeszła przegląd albo i przejść nie powinna. Albo też, że zawsze jedzie maksymalna ilość osób. Powiedzieli Ci, że autobusy takie czyste a Ty wierzysz jak dziecko. Ogólnie idea jest dobra - ale z jej realizacją często jest fatalnie.
Wiesz np. ile adBlue się zużywa w Wawie przez autobusy w przeliczeniu na litr oleju napędowego? I tu już nie mówię o starszych autobusach. A teraz spójrz na inne miasta. I jak? Jest tak super?
Prawda jest taka, że część autobusów nie przeszłaby nawet przeglądu gdyby był on rzetelny.
Z góry już piszę - osobowych aut też.
Jeżeli pomiar szczytowy wykazuje napełnienie wozu rzędu 160-180 osób, to znaczy, że właśnie tyle wiezie autobus :P NIE ZAWSZE wprawdzie, ale w godzinach największego natężenia ruchu kołowegoWtedy z ekonomicznego punktu widzenia jest najbardziej oplacalne przyciągnięcie dodatkowego pasażera, ergo ograniczenie liczby aut na ulicach. Nie znak statystyk adBlue, ale widziałem dokumentację techniczną SU18 oraz porównanie go pod tym względem IKarusami 280 i atuty polskich pojazdów są niepodważalne. Przypominam także, że w ramach wymiany taboru MZA Warszawa w latach 2005 - 2008 utylizowała lub przekazała części firmom prywatnym 70% Ikarusów 280.26 oraz 80% Ikarusów 260.26, które w największym stopniu przyczyniały się do zanieczyszczenia środowiska. Czy sądzisz, że tempo wymiany aut na bardziej przyjazne przyrodzie jest szybsze u kierowców?

Oczywiście, że absurdem jest zakładać, że osobówka (tzn. blachosmród) zawsze wiezie tylko kierowcę, a obok pędzą nabite po dach E-4, ale pojemność samochodów a pojemność autobusów, tramwajów i metra to nieprzeskakiwalne warunki brzegowe. Proporcjonalnie zawsze będzie na korzyść komunikacji miejskiej, z przebiciem kilkunasto- do kilkudziesięciokrotnego.

Ja akurat dość często wożę różne rzeczy samochodem. Jak nie wożę to używam również komunikacji miejskiej - zależy jak mi wygodniej i lepiej w danym przypadku. Jeżeli mam np. pracować do 2 czy 3 w nocy to liczenie na powrót autobusem jest raczej wykluczone. Szczególnie z drogim sprzętem przy sobie (nawet jeżeli nie ciężkim).
Cóż, zależy od przypadku. Jeżeli pracujesz, powiedzmy, 50-60 km za Warszawa to jasne, nie wrócisz autobusem, a już zwłaszcza w nocy. W granicach miasta jest za to pełnia możliwości możliwości, wszystkie węzły przesiadkowe są skomunikowane z Centralnym, do dyspozycji masz jeszcze 2 linie obwodowe, jeżeli bliżej jest z pominięciem śródmieścia. Reforma autobusów nocnych z zeszłego roku jest naprawdę bardzo udana, w dodatku oferta przewozów została rozszerzona na obszary podmiejskie (m.in. Konstancin, Otwock czy Legionowo).

Acha i wanny to jeszcze nigdy nie woziłem. Nie jestem hydraulikiem ani budowlańcem. Nie wiem skąd Tobie to przyszło do głowy.
Ponieważ permanentnie wałkujesz, że wozisz tamto i siamto i że autobusem niedasię, więc wnioskowałem, że przewozisz coś, czego gabaryty przekraczają możliwości wtrynienia się z tym do jakiegokolwioek środka komunikacji miejskiej.

Osobny temat - no zamiast wydzielać to załóż temat komunikacja miejska czy samochód a nie wtryniaj się z nim tutaj.
Nie widzę powodu, dla którego mam zakładać oddzielny temat, skoro rozpocząłem dysksuję w tym, a innych wpisów niż nasze praktycznie nie ma :P

o do pejoratywnych określeń to bezosobowo możesz ich używać. Ale nie w sensie, że z Krakowa to półgłówki a z Wawy spoko.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia :P

e odpowiedziałeś mi do dziś jak niby autobusem mam pojechać w niektóre miejsca w aglomeracji i poza nią o które wcześniej pytałem (przykładowe - akurat z dnia).
Przepraszam, jak sobie wyobrażasz odpowiedź na pytanie "jak mam dojechać w niektóre miejsca" :roll: Które, bo pamiętam, że wymieniłeś jedynie Mikołów. Tam jednak nie dojedziesz na miesięcznym :P

Wymień mi dokładnie punkt startowy i docelowy w obrębie aglomeracji Warszawskie, a nie ma sprawy, napiszę Ci jak masz tam się dostać w pożądanym przez Ciebie wymiarze czasu, określę liczbę i dogodność przesiadek, nie ma sprawy.

