Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Lariana 02 wrz 2008, 13:16
Misiek ma 100% rację :)
Ja sie jeszcze nie obawiam ale wpadnę w panike ,drugi egzamin się zbliża :(
Nie wykupiłam jazd (nie wiem czy to zrobie) więc mogłam sobie zapomnieć wszystko..
Ojć nie umiem inaczej mysleć niż tak że nigdy nie wyjade z tego placu albo zrobię głupi błąd na mieście ..
Trzeba wskoczyć w głęboką wodę i się nie utopić.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 wrz 2008, 13:55
Człowiek nerwica i wszyscy uczący się - będziemy trzymać kciuki!

Nie martw się, że wjedziesz. Instruktor ma swój zestaw pedałów. Jak by co to zainterweniuje. I nie stresuj się jak będzie interweniował. Przy osobach zaczynających się uczyć po to one służą poprostu. Większa szansa, że ktoś wjedzie z tyłu - ale nauka jazdy jest dobrze oznaczona, nie jeździ z zawrotną prędkością, więc nie ma niebezpieczeństwa. Kumplowi ktoś wjechał w tył jak był na kursie. Jego instruktor wjeżdżającemu mówił - pal licho tylna klapa w samochodzie. Jest ubezpieczenie. Ale kursanta mi Pan wystraszy. Trzeba uważać i nie jechać pół metra za jakimś samochodem - a tym bardziej za L-ką.

Ale nie bój się. W Piotrkowie teraz chyba wszyscy Łodzianie się uczą jeździć. Na niektórych trasach co 10-ty samochód to L-ka. A sytuacje, że na skrzyżowaniu czy rondzie są trzy L-ki to nie rzadkość :) Więc wiem z autopsji, że kierowcy uważają na L-ki. Nie wiem jak to L-ki odczuwają.

A z tym by wszystko robić jednocześnie i dobrze, ze sobą synchronizować to po prostu trzeba czasu. I tak naprawdę po kursie też nie będziesz tego robił dobrze. Ale wystarczająco. Z czasem zaczniesz to robić automatycznie nie myśląc o tym.

Ja pamiętam, że na kursie czasami chodziłem do rodziców garażu, wsiadałem i wyobrażałem sobie, że jadę - zmieniając biegi, wciskając sprzęgło, gaz, hamulec. No kręceniem kierownicą sobie darowałem - bo jak stoi to ciężko. To może też jakiś sposób by sobie zautomatyzować te czynności.

Ew. może ktoś się zgodzi w okolicy byś pojeździł jego autkiem po zamkniętym placu. Tak oprócz jazd z instruktorem. Tylko warto by to był ten sam model samochodu co na egzaminie.

A jak jest ciężko to mi przypomniało jak ostatnio jeździłem samochodem po UK. Drążek biegów po lewej zamiast po prawej, jeździ się po drugiej stronie. Co chwila łapę za klamkę zamiast za drążek od biegów. Dobrze, że przynajmniej pedałów nie zamienili miejscami. Ale szkoda, że biegów nie zrobili lustrzanie i jest mimo wszystko pierwszeństwo jak u nas - bo nie można sobie lustrzanie odwrócić. Głupia sprawa. Czułej się właśnie jak na kursie.

Pozdrawiam i dobrych efektów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Misiek 02 wrz 2008, 14:13
A swoją drogą to dużo nas tu chcących mieć już prawko... ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 wrz 2008, 09:26
człowiek nerwica, nic się nie bój!! Ja na początku miałam takie same obawy, a nawet powiem więcej: uczyłam się jeździć na jakims placu wcześniej i wogóle tego wtedy nie zajarzyłam :shock: a później na kursie, gośc od razu mnie wziął na miasto - dokładnie skok na głęboką wodę ;) a teraz 'pedałuje' zmieniam biegi i macham kierownica nawet nie wiem kiedy :lol: :lol: :lol: na pewno dasz sobie rade a jeżdżenie to świętna sprawa 8)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Misiek 03 wrz 2008, 11:25
wróbelek Elemelek napisał(a):a jeżdżenie to świętna sprawa 8)


Prawda... :!: :!: :smile: Nie ma to jak sobie pojeździć... ;)

---- EDIT ----

No i mam termin na egzamin łączony... 9.X.2008 :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 09 wrz 2008, 03:24
człowiek nerwica napisał(a):A ja się boje że wjade w jakiś samochód podczas jazdy z instruktorem..........

Nie wjedziesz. Od tego jest a) przygotowanie teoretyczne i b) instruktor (w tej kolejności). Tzn. jedziesz zgodnie z tym czego nauczyłeś się na teorii, a jak się coś pomyli (a chyba każdemu się myli), to interweniuje instruktor.

Pamiętam jak na jazdach chciałem wjechać pod prąd na dwukierunkowej, bo mnie linia przerywana zmyliła :)

poza tym mam problemy ze skręcaniem hamowaniem i wciskaniem biegów podczas jazdy..nie umiem tego wszystkiego skoordynować:(BOJE SIĘ:(.

Nikt nie umie na początku. Na jazdach uczysz się m.in. automatycznie obsługiwać samochód po to, żeby twoja uwaga mogła się skupić na drodze. Pamiętam jak na początku brałem zakrety na jedynce bo nie umiałem skoordynować skrętu (i patrzenia na drogę) z wrzuceniem dwójki. To przychodzi samo.

A przede wszystkim - instruktor to nie egzaminator. On jest po twojej stronie. Macie wspólny cel - nauczyć cię jeździć. Nie będzie się wydzierał itd. - po prostu powie co i jak i po kolei będziecie ćwiczyli kolejne etapy nauki.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 wrz 2008, 15:51
No ja nie wiem z tym wydzieraniem - niektórzy się wydzierają. Choć nie znaczy, że są przeciw - robią to w wierze, że tak szybciej nauczą. Albo poprostu nerwy im puszczają jak kursant daje ciała non stop. No ale to już tak jest. :) Potem każdy się uczy z biegiem czasu coraz lepiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 10 wrz 2008, 09:43
no na mnie się wydzierał... strasznie byłam wkurzona na początku, ale najwyraźniej na mnie działa taka metoda :P później już wogóle nie dałam na siebie krzyczeć to troche gościa zgasiło ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 12 wrz 2008, 20:35
Zdałem teorię! Boże ile mnie to nerwów kosztowalo to chyba tylko wy wiecie. Z małą pomocą autoagresji ale najważniejsze że się udało :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 12 wrz 2008, 21:39
no to gratulacje!!!!!!! ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez Lariana 13 wrz 2008, 17:13
Gratuluje! :)
Trzymajcie kciuki za mnie ,proszę .Zaniedługo mam egzamin praktyczny,kolejny...
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez terka 15 wrz 2008, 15:52
Sylwusia 78 co u Ciebie?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez Misiek 17 wrz 2008, 16:12
Lariana, Trzymamy kciuki :smile: A kiedy masz ten egzamin ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez offtopic 22 wrz 2008, 20:26
Ja dzisiaj zdałem, ale nie życzę nikomu tego co przeżywałem. Do tego nie mogłem dac poznać po sobie wszystkiego żeby mnie egzaminator nie wysłał na badania psychologiczne :)
Wiem że łatwo się mówi ale nie przejmujcie się porażkami , dążyć do celu i nie patrzeć na wszystko skoro już zdecydowaliście się na robienie prawka z nerwicą.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do