Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 sie 2007, 01:37
Amy Lee napisał(a):A nie boicie się, że was lęk ogarnie już po zdaniu prawka na skrzyżowaniu i nie będziecie wiedzie czy w lewo, czy w prawo, komuś w zderzak czy do rowu?

Sprzęgło, jedyneczka, gaz w podłogę i zmykam ze skrzyżowania zanim we mnie ktoś wjedzie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 23 sie 2007, 17:47
Piotrek napisał(a):Sprzęgło, jedyneczka, gaz w podłogę i zmykam ze skrzyżowania zanim we mnie ktoś wjedzie

No ja bym to chciała widzieć.....

Piotrusiu pożyjemy zobaczymy :D Chętnie się z tobą wybiore na przejażdżke i ocenie ten twój profesjonalizm :lol:

A tak poważnie to każdy kierowca się stresuje na początku, potem to już wchodzi w nawyk tak jak codzienne mycie zębów! I z tego co wiem większość nerwicowców akurat w samochodzie czuje się dobrze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Szczur 23 sie 2007, 22:44
Wprawdzie ja mam bardzo specyficzne prawo jazdy - uprawnienia motorniczego (z prawem jazdy i samochodami to ma niewiele wspólnego) to swoje pierwsze godziny w tramwaju wspominam jako jedno wielkie piekło. Mimo, że jestem bardzo nerwowy i bardzo się obawiałem to jednak się udało, egzamin poszedł za pierwszym razem. Jak przypomina mi się cały kurs to mimo, że trwał ponad trzy miesiące to wydaje się krótką chwilą. Sam jeżdżę już półtora roku bez żadnych komplikacji (raz spaliłem luzownik hamulca postojowego). Technika prowadzenia tramwajów wygląda zupełnie inaczej niż w samochodzie (auta prowadzić nie umiem i zwykłego prawa jazdy nie mam). Przyszłym kierowcom z własnego doświadczenia mogę powiedzieć jedno: byle do końca, z czasem jest coraz lepiej.
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 sie 2007, 12:32
Ewik 22 napisał(a):No ja bym to chciała widzieć.....

Piotrusiu pożyjemy zobaczymy Very Happy Chętnie się z tobą wybiore na przejażdżke i ocenie ten twój profesjonalizm

Właśnie mam taki problem szczególnie na jednym wyjeździe z bocznej uliczki mojego miasta na krajówkę że muszę się szybko (w miarę szybko) wpasować w ruch i robię to trochę za nerwowo. Nie chodzi o to że źle tylko daję po garach żeby szybko się wpakować na jezdnię i nie torować ruchu (choć mógłbym spokojniej wjechać ale nie potrafię). Nie jest to niebezpieczne ale instruktor opieprza bo nie lubi takiej jazdy.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Lukasz1987 24 sie 2007, 21:32
krótkie motto: prawko + samochód = brak jakichkolwiek lęków ...
przynajmniej tak jest w moim przypadku :) Nie mam czasu myśleć ani zajmować się jakimiś bzdurnymi lękami
Mam dopiero 19 lat ...
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 sie 2007, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 24 sie 2007, 23:59
Lukasz1987 napisał(a):krótkie motto: prawko + samochód = brak jakichkolwiek lęków ...

He he, witam w klubie :D
Za kółkiem jestem wyluzowana... fakt są przypadki - wypadki ale wtedy nie denerwuję się na siebie a na innych kierowców. No chociaż raz się nie obwiniam za całe zło świata :mrgreen:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 sie 2007, 12:59
Ja za kółkiem na trasie - RELAX :D:D:D tylko dobre auto, dobra muza... mogę jechać wszędzie i nie wysiadać (choć na razie tym autem był jedynie szkoleniowy Yaris to i tak bajecznie się jeździ)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Dino 25 sie 2007, 13:03
ja z nerwica zrobiłem prawko na ciężarówki :D
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez VTEC 25 sie 2007, 17:25
haaa , prawo jazdy jest dla mnie jak umiejetność czytania/pisania ... codziennie , od dzięciu lat ... moja pasja ... życie .. jak ktos chce podstaw brawurowej jazdy - zgłaszać sie na PW ;)
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

przez Pstryk 25 sie 2007, 20:22
VTEC napisał(a):ak ktos chce podstaw brawurowej jazdy - zgłaszać sie na PW Wink

Zaskocz mnie :!: ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sie 2007, 22:19
ja sie bardzo dobrze czuje w aucie ale niestety nie jestem kierowca a chcialabym bardzo ale nie wiem kiedy sie zdecyduje na prawko ale musze sobie zrobic bo mnie samochod takze relaksuje.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 sie 2007, 01:17
VTEC
bethi

proponuję dyskusję w temacie... ciekawy jestem co się dowiem od dwóch brawurowców :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez scrat 26 sie 2007, 03:42
Szczur napisał(a):Wprawdzie ja mam bardzo specyficzne prawo jazdy - uprawnienia motorniczego


Ja sobie tego nie wyobrażam. Już dawno stwierdziłem, że nie mógłbym być motorniczym, czy kierowcą autobusu - przecież tam sytuacja, w której nie masz możliwości wyjścia, jest normą. Jak sobie z tym radzisz? Nie czujesz się jak w klatce, bez wyjścia?

A co do prawa jazdy - cholernie mi to chodzi po głowie od jakiegoś czasu. Póki co ostro katuję rower - może to głupie, ale na nim czuję się lepiej, bezpieczniej, niż na nogach... I myślę że w samochodzie czułbym się jeszcze lepiej i bezpieczniej. Chociaż perspektywa stania w korku bez wyjścia trochę mnie przeraża...

Już nie mówiąc o egzaminach :/
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez VTEC 26 sie 2007, 17:50
ja dojezdzam codziennie do pracy A2 , zawsze wlokę się 180... bo powyżej check engine mi sie zapala :D
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do