Wybacz, ale poza aglomerację nie dojedziesz na bilecie miejskiego organizatora transportu, ten pomysł został chyba wzięty z Syriusza i wpisany przez Ciebie najpewniej przez pomyłkę. Zresztą nie wiem, po co wypaczasz sens dyskusji, skoro rozmawialiśmy o szeroko rozumianym transporcie miejskim, ew. aglomeracyjnym, a nie o podróży z Warszawską Kartą Miejską do Lądka Zdroju czy Rybnika.

[*EDIT*]

Ridllic napisał(a):czuje sie oburzony jestem mieszkańcem Krakowa podróżuje samochodem (czasami nie) ale nie uważam się za "półgłówka" oczekuje publicznych przeprosin :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Sorki, ale nie mogłem się powstrzymać od wyboldowania :lol:

Jeżeli w wyniku użycia słowa półgłowek nie wskazując na indwidualnego adresata:

a) poniosłeś uszczerbek na godności osobistej od czubka głowy po mały paluch;

b) poczułeś do Warszawy i jej mieszkańców moralną odrazę, połączoną z chęcią dewastacji kolumny Króla Zygmunta III, chęcią eksterminacji mieszkańców stolicy oraz jej ptactwa;

c) kolekcja Twoich płyt została skradziona, a większość z nich okazała się piratami;

wyrażam głeboką skruchę i sercem wyrywającym się z piersi niczym prężna katiusza mówię: przepraszam.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Nikodem. 07 mar 2009, 16:56
Stary, wydaje mi sie ze gadasz jak pokrecony. Kazdy ma swoj punkt widzenia na ta kwestie i ta rozmowa do niczego nie prowadzi. Ja jezdze motocyklem i ani korki mi nie straszne ani koszta transportu a zanieczyszczenie srodowiska to wiele bardziej skomplikowany temat niz Ci sie wydaje. Celowo nie poglebie tego tematu bo wiem ze z tej rozmowy nic nie wyniknie. Forum to nie tylko miejsce konfrontacji subiektywnych opinni, tu rowniez trzeba wyciagac wlasne wniaski.

Pzdr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 mar 2009, 17:38

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez offtopic 07 mar 2009, 17:27
isj napisał(a):Osoba z nerwicą kierująca jakimkolwiek pojazdem i jednocześnie leczona farmakologicznie jest zagrożeniem dla wszystkich uczestników ruchu kołowego, w szczególności zaś dla siebie samej.

Powinniście kategorycznie powstrzymywać się od jazdy samochodem.

Również się nie zgadzam, robię 2000km miesięcznie, jeżdżę głównie po mieście(półgłówek?) i jeszcze nie zauważyłem u siebie żadnych przejawów jakobym zagrażał innym.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 mar 2009, 20:39
ISJ jeden temat Ci nie wystarczy?Może niedługo w każdym temacie będziesz wygłaszal swoje "madrości"?

Co do tematu prawka to nie zdałem w poniedziałek,kolejny termin w maju i zamierzam go zdać,nawet jeżeli będzie to potrzebne to wezme mase dodatkowych jazd żeby osiągnąć swój cel.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 08 mar 2009, 14:14
Czlowiek Nerwica napisał(a):ISJ jeden temat Ci nie wystarczy?Może niedługo w każdym temacie będziesz wygłaszal swoje "madrości"?
Nie wiem, czemu miała służyć ta zaczepna uwaga, ale odpowiem Ci. Tak, jeżeli już zdarzy mi się pisać nieco poza głównym torem tematu, to będę to robił tak jak teraz poruszając kwestie ważne, formułując jasno swoje zdanie i będąc otwartym na uwagi innych, jak i nieco prowokującym tonem zachęcać ludzi. do namysłu nad rzeczywistością. Nie przyszedłem z buszu, nie narzekam na niski iloraz inteligencji i wydaje mi się, że mogę przekazać informacje, które nikomu nie zaszkodzą, ale tylko pomogą.

Jeżeli nie przypadło Ci moje pisanie, do gustu przykro mi. Włącz sobie ignora, nie czytaj, nie komentuj, porozmawiaj sobie o czymś przyjemnyn np. o babim lecie, a ode mnie w kwestii mojego pisania odpatyczkuj się Waść :smile: :D

Nikodemie, nie wiem, czemu chcesz by ludzie wyciągali wnioski, Twoja rada to pusta fraza, skoro uchylasz się od choćby jednego merytorycznego zdania. Forum jest przede wszystkim konfrontacją subiektywnych opinii, dopiero później wyciąganie wniosków. Nie odwrotnie ;)

Również pozdrawiam :smile:
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez laguna 08 mar 2009, 20:06
odchodzac do waszej klotni to powiem ze najezdzilam sie ostatnio jak szalona i moja nerwica sprawila ze cala droge myslalam ze stane na poboczu i dalej nie pojade, a hjak juz wrocilam do domu to malo sie nie zrzygalam ze stresu cala sie trzeslam a noga na gazie trzesla sie tak ze myslalam ze umre tam. ale dalam rade!

isj czlowieku taki jestes gadatliwy i zawsze musisz miec ostatnie zdanie ja to nie wiem jak jakas kobieta moglaby z Toba wytrzymac!!!! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez terka 09 mar 2009, 15:25
offtopic napisał(a):
isj napisał(a):Osoba z nerwicą kierująca jakimkolwiek pojazdem i jednocześnie leczona farmakologicznie jest zagrożeniem dla wszystkich uczestników ruchu kołowego, w szczególności zaś dla siebie samej.

Powinniście kategorycznie powstrzymywać się od jazdy samochodem.

Również się nie zgadzam, robię 2000km miesięcznie, jeżdżę głównie po mieście(półgłówek?) i jeszcze nie zauważyłem u siebie żadnych przejawów jakobym zagrażał innym.



Offtopic a zażywaszjakieś leki na nerwice?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

prawo jazdy a fobia/nerwica

Avatar użytkownika
przez never1337 09 mar 2009, 17:14
witam mam 20lat, cierpie na fobie spoleczna, nie jest ona bardzo nasilona, ale stresuja mnie sytuacje w ktorych jestem od kogos zalezny, musze sie przed kims zaprezentowac lub moge sie osmieszyc publicznie. na bazie tego wyksztaltowala sie nerwica, kiedy cos mnie stresuje to mam mdlosci, brak apetytu no i przede wszystkim ciagle chce mi sie siku i dostaje biegunki. nie biore zadnych lekarstw. zamierzam sie zapisac na prawko, wiem, ze bede sie bardzo stresowal za pewne przed jazdami, gdyz bede na ulicy w okolicy wielu aut i tu objawi sie moja fobia. czy ktos z was z podobnymi problemami zabral sie za prawko, i jak z objawami, jak dawaliscie rade? aaa i jeszcze jedna cecha mojej choroby to, to ze najbardziej sie boje oczekiwania, czyli bede sie bardzo stresowal bezposrednio przed jazdami, jak juz chwile pojezdze to pewnie mi przejdzie. ale i tak za kazdym razem bede sie od nowa stresowal ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:25
Lokalizacja
Kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 mar 2009, 21:06
Ech.. wróćmy do tematu. Ja już nie mam siły do ISJ - on chyba bardzo stara się nie zrozumieć lub pominąć wszelkie kwestie niewygodne z jego punktu rozumowania.

Tak do rzeczy wracając - widzę, że nie zgłosił się jak narazie nikt kto miał stłuczkę albo wypadek i uważa, że to przez leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez naamah85 12 mar 2009, 11:06
jak to wyglada od str prawnej?

Jesli mialabym wypadek nawet nie z mojej winy, ale bylabym pod wplywem lekow (Seronil) to bylaby to i tak moja wina? Na ulotce dosc niejasno jest powiedziane czy mozna prowadzic auto (tzn napisano, ze samemu trzeba ocenic swoj stan). Lekarz powiedzial mi ze nie ma przeciwskazan co do prowadzenia samochodu, wiec juz sama nie wiem co o tym sadzic...


Ostatnio jezdze calkiem sporo, ale prawko mam od niedawna, wiec pewnie nie jestem jeszcze 'mistrzem kierownicy'. Egzamin zdawalam biorac juz leki, ale w badaniu lekarskim skaldanym do dokumentow nie mam wzmianki o leczeniu psychiatrycznym (bo robilam je zanim znalazlam sie pod opieka psychiatry, natomiast nie czulam potrzeby aby wprowadzac w tych dokumentach zmiany...) wiec troche zastanawia sie jak to prawnie wyglada, tzn czy leczenie lekami psychotropowymi i pewne typy zaburzen sa przeciwskazaniami do prowadzenia samochodu i kto o tym decyduje?

Dodam ze jesli chodzi o ocene wlasnych mozliwosci, to nie czuje, aby leki powodowaly u mnie jakiekolwiek pogorszenie reakcji itp. wrecz musze przyznac, ze odkad biore leki duzo lepiej sie koncentruje (nawet nauka na studiach wchodzi mi 3 razy szybciej) i dzialam bardziej racjonalnie niz emocjonalnie (co za kierownica jest plusem)
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 12 mar 2009, 12:05
Seronil to w większości wypadków nie wpływa źle na prowadzenie auta. Gorzej jest np. z benzodiazepinami.

Ogólnie jak nie czujesz się na siłach to poprostu nie prowadź. A jak jest ok to ok. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do